W całej warszawskiej serii pomiarowej od roku 1779, tylko stycznie roczników 2007, 1983 i 1975 są cieplejsze od tegorocznego.
Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wyniósł 1022,0 hPa, czyli znacznie powyżej normy z lat 1981-2010 (o 4 hPa). Najwyższe ciśnienie było dnia 20-ego (1043,1 hPa), najniższe 29-ego (997,8 hPa). Jeszcze większe wartości maksymalnego ciśnienia w XXI wieku pojawiły się w styczniu tylko w rocznikach 2006 i 2012.
Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100 za maximum, czyli zupełnie nasycenie powietrza parą wodną – wyniosła 85,4%, czyli o 1,6 punktu procentowego niżej od normalnej. Najwilgotniejsze dzień: 9 (wilgotność średnia dobowa 98,1%). Najsuchszym był dzień 15-ego (63,6% wilgotności względnej).
Średnia temperatura albo ciepłostan miesiąca to 2,6ºC, czyli aż o 4,5ºC wyższa od normalnej (1981-2010). Dodatnia anomalia temperatury stycznia była więc jeszcze większa, niż poprzedzającego grudnia. Średnia Tmax wyniosła 4,8°C, a średnia Tmin 0,4°C. Styczeń nie miał ani jednego dnia z całodobowym mrozem, co jest zjawiskiem zupełnie wyjątkowym; w okresie od 1951 roku zdarzyło się to tylko raz (w roku 1975).
Najcieplejszym dniem był 10-ty, którego średni ciepłostan to 7,5ºC (o 7,5 stopni wyższy od normalnego 1991-2019); najchłodniejszy zaś dzień 17-ty, którego ciepłostan -1,3ºC (tylko o 0,8 stopnia poniżej normy z tegoż okresu!). Termograf pokazywał maksimum 9,9ºC dnia 15-ego, minimum -4,7ºC (3-ego). Tylko w roku 1983 styczeń miał równie wysokie minimum absolutne. Bardzo silne mrozy stają się w Warszawie rzadkością. Jak widać z poniższego wykresu, od roku 2011 począwszy, ani razu nie było tutaj w styczniu mrozu dwudziestostopniowego, już nie mówiąc o trzydziestostopniowym (ten zanotowano ostatnio 8 stycznia 1987 roku).
Źródła: IMiGW-PIB, VarsoviaKlimat.pl.
Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 0, pogodnych 2, umiarkowanie chmurnych 7, chmurnych 20, całkowicie zachmurzonych 2. Średnie zachmurzenie nieba wyniosło 81%, co pokazuje, że styczeń roku bieżącego był mniej pogodny niż zwykle. Usłonecznienie (43,5 godzin) wynosi 94% normalnego (1981-2010).
Suma opadu atmosferycznego (niemal wyłącznie z deszczu) w styczniu wyniosła 28,8 mm, była więc w normie (27,0 mm 1981-2010). Dni z mierzalnym opadem (min. 0,1 mm) było 12, o 4 dni mniej niż przeciętnie; zwraca uwagę, że aż 68% sumy opadu całomiesięcznego spadło w czterech zaledwie dniach (28-31). Pokrywy śnieżnej w tym miesiącu oficjalnie (pomiary poranne) w ogóle nie było; faktycznie śnieg leżał na ziemi przez kilka godzin w dniu 29-ego (orientacyjnie odnotowałem 3 cm). Dzień 29-ego był pierwszym dniem sezonu jesienno-zimowego 2019/20, w którym pojawił się w Warszawie śnieg na ziemi; tym samym pobity został dotychczasowy rekord najpóźniejszej pokrywy śnieżnej (24 stycznia 1988). Dni z burzą (grzmotami), jak zwykle, w styczniu nie było.
Średnia prędkość wiatru (12,5 km/h) była znacznie mniejsza od normalnej (16,5 km/h). Był to ogólnie spokojny miesiąc, silniejsze wiatry wystąpiły w dniach 4, 21-22 stycznia. Styczeń odznaczył się absolutną dominacją wiatrów z kierunków zachodnich, przynoszących Warszawie atlantyckie masy powietrza. Mimo to, opadów atmosferycznych było bardzo mało aż do 29-ego, gdy to aktywny niż „Lolita” nasunąwszy się nad Bałtyk przyniósł na początku obfity śnieg, szybko przechodzący w deszcz.
W styczniu nie brakowało dni ciemnych i ponurych, jednak dni silnie zamglonych nie było wiele; odznaczyły się pod tym względem dni 9, 17, 25-26.
Średni stan wody w Wiśle (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) wyniósł tylko 96 cm, czyli – podobnie jak we wrześniu, październiku, listopadzie i grudniu – utrzymywał się w strefie stanów dolnych niskich. Po roku 1990, tylko styczeń 2016 miał jeszcze niższą wartość tego parametru (94 cm). Stan najwyższy wystąpił w dniu 1-ego (ledwo 160 cm), a najniższy w dniu 27-ego (79 cm). Niski stan wody wiślanej dowodzi kontynuacji długotrwałej posuchy i spadku poziomu wód tak powierzchniowych, jak i podziemnych; co w razie dalszego niedostatku opadów grozi u nas poważną suszą glebową już na wiosnę.
Styczeń ten w aspekcie termiczno-opadowym wykazuje podobieństwo do styczni lat 1796, 1975, 1994. We wszystkich tych rocznikach nastąpiły gorące sezony letnie. Czy tak będzie także w roku 2020?
VarsoviaKlimat.pl
*****
(Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PiB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się niekiedy różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMiGW-PIB).

![[83] Kwiecień 2026: Skrajnie suchy, lekko chłodny](https://varsoviaklimat.pl/wp-content/uploads/2026/05/2026.04.18-fot-1-238x178.jpg)
![[82] Marzec 2026: Rekordowo ciepły i skrajnie suchy!](https://varsoviaklimat.pl/wp-content/uploads/2026/04/2026.03.01-fot-5-238x178.jpg)
![[81] Luty 2026: „Wyjątkowo mroźny i śnieżny”… czy na pewno?](https://varsoviaklimat.pl/wp-content/uploads/2026/03/2026-02-28-fot-8-238x178.jpg)