RAPORTY MIESIĘCZNE (2019-2026)

Strona główna RAPORTY MIESIĘCZNE (2019-2026)

[53] Październik 2023: ciepły, mokry

Po rekordowo ciepłym wrześniu, także tegoroczny październik stanowi kontynuację rozpędzonego ocieplenia klimatycznego. W moim rankingu najcieplejszych warszawskich październików zajął wysoką, 14-tą pozycję (trzynaście cieplejszych odeń miesięcy przypada na lata 1907, 2000, 1896, 1967, 2019, 1836, 1909, 1966, 2022, 1841, 1846, 2001, 2020). Miesiąc nadrabiał deficyt opadowy z września.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wynosi 1011,8 hPa, jest więc niższy od przeciętnego aż o 5,8 hPa; jeszcze niższy wskaźnik (1010,3 hPa) był ostatnio w roku 1992. W pierwszej dekadzie miesiąca dominowały układy wyżowe, w pozostałych – niże. Ciśnienie sięgnęło najwyżej w dniu 2 (1023,2 hPa, od 1974 roku ten parametr nie był tak niski); najniżej spadło 27-28 (994,3 hPa).

Średnia temperatura października to 11,1°C, czyli o 2,2 st. powyżej średniej aktualnego 30-letniego okresu referencyjnego (1991-2020). Średnia Tmax wyniosła 15,0°C (+2,3° wobec normalnej), Tmin 7,2°C (+2,1°C). Najcieplejszy dzień: 3, jego średni ciepłostan 19,3°C; najchłodniejszy zaś 19 (4,4°C). Maximum absolutne 25,8°C (dnia 3, +4,1° wobec średniego wieloletniego), minimum -1,6°C (19, +1,3°). Dnia 18-ego wystąpił pierwszy w tym sezonie przymrozek (-1,2°C).

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 81,3%, jest więc o 1,8 punktu procentowego niższa od normalnej (mimo wysokiej sumy opadu). Najwilgotniejszy dzień: 22 (97,8%), najsuchszy: 8 (57,2%). Silnymi zamgleniami (zwłaszcza porannymi) odznaczyły się dni 24-26 oraz 29. Nie było dni parnych.

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 2, pogodnych 3, umiarkowanie chmurnych 12, chmurnych 12, całkowicie zachmurzonych 2. Średnie zachmurzenie nieboskłonu wynosi 70% (normalne 64%), miesiąc ten jest więc mniej pogodny niż zwykle. Usłonecznienie października (110,6 godzin wg własnego obliczenia) stanowi 92% przeciętnego; mimo ogólnie wysokich temperatur, miesiąc ten był mniej słoneczny niż normalnie.

Suma opadu atmosferycznego jest wysoka i wynosi 73,1 mm, czyli 181% przeciętnej; aż 68% tej sumy spadło w zaledwie trzech dniach (niże „Wolfgang” 21-22, oraz „Yusuf” 26). Największy opad dobowy: 25,2 mm (21). Dni z opadem było 15 (przeciętnie bywa 12). Dni z burzą (grzmotami) nie było. Nie odnotowałem gradu.

Wartość średniej prędkości wiatru (13,7 km/h) jest nieco większa od przeciętnej. W miesiącu tym przeplatały się wiatry zachodnie i wschodnie, jednak oba te kierunki najczęściej wiały ze składową południową.

W październiku panowały niskie stany wody wiślanej, w dodatku z dolnej strefy tychże stanów. Ogólny średni stan wody (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) to 67 cm (o 10 cm niżej od wrześniowego). Najwyższy stan 104 cm (dnia 31; o godzinie 23:00 osiągnął 158 cm); najniższy 55 cm (12).

W zakresie średniej temperatury i sumy opadu atmosferycznego, tegoroczny październik jest najbardziej zbliżony do października 2020.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[76] Wrzesień 2025: bardzo ciepły, niewiele deszczu

[76] Wrzesień 2025: bardzo ciepły, niewiele deszczu

Tegoroczny wrzesień to ciąg dalszy sprytnej gry Ocieplenia Klimatycznego, maskującego swoje postępy na różne sposoby (zapewne dążąc w ten sposób do umocnienia pozycji ludzi zaprzeczających jego istnieniu). Można sobie żartować, atoli pierwszy powiew jesiennego chłodu nastąpił już w połowie miesiąca, a ostatnie osiem dni to znaczny spadek temperatury, zwłaszcza nocami (najniższe wartości zbliżały się do zera). Trzeba zaznaczyć, że absolutne minima jednak nie spadały do poziomu normalnego dla września (zob. akapit dotyczący temperatury). Dla wielu osób te wydarzenia ostatecznie zdominowały odbiór września jako dość chłodnego, a w najlepszym wypadku umiarkowanego termicznie. A tymczasem statystyka pogodowa nie pozostawia wątpliwości: był to miesiąc ciepły, a w odniesieniu do norm XIX-XX stuleci – skrajnie ciepły. W moim rankingu (od 1779 roku) tylko trzy wrześnie są cieplejsze od tegorocznego (te z lat 1824, 2023, 2024). Dlaczego więc nasze odczucia tak bardzo różnią się od tego, co ukazuje statystyka klimatyczna? Otóż, dni gorących (Tmax 25,0°C+) było 8 (norma 3), dni ciepłych/gorących (Tmax 20,0°C+) jest 18 (norma 12). Jednak decydujący wpływ – jak się wydaje – mają dwa czynniki: po pierwsze, lata 2023 i 2024 to rekordowo ciepłe wrześnie (znacznie cieplejsze od tegorocznego, bo aż o prawie 2 stopnie), są świeżo w pamięci i tym samym „ustawiły” nasze oczekiwania w zakresie ciepłoty; po drugie – ważną rolę odegrały ciepłe noce. Dni z Tmin 10,0°C+ było 22, podczas gdy przeciętnie powinno być 14; dni z Tmin 15,0°C+ jest 9, gdy norma to… 1 (mówiąc ściślej: 1,4; dla dawniejszych okresów referencyjnych wskaźnik ten nie sięga nawet jednego pełnego dnia). Poza tym, jak wspomniano, w ostatniej dekadzie mieliśmy do czynienia z silnym spadkiem temperatury, co dla wielu było szokiem. Faktycznie, spadek był gwałtowny, jednak głównym czynnikiem tegoż kontrastu były nie tyle nadzwyczaj niskie temperatury po spadku, lecz nadzwyczaj wysokie wcześniej (z historycznie najpóźniejszym w sezonie dniem upalnym 21 września).

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wynosi 1019,4 hPa, jest więc wyższy od normalnego aż o 3 hPa. Ciśnienie atmosferyczne sięgnęło najwyżej w dniach 26-27 (1032,3 hPa, o 2,9 hPa powyżej średniego dla tego parametru). Najniżej spadło w dniu 11-ego – 1010,0 hPa, aż o 8,2 hPa powyżej wartości średniej wieloletniej; od 1949 roku wskaźnik ten nie był tak wysoki we wrześniu. Nad Warszawę w tym miesiącu nie nasunął się właściwie ani jeden wyraźny układ niżowy.

Średnia temperatura września wynosi 16,7°C i jako się rzekło – jest skrajnie wysoka, wyższa od normalnej aż o 2,5 st. (wobec 30-lecia 1991-2020; wobec 1971-2000 przewaga to 3,4 st.). Średnia Tmax 21,4°C (+2,5 wobec normalnej); Tmin 12,0°C (+2,5). Najcieplejszy dzień: 5, jego średni ciepłostan 23,3°C; najchłodniejszy zaś 30 (9,2°C). Maximum absolutne: 30,8°C (dnia 21, +4,1° wobec średniego; to najpóźniej zanotowany historycznie dzień upalny w sezonie letnio-jesiennym). Minimum: 4,3°C (25-ego, +1,6°).

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 77,4% i jest niemal zgodna ze średnią wieloletnią (77,6%). Najwilgotniejszy dzień: 14 (średnia wilgotność 93%), najsuchszy: 21 (61%). Dni parnych (ze średnią dobową temperaturą punktu rosy 16,0°C+) było 4 (normalnie bywa 1). Średnia wartość TPR dla całego miesiąca to 12,2°C (+2,4°C wobec normalnej). Maximum: 19,7°C (dnia 5); to najwyższa wartość we wrześniu w zbadanym okresie (od 1947).

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 7, pogodnych 6, umiarkowanie chmurnych 10, chmurnych 7, całkowicie zachmurzonych 0. Średnie zachmurzenie nieboskłonu wynosi 56% i jest bliskie normalnemu (57%); usłonecznienie we wrześniu (177,8 h wg własnego obliczenia) stanowi 50,9% możliwego (normalnie 48,3%). Osobliwie słoneczny był okres od 20 do 27 września. Śreżoga pojawiała się w dniach 2 i 20 (lekka, wysoka bądź niska mgiełka pylna); wilgotne zamglenia w dniach 4-6 (związane z parnością przy wysokiej temperaturze).

We wrześniu wystąpił poważny deficyt deszczu. Jego suma na stacji Okęcie wynosi 22,2 mm, co stanowi tylko 44,0% tej, która powinna spaść normalnie. Dni z opadem (≥ 0,1 mm) w całym miesiącu było 11, tyle co normalnie, ale były to w większości opady słabe (tylko w trzech dniach przekroczyły 2 mm/dobę). Tegoroczny jest piątym z kolei wrześniem z deficytem opadów. Maksymalny opad dobowy: tylko 6,8 mm (dnia 10); średnia wartość wieloletnia tego parametru to 17,7 mm. Nie odnotowałem żadnej burzy (z grzmotami).

Wrzesień był spokojny w atmosferze. Średnia prędkość wiatru (śrpw) w tym miesiącu (11,6 km/h) jest mniejsza od przeciętnej (12,3 km/h). Żaden dzień nie wyróżnił się silnym wiatrem. Najsilniejszy poryw wiatru (51,1 km/h) w dniu 11. Najbardziej wietrzny dzień września (11) ma śrpw 17,4 km/h (średnia wieloletnia dla tego parametru to 23,3 km/h). Kierunki wiatrów były zmienne, ogólnie jednak przeważały wschodnie, najczęściej ze składową południową.

Poziomy wody wiślanej były rekordowo niskie dla zbadanego przeze mnie okresu (1951-2025); jej średni stan całomiesięczny (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) wynosi 15 cm (dla sierpnia tegorocznego 35 cm, co przez chwilę było rekordem). Najwyższy poziom (z tejże godziny) to 114 cm (dnia 3), a najniższy 4 cm (z godzin popołudniowo-wieczornych dnia 2).

W swoich podstawowych parametrach wrzesień tegoroczny jest najbardziej zbliżony do września 1942 roku. Ciekawe, że ten sam rok wystąpił jako historyczny odpowiednik tegorocznego sierpnia.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie oraz innych źródeł (Open-Meteo), a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[54] Listopad 2023: mokry, termicznie przeciętny

Po rekordowo ciepłym wrześniu i ciepłym październiku, w aspekcie termicznym listopad okazał się dokładnie zgodnym z normą aktualnego okresu referencyjnego; należy jednak mieć na uwadze, że przewyższał ciepłotą normy dawniejsze. Atoli silny spadek temperatury w drugiej połowie miesiąca (aż do warunków zimowych) nie wystarczył do strącenia jesieni 2023 (meteorologicznej) z piedestału najcieplejszej w dziejach obserwacji warszawskich (więcej o tym w raporcie sezonowym).

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wynosi 1006,3 hPa, jest więc bardzo niski, niższy od przeciętnego aż o 10,6 hPa; ostatnio tak silna dominacja układów niżowych wystąpiła w roku 2010. Tylko w dniach 18-19 i 22-23 ciśnienie było wysokie. Sięgnęło najwyżej w dniach 22-23 (1027,1 hPa, o 6 hPa poniżej normalnego); najniżej spadło 6-ego (988,8 hPa, najniżej w listopadzie od 2010 roku).

Średnia temperatura listopada to 3,9°C; jak wspomniałem, średnia aktualnego 30-letniego okresu referencyjnego (1991-2020) jest taka sama, natomiast XXI-wieczna o 0,8°C wyższa. Średnia Tmax wyniosła 6,2°C (-0,1° wobec normalnej), Tmin 1,7°C (+0,3°C). Najcieplejszy dzień: 3, jego średni ciepłostan 12,2°C; najchłodniejszy zaś 29 (-3,4°C). Maximum absolutne 14,3°C (dnia 2, -0,5° wobec średniego wieloletniego), minimum -6,8°C (30, -0,4°).

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 84,9%, jest więc o 3,6 punktów procentowych niższa od normalnej – najniższa w listopadzie od 1980 roku, co zaskakuje, zważywszy na wysoką sumę opadu atmosferycznego. Najwilgotniejszy dzień: 20 (97,2%), najsuchszy: 22 (71,7%). Zamglenia występowały w drugiej połowie miesiąca (19-20, 27-28); gęstą mgłą utrzymującą się do godzin południowych wyróżnił się dzień 16.

Dni parne (średnia dobowa temperatura punktu rosy ≥16,0°C) nie występują u nas w listopadzie.

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 0, pogodnych 1, umiarkowanie chmurnych 9, chmurnych 17, całkowicie zachmurzonych 3. Średnie zachmurzenie nieboskłonu wynosi 81% (normalne 77%), miesiąc ten jest więc mniej pogodny niż zwykle. Usłonecznienie listopada (50,9 godzin wg własnego obliczenia) stanowi 95% przeciętnego; miesiąc ten był nieco mniej słoneczny niż normalnie.

Suma opadu atmosferycznego jest wysoka i wynosi 61,7 mm, czyli aż 172% przeciętnej; to najwyższa suma opadu w listopadzie od 2010 roku. Największy opad dobowy: 13,0 mm (23). Dni z opadem było dużo, bo 21 (przeciętnie bywa 13). Dni z burzą (grzmotami) nie było. Nie odnotowałem gradu, natomiast w jednym dniu (24) padały krupy.

Śnieg spadł (po raz pierwszy w sezonie) 17-ego w wysokości 3 cm, mierzalna pokrywa utrzymała się dwa dni; później (dni 19-30) pozostawały na ziemi śladowe ilości śniegu w niektórych miejscach. Pojawienie się mierzalnej pokrywy śnieżnej w listopadzie to normalne zjawisko; pomimo ocieplenia klimatu, w okresie 1990-2023 (34 lata) nie było jej tylko w 14-stu listopadach.

Średnia prędkość wiatru (15,4 km/h) jest powyżej średniej wieloletniej (13,9 km/h). Jak co roku o tej porze, popularne media regularnie straszyły warszawiaków potężnymi niszczycielskimi wichurami, co się jednak nie sprawdziło. Silniejszymi wiatrami wyróżniły się dni 3, 24 oraz 26, jednak najsilniejsze (chwilowe) porywy lekko przekraczały 70 km/h; to nic szczególnego o tej porze roku, a szkody z tytułu wiatru były niewielkie.

W miesiącu tym naprzemiennie przez kilka dni wiały wiatry z kierunków wschodnich i zachodnich, w pierwszej połowie miesiąca głównie ze składową południową, w drugiej – północną, przez co ta pierwsza była dużo cieplejsza od drugiej.

W listopadzie stan wody wiślanej podniósł się znacznie w stosunku do października, jest najwyższy w tym miesiącu od 2017 roku, na granicy stanu niskiego i średniego. Ogólny średni stan wody (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) to 156 cm (o 89 cm wyżej od październikowego). Najwyższy stan 250 cm (dnia 26; o innej godzinie osiągnął 252 cm); najniższy 109 cm (15).

W zakresie średniej temperatury i sumy opadu atmosferycznego, najbardziej zbliżone do tegorocznego są listopady z lat 1947 i 2004.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[45] Luty 2023: bardzo łagodny

Luty tegoroczny dopełnił obraz zimy sezonu 2022/23 jako bardzo łagodnej. Zaledwie trzy dni tego miesiąca miały całodobowy mróz. Takie dni stają się u nas tylko przerywnikami podczas zim które nie przypominają tych, co stanowiły kiedyś normę.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wyniósł 1021,6 hPa, jest więc wyższy od przeciętnego o 4,7 hPa, najwyższy od 2012 roku. Ciśnienie atmosferyczne sięgnęło najwyżej w dniu 8-ego (1045,4 hPa, o 9,4 hPa powyżej normalnego dla tego parametru, to najwyższa wartość w lutym od roku 1994); najniżej spadło 25-ego (993,4 hPa, zbliżone do normalnego minimum). Miesiąc rozpoczął się aurą niżową, w dniach 5-16 ciśnienie było bardzo wysokie, a pod koniec miesiąca wystąpiły jego duże wahania.

Średnia temperatura lutego to 1,4°C, czyli o 1,8 st. powyżej średniej wieloletniej (1991-2020). Średnia Tmax wyniosła 3,8°C, Tmin -1,0°C. Najcieplejszy dzień: 21, jego średni ciepłostan to 7,4°C; najchłodniejszy zaś 6 (-4,7°C). Maximum absolutne 9,9°C (dnia 17), minimum -8,7°C (9).

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 80,4%, jest więc niższa od normalnej (83,5% dla 1991-2020). Najwilgotniejszy dzień: 15 (średnia wilgotność 94,2%), najsuchszy: 27 (61,0%). Zamgleniami wyróżniły się dni 6, 11, 17.

Dni parne (średnia temperatura punktu rosy ≥16,0°C) nie występują u nas w lutym.

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 1, pogodnych 0, umiarkowanie chmurnych 7, chmurnych 19, całkowicie zachmurzonych 1. Średnie zachmurzenie nieboskłonu wynosi 80%, było więc duże (normalne 73%), największe w lutym od 2016 roku. Usłonecznienie w lutym (60,5 h wg własnego obliczenia) jest skromne (norma 71,8 h). Dni szarych, ponurych nie brakowało. Tylko trzy dni (9, 12, 28) cieszyły warszawiaków widokiem słońca jasno świecącego na nieskazitelnie błękitnym niebie.

Suma opadu atmosferycznego wynosi 30,7 mm i jest niemal równa normalnej (30,0 mm). Z wymienionej sumy 4,3 mm miało postać śniegu. Największy opad dobowy: 7,2 mm (20). Dni z opadem było 12 (przeciętnie 14). Dni z burzą (grzmotami) nie było. Nie odnotowałem gradu ani krupy śnieżnej.

Suma opadu śnieżnego wynosi 6 cm, a suma mierzalnej pokrywy śnieżnej – 37 cm. Śniegu było mało i zalegał na ziemi tylko przez 8 dni (średnio 14). Najwyższa pokrywa (w dniach 4-6) to 6 cm.

Luty był bardziej wietrzny od stycznia, jego średnia prędkość wiatru (17,0 km/h) jest wyższa od normalnej (14,9 km/h). Najbardziej wiało w dniu 18 (średnia prędkość 27,9 km/h). Niemal tak samo wietrzne były dni 20-21, atoli w rejonie warszawskim najsilniejsze porywy wiatru tylko chwilami dochodziły do ok. 76 km/h. Nie wystąpiły te katastrofalne huraganowe wiatry zapowiadane przez media (do tego potrzebne są porywy sięgające co najmniej 90 km/h).

W lutym przeważały wiatry z kierunków zachodnich.

W omawianym miesiącu dominowały średnie poziomy wody wiślanej. Średni jej stan (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) to 191 cm*. Najniższy to 164 cm (w dniu 16-ego), najwyższy 290 cm (28).

W zakresie średniej temperatury i sumy opadu atmosferycznego, tegoroczny luty jest najbardziej zbliżony do lutego 1973.

VarsoviaKlimat.pl

*****

*Brak danych za okres 20-27/02.
(Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB).

[14] Lipiec 2020 był „chłodny” tylko na miarę XXI wieku

Często się słyszy opinie, że tegoroczny lipiec był raczej chłodny. Być może biorą się one stąd, że był nieco chłodniejszy od ubiegłorocznego, i znacznie bardziej rześki od tego z roku 2018. W rzeczy samej, w kończącej się dekadzie 2011-2020 tylko lipiec 2011 roku miał średnią temperaturę niższą, niż tegoroczny. Jednak gdy spojrzymy na dłuższą perspektywę historyczną, to okazuje się że sprawa wygląda inaczej, gdyż jego temperatura przewyższa wartości normalne dla wszystkich okresów 30-letnich z całego badanego przeze mnie okresu historycznego do końca wieku XX.

W aspekcie opadów, lipiec był suchszy niż normalnie. Zanikała poprawa stanu wilgotności środowiska Mazowsza, jaką przyniosły rekordowe opady czerwcowe.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wyniósł 1015,0 hPa, ciśnienie atmosferyczne było więc zbliżone do przeciętnego. Dominowała klasyczna zachodnia cyrkulacja (tzw. strefowa), niosąca nad Warszawę naprzemiennie niże i wyże. Ciśnienie sięgnęło najwyżej dnia 13 (1023,6 hPa, zgodnie z normą dla tego parametru); najniższe – w dniu 6 – wyniosło 1008,2 hPa, co oznacza, że ciśnienie w lipcu nie spadało skrajnie nisko.

Średnia temperatura albo ciepłostan tegorocznego lipca to 19,1°C, czyli równa średniej z okresu 1981-2010. Średnia Tmax wyniosła 24,3°C (-0,2 st. wobec przeciętnej), średnia Tmin 13,9°C (+0,2 st.). Uderzający jest fakt, że począwszy od roku 2012 średnia Tmax lipca ani razu nie spadła poniżej 24 stopni, mimo, że aż do okresu referencyjnego 1971-2000 średnia wartość tego parametru była niższa (np. 23,5°C dla tegoż 30-lecia). Co wydaje się świadczyć o trwałości ocieplenia sezonów letnich w Warszawie, jakiego obecnie doświadczamy.

Najcieplejszym dniem był 28, jego średni ciepłostan 23,6°C, najchłodniejszym zaś 8 (13,6°C). Maximum absolutne takie samo jak w czerwcu, czyli 30,4°C (dnia 28), minimum 8,6°C (8 nad ranem). A więc w lipcu nie występowały ani skrajnie wysokie, ani nadzwyczajnie niskie temperatury.

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100 za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wyniosła 67,7%, była więc niższa od normalnej (1981-2010) o 3%. Najwilgotniejszym dniem był 11 (średnia wilgotność 88,8%), najsuchszym 30 (54,5%). Wilgotność była ogółem umiarkowana; ani bardzo wysoka (z wyjątkiem trzech dni: 11 oraz 16-17) ani też bardzo niska. Dni odczuwalnie parnych było 7 (tyle co przeciętnie, ale aż o 10 mniej niż w ciepłym i mokrym czerwcu).

Z takich chmur lało i grzmiało w Warszawie 10 lipca br. Fot. Benwars.

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 1, pogodnych 11, umiarkowanie chmurnych 14, chmurnych 5, całkowicie zachmurzonych 0. Średnie zachmurzenie nieba wyniosło 56%, czyli było normalne; usłonecznienie (253,0 godzin) jest niemal równe przeciętnemu.

Suma opadu atmosferycznego (z deszczu) wyniosła 47,5 mm, czyli zaledwie 65% średniej z okresu 1981-2010. Dni z mierzalnym opadem (min. 0,1 mm) było 11, o 1 mniej niż normalnie. Dni z burzą (grzmotami) było 5 (przeciętnie jest ich 6), o siedem mniej, niż w czerwcu. Jedyny poważny incydent burzowy wystąpił w dniu 10 i w nocy 10/11: opad dobowy wyniósł wtedy 22,6 mm, czyli aż 48% sumy całomiesięcznej. Sprawił to aktywny układ niżowy, który był pozostałością tropikalnego cyklonu „Edouard”; przywędrował on do nas aż z rejonu Florydy.

Gradobicia w lipcu nie odnotowałem.

Lipiec był spokojny, gdy chodzi o wiatr. Jego średnia prędkość (9,7 km/h) była niższa od normalnej o 2,8 km/h. Silne porywy o charakterze szkwału wystąpiły dnia 2; dość mocno wiało też w dniu 31. Do tego dochodzą zwyczajowe, lokalne porywy wiatru podczas burz. W związku z panującą cyrkulacją strefową, w lipcu dominowały wiatry z sektorów zachodnich.

Mgły, a raczej zamglenia, były sporadyczne i lokalne.

Średni poziom wód wiślanych (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) wyniósł 175 cm, był więc najwyższy w lipcu od roku 2014; a jednak ciągle niższy od wartości dla okresu 1991-2019 (184 cm). Ten stosunkowo wysoki poziom (w porównaniu do ostatnich lat) był jednak tylko kontynuacją wezbrania czerwcowego, a przez cały lipiec zaznaczył się niemal niezakłócony trend spadkowy poziomu wody. Najwyższy stan wody (1 lipca) wyniósł 321 cm, a najniższy (104 cm) w dniach 30-31.

Tegoroczny lipiec, w aspekcie termiczno-opadowym, jest bardzo podobny do lipca roku 1887.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[31] Grudzień 2021: bardzo przeciętny… dla minionego stulecia

Grudzień 2021 roku przypomniał nam, jakie grudnie kiedyś były typowe. Rzecz jasna, po szeregu poprzednich, skrajnie ciepłych grudni wielu mogło go odebrać jako zdecydowanie zimny. Stanowi on niejako zwieńczenie roku 2021, który – jak się zdaje – ma charakter korekty wieloletniego trendu wzrostu temperatury w stolicy.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wyniósł 1014,5 hPa, jest więc niższy od średniego wieloletniego (1017,5 hPa). Ciśnienie atmosferyczne sięgnęło najwyżej w dniu 18-ego (1029,9 hPa), najniżej spadło 2-ego (991,9 hPa, to najniższa wartość dla roku 2021). W pierwszej dekadzie dominowały układy niżowe, w drugiej wyżowe, w trzeciej ciśnienie było zmienne, jednak bez skrajności.

Średnia temperatura grudnia to -1,1°C, najniższa od 2012 roku i o 1,4 stopnia poniżej średniej dla okresu 2001-2020, jednak niemal identyczna z wartością okresu 1961-1990, i wyższa od poziomów okresów wcześniejszych. Średnia Tmax wyniosła 0,7°C, średnia Tmin -3,0°C. Najcieplejszym dniem był 31-y, jego średni ciepłostan 7,7°C; najzimniejszym zaś 27-my (-9,8°C). Maximum absolutne 11,4°C (dnia 31), a minimum -13,6°C (27 nad ranem); ta pierwsza wartość jest wyższa od średniej wieloletniej 2001-2020 o 2 stopnie, a ta druga – niższa o 3,2 stopni (wobec tegoż okresu 20-letniego).

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 88,9% i jest bliska przeciętnej dla 30-lecia 1991-2020. Najwilgotniejszy dzień: 15 (średnia wilgotność 100%), najsuchszy: 2 (67,2%). Bardzo wysoką wilgotnością wyróżniły się dni 10-18 oraz 29-31; w pierwszym przypadku miało to związek z dominacją tzw. zgniłego wyżu (nazwanego „Yascha”), dni te były bardzo mgliste, niemal bezwietrzne, z wyczuwalnym w powietrzu czadem. Ponownie smog zawisł nad Warszawą w bezchmurny poranek 27 grudnia, gdy mróz w stolicy spadł do wartości dwucyfrowej (Tmin -13,6°C) i „kopciuchy” jęły dymić intensywnie. Dni parne (średnia temperatura punktu rosy ≥16,0°C) w grudniu nie występują.

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 2, pogodnych 1, umiarkowanie chmurnych 5, chmurnych 14, całkowicie zachmurzonych 9. Średnie zachmurzenie nieba wyniosło 83%, czyli nieco większe od normalnego (79%). Usłonecznienie w tym miesiącu (26,3 h wg obliczenia) jest mniejsze od przeciętnego (34,3 h). Przez większość czasu grudzień był ponury i ciemny (jak zwykle), z wyjątkiem dni 1-3, 21 oraz 25-27, gdy słońce pięknie przypominało o swojej obecności na niebie. Święta Bożego Narodzenia były (po raz pierwszy od szeregu lat) słoneczne i mroźne, ze skrzącym się śniegiem w warszawskich parkach i lasach.

Grudzień mógł sprawiać wrażenie, że występowały obfite opady atmosferyczne (zachmurzenie, częste mgły i zamglenia, mokre chodniki), jednak pomimo dość częstych opadów, ich suma (18,6 mm wody) to tylko 51% średniej wieloletniej. To najniższa wartość w grudniu od roku 2007. Dni z opadem jest 18 (normalnie 15), jednak były to opady słabe, z wyjątkiem dnia sylwestrowego (7,7 mm), gdy padał deszcz. Dni z burzą (grzmotami) nie było, takoż gradobicia (w dniu 20 padały krupy). 44% ogólnej sumy opadu miało postać śniegu. Mierzalny opad śniegu wystąpił w 4 dniach, w sumie spadło 6 cm. Zsumowana pokrywa śnieżna wyniosła 38 cm (mediana wieloletnia to 16), leżała na ziemi w 19-tu dniach. Najwyższa pokrywa (4 cm) była w dniach 24-28, w sam raz na Święta.

Średnia prędkość wiatru (15,1 km/h) jest nieco większa od przeciętnej (14,4 km/h). Silniejsze wiatry wystąpiły w początku zachodniej cyrkulacji strefowej, przynoszącej odwilże w dniach 9, 17-20 i 28 grudnia. Nie były to jednak niszczycielskie wichry, znane z dawniejszych lat. W dniach 4-10, 13-14 oraz 27-29 wiały wiatry wschodnie przynoszące mróz (jednak niezbyt silny), poza tym panowały cieplejsze wiatry zachodnie.

Średni stan wody wiślanej w grudniu (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) wynosi 99 cm, był więc bardzo niski i dość stabilny. Najwyższy poziom to tylko 119 cm w dniu 26-ego, najniższy 87 cm (18-19).

Parametry temperatury i opadu najbardziej zbliżone do tegorocznego, miały grudnie w latach 1977, 1948, 1894, 1883.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[68] Styczeń 2025: szósty w rankingu najcieplejszych

W swoich rankingach najcieplejszych ubiegłoroczny grudzień zajmuje miejsce piąte, a tegoroczny styczeń szóste; cieplejsze odeń są tylko stycznie lat 2007, 2023, 1983, 1975, 2020. Jeśli luty nie przyniesie znacznego mrozu, to cała zima meteorologiczna 2024/25 znajdzie się w ścisłej czołówce najłagodniejszych.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wynosi 1015,8 hPa, jest więc niższy od normalnego (1018,0 hPa). Ciśnienie atmosferyczne sięgnęło najwyżej w dniu 14 (1038,6 hPa, o 1,7 hPa powyżej normalnego dla tego parametru). Najniżej spadło 7-ego (999,8 hPa, o 5,6 hPa powyżej średniego wieloletniego minimum). W miesiącu tym dominowały układy niskiego ciśnienia z wyjątkiem dni 13-21 (wpływ wyżu „Beata”).

Średnia temperatura stycznia to 2,5°C (tylko o 0,3 st. niższa od grudniowej), jest aż o 4,1 stopni powyżej średniej wieloletniej (1991-2020). Średnia Tmax 5,0°C (+4,3 wobec normalnej), Tmin 0,1°C (+4,1). Najcieplejszy dzień: 29, jego średni ciepłostan 9,7°C; najchłodniejszy zaś 5 (-4,6°C). Maximum absolutne: 11,7°C (dnia 30, +3,1 wobec średniego), minimum: -7,2°C (5, +8,3).

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 85,6% i jest niższa od średniej wieloletniej (87,1%). Najwilgotniejszy dzień: 15 (średnia wilgotność 99,2%), najsuchszy: 2 (59,0%).

Dni parne (ze średnią dobową temperaturą punktu rosy 16,0°C+) nie występują u nas w styczniu. Średnia wartość TPR dla całego miesiąca to -0,3°C (+3,9°C wobec normalnej).

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 0, pogodnych 1, umiarkowanie chmurnych 12, chmurnych 14, całkowicie zachmurzonych 4. Średnie zachmurzenie nieboskłonu wynosi 80%, jest większe od normalnego (77%), mimo to usłonecznienie w styczniu (50,8 h wg własnego obliczenia) jest nieco większe od przeciętnego i stanowi 22,3% możliwego. (Przyczyną tej pozornej sprzeczności jest istotnie mniejsze zachmurzenie w drugiej połowie miesiąca, gdy operacja słońca trwa dłużej). Jest to największe usłonecznienie w styczniu od 2017 roku. Słoneczną aurą wyróżniły się dni 4, 20, 27-28 oraz 30. Pogoda mglista panowała w dniach 15-17, 19 oraz 23. Gęstą mgłą poranną wyróżnił się dzień 20 (jednak od godziny 10 rano zapanowało słońce). Śreżoga (wilgotna) przesłaniała niebo w dniach 1, 6, 14, 21-22. Podobnie jak w grudniu, typ pogody mglisto-szarugowej związany był z panowaniem tzw. zgniłego wyżu (nazwanego „Beata”).

Suma opadu atmosferycznego wynosi 29,9 mm i jest bliska normalnej (31,6 mm). Trzeba zauważyć, że niemal cały ten opad wystąpił w pierwszej połowie miesiąca. Choć zabrzmi to nieco dziwnie gdy mowa o styczniu, to jednak w drugiej połowie miesiąca panowała posucha, tym wyraźniejsza, że nie było wtenczas pokrywy śniegu na ziemi. Dni z opadem (≥ 0,1 mm) w całym miesiącu było 13 (normalnie 16).

Śnieg padał w czterech dniach, a mianowicie 2-3 i 11-12. W sumie spadło go 9 cm (normalnie 13), a suma pokrywy śnieżnej wynosi 27 cm (średnia w styczniu to 126 cm). Najwyższa pokrywa śnieżna w tym miesiącu to 6 cm (dnia 13, średnia wieloletnia dla tego parametru to 12 cm). Dni z pokrywą śnieżną było 8 (zgodnie z normą powinno być 14).

Nie było burzy (grzmotów) w Warszawie. Nie odnotowałem gradu; opad krupy śnieżnej wystąpił w dniu 3-ego.

Średnia prędkość wiatru (śrpw) w tym miesiącu (14,4 km/h) jest nieco niższa od przeciętnej (15,2 km/h). Sześć dni miesiąca miało słabe wiatry (śrdpw < 10,0 km/h). Najbardziej wietrzny dzień tego miesiąca (10) ma śrpw 25,6 km/h (norma dla tego parametru to 31,6 km/h). Najsilniejsze porywy nie osiągały 70 km/h, nie powodując większych strat.

Kierunki wiatrów przeplatały się okresowo: w dniach 1-4 dominowały wiatry zachodnie, 5-9 wschodnie ze składową południową, 10-18 ponownie zachodnie, oraz 19-30 ponownie wschodnie ze składową południową, które przyniosły znaczne ocieplenie. Utrzymujące się przez większość czasu bardzo łagodne temperatury (często dodatnie także w nocy) korzystnie wpływały na stan zanieczyszczenia powietrza emisjami z „kopciuchów”. Nie odnotowałem gęstego smogu w styczniu nad miastem.

Średni stan wody wiślanej (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) wynosi 71 cm i jest rekordowo niski w styczniu (dla zbadanego przeze mnie okresu 1951-2025). Najniższy poziom (z tejże godziny) to 47 cm (dzień 7), najwyższy – tylko 90 cm (31).

W swoich podstawowych parametrach (termicznym i opadowym) tegoroczny styczeń jest najbardziej zbliżony do swojego odpowiednika z roku 2020.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie oraz innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[30] Listopad 2021: przeciętny… ale dopiero teraz

Listopad 2021 roku w zakresie temperatury i opadu atmosferycznego mieści się w granicach normy… jednak takiej nader nowej, 20-letniej. Podobnie jak w przypadku tegorocznego października, także listopad należy uznać za ciepły, a nawet bardzo ciepły nie tylko wobec dawnych norm, lecz nawet obecnej „oficjalnej” normy 30-letniej 1991-2020. Mówiąc dobitnie: ten listopad jest przeciętnym dla XXI stulecia. Dla okresów dawniejszych okazał się ciepłym.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wyniósł 1015,2 hPa, jest więc niższy od średniego wieloletniego (1016,9 hPa). Ciśnienie atmosferyczne sięgnęło najwyżej w dniu 10-ego (1033,6 hPa), najniżej spadło 29-ego (993,3 hPa, to najniższe jak dotąd ciśnienie w tym roku). W miesiącu tym wysokie ciśnienie dominowało w środku miesiąca, poza tym przeważały układy niżowe.

Średnia temperatura listopada to 5,3°C i jest w granicach normy z ostatnich 20 lat, jednak gdy się spojrzy na 30-lecie 1991-2020, to okazuje się, że jest powyżej jej górnej granicy (5,1°C). Średnia Tmax wyniosła 7,5°C, średnia Tmin 3,2°C (+0,4 st. wobec górnej granicy normy). W listopadzie były tylko 4 dni z przymrozkami (średnio bywa 10), i były bardzo słabe. Najcieplejszym dniem był 20-ty, jego średni ciepłostan 10,6°C; najzimniejszym zaś 27-my (1,1°C). Maximum absolutne 13,8°C (dnia 4), a minimum -1,8°C (11 nad ranem); ta pierwsza wartość jest niższa od średniej wieloletniej o 1 stopień, za to ta druga – wyższa aż o 4,6 stopni. Oznacza to, że o wysokiej średniej temperaturze miesiąca nie przesądziły jakieś nadzwyczajnie ciepłe dni, tylko brak dni bardzo zimnych (i mroźnych).

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 88,0% i jest o 0,5 punktu procentowego niższa od przeciętnej dla 30-lecia 1991-2020. Najwilgotniejszy dzień: 17 (średnia wilgotność 97,3%), najsuchszy: 5 (74,1%). Dni parne (średnia temperatura punktu rosy ≥16,0°C) w listopadzie nie występują.

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 2, pogodnych 1, umiarkowanie chmurnych 8, chmurnych 16, całkowicie zachmurzonych 3. Średnie zachmurzenie nieba wyniosło 79%, czyli bliskie normalnemu (77%). Dlatego usłonecznienie w tym miesiącu było przeciętne (52,6 h wg obliczenia, prawie równe normalnemu).

Również suma opadu miesięcznego (35,4 mm wody) jest niemal równa średniej wieloletniej. Dni z opadem jest 15 (normalnie 13). Dni z burzą (grzmotami) nie było. W moim rejonie nie odnotowałem gradobicia ani krupy śnieżnej. Pokrywa śnieżna (jednocentymetrowa) pojawiła się w jednym dniu (27).

Średnia prędkość wiatru (15,3 km/h) jest większa od przeciętnej (13,9 km/h). Silny wiatr zachodni w dniach 18-20 był związany ze znaczną różnicą ciśnień między niżem skandynawskim a wyżem ulokowanym na południe od Polski. Takie sytuacje baryczne są typowe dla późnej jesieni, a jednak w przeszłości bywały bardziej intensywne. W związku z dominacja w tym miesiącu cyrkulacji strefowej (zachód-wschód), wiatry były naprzemiennie zachodnie i wschodnie, najczęściej o składowej południowej, co zapobiegało silnym spadkom temperatury (choć niektóre popularne media – jak zwykle w listopadzie – raz po raz zapowiadały „ataki zimy”).

Średni stan wody wiślanej w listopadzie (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) wynosi 82 cm, był więc bardzo niski i mało się zmieniał. Najwyższy poziom to ledwie 96 cm w dniu 8-ego, najniższy 72 cm (20).

Zbliżone parametry do tegorocznego miały listopady np. w latach 2015, 1986, 1978, 1913.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[32] Styczeń 2022: bardzo łagodny i wietrzny

Styczeń 2022 roku – znacznie zimniejszy od poprzednich – nie był zapowiedzią tzw. prawdziwej zimy w styczniu, który był łagodny, zdominowany przez ciepłą cyrkulację atlantycką. Podobne stycznie zdarzały się zawsze, a jednak większość z nich miała niższe temperatury niż tegoroczny.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wyniósł 1016,7 hPa, jest więc niższy od średniego wieloletniego (1018,0 hPa). Ciśnienie atmosferyczne sięgnęło najwyżej w dniu 12-ego (1036,9 hPa – dokładnie tyle, ile średnia wieloletnia dla tego parametru), najniżej spadło 5-ego (994,7 hPa – bardzo bliskie normalnemu). W drugiej dekadzie i pierwszej połowie trzeciej dekady miesiąca dominowało dość wysokie ciśnienie, w pozostałym czasie – niskie.

Średnia temperatura stycznia to 1,1°C, czyli o 2,8 stopnia powyżej średniej dla okresu 2001-2020 i aż o 4,5° (!) powyżej wartości okresu 1961-1990. (Warto zauważyć, że styczeń był znacznie cieplejszy od grudnia, co się rzadko zdarza). Średnia Tmax wyniosła 3,0°C, średnia Tmin -0,9°C. Najcieplejszym dniem był 1-y, jego średni ciepłostan 8,9°C (jeden z najcieplejszych dni noworocznych w dziejach obserwacji); najzimniejszym zaś 11-ty (-5,0°C). Maximum absolutne 10,6°C (dnia 2), a minimum -8,1°C (24 nad ranem); ta pierwsza wartość jest wyższa od średniej wieloletniej 2001-2020 o 2,4 stopni, a ta druga – wyższa aż o 7,5 stopni (wobec tegoż okresu 20-letniego). Rzadko się zdarza, aby w styczniu nie pojawił się w Warszawie mróz dwucyfrowy.

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 85,0% i jest o 2,1% niższa od przeciętnej dla 30-lecia 1991-2020. Najwilgotniejszy dzień: 25 (średnia wilgotność 97,6%), najsuchszy: 21 (70,0%). Smog nie stanowił takiego problemu jak w grudniu, gdyż nie brakowało dni wietrznych. Dni 11 oraz 25-27 były mgliste. Dni parne (średnia temperatura punktu rosy ≥16,0°C) w styczniu nie występują.

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 0, pogodnych 3, umiarkowanie chmurnych 10, chmurnych 17, całkowicie zachmurzonych 1. Średnie zachmurzenie nieba wyniosło 78%, czyli niemal równe normalnemu (79%). Usłonecznienie w tym miesiącu było przeciętne (44,5 h wg obliczenia). W dniach 9-10, 18 i 23 słońce panowało na nieboskłonie. Jednak większość dni – jak zwykle w styczniu – miała duże zachmurzenie, z dominującą szarością, a usłonecznienie wyniosło tylko 17% możliwego.

Suma opadu atmosferycznego wynosi 38,8 mm, czyli nieco więcej niż średnia (36,1 mm) dla okresu 2001-2020. Od szeregu dekad widoczna jest tendencja wzrostowa opadów styczniowych. Dni z opadem jest 19 (normalnie 17). Dni z burzą (grzmotami, błyskawicami) były dwa: w dniach 17 i 20-ego. Grzmoty w styczniu to bardzo rzadkie zjawisko. W tym pierwszym przypadku wystąpiła burza śnieżna (padały także krupy), która wywołała wielką sensację w mediach. Przez 15 minut (godz. 10-10:15 przed południem) padał bardzo gęsty śnieg, przy dawno niedoświadczanej w stolicy wichurze (maksymalny poryw wiatru sięgnął 93,7 km/h na stacji lotniskowej). Powstały pewne szkody w mieście (ułamane konary drzew, przewrócone płoty na budowach itd.). Opad miesięczny – jak wspomniano – był dość znaczny, jednak zupełnie nie przełożył się na obfite śniegi, gdyż aż 87% całomiesięcznej sumy opadu spadło w postaci… deszczu. Mierzalny opad śniegu wystąpił w 4 dniach, w sumie spadło go zaledwie 6 cm. Zsumowana pokrywa śnieżna wyniosła 18 cm (mediana 30-letnia to 69 cm), leżała na ziemi w 13-tu dniach. Najwyższa pokrywa (3 cm w dniu 7-ego) jest skrajnie niska (średnia wieloletnia to 12 cm).

Średnia prędkość wiatru (19,7 km/h) jest znacznie większa od przeciętnej (15,2 km/h dla okresu 1991-2020). Bardziej wietrzny styczeń był wcześniej w roku 2007. Mogłoby się więc wydawać, że wiatry w tym miesiącu były wyjątkowo silne, jednak jest to prawdą tylko w kontekście ostatnich kilkunastu lat. W XX stuleciu taki styczeń zostałby uznany tylko za przeciętnie wietrzny. Silniejsze wiatry wystąpiły w dniach 13-14, 17, 20-21, 28, 30; były one związane z frontami atmosferycznymi układów niżowych przeciągających nad Skandynawią. Najsilniejszy poryw wiatru odnotowano 17 stycznia (93,7 km/h); najbardziej jednak dał się we znaki warszawiakom wicher w nocy 29/30 i w dniu 30, związany z wpływem niżu „NADIA”. Średnia prędkość wiatru w dniu 30 stycznia osiągnęła 40,6 km/h. A jednak w dalszej przeszłości dni bardziej wietrzne nie były zjawiskiem tak nadzwyczajnym, jakim się stały w ostatnich kilkunastu latach.

W styczniu zdecydowanie panowały wiatry z kierunków zachodnich, w związku z częstym napływem atlantyckich mas powietrza, przez co mrozy, czy raczej przymrozki były słabe i krótkotrwałe, śniegu było bardzo mało; dominowała aura typu późnojesiennego. Tylko w dniach 8-12 zaznaczyły się wiatry wschodnie i północne, i był to w zasadzie jedyny okres z przewagą całodobowego mrozu (jednak słabego w dzień, bardzo umiarkowanego w nocy); jak wspomniałem, mróz ani na chwilę nie spadł do wartości dwucyfrowej.

Średni stan wody wiślanej w styczniu (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) wynosi 159 cm, był więc w strefie górnej niskiej. Najwyższy poziom to 261 cm w dniu 10-ego, najniższy 97 cm (1).

Stycznie podobne do tegorocznego pod względem temperatury, opadu i pokrywy śnieżnej były w latach 1899, 1925, 1944, 2005.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[23] Kwiecień 2021 był mokry i najzimniejszy od 24 lat

Średnia temperatura tegorocznego kwietnia jest niższa od wartości średniej o 2 stopnie, i znajduje się o 1,5 stopnia poniżej dolnej granicy normy wieloletniej (okresu referencyjnego 1991-2020). Poprzedni kwiecień zimniejszy od tegorocznego przypadł w roku 1997, co zauważono w licznych mediach, wyciągających wniosek o wyjątkowym, a nawet „skandalicznym” zimnie tego miesiąca. Jednak gdy się przyjrzeć parametrom bliżej, to okazuje się, że „z tym zimnem” nie należy przesadzać, z szeregu powodów. Jego temperatura nie była skrajnie niska, wspomniany kwiecień 1997 miał wartość 5,3°C; od roku 1991 pięć kwietni miało wartości porównywalne (co najwyżej większe o 0,7°C), a mianowicie w latach 1992, 2001, 2003, 2013 i 2017. Trzeba podkreślić, że względnie skrajny charakter chłodu tegorocznego kwietnia ukazuje się wyłącznie na tle ostatniego (historycznie rekordowo ciepłego) 30-lecia, oraz – w mniejszym stopniu – okresu 1981-2010. Gdy spojrzymy na 30-lecia referencyjne 1971-2000 i 1961-1990, to kwiecień tegoroczny prawie mieści się w granicach normy, a dla okresów wcześniejszych już bez słowa „prawie”.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wyniósł 1015,6 hPa, nieco wyższy od normalnego (o 0,9 hPa); w ciągu miesiąca dominowało więc umiarkowane ciśnienie. Sięgnęło ono najwyżej w dniu 13-ego (1023,7 hPa), najniżej spadło 6-ego (999,3 hPa); ta pierwsza wartość poniżej przeciętnej, ta druga w normie, nie było więc w tym miesiącu żadnych nadzwyczajnych skrajności ciśnienia powietrza.

Średnia temperatura kwietnia to 7,2°C. Średnia Tmax wyniosła 11,8°C (1,8 st. poniżej dolnej granicy szeroko rozumianej normy), średnia Tmin 2,5°C (-1,1 st. wobec tegoż parametru). Najcieplejszym dniem był 12, jego średni ciepłostan 14,3°C; najchłodniejszym zaś 7-my (1,5°C). Maximum absolutne 21,1°C (dnia 1), minimum -1,9°C (7 nad ranem). W licznych informacjach medialnych ostrzegano przed niezwykle silnymi, niszczycielskimi przymrozkami (a nawet mrozem); jednak przymrozki w kwietniu to rzecz normalna, a wartość -1,9°C jest nawet wyższa od średniej wieloletniej najniższej temperatury kwietnia (-2,9°C). Dni z przymrozkami było 7, przeciętnie bywa 5.

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100 za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wyniosła 65,7%, niemal równa przeciętnej dla 30-lecia 1991-2020 (65,8%), ale – podobnie jak minionego marca – była niższa od wartości dawniejszych okresów referencyjnych. Najwilgotniejszy dzień: 17 (średnia wilgotność 95,2%), najsuchszy: 28 (41,0%).

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 1, pogodnych 5, umiarkowanie chmurnych 15, chmurnych 7, całkowicie zachmurzonych 2. Średnie zachmurzenie nieba wyniosło 65%, czyli większe od przeciętnego (58%); w związku z czym usłonecznienie (160,5 godzin wg obliczenia) jest dość skromne (87% normalnego).

Suma opadu atmosferycznego (wody) była wysoka i sięgnęła 58,2 mm (163% średniej wieloletniej); największa w tym miesiącu od 2001 roku. Płatki śniegu pojawiały się w powietrzu w dniach 7-8 i 13-14, nie tworząc jednak pokrywy na ziemi. Dni z mierzalnym opadem (min. 0,1 mm) było 15, o 4 więcej niż normalnie, trzeba jednak zwrócić uwagę na silną koncentrację opadów w jednym tygodniu (12-18), gdy spadło aż 81% sumy opadu całomiesięcznego. Przyczyną tego był wpływ tzw. niżu genueńskiego, o nazwie „Xander”; w dniach 17 i 18 wystąpiły pierwsze w tym roku burze z piorunami. Druga z nich srożyła się w godzinach późnowieczornych, towarzyszyły jej liczne błyskawice i silne grzmoty, nieczęste w kwietniu.

Średnia prędkość wiatru w kwietniu (14,2 km/h) jest nieco większa od przeciętnej. Porywy wiatru typu szkwałowego (połączone z przelotnymi opadami deszczu lub deszczu ze śniegiem) występowały w dniach 1, 3, 5 i 22-23. Nie było jednak wichur zwanych „orkanami” (związanych z gwałtownymi najściami głębokich układów niżowych z kierunków zachodnich). Aura była ogólnie zmienna, dominujące okresy dotkliwych chłodów przeplatały się z krótkimi, jednak znacznie cieplejszymi (trzykrotnie temperatura sięgała 20-21 stopni), co przypominało stare przysłowie „kwiecień-plecień co przeplata, trochę zimy, trochę lata”. W kwietniu zdecydowanie dominowały zimne wiatry zachodnie ze składową północną, tylko w dniach 9-12, 19-21 oraz 28-29 wiatry południowe ze składową wschodnią bądź zachodnią przynosiły wspomniane, krótkotrwałe ocieplenia.

Sześciodniowy okres 13-18 wyróżnił się aurą bardzo deszczową, ciemną, pochmurną, niemal bez słońca, a w dwóch dniach 17-18 gęste mgły (ograniczające widoczność nawet do 50-100 metrów) utrzymywały się do późnych godzin porannych.

Średnia wysokość wody wiślanej w kwietniu (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) wyniosła 196 cm, czyli dominowały dolne średnie stany wody. To najwyższa wartość dla kwietnia od roku 2015, a jednak – mimo stosunkowo wysokich opadów deszczu – to ciągle dużo poniżej normy ostatnich trzydziestu lat, co jest ważnym sygnałem, że do trwałego podniesienia poziomu wód powierzchniowych i podziemnych potrzeba dużo więcej mokrych miesięcy – a nawet lat – w regionie środkowego Mazowsza. Najwyższy poziom to 320 cm w dniu 21-ego, najniższy 128 cm (15).

Miesiąc temu pisałem, że dla poprawy stanu wegetacji w rejonie stolicy w tegorocznym sezonie wiosennym potrzebne są „solidne” deszcze w kwietniu i maju; w kwietniu takowe się pojawiły, poprawiając stan wilgotności w powierzchniowych warstwach gleby, co dobrze rokuje dla tegorocznych zbiorów. Jednak teraz trzeba aby deszcze nie zawiodły w maju i czerwcu, ostatecznie zapobiegając suszy w sezonie letnim.

W zakresie średniej temperatury i opadu atmosferycznego, kwiecień tegoroczny jest podobny np. do kwietni lat 1975, 1945, 1919, 1903.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.