RAPORTY MIESIĘCZNE (2019-2026)

Strona główna RAPORTY MIESIĘCZNE (2019-2026) Strona 7

[1] Pogoda w czerwcu 2019

Czerwiec roku bieżącego w Warszawie był w powszechności pogodny, bardzo suchy i gorący.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wyniósł 1017,7 hektopaskali, czyli był znacznie powyżej normy z lat 1981-2010 (o 3,3 hPa); podobna wartość wystąpiła w czerwcu 2015 roku.

Wilgotność średnia miesięczna – biorąc 100 za maximum czyli zupełnie nasycenie powietrza parą wodną – wyniosła 56,9%, czyli aż o 13,8 punktów procentowych niższa od normalnej. Najbardziej wilgotne dzień: 8 (wilgotność średnia dobowa 73,9%). Najsuchszy: 30 (37,5%).

Średnia temperatura albo ciepłostan miesiąca to 22,7ºC, aż o 5,9ºC wyższa od normalnej. Średnia Tmax 28,5°C, średnia Tmin 16,9°C. W całej historii instrumentalnych obserwacji pogody w Warszawie, czyli od roku 1779, nie było tak gorącego czerwca.

Żadnego dnia miesiąca nie można nazwać chłodnym; najniższa Tmax wyniosła 23,8°C w dniu 1-ego. Dni gorących/upalnych (Tmax ≥ 25,0°C) było aż 27, tylko trzy dni (1, 17, 28) były nieco chłodniejsze. Dni upalnych (Tmax ≥ 30,0°C) było 7, to bardzo wiele nie tylko jak na czerwiec, ale i na lipiec czy sierpień. Najgorętszym dniem był 26-ty, którego średni ciepłostan to 27,9ºC, najchłodniejszy zaś dzień 1-y, którego ciepłostan 19,0ºC. Termograf pokazywał maksimum 35,3ºC dnia 26-ego po południu, minimum 12,1ºC nad ranem dnia 29-ego.

Stan nieba: dni bardzo pogodnych 7, pogodnych 14, umiarkowanie chmurnych 8, tylko jeden dzień był chmurny (21). Średnie zachmurzenie nieba wyniosło 44%, a w stanie normalnym to 60%, co pokazuje, że czerwiec roku bieżącego był pogodny. A co za tym idzie, liczba godzin słonecznych była bardzo wysoka i wyniosła 316,2.

Dni z (mierzalnym, min. 0,1 mm opadu) deszczem było tylko 7 (norma 13); dni z burzą (grzmotami) były 4 (norma 5).

Miesiąc ten był przeciętnie wietrzny (średnia prędkość wiatru 13,7 km/h); najbardziej wietrzny był dzień 27. Dominowały wiatry z kierunków wschodnich i północnych, choć normalnie przeważają wiatry zachodnie.

Deszcze padały rzadko i nieobficie, ogólnie wody z deszczu spadło 18,2 milimetrów, co stanowi zaledwie 26% sumy przeciętnej dla czerwca; miesiąc ten był więc bardzo posuszny.

Średni stan wody w Wiśle (punkt pomiarowy Bulwary) wyniósł 154 cm; najwyżej 327 cm w dniu 1-ego (fala wezbraniowa po majowych deszczach, obfitych zwłaszcza na południu kraju), najniżej 82 cm (strefa stanu dolnego niskiego) w dniu 30-ego.

Wielu mieszkańców naszego miasta skarżyło się w tym miesiącu na upały; jak się wydaje, gwałtownie wzrosła sprzedaż wentylatorów i klimatyzatorów.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora i na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie.

[3] Pogoda w sierpniu 2019

Sierpień roku bieżącego w Warszawie był w ogólności w typowym stopniu pogodny, jednak suchy, i bardzo ciepły.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wyniósł 1016,9 hektopaskali, czyli powyżej normy z lat 1981-2010 (o 2 hPa); ta sama średnia wartość miesięczna wystąpiła w sierpniu rok wcześniej.

Wilgotność średnia miesięczna – biorąc 100 za maximum czyli zupełnie nasycenie powietrza parą wodną – wyniosła 58,4%, czyli aż o 13,9 punktów procentowych niższa od normalnej. Najbardziej wilgotny dzień to 2 (wilgotność średnia dobowa 72,4%). Najsuchszy: 27 (47,4%).

Średnia temperatura albo ciepłostan miesiąca to 21,0ºC, aż o 2,6ºC wyższa od normalnej (1981-2010). Średnia Tmax 26,7°C, średnia Tmin 15,4°C. W całej autorskiej serii temperatury warszawskiej cieplejsze były tylko sierpnie (kolejno od najgorętszego) w latach: 2015, 1807, 1781, 1784, 1992, 1846, 1939, 2018.

W całym miesiącu tylko 3 dni można nazwać relatywnie chłodnymi (w odniesieniu do normy 30-letniej): 2-3 i 14-15, przy czym ten ostatni tylko z racji niskiej Tmin (9,5°); najniższa Tmax wyniosła 20,4°C w dniu 2-ego. Dni gorących (Tmax 25,0-29,9°C) było 22, a upalnych (Tmax ≥ 30,0°C) 5; kiedyś tyle ich bywało średnio w całym roku. Najgorętszym dniem był 29-ty, którego średni ciepłostan to 26,2ºC, najchłodniejszy zaś dzień 2-gi, którego ciepłostan 17,1ºC. Termograf pokazywał maksimum 32,6ºC dnia 29-ego po południu, minimum 9,5ºC nad ranem dnia 15-ego.

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 6, pogodnych 6, umiarkowanie chmurnych 17, chmurnych 2. Średnie zachmurzenie nieba wyniosło 50%, a w stanie normalnym to 54%, co pokazuje, że sierpień roku bieżącego był przeciętnie pogodny. Liczba godzin słonecznych była nieco większa od normalnej i wyniosła 251,8.

Dni z mierzalnym deszczem (min. 0,1 mm opadu) było 10 (norma 12); dni z burzą (grzmotami) były 3, czyli niewiele (norma 5). Wody z deszczu spadło 33,8 mm, czyli zaledwie 54% normy, co oznacza, że sierpień był trzecim z rzędu miesiącem z niedoborem opadu.

W sierpniu przeważały wiatry słabe (średnia prędkość 10,8 km/h); w pierwszej połowie miesiąca z kierunków zachodnich, w drugiej – ze wschodnich.

Średni stan wody w Wiśle (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) wyniósł 56 cm; najwyżej 134 cm w dniu 19-ego, najniżej 33 cm (strefa stanu dolnego niskiego) w dniu 10-ego. Stan wody był ogólnie bardzo niski.

W aspekcie termiczno-opadowym, sierpień tegoroczny wykazuje istotne podobieństwo do sierpnia 1939.

VarsoviaKlimat.pl

*****

(Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora i na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PiB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych).

[18] Listopad 2020 był ciepły i suchy; brak niżów, słabe wiatry

Tegoroczny listopad jest szóstym z kolei miesiącem cieplejszym od normalnego. Miał przy tym skrajnie niską sumę opadu, w przeciwieństwie do bardzo mokrego października.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wyniósł 1024,6 hPa, a więc całkowicie dominowało wysokie ciśnienie atmosferyczne, dużo wyższe od przeciętnego (o 8,1 hPa). Bardzo zbliżona wartość wystąpiła w roku 2018, gdy opadów też było mało, oraz w 2011, gdy listopad wyróżnił się absolutną posuchą. Ciśnienie sięgnęło najwyżej w dniu 21 (1033,4 hPa), najniżej spadło 3 (1015,6 hPa). Odwrotnie niż w październiku, gdy nie pojawił się nad Warszawą żaden silny układ wyżowy, w listopadzie nie było u nas właściwie żadnego niżu, co jest zjawiskiem nadzwyczajnym. Tak wysokiej wartości najniższego ciśnienia w historii obserwacji jeszcze w listopadzie nie było. Tak trwałą stabilność w atmosferze trudno znaleźć w listopadowej przeszłości stolicy.

Średnia temperatura albo ciepłostan tegorocznego listopada to 5,8°C, czyli aż o 2,6°C powyżej średniej z okresu 1981-2010; zbliżone odchylenie na plus miał październik. Ostatnio listopad zimniejszy od przeciętnego mieliśmy tutaj w roku… 2007.

Średnia Tmax wyniosła 8,0°C (+2,2 st. wobec przeciętnej), średnia Tmin 3,6°C (+3,0 st.). Najcieplejszym dniem był 3, jego średni ciepłostan 12,6°C; najchłodniejszym zaś 26 (-0,2°C). Maximum absolutne 16,0°C (dnia 3), minimum -4,9°C (26 nad ranem). Najwyższa temperatura wyższa od normalnej o 2,3 st., a najniższa o 2,4 st.. W zakresie temperatur, tegoroczny listopad jest podobny do ubiegłorocznego. Dni z przymrozkami było 5, przeciętna ich liczba to… 13.

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100 za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wyniosła 86,7%, była więc niższa od normalnej (1981-2010) o 2 punkty procentowe. Najwilgotniejszy dzień 3 (średnia wilgotność 97,1%), najsuchszy 10 (70,5%).

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 0, pogodnych 3, umiarkowanie chmurnych 6, chmurnych 18, całkowicie zachmurzonych 3. Średnie zachmurzenie nieba wyniosło 80%, było więc nieco większe od typowego (76%); usłonecznienie (48,7 h wg obliczenia) takoż mniejsze od średniego (53,0 h). Tak więc, choć suma opadu była bardzo niska, to listopad był tak chmurny i mało słoneczny, jaki zwykle bywa.

Suma opadu atmosferycznego (z deszczu) wyniosła 8,7 mm, czyli zaledwie 22% normy 30-letniej. Dni z mierzalnym opadem (min. 0,1 mm) było 12, czyli o 3 mniej niż normalnie powinno, w dodatku aż w ośmiu z nich były to opady bardzo słabe (poniżej 1 mm). Burz (z grzmotami) nie było.

Jak wspomniano, atmosfera w listopadzie była ogólnie bardzo stabilna; średnia całomiesięczna prędkość wiatru (12,2 km/h) jest więc znacznie mniejsza od normalnej (15,0 km/h). Nie było żadnego dnia z wichurą, czy choćby bardziej silnym wiatrem. A przecież późna jesień i zima to tradycyjna pora tzw. orkanów.

Listopad wypadł bardziej „tradycyjnie” w zakresie jesiennych mgieł. Dni ponure, z niskim zachmurzeniem były częste, a w dniach 6, 7 i 18 zamglenia były silne. Wiele było dni z powietrzem bardzo wilgotnym (całodobowa względna wilgotność 90% i więcej), jednak nie przekładało się to na obfite opady, a najczęściej mierzalnych opadów nie notowano.

Biorąc pod uwagę, że w kontraście do października listopad był miesiącem właściwie posusznym, nie dziwi znaczny spadek poziomu wody wiślanej (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) w ostatnim miesiącu jesiennym, w stosunku do października. Jej średnia wysokość wyniosła 128 cm (październik 180), co jest wartością niską, przy czym w drugiej połowie miesiąca wykazywała silną tendencję spadkową (od 181 do 88 cm).

W swoich podstawowych parametrach termiczno-opadowych październik tegoroczny jest (jak wspomniano) podobny do ubiegłorocznego; dość podobny (nieco chłodniejszy) był ten z roku 2018, a także 1951. Rzecz jasna, listopadów o podobnej temperaturze było więcej, jednak nie były one tak suche; a gdy miały podobne sumy opadowe, to były chłodniejsze, a niekiedy wręcz zimowe (np. te z lat 1993, 1956, 1920).

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[36] Maj 2022: umiarkowanie ciepły, niewiele deszczu

Tegoroczny maj wielu odebrało jako wyjątkowo chłodny. Atoli dane statystyczne wskazują, że jego temperatura średnia jest tylko nieco niższa od średniej wieloletniej, i to tej dotyczącej wieku XXI, czyli okresu 2001-2021. W zestawieniu do starszych norm (30-letnich okresów referencyjnych), miesiąc ten jest normalny pod względem temperatury. Jest też stosunkowo suchy.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wyniósł 1017,3 hPa (najwyższy w maju od roku 2018), o 2,1 hPa powyżej przeciętnego. Ciśnienie atmosferyczne sięgnęło najwyżej w dniach 9-10 (1028,6 hPa, czyli 1,9 hPa powyżej średniej wieloletniej dla tego parametru), najniżej spadło 28-ego (1009,4 hPa, wyższe od najniższego normalnego aż o 7,7 hPa). Tak wysokiej wartości tego parametru nie było w maju od roku 2003. W miesiącu tym nie pojawiły się żadne głębokie układy niżowe.

Średnia temperatura maja to 14,0°C, czyli o 0,4 stopnia poniżej wartości dla okresu 2001-2021, jednak o 0,3 st. powyżej średniej dla ćwierćwiecza 1976-2000. Średnia Tmax wyniosła 19,5°C (ostatnio wyższa była w roku 2018), średnia Tmin 8,6°C (bliska średniej wieloletniej). Najcieplejszy dzień: 12, jego średni ciepłostan 20,9°C; najzimniejszy zaś przypadł nietypowo, bo w końcu miesiąca – był to 28 (10,5°C). Maximum absolutne 27,8°C (dnia 20), a minimum 2,9°C (18). Co roku dużo mówi się w mediach o przymrozkach majowych; jednak w Warszawie (na standardowej wysokości 2 m nad gruntem) są one rzadkie, ostatnio przymrozek majowy odnotowano tutaj w roku 2017.

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 57,5%; to wartość znacznie niższa od średniej. Najwilgotniejszy dzień: 25 (średnia wilgotność 92,7%), najsuchszy: 10 (35,0%, tak suchego dnia nie było w maju od roku 2009). Dzień 25 wyróżnił się zamgleniem. Dni parnych (średnia temperatura punktu rosy ≥16,0°C) nie było; w maju występują rzadko (ostatnio w roku 2019).

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 1, pogodnych 9, umiarkowanie chmurnych 17, chmurnych 4, całkowicie zachmurzonych 0. Średnie zachmurzenie nieba wynosi 56% (bliskie normalnemu). Usłonecznienie w maju większe od przeciętnego (246,9 h wg wobec 235,8 h).

Suma opadu atmosferycznego wynosi 39,5 mm; to niewiele, bo tylko 71% średniej wieloletniej (1991-2020). Największy opad dobowy: 9,1 mm (20, 31). Dni z opadem było 11 (normalnie 13). Dni z burzą (grzmotami) nie było, co się bardzo rzadko zdarza w maju, miesiącu który stanowi właściwy początek sezonu burzowego. Co prawda poprzedni maj bezburzowy był w roku 2020, ale wcześniejszy przed tym dużo dawniej, bo w roku… 1987. Śnieg w maju się nie pojawił.

Średnia prędkość wiatru (13,9 km/h) jest większa od normalnej (12,9 km/h). Silniejsze wiatry wystąpiły w dniach 20-22, gdy to przechodzące nad Bałtykiem układy niżowe przyniosły deszcz, przerywający posuchę panującą w pierwszych dwóch dekadach miesiąca.

W pierwszych dwóch dekadach maja kierunki wiatru były zmienne, daje się jednak zauważyć istotny udział północnych wiatrów, ogólnie suchych, podczas gdy w ostatniej dekadzie dominowały zachodnie, wilgotniejsze.

Średni stan wody wiślanej w maju (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) to 102 cm, jest więc w dolnej strefie stanów niskich. Najwyższy poziom to 158 cm w dniach 1-2-ego, najniższy 67 cm (27). Wody w rzece było mało.

Maj 2022 roku ma tę samą temperaturę średnią (14,0°C) – oraz podobne sumy opadu – co jego poprzednicy z lat 2006 i 1989.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[23] Kwiecień 2021 był mokry i najzimniejszy od 24 lat

Średnia temperatura tegorocznego kwietnia jest niższa od wartości średniej o 2 stopnie, i znajduje się o 1,5 stopnia poniżej dolnej granicy normy wieloletniej (okresu referencyjnego 1991-2020). Poprzedni kwiecień zimniejszy od tegorocznego przypadł w roku 1997, co zauważono w licznych mediach, wyciągających wniosek o wyjątkowym, a nawet „skandalicznym” zimnie tego miesiąca. Jednak gdy się przyjrzeć parametrom bliżej, to okazuje się, że „z tym zimnem” nie należy przesadzać, z szeregu powodów. Jego temperatura nie była skrajnie niska, wspomniany kwiecień 1997 miał wartość 5,3°C; od roku 1991 pięć kwietni miało wartości porównywalne (co najwyżej większe o 0,7°C), a mianowicie w latach 1992, 2001, 2003, 2013 i 2017. Trzeba podkreślić, że względnie skrajny charakter chłodu tegorocznego kwietnia ukazuje się wyłącznie na tle ostatniego (historycznie rekordowo ciepłego) 30-lecia, oraz – w mniejszym stopniu – okresu 1981-2010. Gdy spojrzymy na 30-lecia referencyjne 1971-2000 i 1961-1990, to kwiecień tegoroczny prawie mieści się w granicach normy, a dla okresów wcześniejszych już bez słowa „prawie”.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wyniósł 1015,6 hPa, nieco wyższy od normalnego (o 0,9 hPa); w ciągu miesiąca dominowało więc umiarkowane ciśnienie. Sięgnęło ono najwyżej w dniu 13-ego (1023,7 hPa), najniżej spadło 6-ego (999,3 hPa); ta pierwsza wartość poniżej przeciętnej, ta druga w normie, nie było więc w tym miesiącu żadnych nadzwyczajnych skrajności ciśnienia powietrza.

Średnia temperatura kwietnia to 7,2°C. Średnia Tmax wyniosła 11,8°C (1,8 st. poniżej dolnej granicy szeroko rozumianej normy), średnia Tmin 2,5°C (-1,1 st. wobec tegoż parametru). Najcieplejszym dniem był 12, jego średni ciepłostan 14,3°C; najchłodniejszym zaś 7-my (1,5°C). Maximum absolutne 21,1°C (dnia 1), minimum -1,9°C (7 nad ranem). W licznych informacjach medialnych ostrzegano przed niezwykle silnymi, niszczycielskimi przymrozkami (a nawet mrozem); jednak przymrozki w kwietniu to rzecz normalna, a wartość -1,9°C jest nawet wyższa od średniej wieloletniej najniższej temperatury kwietnia (-2,9°C). Dni z przymrozkami było 7, przeciętnie bywa 5.

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100 za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wyniosła 65,7%, niemal równa przeciętnej dla 30-lecia 1991-2020 (65,8%), ale – podobnie jak minionego marca – była niższa od wartości dawniejszych okresów referencyjnych. Najwilgotniejszy dzień: 17 (średnia wilgotność 95,2%), najsuchszy: 28 (41,0%).

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 1, pogodnych 5, umiarkowanie chmurnych 15, chmurnych 7, całkowicie zachmurzonych 2. Średnie zachmurzenie nieba wyniosło 65%, czyli większe od przeciętnego (58%); w związku z czym usłonecznienie (160,5 godzin wg obliczenia) jest dość skromne (87% normalnego).

Suma opadu atmosferycznego (wody) była wysoka i sięgnęła 58,2 mm (163% średniej wieloletniej); największa w tym miesiącu od 2001 roku. Płatki śniegu pojawiały się w powietrzu w dniach 7-8 i 13-14, nie tworząc jednak pokrywy na ziemi. Dni z mierzalnym opadem (min. 0,1 mm) było 15, o 4 więcej niż normalnie, trzeba jednak zwrócić uwagę na silną koncentrację opadów w jednym tygodniu (12-18), gdy spadło aż 81% sumy opadu całomiesięcznego. Przyczyną tego był wpływ tzw. niżu genueńskiego, o nazwie „Xander”; w dniach 17 i 18 wystąpiły pierwsze w tym roku burze z piorunami. Druga z nich srożyła się w godzinach późnowieczornych, towarzyszyły jej liczne błyskawice i silne grzmoty, nieczęste w kwietniu.

Średnia prędkość wiatru w kwietniu (14,2 km/h) jest nieco większa od przeciętnej. Porywy wiatru typu szkwałowego (połączone z przelotnymi opadami deszczu lub deszczu ze śniegiem) występowały w dniach 1, 3, 5 i 22-23. Nie było jednak wichur zwanych „orkanami” (związanych z gwałtownymi najściami głębokich układów niżowych z kierunków zachodnich). Aura była ogólnie zmienna, dominujące okresy dotkliwych chłodów przeplatały się z krótkimi, jednak znacznie cieplejszymi (trzykrotnie temperatura sięgała 20-21 stopni), co przypominało stare przysłowie „kwiecień-plecień co przeplata, trochę zimy, trochę lata”. W kwietniu zdecydowanie dominowały zimne wiatry zachodnie ze składową północną, tylko w dniach 9-12, 19-21 oraz 28-29 wiatry południowe ze składową wschodnią bądź zachodnią przynosiły wspomniane, krótkotrwałe ocieplenia.

Sześciodniowy okres 13-18 wyróżnił się aurą bardzo deszczową, ciemną, pochmurną, niemal bez słońca, a w dwóch dniach 17-18 gęste mgły (ograniczające widoczność nawet do 50-100 metrów) utrzymywały się do późnych godzin porannych.

Średnia wysokość wody wiślanej w kwietniu (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) wyniosła 196 cm, czyli dominowały dolne średnie stany wody. To najwyższa wartość dla kwietnia od roku 2015, a jednak – mimo stosunkowo wysokich opadów deszczu – to ciągle dużo poniżej normy ostatnich trzydziestu lat, co jest ważnym sygnałem, że do trwałego podniesienia poziomu wód powierzchniowych i podziemnych potrzeba dużo więcej mokrych miesięcy – a nawet lat – w regionie środkowego Mazowsza. Najwyższy poziom to 320 cm w dniu 21-ego, najniższy 128 cm (15).

Miesiąc temu pisałem, że dla poprawy stanu wegetacji w rejonie stolicy w tegorocznym sezonie wiosennym potrzebne są „solidne” deszcze w kwietniu i maju; w kwietniu takowe się pojawiły, poprawiając stan wilgotności w powierzchniowych warstwach gleby, co dobrze rokuje dla tegorocznych zbiorów. Jednak teraz trzeba aby deszcze nie zawiodły w maju i czerwcu, ostatecznie zapobiegając suszy w sezonie letnim.

W zakresie średniej temperatury i opadu atmosferycznego, kwiecień tegoroczny jest podobny np. do kwietni lat 1975, 1945, 1919, 1903.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[81] Luty 2026: „Wyjątkowo mroźny i śnieżny”… czy na pewno?

[81] Luty 2026: „Wyjątkowo mroźny i śnieżny”… czy na pewno? 

Prawie do samego końca tegorocznego lutego byliśmy w mediach bombardowani dramatycznymi informacjami o rzekomo niesłychanej, niezwykłej, niesamowicie mroźnej i śnieżnej zimie. W rzeczy samej, przez pierwsze 23 dni miesiąca leżał na ziemi śnieg w stolicy, a część płytkich akwenów pozostawała pokryta lodem. Podkreślano, że „coś takiego” nie wydarzyło się w stolicy od „wielu lat”. Czy te sensacyjne „niusy” znajdują uzasadnienie w danych klimatycznych? Okres bezprecedensowego w dziejach obserwacji ocieplenia ma swój początek w roku 2014. Ale nawet w tym okresie luty 2026 roku nie jest najzimniejszym; palmę pierwszeństwa dzierży luty 2018 (Tśr -3,1°C). Spójrzmy jednak na lute dawniejsze (sprzed 2014 roku). Cofając się w czasie widać, że lute z następujących roczników są równie zimne bądź zimniejsze od tegorocznego: 2012, 2011, 2006, 2005, 2003, 1996, 1994, 1991, 1986, 1985, 1983, 1979, 1978, 1976, 1970, 1969, 1965, 1964, 1963, 1962, 1960… i tak dalej. Okres 1971-2000 jest pierwszym (najdawniejszym) okresem referencyjnym, który pozwala zaliczyć luty 2026 roku do kategorii zimnych. Dla wszystkich dawniejszych 30-letnich okresów referencyjnych (od 1961-1990 począwszy) tegoroczny luty… znajduje się w granicach normy. A więc, czy jest on zimny, czy nie? Jest, ale tylko w kontekście ostatnich (skrajnie ciepłych) dwunastu lat. W moim rankingu historycznym, 48% wszystkich lutych jest zimniejszych od tegorocznego; inaczej mówiąc, w skali całego okresu warszawskiej serii historycznej temperatury, luty 2026 jest termicznie po prostu średni, przeciętny.

Ciekawostką (czy tylko?) jest to, że w tym ponoć „wyjątkowo mroźnym” miesiącu padł historyczny dobowy rekord termiczny… ale nie zimna, tylko ciepła! 28 lutego na Okęciu odnotowano +16,3°C (poprzedni rekord: +13,0°C z roku 1966).

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wynosi 1012,1 hPa, jest więc niski, niższy od normalnego o 4,8 hPa. Ciśnienie atmosferyczne (4 dobowe terminy obserwacji) sięgnęło najwyżej w dniu 26 (1029,9 hPa, o 6,1 hPa poniżej średniego dla tego parametru). Najniżej spadło w dniu 13 (984,7 hPa – aż o 9,9 hPa poniżej wartości średniej wieloletniej, najniższe w lutym od 1999 roku).

Średnia temperatura lutego wynosi -2,5°C i jest o 2,1 st. niższa od normalnej z 30-lecia 1991-2020. Średnia Tmax 0,5°C (-1,9 wobec normalnej); Tmin -5,6°C (-2,4). Najcieplejszy dzień: 28, jego średni ciepłostan 7,8°C; najzimniejszy zaś 2 (-14,6°C). Maximum absolutne: 16,3°C (dnia 28, +6,2° wobec średniego). Minimum: -19,5°C (3-ego, -6,6° wobec średniego, to najniższa temperatura w lutym od roku 2012). Nie zostały w tym miesiącu pokonane żadne najniższe dobowe rekordy termiczne (stacja Okęcie 1933-2025), daleko do tego. Co jednak nie przeszkadzało mediom głosić, że „zaatakowały niezwykle siarczyste mrozy” (zwłaszcza na początku miesiąca w kółko to powtarzano).

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 81,1% i jest mniejsza od normalnej (83,5%). Najwilgotniejszy dzień: 12 (średnia wilgotność 97,5%), najsuchszy: 3 (58,0%). Dni parne (ze średnią dobową temperaturą punktu rosy 16,0°C+) nie występują u nas w lutym. Średnia wartość TPR dla całego miesiąca wynosi -6,3°C (-2,6 wobec średniej wieloletniej). Maximum: 3,9°C (dnia 23).

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 4, pogodnych 2, umiarkowanie chmurnych 5, chmurnych 11, całkowicie zachmurzonych 6. Średnie zachmurzenie nieboskłonu wynosi 78% i jest nieco większe od normalnego (76%). Usłonecznienie w lutym (76,0 h wg własnego obliczenia) stanowi 30,3% możliwego (normalnie 28,4%). Dni 1-3, 20, 26 i 28 wyróżniły się jasnym słońcem i błękitnym niebem. Smog z podwarszawskich „kopciuchów” wisiał nad miastem kilkakrotnie, atoli nie tak gęsty jak w styczniu. Zamglenia w dniach 6-7, 12, 22.

Opady w tym miesiącu były skromne, ich suma (18,5 mm wody) stanowi tylko 61% średniej wieloletniej. Aż 64% tegoż opadu przypada na deszcz, co padał w jednym dniu (22-ego). W dniu 8 padała marznąca mżawka (powodująca gołoledź). Dni z mierzalnym opadem (≥ 0,1 mm) w całym miesiącu było 12 (średnia: 14). Maksymalny opad dobowy: 11,9 mm (dnia 22). Nie było burz (grzmotów).

Przez większość miesiąca media pełne były informacji – a raczej zapowiedzi – potężnych śnieżyc. W regionie stołecznym nic z tego się nie sprawdziło, śnieg padał tylko w trzech dniach, w sumie spadły zaledwie 4 centymetry (średnio w lutym spada 14 cm). Utrzymująca się dość długo (od 1 do 23 lutego, najwięcej takich dni w lutym od 2012 roku) pokrywa śniegu na ziemi (pochodząca w lwiej części z opadów grudniowo-styczniowych) maskowała fakt, że w lutym mieliśmy właściwie do czynienia z klimatyczną posuchą. Najwyższa pokrywa śniegu na ziemi to 20 cm (dni 4-5), a więc wysoka jak na warszawskie warunki (najwyższa w lutym od 2010 roku, średnia wieloletnia tego parametru to 13 cm). Zsumowana pokrywa śniegu wynosi 268 cm (średnia to 135 cm), największa w lutym od 2010 roku.

W świetle tych faktów wydawałoby się, że wraz z poważnymi roztopami wiosennymi, mazowiecka gleba zostanie należycie zasilona w wodę na start sezonu wegetacyjnego. Niestety, tegoroczne roztopy raczej nie spełniły tej roli w stopniu wystarczającym, bo po pierwsze: nastąpiły wcześnie – początkowo w drugiej dekadzie lutego, a następnie bardzo gwałtownie w ostatniej dekadzie. Pierwsza fala odwilży spowodowała stopnienie wierzchniej, lekkiej pokrywy, z której woda spłynęła do cieków wodnych zamiast wsiąkać w grunt ciągle pokryty w dolnej części starą, zmrożoną warstwą śniegolodu. Po drugie: w końcówce miesiąca nastąpiły dni słoneczne z Tmax dwucyfrową, skutkującą nadmiarowym parowaniem wody roztopowej pochodzącej ze starej, zmrożonej warstwy śniegu. Znowu, ograniczając nawadnianie gleby. Dlatego dla uniknięcia wiosennej suszy niezbędne są w obecnym sezonie znaczne opady w marcu i kwietniu.

Luty był spokojny w atmosferze. Średnia prędkość wiatru (śrpw) w tym miesiącu (12,4 km/h) jest mniejsza od normalnej (14,6 km/h). Nie było ani jednego dnia z silnym wiatrem (śrpw 20,0+ km/h), co się bardzo rzadko zdarza (ostatnio w roku 2018, a wcześniej w… 1968). Najbardziej wietrzny dzień lutego (5) ma śrpw wynoszącą zaledwie 18,7 km/h (średnia wieloletnia dla tego parametru to 26,6 km/h). Najsilniejszy poryw wiatru (45,0 km/h dnia 23-ego) jest dużo słabszy od średniego wieloletniego (68,7 km/h); to najniższa wartość tego parametru w lutym od… 1954 roku. W pierwszej dekadzie przeważały wiatry wschodnie, później były zmienne, a w ostatnich dniach lutego południowo-wschodnie wiatry przyniosły powiew przedwiośnia.

Stany wody wiślanej* przez prawie wszystkie dni pozostawały w strefie niskiej – w dniach 1-16 oraz 22-26 dolnej, a w dniach 17-21 i 27 górnej. W jednym dniu był stan średni dolny. Jej średni stan całomiesięczny (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) wynosi 205 cm. Najwyższy poziom (z tejże godziny) to 289 cm (dnia 28), najniższy 172 cm (6).

W podstawowych parametrach (temperatura, opad, suma pokrywy śniegu) luty tegoroczny jest najbardziej podobny do lutego 1897 roku.

VarsoviaKlimat.pl

* „W dniu 01/11/2025 na stacji Wwa-Bulwary nastąpiła zmiana rzędnej zera wodowskazu. W związku z tym wartość zmierzonego stanu wody automatycznie będzie wyższa.” [+100cm].

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie oraz innych źródeł (m. in. Open-Meteo), a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[30] Listopad 2021: przeciętny… ale dopiero teraz

Listopad 2021 roku w zakresie temperatury i opadu atmosferycznego mieści się w granicach normy… jednak takiej nader nowej, 20-letniej. Podobnie jak w przypadku tegorocznego października, także listopad należy uznać za ciepły, a nawet bardzo ciepły nie tylko wobec dawnych norm, lecz nawet obecnej „oficjalnej” normy 30-letniej 1991-2020. Mówiąc dobitnie: ten listopad jest przeciętnym dla XXI stulecia. Dla okresów dawniejszych okazał się ciepłym.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wyniósł 1015,2 hPa, jest więc niższy od średniego wieloletniego (1016,9 hPa). Ciśnienie atmosferyczne sięgnęło najwyżej w dniu 10-ego (1033,6 hPa), najniżej spadło 29-ego (993,3 hPa, to najniższe jak dotąd ciśnienie w tym roku). W miesiącu tym wysokie ciśnienie dominowało w środku miesiąca, poza tym przeważały układy niżowe.

Średnia temperatura listopada to 5,3°C i jest w granicach normy z ostatnich 20 lat, jednak gdy się spojrzy na 30-lecie 1991-2020, to okazuje się, że jest powyżej jej górnej granicy (5,1°C). Średnia Tmax wyniosła 7,5°C, średnia Tmin 3,2°C (+0,4 st. wobec górnej granicy normy). W listopadzie były tylko 4 dni z przymrozkami (średnio bywa 10), i były bardzo słabe. Najcieplejszym dniem był 20-ty, jego średni ciepłostan 10,6°C; najzimniejszym zaś 27-my (1,1°C). Maximum absolutne 13,8°C (dnia 4), a minimum -1,8°C (11 nad ranem); ta pierwsza wartość jest niższa od średniej wieloletniej o 1 stopień, za to ta druga – wyższa aż o 4,6 stopni. Oznacza to, że o wysokiej średniej temperaturze miesiąca nie przesądziły jakieś nadzwyczajnie ciepłe dni, tylko brak dni bardzo zimnych (i mroźnych).

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 88,0% i jest o 0,5 punktu procentowego niższa od przeciętnej dla 30-lecia 1991-2020. Najwilgotniejszy dzień: 17 (średnia wilgotność 97,3%), najsuchszy: 5 (74,1%). Dni parne (średnia temperatura punktu rosy ≥16,0°C) w listopadzie nie występują.

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 2, pogodnych 1, umiarkowanie chmurnych 8, chmurnych 16, całkowicie zachmurzonych 3. Średnie zachmurzenie nieba wyniosło 79%, czyli bliskie normalnemu (77%). Dlatego usłonecznienie w tym miesiącu było przeciętne (52,6 h wg obliczenia, prawie równe normalnemu).

Również suma opadu miesięcznego (35,4 mm wody) jest niemal równa średniej wieloletniej. Dni z opadem jest 15 (normalnie 13). Dni z burzą (grzmotami) nie było. W moim rejonie nie odnotowałem gradobicia ani krupy śnieżnej. Pokrywa śnieżna (jednocentymetrowa) pojawiła się w jednym dniu (27).

Średnia prędkość wiatru (15,3 km/h) jest większa od przeciętnej (13,9 km/h). Silny wiatr zachodni w dniach 18-20 był związany ze znaczną różnicą ciśnień między niżem skandynawskim a wyżem ulokowanym na południe od Polski. Takie sytuacje baryczne są typowe dla późnej jesieni, a jednak w przeszłości bywały bardziej intensywne. W związku z dominacja w tym miesiącu cyrkulacji strefowej (zachód-wschód), wiatry były naprzemiennie zachodnie i wschodnie, najczęściej o składowej południowej, co zapobiegało silnym spadkom temperatury (choć niektóre popularne media – jak zwykle w listopadzie – raz po raz zapowiadały „ataki zimy”).

Średni stan wody wiślanej w listopadzie (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) wynosi 82 cm, był więc bardzo niski i mało się zmieniał. Najwyższy poziom to ledwie 96 cm w dniu 8-ego, najniższy 72 cm (20).

Zbliżone parametry do tegorocznego miały listopady np. w latach 2015, 1986, 1978, 1913.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[43] Grudzień 2022: a jednak termicznie przeciętny

Na krótko przed świętami Bożego Narodzenia wydawało się, że tegoroczny grudzień po wieloletniej przerwie wykaże przewagę tzw. „prawdziwej zimy”, czyli dominacji śniegu i mrozu. A jednak nie. Epizod zimowy (w dniach 12-19) tak rozeźlił Ocieplenie Klimatyczne, że na jego rewanż – w postaci potężnej odwilży – nie trzeba było długo czekać, jeszcze przed świętami śnieg znikł, i żeby nie było wątpliwości kto tu rządzi, przed Nowym Rokiem nastąpiło wielkie ciepło. W rezultacie, w aspekcie termicznym, w mojej klasyfikacji (z okresem referencyjnym 1961-1990 jako punktem odniesienia) grudzień zapisał się nawet jako… lekko ciepły.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wyniósł 1016,3 hPa, jest więc nieco wyższy od przeciętnego (1016,1 hPa), mimo to jest najwyższy w grudniu od 2018 roku. Ciśnienie atmosferyczne sięgnęło najwyżej w dniu 19-ego (1039,5 hPa, o 2,5 hPa powyżej normalnego dla tego parametru), najniżej spadło 12 (1001,2 hPa, aż o 7 hPa większe od normalnego minimum). W grudniu nie nawiedzały stolicy szczególnie głębokie niże, mimo to suma opadu atmosferycznego nie była niska.

Średnia temperatura grudnia to 0,4°C, czyli o 0,6 stopnia powyżej wieloletniej (1991-2020). Średnia Tmax wyniosła 2,2°C, Tmin -1,5°C. Najcieplejszy dzień: 31, jego średni ciepłostan aż 7,2°C; najchłodniejszy zaś 14 (-9,4°C). Maximum absolutne 14,1°C (dnia 31, to rekordowo wysoka Tmax dla tego dnia), minimum -14,3°C (14).

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 88,1%, jest więc nieco niższa od normalnej (1991-2020). Co ciekawe, była mniejsza od listopadowej. Tradycyjnie to grudzień miał (średnio) większą od listopada wilgotność względną, jednak zarysowuje się ostatnio tendencja zamiany miejscami tych miesięcy (w dekadzie 2011-2020 grudzień ma nieco niższą wilgotność od listopada). Najwilgotniejszy dzień: 6 (średnia wilgotność 97,6%), najsuchszy: 29 (68,2%). Niskim zachmurzeniem z zamgleniem (raczej porannym) wyróżniły się dni 1-2, 4, 6, 10, 23-24, jednak gęstsze mgły pokryły miasto tylko 22 i 25.

Dni parne (średnia temperatura punktu rosy ≥16,0°C) nie występują u nas w grudniu.

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 0, pogodnych 2, umiarkowanie chmurnych 5, chmurnych 13, całkowicie zachmurzonych 11. Średnie zachmurzenie nieboskłonu wynosi 89%, to znacznie powyżej normalnego (78%). Usłonecznienie w grudniu (24,2 h wg własnego obliczenia) jest małe, gdyż wynosi tylko 71% średniego. Najbardziej ponura była pierwsza dekada miesiąca, stanowiąca przedłużenie szarugi panującej w drugiej połowie listopada. Trzeba jednak zaznaczyć, że grudniowa ciemność była przerywana w dniach 14, 19 i 30, gdy błękitne niebo i jasne (choć niskie) Słońce pocieszało spragnionych jego widoku Warszawiaków.

Suma opadu atmosferycznego wynosi 47,9 mm – to dużo, bo 131% średniego 30-letniego. Wody spadło więcej niż w maju, czerwcu i sierpniu, co nie jest normalne dla naszego klimatu. Z wymienionej sumy 13,5 mm miało postać śniegu. Największy opad dobowy: 9,0 mm (11). Dni z opadem było 20 (przeciętnie 15). Dni z burzą (grzmotami) nie było; ostatnio zdarzyła się w grudniu w roku 2013.

Suma opadu śnieżnego wynosi 18 cm, to najwięcej w grudniu od 2012 roku; ale to świadczy nie o tym, że śniegu spadło wyjątkowo dużo, tylko o tym, że w poprzednich latach było go bardzo mało. W roku 2010 spadły 34 cm, a w okresie 1961-1990 średnia wartość wynosi 16 cm. Bardziej okazale wygląda suma mierzalnej pokrywy śniegu, która wynosi 138 cm (najwięcej od roku 2012), śnieg leżał na ziemi przez 13 dni. Najwięcej go było (najwyższa pokrywa) w dniu 17-ego – 16 cm, to sporo, skoro mediana wieloletnia tego parametru (1991-2020) wynosi tylko 4 cm. Jak wspomniałem, można powiedzieć, że w dniach 12-19 mieliśmy do czynienia z epizodem tzw. „prawdziwej zimy”, wypatrywanej przez wielu, z wyraźnym mrozem i dość pokaźnym śniegiem. Ale tylko przez te 8 dni, gdyż jak wspomniałem, jeszcze przed świętami BN biały krajobraz stał się tylko wspomnieniem.

Grudzień nie był wietrzny (mimo, że niektóre popularne media uparcie zapowiadały wichury). Średnia prędkość wiatru (14,0 km/h) jest bliska normalnej. Najbardziej wietrzny był dzień 4-ego (średnia prędkość 25,2 km/h). Nie było gwałtownych wichrów.

W 1-ej dekadzie miesiąca dominowały wiatry wschodnie, w okresie mrozu (w dniach 11-19) były zmienne (z istotnym udziałem północnych), potem w dniach 20-31 wiatry południowe i południowo-zachodnie przyniosły silną odwilż, a na samo zakończenie miesiąca (i roku) – bardzo ciepłe powietrze podzwrotnikowe. 31 grudnia Tmax wzrosła do 14,1°C, pokonując poprzedni rekord dla tego dnia (13,4°C z roku 1925). Atoli rekord ciepła dla całego grudnia (15,4°C z roku 1961) pozostaje aktualny.

Poziom wody wiślanej był bardzo niski w grudniu, mimo że prawie podwoił się w porównaniu do listopada. Średni jej stan (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) to 101 cm. Od początku do końca miesiąca stan wody stopniowo wzrastał; najniższy poziom to 53 cm (w dniu 6-ego), najwyższy 253 cm (29), co jest stanem średnim.

W zakresie średniej temperatury i sumy opadu atmosferycznego, grudzień 2022 roku jest bardzo zbliżony do swoich poprzedników z lat 1873, 1886, 1970, 1988. Taką samą sumę opadu śnieżnego (18 cm) mają grudnie lat 1919 i 2009, zaś sumę pokrywy śniegu niemal identyczną – miesiące z lat 1863 (140 cm) i 1930 (136 cm).

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[34] Marzec 2022: słoneczny, rekordowo suchy

Tegoroczny marzec był „atlantycki”, dominowały oceaniczne, wilgotne masy powietrza niesione przez serie układów niżowych, ciśnienie atmosferyczne było ogólnie niskie, wystąpiły wichry; suma opadu (niemal wyłącznie deszczu) była większa niż normalnie. Marzec, który po lutym nastąpił, w tychże parametrach był jego przeciwieństwem. Silnie zdominowany przez układy wyżowe, powietrze kontynentalne, ciśnienie atmosferyczne było bardzo wysokie, niemal zupełny brak opadów, wiatry słabe przez prawie cały miesiąc.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wyniósł 1028,5 hPa, jest rekordowo wysoki dla marca (średni wieloletni wynosi 1015,9 hPa). Ciśnienie atmosferyczne sięgnęło najwyżej w dniu 20-ego (1046,1 hPa – aż 12,5 hPa powyżej średniej wieloletniej dla tego parametru), najniżej spadło 31-ego (1005,0 hPa, większe od normalnego o prawie 10 hPa). Jak wspomniano, miesiąc był niemal całkowicie opanowany przez silne wyże, tylko w dniach 29-31 zaznaczył się wpływ niżu.

Średnia temperatura marca to 3,6°C, czyli taka sama jak średnia dla okresu 2001-2021, ale o 1,3° powyżej wartości 30-lecia 1961-1990. Średnia Tmax wyniosła 9,2°C, średnia Tmin -2,0°C. Najcieplejszym dniem był 28-y, jego średni ciepłostan 10,3°C; najzimniejszym zaś 11-y (-1,9°C). Maximum absolutne 19,3°C (dnia 23), a minimum -8,4°C (12).

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 54,0% i jest rekordowo niska dla marca; aż o 20,8 punktów procentowych niższa od przeciętnej dla 30-lecia 1991-2020. Najwilgotniejszy dzień: 4 (średnia wilgotność 80,8%), najsuchszy: 20 (34,8%). Smog pojawiał się nad ranem w dniach z mrozem nocnym (dość gęsty odnotowałem rano w dniu 3). W dniach 16-17 pojawił się w Warszawie pył saharyjski. Ze względu na dużą suchość powietrza, mgły lub zamglenia prawie się nie pojawiały. Dni parne (średnia temperatura punktu rosy ≥16,0°C) w marcu nie występują.

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 16, pogodnych 3, umiarkowanie chmurnych 4, chmurnych 7, całkowicie zachmurzonych 1. Średnie zachmurzenie nieba wynosi 38%, jest rekordowo małe (normalne to 64%). Usłonecznienie w tym miesiącu (215,4 h wg obliczenia) jest skrajnie duże i bliskie rekordowemu.

Suma opadu atmosferycznego wynosi 1,7 mm (średnia wieloletnia to 29,1 mm) i jest rekordowo niska dla marca. Największy opad dobowy: 1,4 mm (dnia 4). Suma opadowa dla marca wykazuje wieloletnią tendencję spadkową. Dni z opadem są 3 (normalnie 13). Dni z burzą (grzmotami) nie było. Delikatny śnieg (nietworzący pokrywy) prószył tylko w dniach 4 i 30. Nieprzerwany okres bezopadowy trwał w dniach 8-29, czyli przez 22 dni, co spełnia formalny wymóg tzw. suszy atmosferycznej (minimum 20 takich dni).

Średnia prędkość wiatru (12,0 km/h) jest bardzo niska dla marca (średnia wieloletnia to 15,1 km/h), poprzednio jeszcze niższa w tym miesiącu była w roku 2006. Dominowały dni ze słabymi wiatrami, silne wystąpiły tylko w dniach 26, 28, 31.

Pod względem kierunku wiatru, w marcu zaznaczyły się wyraźne trzy okresy: pierwszy w dniach 1-9 gdy dominowały kierunki północne, w okresie 10-22 panowały kierunki wschodnie, w dniach 23-30 zachodnie. 31 marca wiatr północno-wschodni przyniósł ochłodzenie. W okresie 10-28 (19 dni) napływ mas powietrza kontynentalnego zapewnił niemal nieprzerwanie pogodną, a nawet przez szereg dni bezchmurną aurę z powietrzem suchym, z dużymi amplitudami temperatury w rytmie dobowym (dość ciepłe dni, mroźne noce). Tak długie okresy tego typu pogody nie są u nas zjawiskiem częstym. Marzec zapewnił warszawiakom radykalną odmianę po lutowych słotach.

Średni stan wody wiślanej w marcu (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) wynosi 122 cm, jest więc w górnej strefie stanów niskich. Najwyższy poziom to 178 cm w dniu 1-ego, najniższy 101 cm (25, 27).

Pod względem temperatury, marzec 2022 roku jest podobny do ubiegłorocznego (2021). Pod względem opadu – do marca 1904. W zakresie usłonecznienia – do marca 1921.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[38] Lipiec 2022: umiarkowanie ciepły

Tegoroczny lipiec lokuje się w umiarkowanej strefie pod względem temperatury gdy weźmiemy pod uwagę normę dla wieku XXI (2001-2022), a w wysokiej gdy go porównamy do norm dawniejszych. Suma opadu atmosferycznego jest stosunkowo duża, mimo to mieliśmy w tym miesiącu do czynienia z posuchą hydrologiczną i skrajnie niskimi stanami wody wiślanej. Spróbuję ten paradoks wyjaśnić w dalszej części raportu.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wyniósł 1017,1 hPa, jest więc znacznie wyższy od przeciętnego (1014,0 hPa). Ciśnienie atmosferyczne sięgnęło najwyżej w dniu 18-ego (1023,9 hPa, nieco powyżej średniej wieloletniej dla tego parametru), najniżej spadło 31-ego (1009,8 hPa). To minimum jest wyższe od najniższego normalnego aż o 6,2 hPa. Ostatnio jeszcze wyższa jego wartość w lipcu była w roku… 1967. Ciśnienie nie spadało nisko w tegorocznym lipcu.

Średnia temperatura lipca to 19,7°C, czyli o 0,7 stopnia poniżej wartości dla okresu 2002-2021, jednak o 1,6 st. powyżej średniej dla ćwierćwiecza 1976-2000. Co ciekawe, tegoroczny lipiec jest nieco chłodniejszy od czerwca, podobnie jak w latach 2019 i 2020. Średnia Tmax wyniosła 24,6°C, średnia Tmin 14,9°C. Najcieplejszy dzień: 1, jego średni ciepłostan 28,2°C; najchłodniejszy zaś 11 (14,4°C). Maximum absolutne 35,6°C (dnia 1), a minimum 9,5°C (16). O ile ta ostatnia wartość jest zbliżona do przeciętnej dla tego parametru, o tyle najwyższa Tmax nie tylko przekroczyła średnią o 3,4 stopni, stanowi też nowy rekord upału dla dnia 1 lipca, bijąc aż o cały jeden stopień poprzedni rekord z roku 2012 (34,6°C).

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 66,3%; to wartość niższa od średniej 30-letniej (69,3%). Najwilgotniejszy dzień: 31 (średnia wilgotność 95,5%), najsuchszy: 20 (48,2%). W mieście nie było istotnych mgieł ani zamgleń poza dniem 31-ego, który wyróżnił się wilgocią, niemal ciągłym deszczem, niską temperaturą dzienną i zamgleniem, tworzącymi atmosferę iście jesienną. Dni parnych (średnia temperatura punktu rosy ≥16,0°C) było 5 (przeciętny ich wskaźnik to 8,5).

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 3, pogodnych 9, umiarkowanie chmurnych 12, chmurnych 6, całkowicie zachmurzonych 1. Średnie zachmurzenie nieboskłonu wynosi 58% (normalne 56%). Usłonecznienie w lipcu (238,5 h wg obliczenia) jest mniejsze od przeciętnego (252,3 h).

Suma opadu atmosferycznego wynosi 96,1 mm, to znaczna ilość, bo 117% średniej wieloletniej (1991-2020). Największy opad dobowy: 21,4 mm (30). Dni z opadem było 10 (normalnie 12). Dni z burzą (grzmotami) było 4 (o 3 mniej niż przeciętnie), nie był to więc burzliwy miesiąc lata.

W świetle danych opadowych może dziwić stwierdzenie, że wiosenno-czerwcowa posucha hydrologiczna dalej trwała w lipcu. Atoli lipiec tegoroczny to jaskrawy przykład, że sporadyczne opady podczas ciepłego/gorącego lata, choćby niekiedy ulewne, nie są w stanie odwrócić ani nawet zahamować długotrwałej tendencji pogarszania klimatycznego bilansu wodnego na środkowym Mazowszu; czego dowodzi choćby wspomniana wartość wilgotności względnej powietrza, która w lipcu była niższa od normalnej. Efektem tej sytuacji musi być dalszy spadek poziomu wód powierzchniowych, a także – a może przede wszystkim – podziemnych. Aż 66% całości opadu lipcowego spadło w zaledwie czterech dniach. Deszcze te przynoszą chwilową ulgę rolnictwu i ogólnie roślinności o bardzo płytkim ukorzenieniu, mogą także „ratować” sezon grzybowy, ale – przy dalszym wzroście średnich temperatur wieloletnich – procesu stopniowego przesuszania głębszych warstw gleby nie powstrzymają.

Średnia prędkość wiatru (13,6 km/h) jest większa od normalnej (11,8 km/h). Kiedyś silniejsze wiatry latem niemal automatycznie zwykły wiązać się z napływem atlantyckich, chłodnych i wilgotnych mas powietrza; jednak w toku trwającego ocieplenia naszego klimatu, coraz częściej z tym powietrzem bywa inaczej. Przykładem tej ewolucji mogą być dwa najbardziej wietrzne dni tegorocznego lipca, 12-13. Wiatr chwilami osiągał siłę wichru, jednak nie wiązało się to z opadem, przeciwnie, nastąpił spadek wilgotności względnej oraz chwilowy, jednak znaczny wzrost temperatury. Takie letnie dni zwane (z rosyjska) „suchowiejami”, są typowe dla klimatu stepowego. Powodują dodatkowe wysuszanie środowiska.

W ciągu miesiąca zdecydowanie dominowały wiatry z kierunków zachodnich, przez co warunki termiczne w pierwszej połowie miesiąca były ogólnie umiarkowane, a niekiedy chłodne. Czerwcowa fala upału (pierwsza w sezonie) zakończyła się 1 lipca, następna (druga) trwała w dniach 20-23 lipca. W dniach 30-31 niż „Frieda” który powstał w rejonie północnych Włoch (tzw. genueński), przyniósł obfity deszcz i znaczny spadek temperatury w ostatnim dniu miesiąca. Dni upalnych (Tmax ≥ 30,0°C) było 5, podczas gdy średnio za 30-lecie (1991-2020) jest ich w lipcu 4.

Średni stan wody wiślanej w lipcu (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) to 41 cm, jest więc w skrajnie dolnej strefie stanów niskich, jest jeszcze niższy niż w czerwcu. To najniższa wartość co najmniej od roku 1991 (ta sama wystąpiła w sierpniu 2015 roku). Najwyższy poziom to 61 cm w dniu 12-ego, najniższy 29 cm (30); ta ostatnia wartość jest bardzo bliska rekordowo niskiej z sierpnia 2015, oficjalnie podawanej jako 26 cm (wg mojego obliczenia było wtedy 28 cm wg dostosowania do punktu Bulwary).

Bardzo podobne do tegorocznego lipca wyniki termiczne i opadowe mają lipce lat 2008 i 1858.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.