RAPORTY MIESIĘCZNE (2019-2026)

Strona główna RAPORTY MIESIĘCZNE (2019-2026) Strona 8

[20] Styczeń 2021 był w normie (tej najnowszej)

Tegoroczny styczeń, mimo wystąpienia fali silnego mrozu (jednak krótkotrwałej), w swoich podstawowych parametrach okazał się (w podsumowaniu) miesiącem przeciętnym, a gdy wziąć pod uwagę normy dawniejsze niż ostatnich 30 lat, to można go uznać za wręcz łagodny pod względem temperatury powietrza.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wyniósł 1010,4 hPa, był więc znacznie niższy od normalnego (o 7,6 hPa). Ostatnio niższą wartość tego parametru miał styczeń w roku 2007. Ciśnienie sięgnęło najwyżej w dniu 18 (1024,1 hPa), najniżej spadło 24-ego (996,3 hPa).

Średnia temperatura albo ciepłostan stycznia to -1,4°C, o 0,2°C powyżej średniej z okresu 1991-2020; jak widać, uderzenie mrozu w dniach 16-19 nie wystarczyło nawet do zbicia średniej temperatury stycznia do poziomu niższego od średniego wieloletniego.

Średnia Tmax wyniosła 0,4°C (-0,3 st. wobec przeciętnej), średnia Tmin -3,3°C (+0,7 st.). Najcieplejszym dniem był 22, jego średni ciepłostan 4,3°C; najchłodniejszym zaś 18 (-16,4°C). Maximum absolutne 8,5°C (dnia 22), minimum -20,6°C (18 nad ranem). Najwyższa temperatura niższa od normalnej o 0,1 st., a najniższa poniżej średniej o 5,1 st.. Temperatura w styczniu spadła poniżej -20 stopni po raz pierwszy od roku 2010. Dni z całodobowym mrozem było 9 (przeciętna ich liczba to 12).

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100 za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wyniosła 88,4%, była więc wyższa od normalnej (1991-2020) o 1,3%. Najwilgotniejszy dzień: 10 (średnia wilgotność 96,8%), najsuchszy: 12 (80,4%).

Warszawa, 31 stycznia 2021. Fot. Benwars.

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 1, pogodnych 1, umiarkowanie chmurnych 4, chmurnych 22, całkowicie zachmurzonych 3. Średnie zachmurzenie nieba wyniosło 86%, było więc większe od typowego (77%); w związku z czym usłonecznienie (35,5 godzin wg obliczenia) jest znacznie mniejsze od średniego (77% tegoż). Ostatnio mniejsze usłonecznienie miał styczeń w roku 2013.

Suma opadu atmosferycznego (wody) wyniosła 31,0 mm, była więc niemal identyczna z normalną (31,5 mm); z czego 15,2 mm (49%) w postaci śniegu. W sumie spadło 26 cm śniegu, 18 dni miało pokrywę śnieżną (co najmniej 1 cm), suma tej pokrywy wyniosła 106 cm. Najwyższa pokrywa śnieżna: 14 cm (w dniu 20 rano). Dni z mierzalnym opadem (min. 0,1 mm) było 19. Burz (z grzmotami) nie było.

Styczeń wyróżnił się słabym wiatrem; jego średnia całomiesięczna prędkość wyniosła 12,8 km/h (normalnie 15,2 km/h). Nie było klasycznych wichur zimowych. Kierunki wiatru były zmienne, nie było wyraźnej dominacji żadnego z nich.

Słońca było mało, zamglenia częste, gęstą mgłą wyróżnił się dzień 10. W dniach najsilniejszego mrozu (17, 18) warszawiakom dawał się we znaki groźny dla zdrowia silny smog, który pokrywał miasto niczym całun.

Średnia wysokość wody wiślanej w styczniu (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) wyniosła 141 cm, czyli dominowały górne niskie stany wody. Najwyższy stan 204 cm (dnia 29), najniższy 99 (22).

W zakresie średniej temperatury i sumy opadu atmosferycznego, styczeń tegoroczny jest niemal identyczny ze styczniem roku 2000.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[52] Wrzesień 2023: rekordowo ciepły, bardzo suchy

W moim artykule o przebiegu temperatury września w latach 1881-2022 (opublikowanym 7 września b. r.) napisałem: „Moim zdaniem można się spodziewać skrajnie, a być może rekordowo ciepłego września w najbliższej (kilkuletniej) przyszłości”. A jednak nie spodziewałem się, że to nastąpi już w tym roku!

Wrzesień 2023 roku zajął zaszczytne pierwsze miejsce w moim historycznym rankingu ciepłoty tego miesiąca, wręcz deklasując dotychczasowego czempiona z roku 1824 (17,3°C). Wywindował dotychczas obowiązujące górne limity cieplne na nowe poziomy. Rekordy września i nowe poziomy o których mowa, zostaną bardziej szczegółowo omówione w osobnym artykule.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wynosi 1019,5 hPa, jest więc wyższy od przeciętnego o 2,9 hPa; ostatnio jeszcze wyższy we wrześniu był w roku 2018. Niskie ciśnienie panowało tylko w dniach 1 oraz 19-23. Sięgnęło najwyżej w dniu 25 (1029,4 hPa); najniżej spadło 22-ego (1006,5 hPa); o ile ta pierwsza wartość jest przeciętna, o tyle ta druga przekracza średnią wieloletnią o 4,7 hPa. Z wyjątkiem dni 19-23, w miesiącu tym dominowały układy wyżowe.

Średnia temperatura września to 18,6°C, czyli o 4,4 st. powyżej średniej aktualnego 30-letniego okresu referencyjnego (1991-2020), i aż o 5,1 st. (!) wobec wartości okresu 1961-1990 (jeszcze w początkach XXI wieku traktowanego jako podstawowy punkt odniesienia). Średnia Tmax wyniosła 24,6°C (+5,7° wobec normalnej), Tmin 12,7°C (+3,2°C). Średnia temperatura wrześniowa jest „o jeden włos” (ok. 0,01°C) wyższa od tegorocznej czerwcowej, z czego w wielu popularnych mediach próbowano robić sensację (wrzesień cieplejszy od czerwca!); a jednak to się zdarzało w przeszłości, w latach gdy czerwce były skrajnie chłodne. Najcieplejszy dzień: 13, jego średni ciepłostan 22,5°C; najchłodniejszy zaś 15 (15,4°C). Maximum absolutne 30,4°C (dnia 13, +3,7° wobec średniego wieloletniego), minimum 8,5°C (20, +5,8°).

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 71,5%, jest więc o 6,1 punktów procentowych niższa od normalnej. Najwilgotniejszy dzień: 23 (91,8%), najsuchszy: 15 (61,4%). Mgieł nie odnotowałem.

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 11, pogodnych 11, umiarkowanie chmurnych 7, chmurnych 1, całkowicie zachmurzonych 0. Średnie zachmurzenie nieboskłonu wynosi 36% (normalne 57%), miesiąc ten jest więc dużo bardziej pogodny niż zwykle. Usłonecznienie września (243,0 godzin wg własnego obliczenia) stanowi 144% przeciętnego; jest większe od tegorocznego sierpniowego. To najbardziej słoneczny wrzesień od 1975 roku.

Suma opadu atmosferycznego wynosi zaledwie 9,9 mm, czyli 20% przeciętnej; to był miesiąc posuszny. Największy opad dobowy: 5,2 mm (19). Dni z opadem było 6 (przeciętnie 11). Dni z burzą (grzmotami) – jeden (13-ego). Nie odnotowałem gradu.

Wrzesień odznaczył się bardzo słabymi wiatrami (średnia prędkość 9,9 km/h, to najniższa wartość od 1982 roku).

Miesiąc ten podzieliły między siebie wiatry wschodnie i zachodnie. Jednak bardziej istotne jest to, że przez 20 dni wiały wiatry ze składową południową, niosące ciepłe masy powietrza.

W omawianym miesiącu całkowicie panowały niskie stany wody wiślanej. Ogólny średni stan wody (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) to 77 cm (o 27 cm niżej od sierpniowego). Najwyższy stan 124 cm (dnia 4), najniższy 50 cm (18, 22). Jak pisałem miesiąc temu, sierpień przyniósł pewną poprawę klimatycznego bilansu wodnego (a co za tym idzie wyższy poziomu wód, zwłaszcza powierzchniowych). Wrzesień ten stan pogorszył.

Wiemy już, że w zakresie średniej temperatury tegoroczny wrzesień nie ma żadnego historycznego zbliżonego doń poprzednika. Zdarzały się natomiast (choć bardzo rzadko) wrześnie o jeszcze mniejszych opadach (ostatnio w latach 2014, 2011, 1951).

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[38] Lipiec 2022: umiarkowanie ciepły

Tegoroczny lipiec lokuje się w umiarkowanej strefie pod względem temperatury gdy weźmiemy pod uwagę normę dla wieku XXI (2001-2022), a w wysokiej gdy go porównamy do norm dawniejszych. Suma opadu atmosferycznego jest stosunkowo duża, mimo to mieliśmy w tym miesiącu do czynienia z posuchą hydrologiczną i skrajnie niskimi stanami wody wiślanej. Spróbuję ten paradoks wyjaśnić w dalszej części raportu.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wyniósł 1017,1 hPa, jest więc znacznie wyższy od przeciętnego (1014,0 hPa). Ciśnienie atmosferyczne sięgnęło najwyżej w dniu 18-ego (1023,9 hPa, nieco powyżej średniej wieloletniej dla tego parametru), najniżej spadło 31-ego (1009,8 hPa). To minimum jest wyższe od najniższego normalnego aż o 6,2 hPa. Ostatnio jeszcze wyższa jego wartość w lipcu była w roku… 1967. Ciśnienie nie spadało nisko w tegorocznym lipcu.

Średnia temperatura lipca to 19,7°C, czyli o 0,7 stopnia poniżej wartości dla okresu 2002-2021, jednak o 1,6 st. powyżej średniej dla ćwierćwiecza 1976-2000. Co ciekawe, tegoroczny lipiec jest nieco chłodniejszy od czerwca, podobnie jak w latach 2019 i 2020. Średnia Tmax wyniosła 24,6°C, średnia Tmin 14,9°C. Najcieplejszy dzień: 1, jego średni ciepłostan 28,2°C; najchłodniejszy zaś 11 (14,4°C). Maximum absolutne 35,6°C (dnia 1), a minimum 9,5°C (16). O ile ta ostatnia wartość jest zbliżona do przeciętnej dla tego parametru, o tyle najwyższa Tmax nie tylko przekroczyła średnią o 3,4 stopni, stanowi też nowy rekord upału dla dnia 1 lipca, bijąc aż o cały jeden stopień poprzedni rekord z roku 2012 (34,6°C).

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 66,3%; to wartość niższa od średniej 30-letniej (69,3%). Najwilgotniejszy dzień: 31 (średnia wilgotność 95,5%), najsuchszy: 20 (48,2%). W mieście nie było istotnych mgieł ani zamgleń poza dniem 31-ego, który wyróżnił się wilgocią, niemal ciągłym deszczem, niską temperaturą dzienną i zamgleniem, tworzącymi atmosferę iście jesienną. Dni parnych (średnia temperatura punktu rosy ≥16,0°C) było 5 (przeciętny ich wskaźnik to 8,5).

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 3, pogodnych 9, umiarkowanie chmurnych 12, chmurnych 6, całkowicie zachmurzonych 1. Średnie zachmurzenie nieboskłonu wynosi 58% (normalne 56%). Usłonecznienie w lipcu (238,5 h wg obliczenia) jest mniejsze od przeciętnego (252,3 h).

Suma opadu atmosferycznego wynosi 96,1 mm, to znaczna ilość, bo 117% średniej wieloletniej (1991-2020). Największy opad dobowy: 21,4 mm (30). Dni z opadem było 10 (normalnie 12). Dni z burzą (grzmotami) było 4 (o 3 mniej niż przeciętnie), nie był to więc burzliwy miesiąc lata.

W świetle danych opadowych może dziwić stwierdzenie, że wiosenno-czerwcowa posucha hydrologiczna dalej trwała w lipcu. Atoli lipiec tegoroczny to jaskrawy przykład, że sporadyczne opady podczas ciepłego/gorącego lata, choćby niekiedy ulewne, nie są w stanie odwrócić ani nawet zahamować długotrwałej tendencji pogarszania klimatycznego bilansu wodnego na środkowym Mazowszu; czego dowodzi choćby wspomniana wartość wilgotności względnej powietrza, która w lipcu była niższa od normalnej. Efektem tej sytuacji musi być dalszy spadek poziomu wód powierzchniowych, a także – a może przede wszystkim – podziemnych. Aż 66% całości opadu lipcowego spadło w zaledwie czterech dniach. Deszcze te przynoszą chwilową ulgę rolnictwu i ogólnie roślinności o bardzo płytkim ukorzenieniu, mogą także „ratować” sezon grzybowy, ale – przy dalszym wzroście średnich temperatur wieloletnich – procesu stopniowego przesuszania głębszych warstw gleby nie powstrzymają.

Średnia prędkość wiatru (13,6 km/h) jest większa od normalnej (11,8 km/h). Kiedyś silniejsze wiatry latem niemal automatycznie zwykły wiązać się z napływem atlantyckich, chłodnych i wilgotnych mas powietrza; jednak w toku trwającego ocieplenia naszego klimatu, coraz częściej z tym powietrzem bywa inaczej. Przykładem tej ewolucji mogą być dwa najbardziej wietrzne dni tegorocznego lipca, 12-13. Wiatr chwilami osiągał siłę wichru, jednak nie wiązało się to z opadem, przeciwnie, nastąpił spadek wilgotności względnej oraz chwilowy, jednak znaczny wzrost temperatury. Takie letnie dni zwane (z rosyjska) „suchowiejami”, są typowe dla klimatu stepowego. Powodują dodatkowe wysuszanie środowiska.

W ciągu miesiąca zdecydowanie dominowały wiatry z kierunków zachodnich, przez co warunki termiczne w pierwszej połowie miesiąca były ogólnie umiarkowane, a niekiedy chłodne. Czerwcowa fala upału (pierwsza w sezonie) zakończyła się 1 lipca, następna (druga) trwała w dniach 20-23 lipca. W dniach 30-31 niż „Frieda” który powstał w rejonie północnych Włoch (tzw. genueński), przyniósł obfity deszcz i znaczny spadek temperatury w ostatnim dniu miesiąca. Dni upalnych (Tmax ≥ 30,0°C) było 5, podczas gdy średnio za 30-lecie (1991-2020) jest ich w lipcu 4.

Średni stan wody wiślanej w lipcu (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) to 41 cm, jest więc w skrajnie dolnej strefie stanów niskich, jest jeszcze niższy niż w czerwcu. To najniższa wartość co najmniej od roku 1991 (ta sama wystąpiła w sierpniu 2015 roku). Najwyższy poziom to 61 cm w dniu 12-ego, najniższy 29 cm (30); ta ostatnia wartość jest bardzo bliska rekordowo niskiej z sierpnia 2015, oficjalnie podawanej jako 26 cm (wg mojego obliczenia było wtedy 28 cm wg dostosowania do punktu Bulwary).

Bardzo podobne do tegorocznego lipca wyniki termiczne i opadowe mają lipce lat 2008 i 1858.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[7] Grudzień 2019 był skrajnie ciepły

Z całej warszawskiej serii pomiarowej, tylko grudnie lat 2015, 2006 i 1824 były cieplejsze od ubiegłorocznego (zob. wykres poniżej).

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wyniósł 1013,4 hPa, czyli poniżej normy z lat 1981-2010 (o 3,6 hPa). Najwyższe ciśnienie było dnia 29-ego (1038,6 hPa), najniższe 22/23-ego (990,0 hPa).

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100 za maximum, czyli zupełnie nasycenie powietrza parą wodną – wyniosła 85,0%, czyli aż o 4,2 punkty procentowe niższa od normalnej. Najwilgotniejszy dzień: 23 (wilgotność średnia dobowa 98,9%). Najsuchszy: 30 (54,2%). Dzień 30-ego miał rekordowo niską dla grudnia średnią dobową wilgotność względną, jej wartość w godzinach wieczornych spadała w mieście do 35%.

Średnia temperatura albo ciepłostan miesiąca to 3,2ºC, czyli bardzo znacznie, bo aż o 4,0ºC wyższa od normalnej (1981-2010). Średnia Tmax wyniosła 5,5°C, a średnia Tmin 0,9°C. Mówiąc dobitnie: ubiegłoroczny grudzień zamienił się klimatycznie w listopad, przynajmniej ten „tradycyjny”. Średnia temperatura listopada dla okresu 1981-2010 to właśnie 3,2°C.

Najcieplejszym dniem był 18-ty, którego średni ciepłostan to 8,1ºC (o 9 stopni wyższy od normalnego 1991-2018); najchłodniejszy zaś dzień 11-ty, którego ciepłostan -2,5ºC (3,3 stopni poniżej normy z tegoż okresu). Termograf pokazywał maksimum 12,9ºC dnia 18-ego, minimum -6,6ºC nad ranem 11-ego.

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 3, pogodnych 1, umiarkowanie chmurnych 7, chmurnych 18, całkowicie zachmurzonych 2. Średnie zachmurzenie nieba wyniosło 74%, co pokazuje, że grudzień roku ubiegłego był pogodniejszy niż zwykle. Słońca było więc stosunkowo dużo jak na ten miesiąc (43,7 godzin, czyli 136% normalnego).

Suma opadu atmosferycznego (niemal wyłącznie z deszczu) w grudniu wyniosła 38,0 mm, była więc w normie (35,3 mm 1981-2010). Dni z mierzalnym opadem atmosferycznym (min. 0,1 mm) było 13, o 2 dni mniej niż przeciętnie; pokrywy śnieżnej w tym miesiącu w ogóle nie było (poprzednio ten brak zdarzył się w grudniu 2008 roku); takoż dni z burzą (grzmotami), które w grudniu zdarzają się rzadko. Według mojej obserwacji, pierwsze płatki śniegu pojawiły się w powietrzu w tym sezonie zimowym po raz pierwszy dopiero 27 grudnia. Prawdopodobnie w żadnym sezonie w całej historii pomiarów nie zdarzyło się to tak późno w sezonie!

Należy zwrócić uwagę, że aż 31,1 mm (82%) opadu całomiesięcznego skupiło się w trzech zaledwie dniach (21-23); opad dobowy z 23-ego (22,2 mm) był wyjątkowo wysoki jak na grudzień, to był nadzwyczajnie obfity deszcz jak na tę porę roku. Od roku 1951 dobowy opad grudniowy większy niż 20 mm pojawił się wcześniej tylko dwukrotnie (w latach 1992 i 2014). Jakby tych osobliwości było mało: był to jedyny opad dobowy powyżej 20 mm w całym roku 2019!

Średnia prędkość wiatru (13,1 km/h) była mniejsza od normalnej (15,4 km/h). Klasycznych wichur nie było, silniejsze wiatry wystąpiły w dniach 13, 28 i 31 grudnia. W pierwszych dwóch dekadach dominowały wiatry z kierunków południowych, w ostatniej z zachodnich, osobliwie z północnego zachodu.

Grudzień był stosunkowo mało mglisty, właściwie tylko 22-ego dość silne zamglenie utrzymywało się w ciągu dnia.

Średni stan wody w Wiśle (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) wyniósł tylko 75 cm, czyli – podobnie jak we wrześniu, październiku i listopadzie – utrzymywał się w strefie stanów dolnych niskich. Stan najwyższy wystąpił w dniu 29-ego (224 cm), a najniższy w dniu 21-ego (50 cm). Nagłe wezbranie w dniach 27-28 (spowodowane opadami w regionie karpackim) zwróciło uwagę warszawskich mediów; a jednak daleko wtedy było do osiągnięcia nie tylko stanu alarmowego, ale nawet ostrzegawczego. Najbardziej istotną informacją w tym miesiącu o stanie wody wiślanej w stolicy było nie owo wezbranie, lecz wcześniejszy, stale skrajnie niski stan wody.

Grudzień ten w aspekcie termiczno-opadowym wykazuje podobieństwo do grudni lat 1824 i 1971.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia uśrednionych parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[70] Marzec 2025: teraz marzec, kiedyś… kwiecień

Tegoroczny marzec w moim rankingu najcieplejszych zajął miejsce trzecie, choć tak naprawdę drugie/trzecie, ex aequo z marcem 2007. Czempionem pozostaje marzec 2024, jego przewaga jest jednak minimalna (+0,1 st. C). Zajęciu miejsca pierwszego przez miesiąc tegoroczny zapobiegła nieco niższa od rekordzisty średnia temperatura minimalna; w zakresie temperatury maksymalnej marzec 2025 ustanowił historyczny rekord, pokonując dotychczasowego mistrza (11,5°C z roku 2007) aż o ponad 1 stopień. Wartość średniej Tmax tegorocznego marca (12,6°C) jest równa normalnej dla okresu referencyjnego 1971-2000 oraz wyższa od wartości wszystkich tychże okresów odeń wcześniejszych. Jest tu jednak jeden „haczyk”: wartości nie dla marca, tylko… kwietnia!  

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wynosi 1016,8 hPa, jest więc wyższy od normalnego o 0,9 hPa. Ciśnienie atmosferyczne sięgnęło najwyżej w dniach 19-20 (1029,4 hPa, o 4,2 hPa poniżej normalnego dla tego parametru). Najniżej spadło 13-ego (992,2 hPa, średnie wieloletnie minimum to 995,4 hPa). Przez większość miesiąca ciśnienie było umiarkowane bądź wysokie; tylko w dniach 10-15 wyraźnie spadło pod wpływem głębszego niżu. Nieprzypadkowo właśnie w tych dniach spadła zdecydowana większość (73%) opadu całomiesięcznego, oczywiście w postaci deszczu (jednej nocy padał z domieszką mokrego śniegu).

Średnia temperatura marca wynosi 7,1°C i jest wyższa o 3,8 st. od średniej wieloletniej (1991-2020). Średnia Tmax 12,6°C (+5,5 wobec normalnej!), Tmin 1,5°C (+2,1). Najcieplejsze dni: 10-11, ich średni ciepłostan 12,5°C; najchłodniejszy zaś 17 (1,4°C). Maximum absolutne: 21,1°C (dnia 10, +4,5 wobec średniego), minimum: -5,0°C (16, +3,2).

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 61,4% i jest znacznie niższa od średniej wieloletniej (74,8%). Najwilgotniejszy dzień: 1 (średnia wilgotność 94,2%), najsuchszy: 5 (tylko 36,2%).

Dni parne (ze średnią dobową temperaturą punktu rosy 16,0°C+) nie występują u nas w marcu. Średnia wartość TPR dla całego miesiąca to -0,6°C (+1,1°C wobec normalnej).

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 6, pogodnych 8, umiarkowanie chmurnych 7, chmurnych 10, całkowicie zachmurzonych 0. Średnie zachmurzenie nieboskłonu wynosi 56% i jest mniejsze od normalnego (64%), w związku z czym usłonecznienie w marcu (177,6 h wg własnego obliczenia) jest znacznie większe od przeciętnego i stanowi 52,5% możliwego. Całkowicie słoneczną aurą i bezchmurnym błękitnym niebem wyróżniły się dni 4-8, 15-16, 19-21, 28-29. Gęste mgły poranne przypadły na dni 24-25. Cienka śreżoga zasnuwała niebo w bardzo suchych dniach 5-10, następnie 11-12 zasilona pyłem saharyjskim zgęstniała, przekształcając się w kalimę – zjawisko nietypowe, a jednak pojawiające się w Warszawie coraz częściej.

Suma opadu atmosferycznego jest dość niska i wynosi 23,9 mm, czyli 81,3% normalnej. Dni z opadem (≥ 0,1 mm) w całym miesiącu było tylko 7 (normalnie 13). Śnieg (z deszczem) padał tylko w nocy 13/14, nie tworząc pokrywy. Kiedyś marce bez pokrywy śnieżnej były w zdecydowanej mniejszości, jednak w ostatnim okresie stają się niemal normą (lata 2025, 2024, 2022, 2020).

Nie było burzy (grzmotów) w Warszawie. Nie odnotowałem gradu ani krupy śnieżnej.

Marzec był raczej spokojny w atmosferze. Średnia prędkość wiatru (śrpw) w tym miesiącu (13,5 km/h) jest niższa od przeciętnej (15,1 km/h). Jedenaście dni miesiąca miało słabe wiatry (śrdpw < 10,0 km/h). Najbardziej wietrzny dzień marca (4) ma śrpw 25,9 km/h (norma dla tego parametru to 29,9 km/h). Najsilniejsze porywy nie osiągały 60 km/h. Kierunki wiatrów były zmienne: w dniach 1-6 dominowały zachodnie, 7-12 wschodnie (10-12 ze składową południową, nanosiły pył saharyjski), 14-17 północne (przyniosły ochłodzenie), oraz do końca miesiąca – zmienne, zachodnie lub wschodnie.

Średni stan wody wiślanej (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) wynosi 69 cm i jest rekordowo niski dla marca (zbadanego przeze mnie okresu 1951-2025). Najwyższy poziom (z tejże godziny) to 101 cm (dzień 21), najniższy 47 cm (1).

Podstawowe parametry tegorocznego marca (średnia ciepłota i suma opadu) są bardzo zbliżone do marca 2007.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie oraz innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[51] Sierpień 2023: ciepły, wilgotny, parny

W przekazie popularnych mediów tegoroczny sierpień odznaczył się głównie swoją chłodną (wg niektórych zimną) pierwszą dekadą; ciekawe, że wielodniowa fala upału jaka nastąpiła później, w powszechnym odbiorze już nie wywołała takich emocji. Tak oto rodacy z upływem lat przyzwyczajają się do letniego gorąca, a sporadyczne okresy chłodu – dawniej częste i normalne dla polskiego lata – odbierają jako coś bardziej dotkliwego. A jednak w ogólnym podsumowaniu miesiąc ten zapisuje się jako zdecydowanie ciepły a także wilgotny, co przy wysokich temperaturach oznacza – parny.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wynosi 1013,2 hPa, jest więc niższy od przeciętnego o 2,1 hPa. Ostatnio jeszcze niższy w sierpniu był w roku 2014. Niskie ciśnienie panowało w pierwszej i trzeciej dekadach miesiąca. Sięgnęło najwyżej w dniu 12 (1022,5 hPa); najniżej spadło 7-ego (997,6 hPa) – ostatnio jeszcze niższe wystąpiło w sierpniu w roku… 1995.

Średnia temperatura sierpnia to 21,3°C, czyli o 2,1 st. powyżej średniej aktualnego 30-letniego okresu referencyjnego (1991-2020), i aż o 3,8 st. wobec wartości okresu 1961-1990 (jeszcze w początkach XXI wieku traktowanego jako podstawowy punkt odniesienia). Średnia Tmax wyniosła 26,4°C (+1,9° wobec normalnej), Tmin 16,2°C (+2,4°C). Średnia temperatura sierpniowa jest wyższa od tegorocznej lipcowej (20,8°C) mimo, że średnia Tmax jest nieco niższa; jednak noce były znacznie cieplejsze (nie po raz pierwszy przecząc przysłowiu „Od świętej Anki [26/07] zimne wieczory i ranki”). Najcieplejszy dzień: 17, jego średni ciepłostan to 27,9°C; najchłodniejszy zaś 10 (16,5°C). Maximum absolutne 34,3°C (dnia 15, +2,3 wobec średniego wieloletniego), minimum 9,3°C (10, +1,5). Miesiąc ten zajął bardzo wysoką, 9. pozycję w moim rankingu najcieplejszych sierpniów.

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 70,5%, jest więc bliska normalnej. Najwilgotniejszy dzień: 30 (96,2%), najsuchszy: 15 (50,8%). 6-ego nad ranem wystąpiło zamglenie, 30-ego przed południem ulewie towarzyszyła mgła. Stosunkowo wysoka wilgotność względna przy wysokich temperaturach zaowocowała znaczną liczbą dni parnych (średnia temperatura punktu rosy ≥16,0°C), których było 14 (dwa razy więcej niż normalnie).

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 3, pogodnych 5, umiarkowanie chmurnych 14, chmurnych 9, całkowicie zachmurzonych 0. Średnie zachmurzenie nieboskłonu wynosi 59%, o 6 punktów procentowych większe od normalnego; mimo przewagi wysokich temperatur, w podsumowaniu sierpień nie był pogodny. Usłonecznienie (211,0 godzin wg własnego obliczenia) nie jest duże, stanowiąc 90% przeciętnego. Najwięcej słońca było w środkowej, upalnej dekadzie miesiąca.

Suma opadu atmosferycznego wynosi 88,6 mm – jest bardzo znaczna, o niemal połowę większa od przeciętnej. Największy opad dobowy: 29,0 mm (30); to nie był opad nawalny (jak twierdziły niektóre media), lecz około 4-godzinny deszcz, przez godzinę o ulewnym natężeniu. Taki opad nie jest czymś nienormalnym (przeciętnie raz w roku bywają deszcze jeszcze obfitsze w ciągu jednej doby). Dni z opadem było 14 (przeciętnie 11). Dni z burzą (grzmotami) było 6 (norma 5). Nie odnotowałem gradu (mimo licznych medialnych zapowiedzi gradobić).

Sierpień był dość spokojny w atmosferze; średnia prędkość wiatru (10,9 km/h) jest prawie równa normalnej (11,1 km/h). Najbardziej wietrznym dniem był 7 (śrpw 16,7 km/h). Porywy wiatru podczas burz (niezbyt silne) nie wyrządziły w mieście istotnych szkód (wbrew licznym ostrzeżeniom medialnym i alertom RCB).

W pierwszych dwóch dekadach sierpnia przeważały wiatry południowo-wschodnie, w ostatniej – północno-zachodnie.

W omawianym miesiącu panowały niskie stany wody wiślanej, tylko w dniach 10-13 średnie. Ogólny średni stan wody (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) to 104 cm (o 34 cm wyżej od lipcowego). Najwyższy stan 222 cm (dnia 11), najniższy 66 cm (25-27, 30). W czerwcu pisałem, że dla poprawy bardzo niekorzystnego klimatycznego bilansu wodnego konieczne są większe i częste opady w lipcu i sierpniu. Lipiec pod tym względem zawiódł; sierpień przyniósł pewną poprawę. Susza powierzchniowa została złagodzona przez stosunkowo obfite opady w drugiej połowie miesiąca.

W kontekście historycznym, sierpień tak ciepły i obfity w opady jest wyjątkowy. W zakresie średniej temperatury i sumy opadu atmosferycznego, tegoroczny jest najbardziej zbliżony do poprzednika z roku 2018.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[13] Czerwiec 2020 był rekordowo mokry i burzowy w Warszawie!

Czerwiec tegoroczny miał charakter niemal podzwrotnikowy (lub, jak kto woli – subtropikalny). Był rekordowo mokry i burzowy – przy czym większość opadu pochodziła z nawalnych ulew – i mało słoneczny, a mimo to zdecydowanie ciepły, a więc parny, duszny.

Obfite opady czerwcowe przerwały wielomiesięczną posuchę atmosferyczną, glebową (rolniczą), a także hydrologiczną (wzrost poziomu wody wiślanej), ale już nie hydrogeologiczną (spadek poziomu wód podziemnych) w regionie środkowego Mazowsza; do tego potrzeba więcej miesięcy z obfitymi opadami. Poza tym, trzeba zauważyć, że stosunkowo wysokie temperatury stymulowały szybkie parowanie ograniczające przenikanie wody w głąb ziemi, a gwałtowny charakter ulew sprzyjał szybkiemu spływaniu części wód opadowych, zanim zdążyła wsiąknąć w glebę.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wyniósł 1011,6 hPa, był więc bardzo niski, poniżej średniej wieloletniej 1981-2010 o 2,8 hPa; od 1985 roku nie było czerwca o tak niskim ciśnieniu powietrza. Rzecz jasna, układy niżowe dominowały absolutnie, tylko w dniach 23-27 zaznaczył się wpływ wyżu skandynawskiego „Utz”. Ciśnienie sięgnęło najwyżej dnia 25 (1024,0 hPa, zgodnie z normą dla tego parametru); najniższe było w dniu 5 (997,2 hPa). Ciśnienie poniżej 1000 hPa zdarza się w czerwcu rzadko; zadziwiające, że jest to – jak dotąd – najniższa wartość ciśnienia powietrza w tym roku kalendarzowym, a przecież spadki ciśnienia w układach niżowych są zazwyczaj znacznie głębsze zimą i wiosną, niż latem.

Średnia temperatura albo ciepłostan tegorocznego czerwca to 19,4°C, czyli aż o 2,6°C powyżej średniej z okresu 1981-2010. Jest to piąty z rzędu ciepły czerwiec. Średnia Tmax wyniosła 24,0°C (+1,9 st. wobec przeciętnej), średnia Tmin 14,9°C (+3,4 st.). Jak widać, wysoka średnia całodobowa w większym stopniu wynika z ciepłych nocy, jakie panowały w drugiej połowie miesiąca.

Najcieplejszym dniem był 28, jego średni ciepłostan 23,9°C, najchłodniejszy zaś 3 (12,9°C). Maximum absolutne 30,4°C (dnia 12), minimum 6,4°C (4 nad ranem). A więc znaczna ciepłota czerwca nie była wynikiem wielkich upałów (przeciętna najwyższa temperatura to 29,8°C), tylko średniej temperatury dobowej często przekraczającej 20 stopni. Jednak dla wielu warszawiaków odczucie ciepła było silniejsze niż wskazywał termometr, a to z powodu wysokiej wilgotności (o czym poniżej).

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100 za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wyniosła 73,3%, była więc wysoka, o 2,6% większa od średniej wieloletniej. Pary wodnej w powietrzu było naprawdę dużo, przy stosunkowo wysokiej temperaturze (im cieplejsze powietrze, tym więcej pary może pomieścić). Najwilgotniejszym dniem był 22 (średnia wilgotność aż 92,3%), najsuchszym 1 (44,4%). Okres 17-29 czerwca był bardzo parny.

Takie potężne chmury konwekcyjne dawały najobfitsze opady w czerwcu. Fot. Benwars.

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 0, pogodnych 9, umiarkowanie chmurnych 12, chmurnych 9, całkowicie zachmurzonych 0. Średnie zachmurzenie nieba wyniosło 64%, co pokazuje, że czerwiec był trochę bardziej chmurny niż normalnie (60%); często po pogodnych nocach i porankach następował rozwój zachmurzenia konwekcyjnego podczas pory dziennej. Usłonecznienie było więc niewielkie jak na miesiąc o najkrótszych w roku nocach; wyniosło 208,5 godzin, czyli 89% średniego. Tegoroczny kwiecień był bardziej słoneczny od czerwca.

Suma opadu atmosferycznego (z deszczu) wyniosła 165,7 mm, co stanowi historyczny rekord czerwca w Warszawie; poprzedni należał do czerwca 1853 roku (163,6 mm), ten rekordzista pozostawał więc na podium aż przez 167 lat. Dni z mierzalnym opadem (min. 0,1 mm) było 19, czyli o 6 więcej niż przeciętnie. Czerwiec nadrobił z nawiązką wcześniejszy brak wiosennych burz; dni z grzmotami naliczyłem aż 12 (przeciętnie jest ich 5), co także stanowi historyczny rekord; nie udało mi się znaleźć w annałach bardziej burzowego czerwca. Burze z piorunami skupiły się zwłaszcza w okresie dni 17-22, gdy występowały codziennie; suma opadu tych sześciu dni wyniosła 102 mm, czyli 62% deszczu całomiesięcznego. Były to dni iście „monsunowe”, mokre, parne, duszne, z ciepłymi nocami, niekiedy z grzmotami po kilka razy dziennie. Przyczyną tej pogody było pompowanie w rejon Warszawy wilgotnego, ciepłego powietrza czarnomorskiego przez niże ukraińskie („Octavia”, „Petra”).

Jednak najwięcej kłopotów w mieście (zalanie ulic, np. Wisłostrady na odcinku żoliborskim) sprawiła potężna półgodzinna ulewa w dniu 29 około 4-4:30 po południu; jej główne uderzenie ominęło Okęcie („tylko” 14 mm opadu tamże), ale na zachodzie, w centrum i na północy miasta spadło wtedy dużo więcej wody (np. na Bielanach około 40 mm, w całym dniu 52 mm).

Ciekawe, że przy tych wszystkich burzach i nawałnicach nie odnotowałem żadnego istotnego gradobicia.

Średnia prędkość wiatru (12,2 km/h) była niższa od normalnej (13,1 km/h dla okresu 1981-2010); jednak pewne straty (np. ułamane konary drzew) powodowały krótkie, gwałtowne porywy wiatru podczas burz. Silnych wiatrów o charakterze frontalnym nie było, gdyż „monsunowe” warunki pogodowe były skutkiem wpływu układów atmosferycznych i ich frontów o charakterze raczej stacjonarnym. W okresie najbardziej deszczowym front był blokowany nad Polską.

Te blokowane nad Polską (przez wyże na zachodzie i wschodzie Europy) fronty czarnomorskie, raz przesuwające się powoli na zachód, raz na wschód, i nawracające na poprzednie miejsce sprawiały, że kierunki wiatrów były zmienne; trudno wyróżnić jeden z nich.

Deszcze przy dość wysokich temperaturach skutkujące intensywnym parowaniem kilkakrotnie powodowały zamglenia w porze porannej, osobliwie w dniach 9-11 czerwca.

Czerwcowe ulewy (także na południu Polski) sprawiły, że poziom wód wiślanych (średni stan wody w Wiśle w punkcie pomiarowym Bulwary o godz. 6:00) silnie się podniósł w stosunku do maja; wyniósł 197 cm, czyli osiągnął dolną strefę stanu średniego. Tym samym kończąc, a w każdym razie przerywając suszę hydrologiczną w stolicy. Najniższy stan wody (1czerwca) wyniósł 107 cm. Najwyższy wystąpił 28 czerwca: 469 cm, co wywołało ekscytację mediów ostrzegających przed „groźnym wezbraniem”; a tymczasem nawet wtedy brakowało aż 131 cm do osiągnięcia poziomu wody nawet nie alarmowego, ale choćby ostrzegawczego. Już dnia następnego woda zaczęła opadać. A więc zarówno „alarm powodziowy”, jak i ogłoszenie „końca suszy” wydają się przedwczesne. Poza tym, 197 cm to poziom niższy od wartości średniej stanu Wisły dla czerwca z okresu 1991-2019.

Tegoroczny czerwiec – w aspekcie termiczno-opadowym – jest bardzo podobny do czerwca roku 1853.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[47] Kwiecień 2023: termicznie umiarkowany, wilgotny

Tak jak przewidywałem niemal miesiąc temu (w artykule o przebiegu temperatury kwietnia 1881-2022), kwiecień tegoroczny okazał się wyraźnie cieplejszym od poprzednich dwóch (2021, 2022). Pod względem temperatury jest umiarkowany, a suma opadu dość znaczna. Dla środowiska i rolnictwa Mazowsza można go uznać za korzystny. Popularne media straszyły katastrofalnymi skutkami chłodów i przymrozków na początku miesiąca, jednak takie warunki w tym czasie nie są u nas niczym niezwykłym.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wyniósł 1015,8 hPa, jest więc wyższy od przeciętnego o 1,1 hPa. Ciśnienie atmosferyczne sięgnęło najwyżej w dniu 4-ego (1025,5 hPa – o 3 hPa poniżej normalnego dla tego parametru); najniżej spadło 1-ego (997,8 hPa, najniższe w kwietniu od 2012 roku). W ogólności wahania ciśnienia nie były bardzo duże i następowały regularnie co kilka dni.

Średnia temperatura kwietnia to 9,1°C, czyli o 0,1 st. poniżej średniej wieloletniej (1991-2020). Średnia Tmax wyniosła 13,5°C (wieloletnia 14,2°C), Tmin 4,6°C (4,0°C). Najcieplejszy dzień: 24, jego średni ciepłostan to 15,6°C; najchłodniejszy zaś 5 (-0,8°C). Maximum absolutne 22,6°C (dnia 24), minimum -5,2°C (5). Ta pierwsza wartość jest nieco poniżej normalnej dla tego parametru, ta druga niższa o ponad 2 stopnie; to najsilniejszy mróz jaki pojawił się w kwietniu od 2003 roku.

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 66,5% i jest o 0,7 punktu procentowego większa od normalnej. Najwilgotniejszy dzień: 1 (średnia wilgotność 90,7%), najsuchszy: 21 (37,2%). Zamgleniem wyróżniły się dni 7 i 19.

Dni parne (średnia temperatura punktu rosy ≥16,0°C) nie występują u nas w kwietniu.

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 2, pogodnych 7, umiarkowanie chmurnych 9, chmurnych 12, całkowicie zachmurzonych 0. Średnie zachmurzenie nieboskłonu wynosi 65%, jest więc o 7 procent większe od normalnego, jest to trzeci z kolei chmurny kwiecień. Usłonecznienie (164,2 h wg własnego obliczenia) jest co prawda wyraźnie większe od kwietnia 2022, jednak stanowi tylko 89% przeciętnego. Dużo słońca było w dniach 13, 21-24 (wtedy też było najcieplej) oraz 30.

Suma opadu atmosferycznego wynosi 48,1 mm i jest znaczna, gdyż wynosi 135% przeciętnej; to trzeci kolejny kwiecień z dość dużym opadem. Największy opad dobowy: 15,8 mm (18). Dni z opadem było jednak niezbyt wiele, bo 13 (przeciętnie 11), przy czym aż 70% całomiesięcznej sumy opadu spadło w trzech tylko dniach (6, 18, 25). Dni z burzą (grzmotami) nie było. Nie odnotowałem gradu ani krupy śnieżnej. W dniach 2 i 6 padał śnieg (a właściwie deszcz ze śniegiem), bez pokrywy na ziemi.

Średnia prędkość wiatru (13,6 km/h) jest niemal równa normalnej (13,7 km/h). Silnym, a przy tym zimnym i nieprzyjemnym północnym wiatrem odznaczyły się dni 3 i 6 (ten ostatni ze szkwałem). Dość mocno wiało także 14-ego, jednak był to już cieplejszy kierunek zachodni. Nie było gwałtownych wichur.

W pierwszych dwóch dekadach dominowały wiatry z kierunków północnych, w ostatniej nastąpiła zmiana na kierunki południowo-wschodni i zachodni.

W omawianym miesiącu – podobnie jak w marcu – dominowały średnie poziomy wody wiślanej; ich zmiany były stosunkowo niewielkie, a ogólny średni stan wody (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) to 203 cm (bardzo zbliżony do marcowego). Nastąpiła znaczna stabilizacja poziomu Wisły. Najwyższy 238 cm (16), a najniższy 164 cm (28).

W zakresie średniej temperatury i sumy opadu atmosferycznego, tegoroczny kwiecień jest najbardziej zbliżony do kwietnia 1990.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[5] Pogoda w październiku 2019

Październik roku bieżącego był w Warszawie suchy i skrajnie ciepły. Cieplejsze odeń w dotychczas zbadanym okresie historycznym są tylko październiki lat 1907, 2000 oraz 1772. Niezwykle ciepłą, wręcz regularnie letnią pogodą odznaczyła się środkowa dekada miesiąca i pierwsza połowa ostatniej.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wyniósł 1015,4 hPa, czyli poniżej normy z lat 1981-2010 (o 2,5 hPa); charakterystycznym zjawiskiem była niemal zupełna neobecność silnych układów wyżowych, takowy pojawił się dopiero w dniach 29-31 (był to wyż „Oldenburgia”, który sprowadził spadek temperatury). Najwyższe ciśnienie dnia 31-ego (1029,3 hPa), najniższe 1-ego (996,9 hPa).

Wilgotność średnia miesięczna – biorąc 100 za maximum, czyli zupełnie nasycenie powietrza parą wodną – wyniosła 80,4%, czyli o 3 punkty procentowe niższa od normalnej. Najwilgotniejszy dzień: 23 (wilgotność średnia dobowa 99,3%). Najsuchszy: 6 (66,1%).

Średnia temperatura albo ciepłostan miesiąca to 11,6ºC, czyli bardzo znacznie, bo prawie o 3ºC wyższa od normalnej (1981-2010). Średnia Tmax wyniosła 15,9°C, a średnia Tmin 7,4°C. Ta ostatnia wartość jest porównywalna do historycznych norm dla… maja.

Najcieplejszym dniem był 14-ty, którego średni ciepłostan to 18,1ºC; najchłodniejszy zaś dzień 31-y, którego ciepłostan 3,1ºC. Termograf pokazywał maksimum 24,3ºC dnia 14-ego po południu (to nowy rekord ciepła dla tego dnia), minimum -1,2ºC nad ranem 31-ego.

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 1, pogodnych 8, umiarkowanie chmurnych 16, chmurnych 6, całkowicie zachmurzonych nie było. Średnie zachmurzenie nieba wyniosło 60%, co pokazuje, że październik roku bieżącego był nieco pogodniejszy niż zwykle; liczba godzin słonecznych (139,5) wynosi 115% normy z okresu referencyjnego.

Październik wykazał wyraźny niedobór opadów. Dni z mierzalnym deszczem (min. 0,1 mm) było 7 (norma 12); dni z burzą (grzmotami) nie było. Wody z deszczu spadło 16,1 mm, czyli tylko 49% normy. Miesiąc ten nie poprawił więc tegorocznego bilansu opadowego.

Średnia prędkość wiatru (10,4 km/h) jest mniejsza od normalnej. W 1-ej i 3-ej dekadach przeważały wiatry z kierunków zachodnich, przez resztę miesiąca z południowych, przynoszących wysokie temperatury. Zwraca uwagę prawie zupełny brak wiatrów północnych (poza dniami 5 i 6-ego).

Średni stan wody w Wiśle (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) wyniósł tylko 53 cm, czyli – podobnie jak we wrześniu – utrzymywał się w strefie stanów dolnych niskich. Stan był nader stabilny, nie było żadnego istotnego wezbrania (najwyższy 69 cm 16-ego, najniższy 37 cm 2-ego).

Październik tegoroczny wykazuje znaczne podobieństwo do października 1967 roku w aspekcie temperatury, ciśnienia atmosferycznego, wilgotności powietrza, zachmurzenia i usłonecznienia. Jest jednak odeń uboższy w opady i spokojniejszy w aspekcie wiatru.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia uśrednionych parametrów meteorologicznych dokonane przez autora i na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się niekiedy nieznacznie różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.