RAPORTY MIESIĘCZNE (2019-2026)

Strona główna RAPORTY MIESIĘCZNE (2019-2026)

[5] Pogoda w październiku 2019

Październik roku bieżącego był w Warszawie suchy i skrajnie ciepły. Cieplejsze odeń w dotychczas zbadanym okresie historycznym są tylko październiki lat 1907, 2000 oraz 1772. Niezwykle ciepłą, wręcz regularnie letnią pogodą odznaczyła się środkowa dekada miesiąca i pierwsza połowa ostatniej.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wyniósł 1015,4 hPa, czyli poniżej normy z lat 1981-2010 (o 2,5 hPa); charakterystycznym zjawiskiem była niemal zupełna neobecność silnych układów wyżowych, takowy pojawił się dopiero w dniach 29-31 (był to wyż „Oldenburgia”, który sprowadził spadek temperatury). Najwyższe ciśnienie dnia 31-ego (1029,3 hPa), najniższe 1-ego (996,9 hPa).

Wilgotność średnia miesięczna – biorąc 100 za maximum, czyli zupełnie nasycenie powietrza parą wodną – wyniosła 80,4%, czyli o 3 punkty procentowe niższa od normalnej. Najwilgotniejszy dzień: 23 (wilgotność średnia dobowa 99,3%). Najsuchszy: 6 (66,1%).

Średnia temperatura albo ciepłostan miesiąca to 11,6ºC, czyli bardzo znacznie, bo prawie o 3ºC wyższa od normalnej (1981-2010). Średnia Tmax wyniosła 15,9°C, a średnia Tmin 7,4°C. Ta ostatnia wartość jest porównywalna do historycznych norm dla… maja.

Najcieplejszym dniem był 14-ty, którego średni ciepłostan to 18,1ºC; najchłodniejszy zaś dzień 31-y, którego ciepłostan 3,1ºC. Termograf pokazywał maksimum 24,3ºC dnia 14-ego po południu (to nowy rekord ciepła dla tego dnia), minimum -1,2ºC nad ranem 31-ego.

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 1, pogodnych 8, umiarkowanie chmurnych 16, chmurnych 6, całkowicie zachmurzonych nie było. Średnie zachmurzenie nieba wyniosło 60%, co pokazuje, że październik roku bieżącego był nieco pogodniejszy niż zwykle; liczba godzin słonecznych (139,5) wynosi 115% normy z okresu referencyjnego.

Październik wykazał wyraźny niedobór opadów. Dni z mierzalnym deszczem (min. 0,1 mm) było 7 (norma 12); dni z burzą (grzmotami) nie było. Wody z deszczu spadło 16,1 mm, czyli tylko 49% normy. Miesiąc ten nie poprawił więc tegorocznego bilansu opadowego.

Średnia prędkość wiatru (10,4 km/h) jest mniejsza od normalnej. W 1-ej i 3-ej dekadach przeważały wiatry z kierunków zachodnich, przez resztę miesiąca z południowych, przynoszących wysokie temperatury. Zwraca uwagę prawie zupełny brak wiatrów północnych (poza dniami 5 i 6-ego).

Średni stan wody w Wiśle (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) wyniósł tylko 53 cm, czyli – podobnie jak we wrześniu – utrzymywał się w strefie stanów dolnych niskich. Stan był nader stabilny, nie było żadnego istotnego wezbrania (najwyższy 69 cm 16-ego, najniższy 37 cm 2-ego).

Październik tegoroczny wykazuje znaczne podobieństwo do października 1967 roku w aspekcie temperatury, ciśnienia atmosferycznego, wilgotności powietrza, zachmurzenia i usłonecznienia. Jest jednak odeń uboższy w opady i spokojniejszy w aspekcie wiatru.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia uśrednionych parametrów meteorologicznych dokonane przez autora i na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się niekiedy nieznacznie różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[74] Lipiec 2025: cieplejszy i suchszy niż się nam wydaje

[74] Lipiec 2025: cieplejszy i suchszy niż się nam wydaje

Powtórzę o lipcu pierwsze zdanie z tegorocznego raportu czerwcowego: w odczuciu wielu osób (także moim) lipiec tegoroczny jawi się jako ogólnie chłodny i raczej mokry. To samo piszą komentatorzy w licznych mediach. Tymczasem – jak się okazuje – jego temperatura średnia jest w granicach normy (która wynosi od 19,2°C do 20,5°C za okres 1991-2020).  Atoli wygląda to zupełnie inaczej w odniesieniu do „tradycyjnej” normy uznawanej za reprezentatywną do końca XX stulecia, która dla okresu 1961-1990 wynosi od 17,2°C do 18,4°C. W tym kontekście lipiec tegoroczny zostałby uznany za zdecydowanie ciepły; we wspomnianym okresie tylko jeden lipiec (1972) był cieplejszy od tegorocznego. To są klimatyczne fakty. Skąd więc nasze odczucia chłodnego lipca? Może stąd, że miał tylko 3 dni upalne (Tmax 30,0°C+), podczas gdy w w latach 2024-2021 było ich odpowiednio 9, 6, 5, 7. Do tego zdążyliśmy się przyzwyczaić; już nie pamiętamy, że w roku 2020 lipiec miał tylko jeden taki dzień. A gdy spojrzymy dalej w przeszłość to się przekonamy, że lipców mających co najwyżej 2 dni upalne, nie brakowało. Nie jest też słuszna opinia, że (w Warszawie i okolicach) tegoroczny lipiec był mokry. To znaczy był, ale tylko w zapowiedziach medialnych i alertach, pełnych ostrzeżeń o burzach, ulewach itp.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wynosi 1011,2 hPa, jest więc znacznie niższy od normalnego (o 2,8 hPa), najniższy w lipcu od roku 2011. Ciśnienie atmosferyczne sięgnęło najwyżej w dniach 4-5 (1022,9 hPa, o 0,2 hPa poniżej normalnego dla tego parametru). Najniżej spadło 28-ego (1001,1 hPa, średnie wieloletnie minimum to 1003,6 hPa).

Średnia temperatura lipca wynosi 20,1°C i jest wyższa o 0,3 st. od średniej wieloletniej (1991-2020). Średnia Tmax 25,4°C (+0,5 wobec normalnej); Tmin 14,8°C (+0,3). Najcieplejszy dzień: 3, jego średni ciepłostan 26,8°C; najchłodniejszy zaś 9 (15,3°C). Maximum absolutne: 36,5°C (dnia 3, +4,3° wobec średniego); jest to nowy historyczny rekord Tmax dla lipca na stacji Okęcie (poprzedni to 35,9°C z lat 1994 i 2013). Minimum: 9,6°C (5-ego, +0,7).

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 69,4% i jest niemal równa średniej wieloletniej (69,3%). Najwilgotniejszy dzień: 9 (średnia wilgotność 94,1%), najsuchszy: 5 (41,3%). Dni parnych (ze średnią dobową temperaturą punktu rosy 16,0°C+) było 5 (normalnie 8). Średnia wartość TPR dla całego miesiąca to 14,0°C (+0,3°C wobec normalnej). Najwyższa: 19,9°C (dnia 20).

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 2, pogodnych 5, umiarkowanie chmurnych 14, chmurnych 9, całkowicie zachmurzonych 1. Średnie zachmurzenie nieboskłonu wynosi 63% i jest znaczne (normalne 56%), największe od roku 2016; dlatego usłonecznienie w lipcu (219,6 h wg własnego obliczenia) stanowi tylko 46,6% możliwego (normalnie 53,6%). Bardzo słoneczne i gorące były dni 1-5, reszta miesiąca charakteryzowała się zachmurzeniem zmiennym i ogólnie dość znacznym. Poranne mgły w dniach 20-21.

Mimo niskiego ciśnienia, dość częstych opadów, zmiennej niestabilnej aury, oraz wpływu licznych frontów atmosferycznych, lipiec był jednak suchszy od normalnego. To może dziwić, ale jest (jak się wydaje) charakterystyczne dla obecnego etapu ocieplenia klimatycznego w naszym regionie. Suma opadu atmosferycznego na stacji Okęcie (53,8 mm) stanowi tylko 65,1% przeciętnej. Co prawda, dni z opadem (≥ 0,1 mm) w całym miesiącu było 17, czyli sporo (normalnie 12),  ale aż 7 z nich miało małe sumy (poniżej 1 mm). Maksymalny opad dobowy: 16,8 mm (dnia 9, podczas gdy średnia wartość wieloletnia tego parametru to 26,7 mm). Burz (z grzmotami) było bardzo wiele, ale tylko w zapowiedziach medialnych i alertach pogodowych; ostatecznie pojawiły się tylko w dwóch dniach (przeciętnie w lipcu bywa 7).

Lipiec był mniej wietrzny od czerwca. Średnia prędkość wiatru (śrpw) w tym miesiącu (12,6 km/h) jest nieco większa od przeciętnej (11,8 km/h). Silniejszym wiatrem wyróżniły się dni 9-11 i 29; szkwały przechodziły nad miastem w dniach 16 i 23. Najsilniejszy poryw (51,9 km/h) w dniu 3. Najbardziej wietrzny dzień lipca (10) ma śrpw 23,9 km/h (norma dla tego parametru to 21,7 km/h). Podobnie jak w czerwcu, także w lipcu dominowały wiatry z kierunków zachodnich.

Poziomy wody wiślanej były skrajnie niskie, a jej średni stan całomiesięczny (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) wynosi 38 cm i jest rekordowo niski dla lipca (dla zbadanego przeze mnie okresu 1951-2025). Najwyższy poziom (z tejże godziny) to 93 cm (dnia 15). Najniższy zaś stan (11 cm z dnia 8) stanowi absolutny rekord dla wspomnianego okresu, co stało się medialną sensacją (w tym przypadku bardziej uzasadnioną). Nie ma podstaw aby zakładać (jak to robią niektórzy), że Wisła całkowicie wyschnie. A jednak – przynajmniej na jej odcinku warszawskim – gołym okiem widać zwężanie się rzeki w wielu miejscach i umacnianie się istniejących mielizn (oraz pojawianie się nowych), przy czym trwałego charakteru tego procesu dowodzi fakt, że część tych pierwszych stopniowo zarasta roślinnością. Jest to możliwe w sytuacji, gdy są coraz rzadziej zalewane.

Podstawowe parametry tegorocznego lipca (średnia ciepłota i suma opadu) są najbardziej zbliżone do lipca 1995.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie oraz innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[35] Kwiecień 2022: chłodny, pochmurny

Tegoroczny kwiecień był równie chłodny jak jego poprzednik z roku 2021. Po bardzo słonecznym marcu, nastąpił kwiecień nader skąpy w promienie słońca. Dominowało niskie ciśnienie, opady były dość znaczne, a w początku miesiąca nastąpił późny „atak zimy”.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wyniósł 1012,7 hPa (najniższy w kwietniu od roku 2016), o 2 hPa poniżej przeciętnego. Ciśnienie atmosferyczne sięgnęło najwyżej w dniu 17-ego (1029,5 hPa, czyli 1,0 hPa powyżej średniej wieloletniej dla tego parametru), najniżej spadło 8-ego (989,4 hPa, niższe od normalnego aż o 10,1 hPa). Tak niskiej wartości nie było w kwietniu od roku 1997. Wielki wpływ na bilans całego miesiąca miał okres bardzo niskiego ciśnienia w pierwszej dekadzie miesiąca.

Średnia temperatura kwietnia to 7,2°C, czyli taka sama jak w poprzednim roku 2021, niższa aż o 2,1°C od średniej dla okresu 2001-2021, ale tylko o 0,4° poniżej wartości 30-lecia 1951-1980. Średnia Tmax wyniosła 11,3°C (niższa odeń była poprzednio w roku 1997), średnia Tmin 3,1°C. Najcieplejsze dni: 14-15, ich średni ciepłostan 11,9°C; najzimniejszy zaś 1-y (-0,4°C). Maximum absolutne 21,0°C (dnia 14), a minimum -3,5°C (3).

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 64,4% i co może zaskakiwać, jest o 1,4 punktu procentowego niższa od przeciętnej dla 30-lecia 1991-2020. Mimo stosunkowo dużego zachmurzenia i opadu. Najwilgotniejszy dzień: 20 (średnia wilgotność 89,8%), najsuchszy: 18 (39,0%). Miesiąc ten nie wykazywał wysokiego poziomu smogu. Dni 20 i 26 wyróżniły się zamgleniem. Dni parne (średnia temperatura punktu rosy ≥16,0°C) w kwietniu nie występują.

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 1, pogodnych 4, umiarkowanie chmurnych 11, chmurnych 13, całkowicie zachmurzonych 1. Średnie zachmurzenie nieba wynosi 71% (dużo większe niż w tegorocznym marcu), jeszcze większe w kwietniu było poprzednio w roku 2001 (normalne to 58%). Usłonecznienie w marcu było skrajnie wysokie a w kwietniu przeciwnie, bardzo niskie (139,0 h wg obliczenia, średnie wieloletnie to 184,9 h); to zaledwie 36% możliwego.

Suma opadu atmosferycznego wynosi 46,6 mm (średnia wieloletnia to 35,7 mm). Największy opad dobowy: 11,3 mm (dnia 1). Dni z opadem było 16 (normalnie 11). Dni z burzą (grzmotami) nie było. W dniach 1-2 padał śnieg, obfitszy niż kiedykolwiek minionej zimy. 2 kwietnia rano jego pokrywa wynosiła 15 cm; tak wysoka rzadko zdarza się w kwietniu (atoli 4 kwietnia 2013 roku były 22 cm).

Średnia prędkość wiatru (14,1 km/h) jest nieco większa od normalnej (średnia wieloletnia to 13,7 km/h). Silniejsze wiatry wystąpiły podczas „ataku zimy” w dniach 1-2 oraz w dniu 16.

W kwietniu zdecydowanie dominowały północno-zachodnie i północne kierunki wiatru, niosące chłody. Tylko w dniach 13-14 napływ z południowego wschodu spowodował krótkotrwałe ocieplenie.

Średni stan wody wiślanej w kwietniu (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) to 176 cm, jest więc w dolnej strefie stanów średnich. Najwyższy poziom to 231 cm w dniu 6-ego, najniższy 114 cm (1).

Pod względem temperatury i opadów, kwiecień 2022 roku jest nader podobny do swoich poprzedników z lat 2021, 2013, 2003. Jednak w odleglejszej przeszłości kwietnie zimniejsze od tegorocznego nie były rzadkością; 6-letnia ich seria wystąpiła w latach 1977-1982.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[31] Grudzień 2021: bardzo przeciętny… dla minionego stulecia

Grudzień 2021 roku przypomniał nam, jakie grudnie kiedyś były typowe. Rzecz jasna, po szeregu poprzednich, skrajnie ciepłych grudni wielu mogło go odebrać jako zdecydowanie zimny. Stanowi on niejako zwieńczenie roku 2021, który – jak się zdaje – ma charakter korekty wieloletniego trendu wzrostu temperatury w stolicy.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wyniósł 1014,5 hPa, jest więc niższy od średniego wieloletniego (1017,5 hPa). Ciśnienie atmosferyczne sięgnęło najwyżej w dniu 18-ego (1029,9 hPa), najniżej spadło 2-ego (991,9 hPa, to najniższa wartość dla roku 2021). W pierwszej dekadzie dominowały układy niżowe, w drugiej wyżowe, w trzeciej ciśnienie było zmienne, jednak bez skrajności.

Średnia temperatura grudnia to -1,1°C, najniższa od 2012 roku i o 1,4 stopnia poniżej średniej dla okresu 2001-2020, jednak niemal identyczna z wartością okresu 1961-1990, i wyższa od poziomów okresów wcześniejszych. Średnia Tmax wyniosła 0,7°C, średnia Tmin -3,0°C. Najcieplejszym dniem był 31-y, jego średni ciepłostan 7,7°C; najzimniejszym zaś 27-my (-9,8°C). Maximum absolutne 11,4°C (dnia 31), a minimum -13,6°C (27 nad ranem); ta pierwsza wartość jest wyższa od średniej wieloletniej 2001-2020 o 2 stopnie, a ta druga – niższa o 3,2 stopni (wobec tegoż okresu 20-letniego).

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 88,9% i jest bliska przeciętnej dla 30-lecia 1991-2020. Najwilgotniejszy dzień: 15 (średnia wilgotność 100%), najsuchszy: 2 (67,2%). Bardzo wysoką wilgotnością wyróżniły się dni 10-18 oraz 29-31; w pierwszym przypadku miało to związek z dominacją tzw. zgniłego wyżu (nazwanego „Yascha”), dni te były bardzo mgliste, niemal bezwietrzne, z wyczuwalnym w powietrzu czadem. Ponownie smog zawisł nad Warszawą w bezchmurny poranek 27 grudnia, gdy mróz w stolicy spadł do wartości dwucyfrowej (Tmin -13,6°C) i „kopciuchy” jęły dymić intensywnie. Dni parne (średnia temperatura punktu rosy ≥16,0°C) w grudniu nie występują.

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 2, pogodnych 1, umiarkowanie chmurnych 5, chmurnych 14, całkowicie zachmurzonych 9. Średnie zachmurzenie nieba wyniosło 83%, czyli nieco większe od normalnego (79%). Usłonecznienie w tym miesiącu (26,3 h wg obliczenia) jest mniejsze od przeciętnego (34,3 h). Przez większość czasu grudzień był ponury i ciemny (jak zwykle), z wyjątkiem dni 1-3, 21 oraz 25-27, gdy słońce pięknie przypominało o swojej obecności na niebie. Święta Bożego Narodzenia były (po raz pierwszy od szeregu lat) słoneczne i mroźne, ze skrzącym się śniegiem w warszawskich parkach i lasach.

Grudzień mógł sprawiać wrażenie, że występowały obfite opady atmosferyczne (zachmurzenie, częste mgły i zamglenia, mokre chodniki), jednak pomimo dość częstych opadów, ich suma (18,6 mm wody) to tylko 51% średniej wieloletniej. To najniższa wartość w grudniu od roku 2007. Dni z opadem jest 18 (normalnie 15), jednak były to opady słabe, z wyjątkiem dnia sylwestrowego (7,7 mm), gdy padał deszcz. Dni z burzą (grzmotami) nie było, takoż gradobicia (w dniu 20 padały krupy). 44% ogólnej sumy opadu miało postać śniegu. Mierzalny opad śniegu wystąpił w 4 dniach, w sumie spadło 6 cm. Zsumowana pokrywa śnieżna wyniosła 38 cm (mediana wieloletnia to 16), leżała na ziemi w 19-tu dniach. Najwyższa pokrywa (4 cm) była w dniach 24-28, w sam raz na Święta.

Średnia prędkość wiatru (15,1 km/h) jest nieco większa od przeciętnej (14,4 km/h). Silniejsze wiatry wystąpiły w początku zachodniej cyrkulacji strefowej, przynoszącej odwilże w dniach 9, 17-20 i 28 grudnia. Nie były to jednak niszczycielskie wichry, znane z dawniejszych lat. W dniach 4-10, 13-14 oraz 27-29 wiały wiatry wschodnie przynoszące mróz (jednak niezbyt silny), poza tym panowały cieplejsze wiatry zachodnie.

Średni stan wody wiślanej w grudniu (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) wynosi 99 cm, był więc bardzo niski i dość stabilny. Najwyższy poziom to tylko 119 cm w dniu 26-ego, najniższy 87 cm (18-19).

Parametry temperatury i opadu najbardziej zbliżone do tegorocznego, miały grudnie w latach 1977, 1948, 1894, 1883.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[44] Styczeń 2023: srebrny medal w rankingu najcieplejszych!

Po dość przeciętnym termicznie grudniu – w którym wystąpił nawet kilkudniowy epizod zimowy z istotnym śniegiem – Ocieplenie Klimatyczne postanowiło jeszcze przed Nowym Rokiem przypomnieć nam kto tu rządzi, i to dobitnie. Styczeń był prawie rekordowo ciepły (Tśr 3,4°C); niewiele mu zabrakło do czempiona z roku 2007 (3,7°C). Tak temperatura stycznia, jak i pokaźna suma opadu – w zdecydowanej większości deszczu, rzecz jasna – stanowią kontynuację trendów pogodowo-klimatycznych związanych z ociepleniem klimatu, które trwa i rozwija się u nas od wielu lat.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wyniósł 1016,2 hPa, jest więc niższy od przeciętnego (1018,0 hPa), niemal identyczny był w grudniu. Ciśnienie atmosferyczne sięgnęło najwyżej w dniu 24-ego (1039,4 hPa, o 2,5 hPa powyżej normalnego dla tego parametru, podobnie jak w grudniu), najniżej spadło 17 (991,6 hPa, o 2,6 hPa niższe od normalnego minimum). W dniach 15-19 „parada” frontów niżowych przechodziła przez Warszawę przynosząc opady deszczu, deszczu ze śniegiem i mokrego śniegu (także 20-21); wtenczas ciśnienie było najniższe, nie pojawiły się jednak gwałtowne wichury.

Średnia temperatura stycznia to 3,4°C, czyli aż o 5,0 stopni powyżej wieloletniej (1991-2020). Średnia Tmax wyniosła 5,0°C, Tmin 1,8°C. Najcieplejszy dzień: 1, jego średni ciepłostan ([Tmax+Tmin]/2) to wręcz niewiarygodne 16,2°C; najchłodniejszy zaś 25 (-0,9°C). Maximum absolutne 18,9°C (dnia 1), minimum -3,9°C (4).

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 86,8%, jest więc bliska normalnej (87,1% dla 1991-2020). Najwilgotniejszy dzień: 21 (średnia wilgotność 97,2%), najsuchszy: 1 (tylko 57,8%). Pełne niskie zachmurzenie z zamgleniem (raczej porannym) było w tym miesiącu częste (dominowało całkowicie w dniach 18-29). Bardziej gęstymi zamgleniami wyróżniły się dni 7, 11, 29. W zamglonych dniach czuć było w powietrzu smog.

Dni parne (średnia temperatura punktu rosy ≥16,0°C) nie występują u nas w styczniu.

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 0, pogodnych 0, umiarkowanie chmurnych 4, chmurnych 20, całkowicie zachmurzonych 7. Średnie zachmurzenie nieboskłonu wynosi 91%, jest więc skrajnie duże (normalne 77%). Usłonecznienie w styczniu (27,5 h wg własnego obliczenia) jest małe, gdyż wynosi tylko 59% normalnego, jest najmniejsze od 2011 roku. Druga połowa miesiąca była bardziej ponura od pierwszej; w dniach 18-26 monotonna szarzyzna najpierw niżu, a potem tzw. „zgniłego wyżu” była zupełna, pełne słońce nie pokazało się wtenczas w moim rejonie miasta ani na chwilę. Najpogodniejsze były dni 1-4 oraz 12.

Suma opadu atmosferycznego wynosi 43,6 mm i jest znaczna (średnia wieloletnia to 31,5 mm), zgodnie z długotrwałym trendem wzrostu opadów styczniowych w trakcie ocieplenia klimatycznego. To suma większa niż czerwca i sierpnia ubiegłego lata. Z wymienionej sumy 11,4 mm miało postać śniegu. Największy opad dobowy: 8,2 mm (4). Dni z opadem było 19 (przeciętnie 16). Dni z burzą (grzmotami) nie było. Nie odnotowałem gradu ani krupy śnieżnej.

Suma opadu śnieżnego wynosi 12 cm, natomiast suma mierzalnej pokrywy śniegu na ziemi – tylko 9 cm, co może zaskakiwać; dlaczego jest niższa? Otóż w dniach 21 i 30 stycznia w godzinach porannych spadło (wg mojej obserwacji) 6 cm, które nie dotrwały do porannego pomiaru wysokości pokrywy następnego dnia, gdyż stopniały wcześniej. Śnieg leżał na ziemi tylko przez 4 dni (średnia liczba to 14). Najwięcej go było (najwyższa pokrywa) w dniu 21-ego – 5 cm (30-letnia mediana dla stycznia to 9 cm). Śniegu było bardzo mało.

Styczeń nie był wietrzny; jego średnia prędkość wiatru (14,2 km/h) jest o 1 km/h mniejsza od normalnej. Najbardziej wiało w dniu 5 (średnia prędkość 25,7 km/h). Nie było jednak gwałtownych wichrów znanych z przeszłości.

W okresie 1-17 stycznia dominowały ciepłe wiatry z kierunków południowych, 18-28 z północnych, 29-31 – zachodnich.

Po raz pierwszy od kwietnia 2022 roku dominowały średnie (a nie niskie) poziomy wody wiślanej. Średni jej stan (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) to 204 cm, to najwyższy poziom w styczniu od roku 2011. Najniższy poziom to 148 cm (w dniu 9-ego), najwyższy 264 cm (25). Na poprawę bilansu wodnego wpłynęły stosunkowo wysokie opady deszczu na nizinach oraz śniegu w górach. Przyszłość pokaże, czy wymienione wartości Wisły oznaczają trwałą poprawę klimatycznego bilansu wodnego na środkowym Mazowszu.

W zakresie średniej temperatury i sumy opadu atmosferycznego, styczeń 2023 jest najbliżej porównywalny do swojego poprzednika z roku 1983. Są jednak istotne różnice: ten dawny był dużo bardziej wietrzny, a jego najwyższa temperatura wyniosła „tylko” 12,3°C. Atlantyckie układy niżowe dominowały podobnie jak w roku 2023, ale zmiany ciśnienia były większe (średnia wartość ciśnienia przy tym znacznie niższa), co powodowało niebezpieczne wichury. Co może świadczyć o tym że w czasach przed obecnym ociepleniem klimatu, do zapewnienia łagodnej zimy niezbędna była jeszcze silniejsza aktywność atlantyckich układów barycznych, niż to jest obecnie. A najwyższe temperatury – jak wiemy – nigdy nie były tak wysokie, jak w styczniu tegorocznym; powietrze napływające nad Warszawę z niższych szerokości geograficznych nie bywało aż tak ciepłe, jak w pierwszych dniach tegorocznych.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[17] Październik 2020 był bardzo mokry i ciepły; susza w odwrocie?

Tegoroczny październik jest kolejnym miesiącem dużo cieplejszym od przeciętnego, ale też bardzo wilgotnym i deszczowym. Stosunkowo wysokie temperatury i opady sprzyjały w tym miesiącu grzybiarzom. Pojawia się nadzieja na przerwanie, albo przynajmniej przyhamowanie długotrwałej tendencji posusznej w środowisku regionu warszawskiego. Jednak dla wyraźnej poprawy klimatycznego bilansu wodnego potrzeba więcej miesięcy o obfitych opadach.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wyniósł 1013,1 hPa, ciśnienie atmosferyczne było więc zdecydowanie niższe od przeciętnego (o 4,8 hPa). W rzeczy samej, jest to najniższa wartość ciśnienia w październiku od roku 2003. Ciśnienie sięgnęło najwyżej w dniu 20 (1024,2 hPa), najniżej spadło 14 (1000,9 hPa). Nie pojawił się więc żaden silny układ wyżowy, ale spadki ciśnienia nie były skrajnie niskie.

Średnia temperatura albo ciepłostan tegorocznego października to 11,1°C, czyli aż o 2,4°C powyżej średniej z okresu 1981-2010; jest to czwarty z rzędu bardzo ciepły październik. Średnia Tmax wyniosła 14,0°C (+1,3 st. wobec przeciętnej), średnia Tmin 8,2°C (+3,5 st.). Ta ostatnia wartość jest rekordowo wysoka dla stacji Okęcie, bardzo zbliżona do tradycyjnej wrześniowej; zapewne nigdy w dziejach obserwacji warszawskich nie było października z tak ciepłymi nocami.

Najcieplejszym dniem był 4, jego średni ciepłostan 20,3°C (to wartość całkiem wysoka nawet jak na środek lata); najchłodniejszym zaś 31 (5,1°C). Maximum absolutne 23,8°C (dnia 4), minimum 0,6°C (20 nad ranem). Najwyższa temperatura wyższa od normalnej o 2,4 st., a najniższa o 4,1 st.. Październiki bez przymrozków były kiedyś wielką rzadkością. Ale ostatnio mieliśmy takie w latach 2017 i 2018.

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100 za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wyniosła 87,5%, była więc wyższa od normalnej (1981-2010) o 4,1 punktów procentowych. To październik o najbardziej wilgotnym powietrzu od 2001 roku. Najwilgotniejszy dzień 31 (średnia wilgotność 97,7%), najsuchszy 4 (72,0%). Październik wyróżnił się brakiem dni suchych.

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 0, pogodnych 5, umiarkowanie chmurnych 9, chmurnych 15, całkowicie zachmurzonych 2. Średnie zachmurzenie nieba wyniosło 75%, było więc wyraźnie większe od normalnego (63%); usłonecznienie (96,5 godzin) znacznie mniejsze od średniego (121,8 h).

Suma opadu atmosferycznego (z deszczu) wyniosła 79,5 mm, to dużo więcej niż wynosi norma (32,9 mm z okresu 1981-2010). Dni z mierzalnym opadem (min. 0,1 mm) było 13, czyli tylko o 1 więcej, niż przeciętnie bywa. Burze (z grzmotami) wystąpiły w dwóch kolejnych dniach (4, 5), co jest niezwykłym zjawiskiem w październiku. Drugiego dnia towarzyszyła im nadzwyczajna ilość błyskawic, tworzących tzw. efekt stroboskopowy (migającego oświetlenia). Był to spektakl jak ze środka lata.

Z wyjątkiem lipca, okres od maja do października roku bieżącego odznacza się wysokimi opadami, dając nadzieję na przerwanie postępującego od wielu lat procesu pogarszania klimatycznego bilansu wodnego (osuzania) środowiska regionu Warszawy. Trzeba jednak zwrócić uwagę na to, że aż 73% całomiesięcznego opadu października przypadło na zaledwie trzy dni (5, 12, 13); co znowu potwierdza długotrwałą tendencję klimatyczną w kierunku koncentracji opadów atmosferycznych w krótszych przedziałach czasowych. Tak, jak to bywa w klimatach cieplejszych od warszawskiego. W dniu 13 opad dobowy wyniósł aż 30,7 mm; tak dużego nie było w tym miesiącu od roku 1994.

Atmosfera w październiku była ogólnie spokojna (średnia całomiesięczna prędkość wiatru 12,6 km/h, normalnie 13,8 km/h); silniejsze wiatry wystąpiły w dniach 3 i 13, brakowało jednak klasycznych wichur związanych z przechodzeniem głębokich północnoatlantyckich układów niżowych.

Październik tradycyjnie bywa najbardziej mglistym miesiącem w roku, jednak tegoroczny nie wyróżnił się pod tym względem (mimo wysokiej wilgotności). Istotne zamglenia (tylko poranne) wystąpiły w dniach 16, 25, 31.

Obfite opady spowodowały, że średni poziom wód wiślanych (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) znacznie się podniósł w stosunku do września i wyniósł 180 cm, nieco przewyższając średnią wartość wieloletnią dla tego miesiąca. Czyżby proces „wysychania” Wisły został powstrzymany? Przyszłość pokaże. Najniższy stan wody wiślanej (1 października) wyniósł zaledwie 56 cm, a najwyższy (dnia 19) – 361. Stan alarmowy wynosi 650 cm; nie wiadomo, na jakiej podstawie pojawiła się w jednym z portali pogodowych informacja o rzekomej „powodzi” w stolicy.

W swoich podstawowych parametrach termiczno-opadowych październik tegoroczny jest podobny do swoich poprzedników z lat 2017, 1966. Warto przy tym zauważyć, że w zdecydowanej większości przypadków historycznych, ciepłe październiki bywały suchsze i bardziej słoneczne od tegorocznego (np. w latach 2006, 2001, 1909, 1896, 1846, 1841).

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[64] Wrzesień 2024: wyrównany rekord ciepła!

Tegoroczny wrzesień jest dziewiątym kolejnym skrajnie ciepłym miesiącem 2024 roku; wyrównał rekord ciepłoty ustanowionej przez jego bezpośredniego poprzednika z roku 2023.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wynosi 1016,4 hPa, jest prawie równy normalnemu (1016,6 hPa). Ciśnienie atmosferyczne sięgnęło najwyżej w dniu 20-ego (1029,2 hPa, normalnie dla tego parametru); najniżej spadło 27-ego (1001,5 hPa, też bliskie normalnemu minimum). W okresie 1-23 września dominowało wysokie ciśnienie (poza dniami 10-15), w dniach 25-28 było niskie, ponownie wzrosło w ostatnich dwóch dniach miesiąca.

Średnia temperatura września to 18,6°C, czyli aż o 4,4 stopni powyżej średniej wieloletniej (1991-2020); podobnie jak w roku ubiegłym, miesiąc ten stanowił przedłużenie pogodowego lata. Średnia Tmax 24,1°C (+5,2 wobec normalnej), Tmin 13,1°C (+3,6). Najcieplejsze dni: 3-4, ich średni ciepłostan 24,0°C; najchłodniejszy zaś 30 (9,8°C). Maximum absolutne 31,1°C (dnia 3, +4,4 wobec średniego), minimum 4,2°C (30, +1,5).

Średnia Tmax tegorocznego września jest dokładnie zgodna ze średnią dla niedawnego okresu referencyjnego 1981-2010. Tyle tylko, że ze średnią… dla lipca! Natomiast średnia Tmin to historyczny rekord – pokonała wartość z roku 2023 (12,7°C). W całym okresie obserwacji warszawskiej temperatury noce wrześniowe nie były dotąd (w uśrednieniu) tak ciepłe.

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 62,6% i jest rekordowo niska dla stacji Okęcie (średnia wieloletnia 77,6%). Najwilgotniejszy dzień: 14 (średnia wilgotność 90,7%), najsuchszy: 8 (34,4%); ta ostatnia wartość również jest rekordowo niska dla września. Poranne zamglenia odnotowałem w dniach 11 i 13.

Dni parnych (w mojej klasyfikacji ze średnią temperaturą punktu rosy 16,0°C+) było 2 (normalnie 1); najbardziej parny był 14-sty (śr. 17,6°C). Średnia wartość tego parametru dla całego miesiąca to 11,5°C, czyli powyżej normalnej (9,8°C).

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 10, pogodnych 7, umiarkowanie chmurnych 6, chmurnych 7, całkowicie zachmurzonych 0. Średnie zachmurzenie nieboskłonu wynosi 48%, jest znacznie niższe od normalnego (57%), w związku z czym usłonecznienie we wrześniu było duże (218,5 h wg własnego obliczenia), stanowiąc 63% możliwego (przeciętnie 48%). Dni (niemal) bezchmurnych było aż 10 (średnia to 5).

Suma opadu atmosferycznego wynosi 25,1 mm i jest niska, stanowi tylko 49,6% średniej wieloletniej. Od połowy tego miesiąca jednym z głównych tematów w mediach była powódź opadowa na Dolnym Śląsku (spowodowana ulewami ściągniętymi nad ten region przez niż genueński „Boris”). Jednak na środkowym Mazowszu faktycznie dalej trwała posucha, a wspomniany niż tylko „musnął” Warszawę (opad wyniósł 12 mm w dwie doby). Dni z opadem w tym miesiącu było tylko 7 (przeciętnie bywa 11).

Kilkakrotnie media zapowiadały burze, a jednak żadnej nie było w Warszawie. Nie odnotowałem gradu.

Średnia prędkość wiatru tegorocznego września (13,1 km/h) jest większa od przeciętnej (12,1 km/h). Siedem dni miesiąca miało słabe wiatry (śrdpw < 10,0 km/h). Miesiąc był w ogólności dość spokojny, tylko w dniu 14-ego (w apogeum szalejącego na południu kraju niżu „Boris”) śrdpw nieco przekroczyła 20 km/h.

We wrześniu zdecydowanie dominowały wiatry z kierunków wschodnich; w dniach 1-8 generowanych przez wyż rosyjski „Quentin”, oraz ponownie 17-24 po połączeniu się tegoż wyżu z układem północnoeuropejskim „Serkan”, niosącego aurę słoneczną, suchą i ciepłą, a nawet gorącą. Były to masy powietrza polarno-kontynentalnego (a nie zwrotnikowego, jak podawały niektóre media). Dni gorąco-upalnych (Tmax 25,0°C+) było 12, to bardzo dużo (normalnie 3); jednak rekord nie został pokonany (15 z roku 2023). Aż 26 dni miało dwucyfrowe Tmin (jak rok wcześniej).

Średni stan wody wiślanej (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) to 61 cm, był więc skrajnie niski. Niektóre popularne media straszyły nas nadejściem do stolicy „fali powodziowej” (spowodowanej ulewami na południu Polski), jednak gdy fala wezbraniowa faktycznie nadeszła, to temat nagle znikł; zapewne dlatego, że najwyższy poziom rzeki w stolicy osiągnął niezbyt imponujące 184 cm (w dniu 20, to zaledwie stan wody średni dolny). Najniższy poziom to 20 cm (w dniach 10 i 12-13); jest rekordowo niski dla posterunku Bulwary.

W swoich podstawowych parametrach tegoroczny wrzesień jest najbardziej zbliżony do… swojego bezpośredniego poprzednika z roku 2023. Zupełnie jak tegoroczny sierpień.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie oraz innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[80] Styczeń 2026: najwięcej mrozu i śniegu od 2010 roku

[80] Styczeń 2026: najwięcej mrozu i śniegu od 2010 roku

Styczeń 2026 roku zatrząsł Polską. Nie tylko w sensie trzęsienia się z zimna, lecz także – a może przede wszystkim – samego faktu, że przez wiele dni w kraju panowała aura mroźna, z istotną pokrywą śniegu na ziemi. Mówiąc ściślej: nie w całej Polsce, lecz przede wszystkim na północnym wschodzie, północy, wschodzie i częściowo w centrum, z Warszawą włącznie (na południu, a zwłaszcza południowym zachodzie mrozu i śniegu było dużo… mniej). Szok wśród rodaków – osobliwie dziennikarzy – był wielki. Ostatnio mieliśmy w stolicy mroźniejszy od tegorocznego styczeń w roku 2010 (i to sporo mroźniejszy, jego Tśr -8,2°C) A jednak, analiza parametrów wskazuje że ani mrozy w stolicy nie były aż tak „siarczyste” jak nam to wmawiały media, ani ilości śniegu tak „rekordowe”. Przejdźmy do konkretów, aby to udowodnić.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wynosi 1013,5 hPa, jest więc dość niski, niższy od normalnego o 4,5 hPa. Ciśnienie atmosferyczne (4 dobowe terminy obserwacji) sięgnęło najwyżej w dniu 19 (1038,4 hPa, o 1,5 hPa powyżej średniego dla tego parametru). Najniżej spadło w dniu 3 (991,4 hPa – o 2,8 hPa poniżej wartości średniej wieloletniej).

Średnia temperatura stycznia wynosi -5,5°C i jest niższa od normalnej o 3,9 st. wobec 30-lecia 1991-2020 (jednak wobec okresu 1951-1980 ta różnica wynosi tylko -1,9°C). Średnia Tmax -2,8°C (-2,1 wobec normalnej); Tmin -8,1°C (-4,2). Z tego widać, że znacznie większa anomalia dotyczy dobowych temperatur minimalnych. Najcieplejszy dzień: 2, jego średni ciepłostan 1,5°C; najzimniejszy zaś 31 (-11,2°C). Maximum absolutne: 3,1°C (dnia 2, -5,5° wobec średniego). Minimum: -15,5°C (10-ego, równe średniemu wieloletniemu). Nie zostały w tym miesiącu pokonane żadne najniższe dobowe rekordy termiczne (stacja Okęcie 1933-2025); ani temperatur maksymalnych, ani średnich, ani minimalnych. To tyle, gdy chodzi o rzekomo „rekordowe” mrozy, o których trąbiły media.

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 84,5% i jest mniejsza od normalnej (87,1%). Najwilgotniejszy dzień: 15 (średnia wilgotność 96,9%), najsuchszy: 17 (66,4%). Dni parne (ze średnią dobową temperaturą punktu rosy 16,0°C+) nie występują u nas w styczniu. Średnia wartość TPR dla całego miesiąca -8,6°C (-4,4 wobec średniej wieloletniej). Maximum: -1,1°C (dnia 15).

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 5, pogodnych 2, umiarkowanie chmurnych 5, chmurnych 12, całkowicie zachmurzonych 7. Średnie zachmurzenie nieboskłonu wynosi 74% i jest nieco mniejsze od normalnego (77%). Usłonecznienie w styczniu (57,5 h wg własnego obliczenia) jest znaczne, stanowiąc 25,3% możliwego (normalnie 20,3%). Słońce na pogodnym niebie dominowało w okresach mrozów (w dniach 4-6, 9, 16-22, 31), w dniach odwilżowych zachmurzenie było duże lub całkowite. W dniach 6 oraz 20-22 słońcu towarzyszył smog z podwarszawskich „kopciuchów” (osobliwie w godzinach porannych, gdy inwersja temperatury jest najsilniejsza). Marznące mgły i zamglenia były częste (wyróżniają się dni 6-9), nie pojawiły się za to tzw. zgniłe wyże (które naznaczyły ubiegłoroczny grudzień); wyże styczniowe (wg obecnej mody językowej: antycyklony) sprowadzały słoneczną, acz mroźną aurę.

Opady w tym miesiącu nie były duże, ich suma (21,2 mm wody) stanowi tylko 67% średniej wieloletniej. W dniu 14 padał marznący deszcz (powodujący gołoledź), a 23-ego lekka mżawka. Poza tym padał śnieg. Dni z mierzalnym opadem (≥ 0,1 mm) w całym miesiącu było tylko 10 (średnia: 16), najmniej w styczniu od 2006 roku. Maksymalny opad dobowy: 7,8 mm (dnia 14). Nie było burz (grzmotów).

Śnieg padał w dniach 1-4, 10-11 oraz 27-ego. W sumie w styczniu spadło 20 cm „białego puchu” (średnio spada 13 cm); wbrew temu co głosiły media, nie jest to ilość imponująco wielka. Więcej śniegu spadło w styczniu ostatnio w latach 2021 (26 cm), 2014 (26), 2013 (34), 2010 (46), itd. Najwyższa pokrywa śniegu na ziemi to 25 cm (dnia 5), a więc wysoka jak na warszawskie warunki (najwyższa w styczniu od 2013 roku, średnia wieloletnia tego parametru to 12 cm), spowodowana faktem że odwilże były krótkie i słabe, co umożliwiało akumulację pokrywy po nowych opadach. Co nie zmienia faktu, że do rekordowych poziomów daleko. W zasadzie najpoważniejszym „śnieżnym osiągnięciem” tegorocznego stycznia jest liczba dni z pokrywą snieżną (min. 1 cm); śnieg zalegał przez wszystkie dni stycznia, co się bardzo rzadko zdarza w Warszawie (ostatnio w latach 2010, 2006, 1987; statystycznie w tym miesiącu roku śnieg leży na ziemi średnio przez 14 dni). Dzięki temu zsumowana pokrywa śniegu jest wysoka (594 cm), najwyższa od (już wspomnianego) stycznia 2010 roku.

Styczeń był dość spokojny w atmosferze. Średnia prędkość wiatru (śrpw) w tym miesiącu (13,9 km/h) jest mniejsza od normalnej (15,2 km/h). Silniejsze wiatry wystąpiły w dniach 2-4 (tylko wtedy ich średnia wartość dobowa przekraczała 20 km/h). Najbardziej wietrzny dzień stycznia (2) ma śrpw 24,9 km/h (średnia wieloletnia dla tego parametru to 28,8 km/h). Najsilniejszy poryw wiatru (50,4 km/h dnia 1-ego) jest dużo słabszy od średniego wieloletniego (72,3 km/h); to najniższa wartość tego parametru w styczniu od 2006 roku. W dniach 1-12 przeważały wiatry z kierunków zachodnich, a przez resztę miesiąca – wschodnich.

Stany wody wiślanej* pozostawały w strefie niskiej dolnej. Jej średni stan całomiesięczny (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) wynosi 161 cm. Najwyższy poziom (z tejże godziny) to 185 cm (dnia 28), najniższy 125 cm (12).

W podstawowych parametrach (temperatura, opad, suma pokrywy śniegu) styczeń tegoroczny jest podobny do stycznia 1814.

VarsoviaKlimat.pl

* „W dniu 01/11/2025 na stacji Wwa-Bulwary nastąpiła zmiana rzędnej zera wodowskazu. W związku z tym wartość zmierzonego stanu wody automatycznie będzie wyższa.” [+100cm].

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie oraz innych źródeł (m. in. Open-Meteo), a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[81] Luty 2026: „Wyjątkowo mroźny i śnieżny”… czy na pewno?

[81] Luty 2026: „Wyjątkowo mroźny i śnieżny”… czy na pewno? 

Prawie do samego końca tegorocznego lutego byliśmy w mediach bombardowani dramatycznymi informacjami o rzekomo niesłychanej, niezwykłej, niesamowicie mroźnej i śnieżnej zimie. W rzeczy samej, przez pierwsze 23 dni miesiąca leżał na ziemi śnieg w stolicy, a część płytkich akwenów pozostawała pokryta lodem. Podkreślano, że „coś takiego” nie wydarzyło się w stolicy od „wielu lat”. Czy te sensacyjne „niusy” znajdują uzasadnienie w danych klimatycznych? Okres bezprecedensowego w dziejach obserwacji ocieplenia ma swój początek w roku 2014. Ale nawet w tym okresie luty 2026 roku nie jest najzimniejszym; palmę pierwszeństwa dzierży luty 2018 (Tśr -3,1°C). Spójrzmy jednak na lute dawniejsze (sprzed 2014 roku). Cofając się w czasie widać, że lute z następujących roczników są równie zimne bądź zimniejsze od tegorocznego: 2012, 2011, 2006, 2005, 2003, 1996, 1994, 1991, 1986, 1985, 1983, 1979, 1978, 1976, 1970, 1969, 1965, 1964, 1963, 1962, 1960… i tak dalej. Okres 1971-2000 jest pierwszym (najdawniejszym) okresem referencyjnym, który pozwala zaliczyć luty 2026 roku do kategorii zimnych. Dla wszystkich dawniejszych 30-letnich okresów referencyjnych (od 1961-1990 począwszy) tegoroczny luty… znajduje się w granicach normy. A więc, czy jest on zimny, czy nie? Jest, ale tylko w kontekście ostatnich (skrajnie ciepłych) dwunastu lat. W moim rankingu historycznym, 48% wszystkich lutych jest zimniejszych od tegorocznego; inaczej mówiąc, w skali całego okresu warszawskiej serii historycznej temperatury, luty 2026 jest termicznie po prostu średni, przeciętny.

Ciekawostką (czy tylko?) jest to, że w tym ponoć „wyjątkowo mroźnym” miesiącu padł historyczny dobowy rekord termiczny… ale nie zimna, tylko ciepła! 28 lutego na Okęciu odnotowano +16,3°C (poprzedni rekord: +13,0°C z roku 1966).

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wynosi 1012,1 hPa, jest więc niski, niższy od normalnego o 4,8 hPa. Ciśnienie atmosferyczne (4 dobowe terminy obserwacji) sięgnęło najwyżej w dniu 26 (1029,9 hPa, o 6,1 hPa poniżej średniego dla tego parametru). Najniżej spadło w dniu 13 (984,7 hPa – aż o 9,9 hPa poniżej wartości średniej wieloletniej, najniższe w lutym od 1999 roku).

Średnia temperatura lutego wynosi -2,5°C i jest o 2,1 st. niższa od normalnej z 30-lecia 1991-2020. Średnia Tmax 0,5°C (-1,9 wobec normalnej); Tmin -5,6°C (-2,4). Najcieplejszy dzień: 28, jego średni ciepłostan 7,8°C; najzimniejszy zaś 2 (-14,6°C). Maximum absolutne: 16,3°C (dnia 28, +6,2° wobec średniego). Minimum: -19,5°C (3-ego, -6,6° wobec średniego, to najniższa temperatura w lutym od roku 2012). Nie zostały w tym miesiącu pokonane żadne najniższe dobowe rekordy termiczne (stacja Okęcie 1933-2025), daleko do tego. Co jednak nie przeszkadzało mediom głosić, że „zaatakowały niezwykle siarczyste mrozy” (zwłaszcza na początku miesiąca w kółko to powtarzano).

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 81,1% i jest mniejsza od normalnej (83,5%). Najwilgotniejszy dzień: 12 (średnia wilgotność 97,5%), najsuchszy: 3 (58,0%). Dni parne (ze średnią dobową temperaturą punktu rosy 16,0°C+) nie występują u nas w lutym. Średnia wartość TPR dla całego miesiąca wynosi -6,3°C (-2,6 wobec średniej wieloletniej). Maximum: 3,9°C (dnia 23).

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 4, pogodnych 2, umiarkowanie chmurnych 5, chmurnych 11, całkowicie zachmurzonych 6. Średnie zachmurzenie nieboskłonu wynosi 78% i jest nieco większe od normalnego (76%). Usłonecznienie w lutym (76,0 h wg własnego obliczenia) stanowi 30,3% możliwego (normalnie 28,4%). Dni 1-3, 20, 26 i 28 wyróżniły się jasnym słońcem i błękitnym niebem. Smog z podwarszawskich „kopciuchów” wisiał nad miastem kilkakrotnie, atoli nie tak gęsty jak w styczniu. Zamglenia w dniach 6-7, 12, 22.

Opady w tym miesiącu były skromne, ich suma (18,5 mm wody) stanowi tylko 61% średniej wieloletniej. Aż 64% tegoż opadu przypada na deszcz, co padał w jednym dniu (22-ego). W dniu 8 padała marznąca mżawka (powodująca gołoledź). Dni z mierzalnym opadem (≥ 0,1 mm) w całym miesiącu było 12 (średnia: 14). Maksymalny opad dobowy: 11,9 mm (dnia 22). Nie było burz (grzmotów).

Przez większość miesiąca media pełne były informacji – a raczej zapowiedzi – potężnych śnieżyc. W regionie stołecznym nic z tego się nie sprawdziło, śnieg padał tylko w trzech dniach, w sumie spadły zaledwie 4 centymetry (średnio w lutym spada 14 cm). Utrzymująca się dość długo (od 1 do 23 lutego, najwięcej takich dni w lutym od 2012 roku) pokrywa śniegu na ziemi (pochodząca w lwiej części z opadów grudniowo-styczniowych) maskowała fakt, że w lutym mieliśmy właściwie do czynienia z klimatyczną posuchą. Najwyższa pokrywa śniegu na ziemi to 20 cm (dni 4-5), a więc wysoka jak na warszawskie warunki (najwyższa w lutym od 2010 roku, średnia wieloletnia tego parametru to 13 cm). Zsumowana pokrywa śniegu wynosi 268 cm (średnia to 135 cm), największa w lutym od 2010 roku.

W świetle tych faktów wydawałoby się, że wraz z poważnymi roztopami wiosennymi, mazowiecka gleba zostanie należycie zasilona w wodę na start sezonu wegetacyjnego. Niestety, tegoroczne roztopy raczej nie spełniły tej roli w stopniu wystarczającym, bo po pierwsze: nastąpiły wcześnie – początkowo w drugiej dekadzie lutego, a następnie bardzo gwałtownie w ostatniej dekadzie. Pierwsza fala odwilży spowodowała stopnienie wierzchniej, lekkiej pokrywy, z której woda spłynęła do cieków wodnych zamiast wsiąkać w grunt ciągle pokryty w dolnej części starą, zmrożoną warstwą śniegolodu. Po drugie: w końcówce miesiąca nastąpiły dni słoneczne z Tmax dwucyfrową, skutkującą nadmiarowym parowaniem wody roztopowej pochodzącej ze starej, zmrożonej warstwy śniegu. Znowu, ograniczając nawadnianie gleby. Dlatego dla uniknięcia wiosennej suszy niezbędne są w obecnym sezonie znaczne opady w marcu i kwietniu.

Luty był spokojny w atmosferze. Średnia prędkość wiatru (śrpw) w tym miesiącu (12,4 km/h) jest mniejsza od normalnej (14,6 km/h). Nie było ani jednego dnia z silnym wiatrem (śrpw 20,0+ km/h), co się bardzo rzadko zdarza (ostatnio w roku 2018, a wcześniej w… 1968). Najbardziej wietrzny dzień lutego (5) ma śrpw wynoszącą zaledwie 18,7 km/h (średnia wieloletnia dla tego parametru to 26,6 km/h). Najsilniejszy poryw wiatru (45,0 km/h dnia 23-ego) jest dużo słabszy od średniego wieloletniego (68,7 km/h); to najniższa wartość tego parametru w lutym od… 1954 roku. W pierwszej dekadzie przeważały wiatry wschodnie, później były zmienne, a w ostatnich dniach lutego południowo-wschodnie wiatry przyniosły powiew przedwiośnia.

Stany wody wiślanej* przez prawie wszystkie dni pozostawały w strefie niskiej – w dniach 1-16 oraz 22-26 dolnej, a w dniach 17-21 i 27 górnej. W jednym dniu był stan średni dolny. Jej średni stan całomiesięczny (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) wynosi 205 cm. Najwyższy poziom (z tejże godziny) to 289 cm (dnia 28), najniższy 172 cm (6).

W podstawowych parametrach (temperatura, opad, suma pokrywy śniegu) luty tegoroczny jest najbardziej podobny do lutego 1897 roku.

VarsoviaKlimat.pl

* „W dniu 01/11/2025 na stacji Wwa-Bulwary nastąpiła zmiana rzędnej zera wodowskazu. W związku z tym wartość zmierzonego stanu wody automatycznie będzie wyższa.” [+100cm].

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie oraz innych źródeł (m. in. Open-Meteo), a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[30] Listopad 2021: przeciętny… ale dopiero teraz

Listopad 2021 roku w zakresie temperatury i opadu atmosferycznego mieści się w granicach normy… jednak takiej nader nowej, 20-letniej. Podobnie jak w przypadku tegorocznego października, także listopad należy uznać za ciepły, a nawet bardzo ciepły nie tylko wobec dawnych norm, lecz nawet obecnej „oficjalnej” normy 30-letniej 1991-2020. Mówiąc dobitnie: ten listopad jest przeciętnym dla XXI stulecia. Dla okresów dawniejszych okazał się ciepłym.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wyniósł 1015,2 hPa, jest więc niższy od średniego wieloletniego (1016,9 hPa). Ciśnienie atmosferyczne sięgnęło najwyżej w dniu 10-ego (1033,6 hPa), najniżej spadło 29-ego (993,3 hPa, to najniższe jak dotąd ciśnienie w tym roku). W miesiącu tym wysokie ciśnienie dominowało w środku miesiąca, poza tym przeważały układy niżowe.

Średnia temperatura listopada to 5,3°C i jest w granicach normy z ostatnich 20 lat, jednak gdy się spojrzy na 30-lecie 1991-2020, to okazuje się, że jest powyżej jej górnej granicy (5,1°C). Średnia Tmax wyniosła 7,5°C, średnia Tmin 3,2°C (+0,4 st. wobec górnej granicy normy). W listopadzie były tylko 4 dni z przymrozkami (średnio bywa 10), i były bardzo słabe. Najcieplejszym dniem był 20-ty, jego średni ciepłostan 10,6°C; najzimniejszym zaś 27-my (1,1°C). Maximum absolutne 13,8°C (dnia 4), a minimum -1,8°C (11 nad ranem); ta pierwsza wartość jest niższa od średniej wieloletniej o 1 stopień, za to ta druga – wyższa aż o 4,6 stopni. Oznacza to, że o wysokiej średniej temperaturze miesiąca nie przesądziły jakieś nadzwyczajnie ciepłe dni, tylko brak dni bardzo zimnych (i mroźnych).

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 88,0% i jest o 0,5 punktu procentowego niższa od przeciętnej dla 30-lecia 1991-2020. Najwilgotniejszy dzień: 17 (średnia wilgotność 97,3%), najsuchszy: 5 (74,1%). Dni parne (średnia temperatura punktu rosy ≥16,0°C) w listopadzie nie występują.

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 2, pogodnych 1, umiarkowanie chmurnych 8, chmurnych 16, całkowicie zachmurzonych 3. Średnie zachmurzenie nieba wyniosło 79%, czyli bliskie normalnemu (77%). Dlatego usłonecznienie w tym miesiącu było przeciętne (52,6 h wg obliczenia, prawie równe normalnemu).

Również suma opadu miesięcznego (35,4 mm wody) jest niemal równa średniej wieloletniej. Dni z opadem jest 15 (normalnie 13). Dni z burzą (grzmotami) nie było. W moim rejonie nie odnotowałem gradobicia ani krupy śnieżnej. Pokrywa śnieżna (jednocentymetrowa) pojawiła się w jednym dniu (27).

Średnia prędkość wiatru (15,3 km/h) jest większa od przeciętnej (13,9 km/h). Silny wiatr zachodni w dniach 18-20 był związany ze znaczną różnicą ciśnień między niżem skandynawskim a wyżem ulokowanym na południe od Polski. Takie sytuacje baryczne są typowe dla późnej jesieni, a jednak w przeszłości bywały bardziej intensywne. W związku z dominacja w tym miesiącu cyrkulacji strefowej (zachód-wschód), wiatry były naprzemiennie zachodnie i wschodnie, najczęściej o składowej południowej, co zapobiegało silnym spadkom temperatury (choć niektóre popularne media – jak zwykle w listopadzie – raz po raz zapowiadały „ataki zimy”).

Średni stan wody wiślanej w listopadzie (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) wynosi 82 cm, był więc bardzo niski i mało się zmieniał. Najwyższy poziom to ledwie 96 cm w dniu 8-ego, najniższy 72 cm (20).

Zbliżone parametry do tegorocznego miały listopady np. w latach 2015, 1986, 1978, 1913.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.