RAPORTY MIESIĘCZNE (2019-2026)

Strona główna RAPORTY MIESIĘCZNE (2019-2026) Strona 3

[51] Sierpień 2023: ciepły, wilgotny, parny

W przekazie popularnych mediów tegoroczny sierpień odznaczył się głównie swoją chłodną (wg niektórych zimną) pierwszą dekadą; ciekawe, że wielodniowa fala upału jaka nastąpiła później, w powszechnym odbiorze już nie wywołała takich emocji. Tak oto rodacy z upływem lat przyzwyczajają się do letniego gorąca, a sporadyczne okresy chłodu – dawniej częste i normalne dla polskiego lata – odbierają jako coś bardziej dotkliwego. A jednak w ogólnym podsumowaniu miesiąc ten zapisuje się jako zdecydowanie ciepły a także wilgotny, co przy wysokich temperaturach oznacza – parny.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wynosi 1013,2 hPa, jest więc niższy od przeciętnego o 2,1 hPa. Ostatnio jeszcze niższy w sierpniu był w roku 2014. Niskie ciśnienie panowało w pierwszej i trzeciej dekadach miesiąca. Sięgnęło najwyżej w dniu 12 (1022,5 hPa); najniżej spadło 7-ego (997,6 hPa) – ostatnio jeszcze niższe wystąpiło w sierpniu w roku… 1995.

Średnia temperatura sierpnia to 21,3°C, czyli o 2,1 st. powyżej średniej aktualnego 30-letniego okresu referencyjnego (1991-2020), i aż o 3,8 st. wobec wartości okresu 1961-1990 (jeszcze w początkach XXI wieku traktowanego jako podstawowy punkt odniesienia). Średnia Tmax wyniosła 26,4°C (+1,9° wobec normalnej), Tmin 16,2°C (+2,4°C). Średnia temperatura sierpniowa jest wyższa od tegorocznej lipcowej (20,8°C) mimo, że średnia Tmax jest nieco niższa; jednak noce były znacznie cieplejsze (nie po raz pierwszy przecząc przysłowiu „Od świętej Anki [26/07] zimne wieczory i ranki”). Najcieplejszy dzień: 17, jego średni ciepłostan to 27,9°C; najchłodniejszy zaś 10 (16,5°C). Maximum absolutne 34,3°C (dnia 15, +2,3 wobec średniego wieloletniego), minimum 9,3°C (10, +1,5). Miesiąc ten zajął bardzo wysoką, 9. pozycję w moim rankingu najcieplejszych sierpniów.

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 70,5%, jest więc bliska normalnej. Najwilgotniejszy dzień: 30 (96,2%), najsuchszy: 15 (50,8%). 6-ego nad ranem wystąpiło zamglenie, 30-ego przed południem ulewie towarzyszyła mgła. Stosunkowo wysoka wilgotność względna przy wysokich temperaturach zaowocowała znaczną liczbą dni parnych (średnia temperatura punktu rosy ≥16,0°C), których było 14 (dwa razy więcej niż normalnie).

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 3, pogodnych 5, umiarkowanie chmurnych 14, chmurnych 9, całkowicie zachmurzonych 0. Średnie zachmurzenie nieboskłonu wynosi 59%, o 6 punktów procentowych większe od normalnego; mimo przewagi wysokich temperatur, w podsumowaniu sierpień nie był pogodny. Usłonecznienie (211,0 godzin wg własnego obliczenia) nie jest duże, stanowiąc 90% przeciętnego. Najwięcej słońca było w środkowej, upalnej dekadzie miesiąca.

Suma opadu atmosferycznego wynosi 88,6 mm – jest bardzo znaczna, o niemal połowę większa od przeciętnej. Największy opad dobowy: 29,0 mm (30); to nie był opad nawalny (jak twierdziły niektóre media), lecz około 4-godzinny deszcz, przez godzinę o ulewnym natężeniu. Taki opad nie jest czymś nienormalnym (przeciętnie raz w roku bywają deszcze jeszcze obfitsze w ciągu jednej doby). Dni z opadem było 14 (przeciętnie 11). Dni z burzą (grzmotami) było 6 (norma 5). Nie odnotowałem gradu (mimo licznych medialnych zapowiedzi gradobić).

Sierpień był dość spokojny w atmosferze; średnia prędkość wiatru (10,9 km/h) jest prawie równa normalnej (11,1 km/h). Najbardziej wietrznym dniem był 7 (śrpw 16,7 km/h). Porywy wiatru podczas burz (niezbyt silne) nie wyrządziły w mieście istotnych szkód (wbrew licznym ostrzeżeniom medialnym i alertom RCB).

W pierwszych dwóch dekadach sierpnia przeważały wiatry południowo-wschodnie, w ostatniej – północno-zachodnie.

W omawianym miesiącu panowały niskie stany wody wiślanej, tylko w dniach 10-13 średnie. Ogólny średni stan wody (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) to 104 cm (o 34 cm wyżej od lipcowego). Najwyższy stan 222 cm (dnia 11), najniższy 66 cm (25-27, 30). W czerwcu pisałem, że dla poprawy bardzo niekorzystnego klimatycznego bilansu wodnego konieczne są większe i częste opady w lipcu i sierpniu. Lipiec pod tym względem zawiódł; sierpień przyniósł pewną poprawę. Susza powierzchniowa została złagodzona przez stosunkowo obfite opady w drugiej połowie miesiąca.

W kontekście historycznym, sierpień tak ciepły i obfity w opady jest wyjątkowy. W zakresie średniej temperatury i sumy opadu atmosferycznego, tegoroczny jest najbardziej zbliżony do poprzednika z roku 2018.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[79] Grudzień 2025: bardzo ciepły, deficyt opadów

[79] Grudzień 2025: bardzo ciepły, deficyt opadów

Śnieżyca „Roman-Tizian” która nawiedziła Warszawę 30-31 grudnia 2025 roku, zrzuciła na miasto 23 cm śniegu, ilość nie widzianą w tak krótkim czasie w Warszawie od kilkunastu lat. Jak się wydaje, w świadomości wielu osób może przesądzić o potraktowaniu całego miesiąca jako tzw. „prawdziwej zimy” (tym bardziej, że mróz chwycił już kilka dni wcześniej, akurat w święta bożonarodzeniowe). Od razu pojawiły się głosy, że ten śnieg jakoby dowodzi, że nie ma ocieplenia klimatu. Jednak statystyka całomiesięczna nie jest determinowana w sposób decydujący tym, co się wydarzyło w ciągu kilku dni. Dlatego wielu Warszawiaków być może zaskoczy informacja, że grudzień ten był… bardzo ciepły, blisko ścisłej czołówki najcieplejszych w historycznym rankingu. A także ubogi w opady, pomimo śnieżycy. To nie pomyłka. W moim rankingu najcieplejszych grudni zajął bardzo wysoką, 12-tą pozycję. Cieplejsze odeń są tylko grudnie lat: 2015, 2006, 2019, 1971, 2024, 2011, 1960, 1824, 1825, 1949, 1954. Pamiętajmy, że warszawska seria temperatury sięga XVIII stulecia.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wynosi 1021,1 hPa, jest więc bardzo wysoki, wyższy od normalnego o 3,6 hPa. Ciśnienie atmosferyczne (4 dobowe terminy obserwacji) sięgnęło najwyżej w dniu 25 (1040,7 hPa, o 3,7 hPa powyżej średniego dla tego parametru). Najniżej spadło w dniu 30 (1008,2 hPa – aż o 14,0 hPa powyżej wartości średniej wieloletniej); jest to najwyższa wartość tego parametru w grudniu od 1984 roku. Nie pojawił się w tym miesiącu żaden głębszy układ niżowy.

Średnia temperatura grudnia wynosi 2,4°C i jest wyższa od normalnej o 2,6 st. (wobec 30-lecia 1991-2020). Średnia Tmax 3,9°C (+2,0 wobec normalnej); Tmin 0,8°C (+3,2). Najcieplejszy dzień: 10, jego średni ciepłostan 10,4°C; najzimniejszy zaś 25 (-8,5°C). Maximum absolutne: 11,7°C (dnia 10, +2,3° wobec średniego). Minimum: -11,8°C (25-ego, -0,1°). Następujące dobowe rekordy termiczne (stacja Okęcie) zostały w tym miesiącu pobite (rzecz jasna, są to wyłącznie rekordy ciepła): Temperatura średnia: dnia 10 (10,4°C, poprzedni rekord 8,3°C z roku 1960), 11 (9,7°C, poprzedni 7,9°C rok 1941). Temperatura maksymalna: dnia 10 (11,7°C, poprzedni 11,4°C rok 1960). Temperatura minimalna: dnia 10 (9,0°C, poprzedni 7,0°C rok 2016, 11 (8,7°C, poprzedni 6,5°C rok 1941).

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 88,7% i jest niemal równa normalnej (88,8%). Najwilgotniejszy dzień: 19 (średnia wilgotność 100%), najsuchszy: 28 (72,6%). Dni parne (ze średnią dobową temperaturą punktu rosy 16,0°C+) nie występują u nas w grudniu. Średnia wartość TPR dla całego miesiąca 0,1°C (+2,5 wobec średniej wieloletniej). Maximum: 9,4°C (dnia 10).

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 0, pogodnych 2, umiarkowanie chmurnych 1, chmurnych 20, całkowicie zachmurzonych 8. Średnie zachmurzenie nieboskłonu wynosi 83% i jest większe od normalnego (79%); jak to często bywa, grudzień był najbardziej zachmurzonym miesiącem roku. Usłonecznienie w grudniu było bardzo małe (21,5 h wg własnego obliczenia), stanowiąc zaledwie 10,2% możliwego (normalnie 16,3%). Okres 1-23 grudnia odznaczył się trwałą szarugą, sprowadzoną przez tzw. zgniłe wyże. Ostatni tydzień miesiąca przyniósł pogodę zmienną, od mrozu i słońca do odwilży, mżawki (niekiedy marznącej), a w ostatnich dwóch dniach – śnieżycy. Mgieł i zamgleń nie zabrakło; w dniach 16, 18-20 oraz 26-27 mgły były całkowicie lub niemal całodzienne. W dniach 16-17 widoczny był smog nad miastem.

Okres „zgniłych wyżów” był ciemny, ponury, z wysoką wilgotnością, ale opady w tym miesiącu były skromne. Istotne opady wystąpiły tylko w dniach 8-9 (deszczu) oraz 30-31 (śniegu). Suma opadu w grudniu wynosi 18,8 mm, co stanowi tylko 51% normalnej. Dni z opadem (≥ 0,1 mm) w całym miesiącu było 10 (średnia: 15). Maksymalny opad dobowy: 6,8 mm (dnia 31). Nie było burz (grzmotów).

Jak wiemy, w dniach 30-31 spadły na miasto 23 cm śniegu (norma całomiesięczna 10 cm). Dnia 31 rano odnotowano 12 cm pokrywę (następny pomiar pokrywy z dodanym opadem sylwestrowym dotyczy stycznia). Średnia wieloletnia wartość najwyższej pokrywy śnieżnej w grudniu to 7 cm. Trzeba jednak zauważyć, że grudzień 2025 roku posiada formalnie tylko jeden dzień z pokrywą śnieżną (min. 1 cm), podczas statystyka wieloletnia wskazuje, że w tym miesiącu roku śnieg leży na ziemi średnio przez… dziesięć dni.

Grudzień był ogólnie spokojny w atmosferze. Średnia prędkość wiatru (śrpw) w tym miesiącu (12,7 km/h) jest znacznie mniejsza od normalnej (14,8 km/h), najmniejsza w grudniu od 2009 roku. Silniejsze wiatry nastąpiły w dniach 27-30, atoli nie miały wymiaru wichur. Najbardziej wietrzny dzień grudnia (30) ma śrpw 25,0 km/h (średnia wieloletnia dla tego parametru to 26,8 km/h). Najsilniejszy poryw wiatru (55,4 km/h dnia 30) jest znacznie słabszy od średniego wieloletniego (66,5 km/h). Kierunki wiatru panowały wschodnie i zachodnie, naprzemiennie co kilka dni.

Stany wody wiślanej* w dniach 1-3 pozostawały w strefie średniej dolnej, następnie 4-15 niskiej górnej, wreszcie przez resztę miesiąca (16-31) w niskiej dolnej. Jej średni stan całomiesięczny (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) wynosi 212 cm. Najwyższy poziom (z tejże godziny) to 294 cm (dnia 1), najniższy 162 cm (31).

W podstawowych parametrach (temperatura, opad) grudzień tegoroczny jest najbardziej zbliżony do grudnia 2013.

VarsoviaKlimat.pl

* „W dniu 01/11/2025 na stacji Wwa-Bulwary nastąpiła zmiana rzędnej zera wodowskazu. W związku z tym wartość zmierzonego stanu wody automatycznie będzie wyższa.” [+100cm].

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie oraz innych źródeł (m. in. Open-Meteo), a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[76] Wrzesień 2025: bardzo ciepły, niewiele deszczu

[76] Wrzesień 2025: bardzo ciepły, niewiele deszczu

Tegoroczny wrzesień to ciąg dalszy sprytnej gry Ocieplenia Klimatycznego, maskującego swoje postępy na różne sposoby (zapewne dążąc w ten sposób do umocnienia pozycji ludzi zaprzeczających jego istnieniu). Można sobie żartować, atoli pierwszy powiew jesiennego chłodu nastąpił już w połowie miesiąca, a ostatnie osiem dni to znaczny spadek temperatury, zwłaszcza nocami (najniższe wartości zbliżały się do zera). Trzeba zaznaczyć, że absolutne minima jednak nie spadały do poziomu normalnego dla września (zob. akapit dotyczący temperatury). Dla wielu osób te wydarzenia ostatecznie zdominowały odbiór września jako dość chłodnego, a w najlepszym wypadku umiarkowanego termicznie. A tymczasem statystyka pogodowa nie pozostawia wątpliwości: był to miesiąc ciepły, a w odniesieniu do norm XIX-XX stuleci – skrajnie ciepły. W moim rankingu (od 1779 roku) tylko trzy wrześnie są cieplejsze od tegorocznego (te z lat 1824, 2023, 2024). Dlaczego więc nasze odczucia tak bardzo różnią się od tego, co ukazuje statystyka klimatyczna? Otóż, dni gorących (Tmax 25,0°C+) było 8 (norma 3), dni ciepłych/gorących (Tmax 20,0°C+) jest 18 (norma 12). Jednak decydujący wpływ – jak się wydaje – mają dwa czynniki: po pierwsze, lata 2023 i 2024 to rekordowo ciepłe wrześnie (znacznie cieplejsze od tegorocznego, bo aż o prawie 2 stopnie), są świeżo w pamięci i tym samym „ustawiły” nasze oczekiwania w zakresie ciepłoty; po drugie – ważną rolę odegrały ciepłe noce. Dni z Tmin 10,0°C+ było 22, podczas gdy przeciętnie powinno być 14; dni z Tmin 15,0°C+ jest 9, gdy norma to… 1 (mówiąc ściślej: 1,4; dla dawniejszych okresów referencyjnych wskaźnik ten nie sięga nawet jednego pełnego dnia). Poza tym, jak wspomniano, w ostatniej dekadzie mieliśmy do czynienia z silnym spadkiem temperatury, co dla wielu było szokiem. Faktycznie, spadek był gwałtowny, jednak głównym czynnikiem tegoż kontrastu były nie tyle nadzwyczaj niskie temperatury po spadku, lecz nadzwyczaj wysokie wcześniej (z historycznie najpóźniejszym w sezonie dniem upalnym 21 września).

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wynosi 1019,4 hPa, jest więc wyższy od normalnego aż o 3 hPa. Ciśnienie atmosferyczne sięgnęło najwyżej w dniach 26-27 (1032,3 hPa, o 2,9 hPa powyżej średniego dla tego parametru). Najniżej spadło w dniu 11-ego – 1010,0 hPa, aż o 8,2 hPa powyżej wartości średniej wieloletniej; od 1949 roku wskaźnik ten nie był tak wysoki we wrześniu. Nad Warszawę w tym miesiącu nie nasunął się właściwie ani jeden wyraźny układ niżowy.

Średnia temperatura września wynosi 16,7°C i jako się rzekło – jest skrajnie wysoka, wyższa od normalnej aż o 2,5 st. (wobec 30-lecia 1991-2020; wobec 1971-2000 przewaga to 3,4 st.). Średnia Tmax 21,4°C (+2,5 wobec normalnej); Tmin 12,0°C (+2,5). Najcieplejszy dzień: 5, jego średni ciepłostan 23,3°C; najchłodniejszy zaś 30 (9,2°C). Maximum absolutne: 30,8°C (dnia 21, +4,1° wobec średniego; to najpóźniej zanotowany historycznie dzień upalny w sezonie letnio-jesiennym). Minimum: 4,3°C (25-ego, +1,6°).

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 77,4% i jest niemal zgodna ze średnią wieloletnią (77,6%). Najwilgotniejszy dzień: 14 (średnia wilgotność 93%), najsuchszy: 21 (61%). Dni parnych (ze średnią dobową temperaturą punktu rosy 16,0°C+) było 4 (normalnie bywa 1). Średnia wartość TPR dla całego miesiąca to 12,2°C (+2,4°C wobec normalnej). Maximum: 19,7°C (dnia 5); to najwyższa wartość we wrześniu w zbadanym okresie (od 1947).

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 7, pogodnych 6, umiarkowanie chmurnych 10, chmurnych 7, całkowicie zachmurzonych 0. Średnie zachmurzenie nieboskłonu wynosi 56% i jest bliskie normalnemu (57%); usłonecznienie we wrześniu (177,8 h wg własnego obliczenia) stanowi 50,9% możliwego (normalnie 48,3%). Osobliwie słoneczny był okres od 20 do 27 września. Śreżoga pojawiała się w dniach 2 i 20 (lekka, wysoka bądź niska mgiełka pylna); wilgotne zamglenia w dniach 4-6 (związane z parnością przy wysokiej temperaturze).

We wrześniu wystąpił poważny deficyt deszczu. Jego suma na stacji Okęcie wynosi 22,2 mm, co stanowi tylko 44,0% tej, która powinna spaść normalnie. Dni z opadem (≥ 0,1 mm) w całym miesiącu było 11, tyle co normalnie, ale były to w większości opady słabe (tylko w trzech dniach przekroczyły 2 mm/dobę). Tegoroczny jest piątym z kolei wrześniem z deficytem opadów. Maksymalny opad dobowy: tylko 6,8 mm (dnia 10); średnia wartość wieloletnia tego parametru to 17,7 mm. Nie odnotowałem żadnej burzy (z grzmotami).

Wrzesień był spokojny w atmosferze. Średnia prędkość wiatru (śrpw) w tym miesiącu (11,6 km/h) jest mniejsza od przeciętnej (12,3 km/h). Żaden dzień nie wyróżnił się silnym wiatrem. Najsilniejszy poryw wiatru (51,1 km/h) w dniu 11. Najbardziej wietrzny dzień września (11) ma śrpw 17,4 km/h (średnia wieloletnia dla tego parametru to 23,3 km/h). Kierunki wiatrów były zmienne, ogólnie jednak przeważały wschodnie, najczęściej ze składową południową.

Poziomy wody wiślanej były rekordowo niskie dla zbadanego przeze mnie okresu (1951-2025); jej średni stan całomiesięczny (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) wynosi 15 cm (dla sierpnia tegorocznego 35 cm, co przez chwilę było rekordem). Najwyższy poziom (z tejże godziny) to 114 cm (dnia 3), a najniższy 4 cm (z godzin popołudniowo-wieczornych dnia 2).

W swoich podstawowych parametrach wrzesień tegoroczny jest najbardziej zbliżony do września 1942 roku. Ciekawe, że ten sam rok wystąpił jako historyczny odpowiednik tegorocznego sierpnia.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie oraz innych źródeł (Open-Meteo), a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[21] Luty 2021 był niewiele zimniejszy od przeciętnego

Tegoroczny luty – wbrew licznym zapowiedziom medialnym – nie tylko nie okazał się historycznie miesiącem wyjątkowo mroźnym, skoro według dawniejszych norm (np. tej z okresu 1961-1990) byłby całkiem przeciętny w kategorii średniej temperatury powietrza; a według nowego, cieplejszego okresu referencyjnego (1991-2020) można go uznać tylko za umiarkowanie zimny. Zimniejszy odeń był choćby niedawny luty 2018 roku.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wyniósł 1020,9 hPa, był więc istotnie wyższy od normalnego (o 4 hPa). Ostatnio podobne wartości miały lute w latach 2019, 2018 i 2017. Ciśnienie sięgnęło najwyżej w dniu 15 (1034,5 hPa), najniżej spadło 4-ego (1000,4 hPa), co oznacza, że ciśnienie nie spadało skrajnie nisko (wieloletnie średnie najniższe to 994,6 hPa).

Średnia temperatura lutego to -2,0°C, o 1,6°C poniżej średniej z okresu 1991-2020, co w mojej klasyfikacji pozwala go zaszeregować jako „lekko chłodny”; jednak – jak powiedziano – dawniej byłby uznany za przeciętny. Średnia Tmax wyniosła 1,9°C (-0,5 st. wobec średniej wieloletniej), średnia Tmin -5,9°C (-2,6 st.); jak widać, większy wpływ na średnią temperaturę miesiąca miały wartości minimalne. Najcieplejszym dniem był 24, jego średni ciepłostan 9,4°C; najchłodniejszym zaś 11 (-11,8°C). Maximum absolutne 18,3°C (dnia 25), minimum -15,2°C (12 nad ranem). Najwyższa temperatura jest nowym, historycznym rekordem ciepła nie tylko dla miesiąca lutego, ale także dla całej zimy meteorologicznej (XII-II), bijąc poprzedni rekord (17,2°C z 25/02/1990) o ponad 1 stopień. 25 lutego temperatura maksymalna przewyższyła normalną o prawie 15 stopni! Odchylenie ujemne najniższego minimum od średniej wieloletniej było mniej imponujące (11 stopni), przy czym warto pamiętać, że mrozy kilkunastopniowe w lutym (zwłaszcza w porze nocnej) to nic niezwykłego.

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100 za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wyniosła 81,8%, była więc nieco niższa od normalnej (1991-2020). Najwilgotniejszy dzień: 3 (średnia wilgotność 99,6%), najsuchszy: 7 (68,8%).

Park Sowińskiego, 18 lutego 2021. Fot. Benwars / VarsoviaKlimat.pl.

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 2, pogodnych 4, umiarkowanie chmurnych 7, chmurnych 12, całkowicie zachmurzonych 3. Średnie zachmurzenie nieba wyniosło 70%, czyli mniejsze od typowego (73%); w związku z czym usłonecznienie (89,0 godzin wg obliczenia) jest większe od średniego (124% tegoż). W ostatnich dekadach daje się zauważyć tendencję wzrostu usłonecznienia w lutym.

Suma opadu atmosferycznego (wody) wyniosła 27,6 mm, była więc nieco niższa od średniej, jednak w granicach normy; z czego 8,2 mm (30%) w postaci śniegu. W sumie spadło 15 cm śniegu, 17 dni miało pokrywę śnieżną (co najmniej 1 cm), suma tej pokrywy wyniosła 160 cm (ostatnio większa była w roku 2013). Najwyższa pokrywa śnieżna: 12 cm (w dniach 11-14 i 18-19). Dni z mierzalnym opadem (min. 0,1 mm) było 11, o 3 mniej niż normalnie. Burz (z grzmotami) nie było. Warto zwrócić uwagę, że aż 46% całomiesięcznej sumy opadu spadło w jednym dniu (3).

Średnia prędkość wiatru w lutym (13,3 km/h) była niska; jedyne istotne wydarzenie wiatrowe spowodował w dniach 7-9 kontrast ciśnienia między niżem nasuwającym się nad Mazowsze z południa, a wyżem panującym na północy kraju. Pojawiła się wtedy nawet dawno niewidziana „klasyczna” zawieja śnieżna, z porywami wiatru do 50 km/h. Zapowiadano przy tym w mediach wielką śnieżycę (ostatecznie spadło 11 cm śniegu). W pierwszych trzech dniach lutego dominował wiatr wschodni, następnie do 15-ego kierunki północne które sprowadziły silniejszy mróz; w dniach 16-22 wiatry wschodnie a potem południowo-wschodnie ściągały coraz cieplejsze powietrze, wreszcie 23-25 wiatr z południowego zachodu przyniósł Warszawie historyczny rekord lutego (i ogólnozimowego) ciepła (18,3°C w dniu 25). W ostatnich trzech dniach temperatura nieco spadła z wiatrem zachodnim, mrozy jednak nie powróciły.

Gęstą mgłą wyróżnił się dzień 3, jednak luty nie był szczególnie mglisty, jeśli pominąć smog, który jak zwykle podtruwał warszawiaków podczas mroźno-bezwietrznej pogody; ciekawostką był pył saharyjski (tzw. kalima) widoczny na niebie osobliwie podczas wschodu i zachodu słońca w najcieplejszych dniach, gdy trwała adwekcja nad stolicę powietrza o genezie podzwrotnikowej, napływającego aż znad Afryki północno-zachodniej (Algierii, Maroka). Jak się wydaje, napływy mas powietrza z tak dalekiego południa w sezonie zimowym stają się u nas coraz częstsze (kiedyś były zupełnym ewenementem o tej porze roku).

Średnia wysokość wody wiślanej w lutym (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) wyniosła 185 cm, czyli dominowały dolne średnie stany wody. Najwyższy stan 269 cm (dnia 9), najniższy 140 (19).

W zakresie przebiegu temperatury i opadu atmosferycznego, luty tegoroczny jest niepodobny do innych. Zjawiskiem nadzwyczajnym była rekordowa, o wiosennym charakterze fala ciepła, która nastąpiła niemal bezpośrednio po dwutygodniowym okresie aury mroźnej i śnieżnej.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[49] Czerwiec 2023: termicznie (nowo-)normalny; deficyt opadów

Skąd ten dziwny przedrostek „nowo” w tytule? Otóż tegoroczny czerwiec mieści się w granicach normy termicznej, ale jedynie tej najnowszej dla XXI stulecia. Jego średnia temperatura przewyższa wartość okresu 2001-2022 ‘tylko’ o 0,4 stopnia Celsjusza; jednak gdy ją porównać z wartością dla ćwierćwiecza 1976-2000 (końcowego okresu XX stulecia), to okazuje się, że ta została przekroczona aż o 1,9 stopnia. A to już bardzo poważna różnica. Dziś może trudno uwierzyć, że we wspomnianym 25-leciu tylko jeden czerwiec (z roku 1979) był cieplejszy od tegorocznego!

W minionym miesiącu środkowe Mazowsze zmagało się z niemal nieprzerwanym utrapieniem ostatnich lat – niedostatkiem wilgoci. Trawy żółkły, a wody w Wiśle było mało.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wynosi 1016,7 hPa, jest więc większy od przeciętnego o 2,1 hPa. Ciśnienie było wyższe w pierwszej połowie miesiąca, niższe w drugiej. Sięgnęło najwyżej w dniu 4 (1024,0 hPa); najniżej spadło 27-ego (1009,5 hPa); ta ostatnia wartość przekracza średnią wieloletnią o prawie 6 hPa, co wskazuje, że w tym miesiącu nie było gwałtownych zmian ani głębokich spadków ciśnienia.

Średnia temperatura czerwca to 18,6°C, czyli o 0,9 st. powyżej średniej wieloletniej aktualnego 30-letniego okresu referencyjnego (1991-2020). Średnia Tmax wyniosła 24,4°C (+1,7° wobec normalnej), Tmin 12,7°C (+0,3°C). Amplituda Tmax/Tmin jest istotnie większa od przeciętnej (11,7 wobec 10,3 st.), co ma związek z dominacją aury wyżowej i suchej. Najcieplejszy dzień: 22, jego średni ciepłostan to 23,3°C; najchłodniejszy zaś 3 (11,2°C). Maximum absolutne 29,0°C (dnia 24), minimum 4,2°C (3). Po raz pierwszy od 2014 roku temperatura nie osiągnęła 30 stopni w czerwcu; co do minimum – jeszcze niższe ostatnio odnotowano w roku 2009. Mimo to, czerwiec w podsumowaniu – jak wykazano – jest stosunkowo ciepły. Podobnie jak w maju, także na początku czerwca popularne media zapowiadały groźne przymrozki, i ponownie w rejonie Warszawy to się nie sprawdziło.

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 60,3% i jest o 7,4 punktów procentowych mniejsza od normalnej. Stanowi kontynuację spadkowego trendu w zakresie tego parametru dla czerwca. Najwilgotniejszy dzień: 13 (średnia wilgotność 85,3%), najsuchszy: 6 (40,8%). Nie odnotowałem żadnej istotnej mgły, nie sprzyjała im stosunkowo niska wilgotność. Z tegoż powodu dni parne (średnia temperatura punktu rosy ≥16,0°C) były tylko 2 (normalnie 4); to najmniej w czerwcu od 2018 roku.

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 6, pogodnych 5, umiarkowanie chmurnych 14, chmurnych 5, całkowicie zachmurzonych 0. Średnie zachmurzenie nieboskłonu wynosi 54%, o 4 punkty procentowe mniejsze od normalnego. Usłonecznienie (260,7 godzin wg własnego obliczenia) jest znaczne, stanowiąc 111% przeciętnego. Pierwsza połowa miesiąca była w ogólności bardzo słoneczna.

Suma opadu atmosferycznego wynosi 42,2 mm (ciekawostka: dokładnie tyle samo co w maju), stanowiąc tylko 66% przeciętnej. Wyższą sumę opadu miał… styczeń. Największy opad dobowy: 15,0 mm (18). Dni z opadem było 12; to nie jest mało (przeciętnie bywa 13), jednak aż 9 z nich przyniosło opady słabe (poniżej 5 mm); nie sprawdziły się medialne zapowiedzi potężnych ulew. Dni z burzą (grzmotami) były tylko 2, najmniej od 2001 roku (byłoby ich kilkakrotnie więcej, gdyby sprawdzały się medialne zapowiedzi). Nie odnotowałem gradu.

Czerwiec był ogólnie spokojny w atmosferze; średnia prędkość wiatru (11,5 km/h) jest mniejsza od normalnej (12,7 km/h). Najbardziej wietrznym dniem był 27 (jego śrpw 20,7 km/h). Nie wystąpiły te straszliwe porywy burzowe, którymi straszyły popularne media.

W pierwszych dwóch dekadach czerwca dominowały wiatry z kierunków wschodnich, a w ostatniej – zachodnich. Tylko wtedy panowała atlantycka cyrkulacja strefowa.

W omawianym miesiącu panowały niskie poziomy wody wiślanej. Ogólny średni stan wody (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) to tylko 93 cm (o 60 cm niższy od majowego). Najwyższy stan 130 cm (1), najniższy 73 cm (11-12). Dla poprawy niekorzystnego klimatycznego bilansu wodnego konieczne są większe i częste opady w lipcu i sierpniu.

W zakresie średniej temperatury i sumy opadu atmosferycznego, tegoroczny czerwiec jest najbardziej zbliżony do swoich poprzedników z lat 1826, 1940, 1947.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[13] Czerwiec 2020 był rekordowo mokry i burzowy w Warszawie!

Czerwiec tegoroczny miał charakter niemal podzwrotnikowy (lub, jak kto woli – subtropikalny). Był rekordowo mokry i burzowy – przy czym większość opadu pochodziła z nawalnych ulew – i mało słoneczny, a mimo to zdecydowanie ciepły, a więc parny, duszny.

Obfite opady czerwcowe przerwały wielomiesięczną posuchę atmosferyczną, glebową (rolniczą), a także hydrologiczną (wzrost poziomu wody wiślanej), ale już nie hydrogeologiczną (spadek poziomu wód podziemnych) w regionie środkowego Mazowsza; do tego potrzeba więcej miesięcy z obfitymi opadami. Poza tym, trzeba zauważyć, że stosunkowo wysokie temperatury stymulowały szybkie parowanie ograniczające przenikanie wody w głąb ziemi, a gwałtowny charakter ulew sprzyjał szybkiemu spływaniu części wód opadowych, zanim zdążyła wsiąknąć w glebę.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wyniósł 1011,6 hPa, był więc bardzo niski, poniżej średniej wieloletniej 1981-2010 o 2,8 hPa; od 1985 roku nie było czerwca o tak niskim ciśnieniu powietrza. Rzecz jasna, układy niżowe dominowały absolutnie, tylko w dniach 23-27 zaznaczył się wpływ wyżu skandynawskiego „Utz”. Ciśnienie sięgnęło najwyżej dnia 25 (1024,0 hPa, zgodnie z normą dla tego parametru); najniższe było w dniu 5 (997,2 hPa). Ciśnienie poniżej 1000 hPa zdarza się w czerwcu rzadko; zadziwiające, że jest to – jak dotąd – najniższa wartość ciśnienia powietrza w tym roku kalendarzowym, a przecież spadki ciśnienia w układach niżowych są zazwyczaj znacznie głębsze zimą i wiosną, niż latem.

Średnia temperatura albo ciepłostan tegorocznego czerwca to 19,4°C, czyli aż o 2,6°C powyżej średniej z okresu 1981-2010. Jest to piąty z rzędu ciepły czerwiec. Średnia Tmax wyniosła 24,0°C (+1,9 st. wobec przeciętnej), średnia Tmin 14,9°C (+3,4 st.). Jak widać, wysoka średnia całodobowa w większym stopniu wynika z ciepłych nocy, jakie panowały w drugiej połowie miesiąca.

Najcieplejszym dniem był 28, jego średni ciepłostan 23,9°C, najchłodniejszy zaś 3 (12,9°C). Maximum absolutne 30,4°C (dnia 12), minimum 6,4°C (4 nad ranem). A więc znaczna ciepłota czerwca nie była wynikiem wielkich upałów (przeciętna najwyższa temperatura to 29,8°C), tylko średniej temperatury dobowej często przekraczającej 20 stopni. Jednak dla wielu warszawiaków odczucie ciepła było silniejsze niż wskazywał termometr, a to z powodu wysokiej wilgotności (o czym poniżej).

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100 za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wyniosła 73,3%, była więc wysoka, o 2,6% większa od średniej wieloletniej. Pary wodnej w powietrzu było naprawdę dużo, przy stosunkowo wysokiej temperaturze (im cieplejsze powietrze, tym więcej pary może pomieścić). Najwilgotniejszym dniem był 22 (średnia wilgotność aż 92,3%), najsuchszym 1 (44,4%). Okres 17-29 czerwca był bardzo parny.

Takie potężne chmury konwekcyjne dawały najobfitsze opady w czerwcu. Fot. Benwars.

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 0, pogodnych 9, umiarkowanie chmurnych 12, chmurnych 9, całkowicie zachmurzonych 0. Średnie zachmurzenie nieba wyniosło 64%, co pokazuje, że czerwiec był trochę bardziej chmurny niż normalnie (60%); często po pogodnych nocach i porankach następował rozwój zachmurzenia konwekcyjnego podczas pory dziennej. Usłonecznienie było więc niewielkie jak na miesiąc o najkrótszych w roku nocach; wyniosło 208,5 godzin, czyli 89% średniego. Tegoroczny kwiecień był bardziej słoneczny od czerwca.

Suma opadu atmosferycznego (z deszczu) wyniosła 165,7 mm, co stanowi historyczny rekord czerwca w Warszawie; poprzedni należał do czerwca 1853 roku (163,6 mm), ten rekordzista pozostawał więc na podium aż przez 167 lat. Dni z mierzalnym opadem (min. 0,1 mm) było 19, czyli o 6 więcej niż przeciętnie. Czerwiec nadrobił z nawiązką wcześniejszy brak wiosennych burz; dni z grzmotami naliczyłem aż 12 (przeciętnie jest ich 5), co także stanowi historyczny rekord; nie udało mi się znaleźć w annałach bardziej burzowego czerwca. Burze z piorunami skupiły się zwłaszcza w okresie dni 17-22, gdy występowały codziennie; suma opadu tych sześciu dni wyniosła 102 mm, czyli 62% deszczu całomiesięcznego. Były to dni iście „monsunowe”, mokre, parne, duszne, z ciepłymi nocami, niekiedy z grzmotami po kilka razy dziennie. Przyczyną tej pogody było pompowanie w rejon Warszawy wilgotnego, ciepłego powietrza czarnomorskiego przez niże ukraińskie („Octavia”, „Petra”).

Jednak najwięcej kłopotów w mieście (zalanie ulic, np. Wisłostrady na odcinku żoliborskim) sprawiła potężna półgodzinna ulewa w dniu 29 około 4-4:30 po południu; jej główne uderzenie ominęło Okęcie („tylko” 14 mm opadu tamże), ale na zachodzie, w centrum i na północy miasta spadło wtedy dużo więcej wody (np. na Bielanach około 40 mm, w całym dniu 52 mm).

Ciekawe, że przy tych wszystkich burzach i nawałnicach nie odnotowałem żadnego istotnego gradobicia.

Średnia prędkość wiatru (12,2 km/h) była niższa od normalnej (13,1 km/h dla okresu 1981-2010); jednak pewne straty (np. ułamane konary drzew) powodowały krótkie, gwałtowne porywy wiatru podczas burz. Silnych wiatrów o charakterze frontalnym nie było, gdyż „monsunowe” warunki pogodowe były skutkiem wpływu układów atmosferycznych i ich frontów o charakterze raczej stacjonarnym. W okresie najbardziej deszczowym front był blokowany nad Polską.

Te blokowane nad Polską (przez wyże na zachodzie i wschodzie Europy) fronty czarnomorskie, raz przesuwające się powoli na zachód, raz na wschód, i nawracające na poprzednie miejsce sprawiały, że kierunki wiatrów były zmienne; trudno wyróżnić jeden z nich.

Deszcze przy dość wysokich temperaturach skutkujące intensywnym parowaniem kilkakrotnie powodowały zamglenia w porze porannej, osobliwie w dniach 9-11 czerwca.

Czerwcowe ulewy (także na południu Polski) sprawiły, że poziom wód wiślanych (średni stan wody w Wiśle w punkcie pomiarowym Bulwary o godz. 6:00) silnie się podniósł w stosunku do maja; wyniósł 197 cm, czyli osiągnął dolną strefę stanu średniego. Tym samym kończąc, a w każdym razie przerywając suszę hydrologiczną w stolicy. Najniższy stan wody (1czerwca) wyniósł 107 cm. Najwyższy wystąpił 28 czerwca: 469 cm, co wywołało ekscytację mediów ostrzegających przed „groźnym wezbraniem”; a tymczasem nawet wtedy brakowało aż 131 cm do osiągnięcia poziomu wody nawet nie alarmowego, ale choćby ostrzegawczego. Już dnia następnego woda zaczęła opadać. A więc zarówno „alarm powodziowy”, jak i ogłoszenie „końca suszy” wydają się przedwczesne. Poza tym, 197 cm to poziom niższy od wartości średniej stanu Wisły dla czerwca z okresu 1991-2019.

Tegoroczny czerwiec – w aspekcie termiczno-opadowym – jest bardzo podobny do czerwca roku 1853.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[44] Styczeń 2023: srebrny medal w rankingu najcieplejszych!

Po dość przeciętnym termicznie grudniu – w którym wystąpił nawet kilkudniowy epizod zimowy z istotnym śniegiem – Ocieplenie Klimatyczne postanowiło jeszcze przed Nowym Rokiem przypomnieć nam kto tu rządzi, i to dobitnie. Styczeń był prawie rekordowo ciepły (Tśr 3,4°C); niewiele mu zabrakło do czempiona z roku 2007 (3,7°C). Tak temperatura stycznia, jak i pokaźna suma opadu – w zdecydowanej większości deszczu, rzecz jasna – stanowią kontynuację trendów pogodowo-klimatycznych związanych z ociepleniem klimatu, które trwa i rozwija się u nas od wielu lat.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wyniósł 1016,2 hPa, jest więc niższy od przeciętnego (1018,0 hPa), niemal identyczny był w grudniu. Ciśnienie atmosferyczne sięgnęło najwyżej w dniu 24-ego (1039,4 hPa, o 2,5 hPa powyżej normalnego dla tego parametru, podobnie jak w grudniu), najniżej spadło 17 (991,6 hPa, o 2,6 hPa niższe od normalnego minimum). W dniach 15-19 „parada” frontów niżowych przechodziła przez Warszawę przynosząc opady deszczu, deszczu ze śniegiem i mokrego śniegu (także 20-21); wtenczas ciśnienie było najniższe, nie pojawiły się jednak gwałtowne wichury.

Średnia temperatura stycznia to 3,4°C, czyli aż o 5,0 stopni powyżej wieloletniej (1991-2020). Średnia Tmax wyniosła 5,0°C, Tmin 1,8°C. Najcieplejszy dzień: 1, jego średni ciepłostan ([Tmax+Tmin]/2) to wręcz niewiarygodne 16,2°C; najchłodniejszy zaś 25 (-0,9°C). Maximum absolutne 18,9°C (dnia 1), minimum -3,9°C (4).

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 86,8%, jest więc bliska normalnej (87,1% dla 1991-2020). Najwilgotniejszy dzień: 21 (średnia wilgotność 97,2%), najsuchszy: 1 (tylko 57,8%). Pełne niskie zachmurzenie z zamgleniem (raczej porannym) było w tym miesiącu częste (dominowało całkowicie w dniach 18-29). Bardziej gęstymi zamgleniami wyróżniły się dni 7, 11, 29. W zamglonych dniach czuć było w powietrzu smog.

Dni parne (średnia temperatura punktu rosy ≥16,0°C) nie występują u nas w styczniu.

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 0, pogodnych 0, umiarkowanie chmurnych 4, chmurnych 20, całkowicie zachmurzonych 7. Średnie zachmurzenie nieboskłonu wynosi 91%, jest więc skrajnie duże (normalne 77%). Usłonecznienie w styczniu (27,5 h wg własnego obliczenia) jest małe, gdyż wynosi tylko 59% normalnego, jest najmniejsze od 2011 roku. Druga połowa miesiąca była bardziej ponura od pierwszej; w dniach 18-26 monotonna szarzyzna najpierw niżu, a potem tzw. „zgniłego wyżu” była zupełna, pełne słońce nie pokazało się wtenczas w moim rejonie miasta ani na chwilę. Najpogodniejsze były dni 1-4 oraz 12.

Suma opadu atmosferycznego wynosi 43,6 mm i jest znaczna (średnia wieloletnia to 31,5 mm), zgodnie z długotrwałym trendem wzrostu opadów styczniowych w trakcie ocieplenia klimatycznego. To suma większa niż czerwca i sierpnia ubiegłego lata. Z wymienionej sumy 11,4 mm miało postać śniegu. Największy opad dobowy: 8,2 mm (4). Dni z opadem było 19 (przeciętnie 16). Dni z burzą (grzmotami) nie było. Nie odnotowałem gradu ani krupy śnieżnej.

Suma opadu śnieżnego wynosi 12 cm, natomiast suma mierzalnej pokrywy śniegu na ziemi – tylko 9 cm, co może zaskakiwać; dlaczego jest niższa? Otóż w dniach 21 i 30 stycznia w godzinach porannych spadło (wg mojej obserwacji) 6 cm, które nie dotrwały do porannego pomiaru wysokości pokrywy następnego dnia, gdyż stopniały wcześniej. Śnieg leżał na ziemi tylko przez 4 dni (średnia liczba to 14). Najwięcej go było (najwyższa pokrywa) w dniu 21-ego – 5 cm (30-letnia mediana dla stycznia to 9 cm). Śniegu było bardzo mało.

Styczeń nie był wietrzny; jego średnia prędkość wiatru (14,2 km/h) jest o 1 km/h mniejsza od normalnej. Najbardziej wiało w dniu 5 (średnia prędkość 25,7 km/h). Nie było jednak gwałtownych wichrów znanych z przeszłości.

W okresie 1-17 stycznia dominowały ciepłe wiatry z kierunków południowych, 18-28 z północnych, 29-31 – zachodnich.

Po raz pierwszy od kwietnia 2022 roku dominowały średnie (a nie niskie) poziomy wody wiślanej. Średni jej stan (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) to 204 cm, to najwyższy poziom w styczniu od roku 2011. Najniższy poziom to 148 cm (w dniu 9-ego), najwyższy 264 cm (25). Na poprawę bilansu wodnego wpłynęły stosunkowo wysokie opady deszczu na nizinach oraz śniegu w górach. Przyszłość pokaże, czy wymienione wartości Wisły oznaczają trwałą poprawę klimatycznego bilansu wodnego na środkowym Mazowszu.

W zakresie średniej temperatury i sumy opadu atmosferycznego, styczeń 2023 jest najbliżej porównywalny do swojego poprzednika z roku 1983. Są jednak istotne różnice: ten dawny był dużo bardziej wietrzny, a jego najwyższa temperatura wyniosła „tylko” 12,3°C. Atlantyckie układy niżowe dominowały podobnie jak w roku 2023, ale zmiany ciśnienia były większe (średnia wartość ciśnienia przy tym znacznie niższa), co powodowało niebezpieczne wichury. Co może świadczyć o tym że w czasach przed obecnym ociepleniem klimatu, do zapewnienia łagodnej zimy niezbędna była jeszcze silniejsza aktywność atlantyckich układów barycznych, niż to jest obecnie. A najwyższe temperatury – jak wiemy – nigdy nie były tak wysokie, jak w styczniu tegorocznym; powietrze napływające nad Warszawę z niższych szerokości geograficznych nie bywało aż tak ciepłe, jak w pierwszych dniach tegorocznych.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[75] Sierpień 2025: skrajnie suchy, termicznie w normie (tej najnowszej)

Sierpień 2025: skrajnie suchy, termicznie w normie (tej najnowszej)

Tegoroczny sierpień pogłębił wielomiesięczny (a właściwie wieloletni) deficyt wilgoci w środowisku środkowego Mazowsza. Jednym ze skutków są rekordowo niskie (odnotowane) stany wody wiślanej. Dość powszechna opinia o tym miesiącu jako chłodnym, nie odpowiada rzeczywistości statystyczno-klimatycznej (jak wykazuję dalej). To przekonanie może wynikać z dość dotkliwego dla urlopowiczów ochłodzenia w dniach 23-26, a także ogólnie dość chłodnych nocy w tym miesiącu (zob. średnie Tmax i Tmin poniżej). Inną przyczyną może być nieustająca akcja żądnych sensacji mediów, ustawicznie alarmujących ulewami, zimnem, wichurą (z czego większość się w naszym regionie się nie sprawdza). Atoli to samo dotyczy apokaliptycznych ostrzeżeń przed śmiercionośnymi upałami; żaden dzień ze skrajnym upałem się nie zdarzył. Innymi słowy, wg medialnych alertów w tym miesiącu przez połowę dni mieliśmy przemarzać do szpiku kości i tonąć w tzw. powodziach błyskawicznych, a przez resztę czasu zamieniać się w kupki gorącego popiołu, jak tylko wyjdziemy z domów na ulice. Oczywiście piszę to pół-żartem, jednak przesadzanie z alertami pogodowymi może sprawić, że ludzie się do nich przyzwyczają i nie zwrócą nań uwagi, gdy w końcu kiedyś będą zasadne.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wynosi 1015,3 hPa, jest więc równy normalnemu. Ciśnienie atmosferyczne sięgnęło najwyżej w dniu 11 (1024,7 hPa, o 0,7 hPa powyżej normalnego dla tego parametru). Najniżej spadło w dniach 29-30 (1005,1 hPa, średnie wieloletnie minimum to 1005,4 hPa).

Średnia temperatura sierpnia wynosi 19,4°C i jest nieco niższa od średniej, ale tylko dla okresu 2001-2024 (19,8°C); wobec 30-lecia 1991-2020 jest wyższa o 0,2 st., a dla dawniejszych okresów referencyjnych przewaga termiczna tegorocznego sierpnia jest jeszcze większa. Średnia Tmax 25,8°C (+1,3 wobec normalnej – to nie pomyłka); Tmin 13,0°C (-0,8). Najcieplejszy dzień: 29, jego średni ciepłostan 26,2°C; najchłodniejszy zaś 24 (14,1°C). Maximum absolutne: 32,4°C (dnia 15, +0,4° wobec średniego). Minimum: 7,6°C (27-ego, -0,2°).

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 61,0% i jest aż o niemal 9 punktów niższa od średniej wieloletniej (69,9%). Najwilgotniejszy dzień: 31 (średnia wilgotność 83%), najsuchszy: 13 (43,8%). Dni parnych (ze średnią dobową temperaturą punktu rosy 16,0°C+) było 2 (normalnie bywa 7). Średnia wartość TPR dla całego miesiąca to 11,6°C (-1,7°C wobec normalnej). Najwyższa: 18,6°C (dnia 30).

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 3, pogodnych 14, umiarkowanie chmurnych 13, chmurnych 1, całkowicie zachmurzonych 0. Średnie zachmurzenie nieboskłonu wynosi 49% i jest mniejsze od normalnego (53%), najmniejsze od roku 2018; usłonecznienie w sierpniu (248,3 h wg własnego obliczenia) stanowi 58,9% możliwego (normalnie 55,7%). W sierpniu słońca było znacznie więcej, niż w lipcu. Osobliwie słoneczny (a pod koniec upalny) był okres od 9 do 16 sierpnia. Ponownie upał zawitał do nas 28-29 sierpnia, jednak tym razem słońce było nieco bledsze z powodu saharyjskiej śreżogi (lekkiej, wysokiej mgiełki pylnej); po czym w dniu 30-ego dalej było gorąco, jednak tym razem w wersji duszno-parnej. Śreżoga „pustynna” pojawiła się wcześniej w dniach 15-16 (wraz z upałem), natomiast wilgotna mgiełka poranna w dniu 31-ego.

Jak już wiemy, sierpień był ekstremalnie ubogi w opady deszczu; ich suma na stacji Okęcie wynosi 10,0 mm, co stanowi tylko 16,6% tej, która powinna spaść normalnie. Dni z opadem (≥ 0,1 mm) w całym miesiącu było 5 (normalnie 11), najmniej w sierpniu od 2015 roku. Maksymalny opad dobowy: tylko 4,0 mm (dnia 25); średnia wartość wieloletnia tego parametru to 20,4 mm. Nie odnotowałem żadnej burzy (z grzmotami); one owszem były, ale tylko w zapowiedziach medialnych i alertach pogodowych. Brak burz w sierpniu jest niezwykłą rzadkością; w dotąd opracowanym przeze mnie okresie (od 1952 roku), wcześniej taki miesiąc zdarzył się tylko raz (w roku 1953). Przeciętnie dni z burzą bywa w sierpniu pięć.

Średnia prędkość wiatru (śrpw) w tym miesiącu (12,2 km/h) jest większa od przeciętnej (11,1 km/h). Silniejszym wiatrem wyróżniły się dni 5-6, 10, 23-25 oraz 29; ciekawe, że w tym miesiącu szkwały jakby „zastępowały” tradycyjne burze (wiało, padało, ale bez grzmotów). Najsilniejszy poryw wiatru (51,8 km/h) w dniu 29. Najbardziej wietrzny dzień sierpnia (24) ma śrpw 20,6 km/h (norma dla tego parametru to 20,8 km/h). W dniach 1-9 dominowały wiatry południowo-zachodnie, 13-15 oraz 27-29 południowo-wschodnie (skutkujące aurą gorąco-upalną). Poza tym przeważały kierunki zachodnie.

Poziomy wody wiślanej były rekordowo niskie dla zbadanego przeze mnie okresu (1951-2025); jej średni stan całomiesięczny (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) wynosi 35 cm (dla lipca tegorocznego 38 cm). Najwyższy poziom (z tejże godziny) to 114 cm (dnia 3). Najniższy zaś stan (6 cm z dni 28-29) stanowi absolutny rekord dla wspomnianego okresu (który nie przetrwał długo, ale o tym napiszę w raporcie wrześniowym).

W swoich podstawowych parametrach sierpień tegoroczny jest bardzo podobny do sierpnia 1942 roku.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie oraz innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[27] Sierpień 2021: najzimniejszy od 1998, najbardziej mokry od 1977

Tegoroczny sierpień jest skrajnie chłodny, ale – trzeba to podkreślić – tylko jak na standardy XXI wieku. Poprzedni jeszcze chłodniejszy mieliśmy w Warszawie w roku 1998 (a więc w XX stuleciu). Jest też skrajnie mokry, i to jak na wszelkie warszawskie standardy historyczne. Sierpnia z sumą opadu wyższą od tegorocznej trzeba szukać daleko w przeszłości, bo w roku 1977. Sierpień był drugim z kolei bardzo deszczowym miesiącem po lipcu. Suma opadu w roku bieżącym już przekroczyła normę całoroczną, niewątpliwie poprawiając sytuację w zakresie klimatycznego bilansu wodnego. Region warszawski jest w tym roku bardzo zielony, świat roślinny soczyście rośnie i rozkwita.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wyniósł 1013,5 hPa, jest więc niższy od przeciętnego o 1,8 hPa, dominowały układy niżowe. Ciśnienie atmosferyczne sięgnęło najwyżej w dniu 13-ego (1022,8 hPa), najniżej spadło 7-ego (1000,4 hPa); ta pierwsza wartość jest tylko nieco niższa od normalnej, za to druga – najniższa w sierpniu od 2010 roku (niższa od przeciętnej o 5 hPa).

Średnia temperatura sierpnia to 17,4°C (1,2 st. poniżej dolnej granicy normy 1991-2020). Średnia Tmax wyniosła 21,6°C (2,2 st. poniżej tej granicy), średnia Tmin 13,1°C (-0,4 st. wobec tegoż parametru). Jak widać, średnia temperatura miesiąca została zdeterminowana przede wszystkim niską temperaturą maksymalną, noce ogólnie nie były zimne. Wpływ na to miała zapewne wysoka wilgotność i duże zachmurzenie. Średnia Tmin tegorocznego sierpnia znajduje się jednak w granicach normy z okresu 1981-2010. Najcieplejszym dniem był 16-ty, jego średni ciepłostan 23,0°C; najchłodniejszym zaś 25-ty (11,7°C). Maximum absolutne 29,3°C (dnia 16), a minimum 7,3°C (25 nad ranem). Był to pierwszy od 2009 roku sierpień bez choćby jednego upalnego dnia, natomiast najniższa temperatura nie była skrajna (średnia wieloletnia wartość tego parametru to 7,8°C). Innymi słowy, temperatura w sierpniu ani nie wzrastała bardzo wysoko, ani nie spadała skrajnie nisko.

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 78,0% i jest aż o 8,1 punktów procentowych wyższa od przeciętnej dla 30-lecia 1991-2020; ostatnio sierpień miał jeszcze wilgotniejsze powietrze w roku… 1977. Najwilgotniejszy dzień: 6 (średnia wilgotność 94,1%), najsuchszy: 3 (65,8%). Dni parnych (średnia temperatura punktu rosy ≥16,0°C) z powodu ogólnie panujących niskich temperatur, było niewiele (4, norma to 6).

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 1, pogodnych 7, umiarkowanie chmurnych 13, chmurnych 9, całkowicie zachmurzonych 1. Średnie zachmurzenie nieba wyniosło 66%, czyli jest dużo większe od przeciętnego (53%); poprzedni bardziej pochmurny sierpień był w roku 2006. Dlatego usłonecznienie w tym miesiącu było dużo mniejsze niż normalnie (179,9 godzin wg obliczenia, czyli tylko 77% średniego wieloletniego). To najniższa wartość od roku 2006.

Suma opadu atmosferycznego (wody) wyniosła 170,6 mm; jak wspomniałem, jest najwyższa od roku 1977, stanowi prawie trzykrotność normalnej (60,2 mm)! Dni z opadem jest 15 (normalnie 11). Jednak dni z burzą (grzmotami) odnotowałem tylko 3, choć normalnie jest 5; zapewne przyczyną tego były dominujące adwekcje chłodnych mas powietrza. W moim rejonie nie było istotnego gradobicia.

Sierpień nie wyróżnił się gwałtownymi wiatrami, jego średnia wartość (11,5 km/h) jest zbliżona do normalnej dla tego miesiąca. Silniejszymi wiatrami wyróżniły się dni 6 oraz 23-24, gdy nad Warszawę nadciągały aktywne fronty atmosferyczne z północy. Dominowały wiatry z kierunków zachodnich i północnych, niosące pogody chmurne, deszczowe i chłodne.

Nie może dziwić, że przy tak dużych opadach średni stan wody wiślanej w sierpniu (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) wynosi więcej, niż w poprzednich sierpniach (ostatnio wyższa wartość była w roku 2014). Atoli zaskakuje co innego: że przy tak obfitych deszczach, wody w rzece było jednak mniej, niż w większości sierpni z okresu 1991-2013. Najwyższy poziom to 232 cm w dniu 11-ego, najniższy tylko 71 cm (w dniu 4). Może to świadczyć o tym, że obfite opady lipca i sierpnia w oczywisty sposób poprawiły stan wilgoci w środowisku Mazowsza, ale nie wystarczyły do istotnej, bardziej trwałej zmiany poziomu wód powierzchniowych (a więc zapewne także podziemnych).

W zakresie średniej temperatury i opadu atmosferycznego, sierpień tegoroczny jest najbardziej podobny do sierpni lat 2006, 1977, 1941, 1912, 1871, 1865.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[22] Marzec 2021 przyniósł temperaturę w normie i niewielkie opady

Tegoroczny marzec był wyraźnie chłodniejszy od dwóch swoich poprzedników z lat 2020 i 2019, kilkakrotnie padał śnieg, przymrozków nocnych było sporo, częste więc były u nas głosy tęsknoty za rzekomo „spóźniającą się” wiosną. Jednak podsumowanie miesiąca wskazuje jednoznacznie, że nie sposób uznać tego miesiąca za zimniejszy od przeciętnego, a jeśli porównamy go do średnich wartości temperatur marca panujących do końca XX wieku, to tegoroczny jawi się wręcz jako wyraźnie cieplejszy od typowego. Jak widać, nasze subiektywne odczucia i kryteria zmieniają się wraz ze zmianą klimatyczną.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wyniósł 1019,3 hPa, istotnie wyższy od normalnego (o 3,4 hPa); w ciągu miesiąca dominowało więc wysokie ciśnienie. Ciśnienie sięgnęło najwyżej w dniu 2-ego (1034,7 hPa), najniżej spadło 14-ego (999,9 hPa); w miesiącu tym nie było więc żadnych nadzwyczajnych wzrostów ani spadków ciśnienia atmosferycznego.

Średnia temperatura marca to 3,4°C, niemal dokładnie zgodna z normą ostatnich 30 lat (3,3°C). Średnia Tmax wyniosła 7,4°C (+0,3 st. wobec średniej wieloletniej), średnia Tmin -0,6°C (takaż jest norma). Najcieplejszym dniem był 27, jego średni ciepłostan 11,8°C; najchłodniejszym zaś 9-ty (-1,8°C). Maximum absolutne 20,0°C (dnia 31), minimum -6,6°C (10 nad ranem). 20 stopni na plusie to duże ciepło jak na marzec; kiedyś „dwudziestki” były w tym miesiącu zjawiskiem ekstremalnie rzadkim (średnio pojawiały się raz na kilkanaście lat). Przeciwnie, najniższa odnotowana temperatura nie tylko nie jest niska wobec normalnej, jest nawet odeń wyższa (wartość średnia wieloletnia tego parametru to -8,2°C).

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100 za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wyniosła 73,5%, była więc nieco niższa od przeciętnej dla 30-lecia 1991-2020 (74,8%). Najwilgotniejszy dzień: 3 (średnia wilgotność 93,4%), najsuchszy: 9 (56,1%).

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 0, pogodnych 4, umiarkowanie chmurnych 16, chmurnych 11, całkowicie zachmurzonych 0. Średnie zachmurzenie nieba wyniosło 69%, czyli większe od typowego (64%); w związku z czym usłonecznienie (116,4 h wg obliczenia) jest mniejsze od średniego (87% tegoż).

Suma opadu atmosferycznego (wody) była relatywnie niska, gdyż wyniosła 18,3 mm, co stanowi tylko 63% średniej wieloletniej; z czego 2,9 mm (16%) w postaci śniegu. Pokrywa śniegu na ziemi była jednak śladowa i utrzymywała się krótko, na stacji nie odnotowano ani centymetra w terminie porannym (symbolicznie przyjąłem, że w miesiącu spadł 1 cm). Dni z mierzalnym opadem (min. 0,1 mm) było 12, tylko o 1 mniej niż normalnie, jednak z wyjątkiem dwóch dni (11, 29) były to opady słabe; płatki śniegu pojawiały się w powietrzu w dniach 7, 8, 11, 13, 18, 19 i 22. Burz (z grzmotami) nie było.

Średnia prędkość wiatru w marcu (13,7 km/h) jest relatywnie niska. Silniejsze porywy wiatru (głównie zachodniego) pojawiały się w okresie 5-15, były to jednak zjawiska szkwałowe, krótkotrwałe, nie przekraczające 70 km/h; silnym wiatrem wyróżnił się dzień 7. Ogólnie atmosfera była nader spokojna jak na miesiąc tradycyjnie charakteryzujący się zmienną aurą. W marcu dominowały wiatry zachodnie ze składową północną, tylko w ostatnim tygodniu zapanowały południowe, które przyniosły duże ocieplenie.

W zakresie mgieł, miesiąc ten stanowił kontynuację zauważalnej już od lat tendencji w kierunku rzadszego występowania mgieł wilgotnych i gęstych, coraz częściej zastępowanych przez „suchsze”, cienkie zamglenia niejednokrotnie zmieszane ze smogiem. Dzień 3 wyróżnił się mgłą, która przetrwała do południa.

Średnia wysokość wody wiślanej w marcu (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) wyniosła 213 cm, czyli dominowały średnie stany wody. To więcej niż w poprzednich latach 2018-2020, ale jednak mniej, niż wynosi wartość średnia dla 30-lecia 1991-2020 (256 cm). W dodatku od maksymalnego poziomu (357 cm w dniu 3) poziom wody wiślanej systematycznie spadał, aż do stanu niskiego (minimum 143 cm w dniu 31). To nie rokuje dobrze, bo dla zachowania równowagi wodnej w środowisku Warszawy jednym z potrzebnych elementów jest wiosenny przybór rzek. Trudno więc mówić o istotnej poprawie klimatycznego bilansu wodnego w rejonie stolicy, osobliwie w kluczowym dla wegetacji sezonie wiosennym. Dla uniknięcia suszy w tym roku, potrzeba solidnych deszczów w kwietniu i maju.

W zakresie średniej temperatury i sumy opadu atmosferycznego, marzec tegoroczny jest najbardziej podobny do marca 1862 roku.

VarsoviaKlimat.pl

*****

(Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB).