RAPORTY SEZONOWE (2019-2026)

Strona główna RAPORTY SEZONOWE (2019-2026) Strona 2

[22] Jesień 2024: brązowy medal w rankingu najcieplejszych

Jesień 2024 roku (wrzesień-listopad) zajęła trzecie miejsce w moim rankingu najcieplejszych, wyżej stoją tylko jesienie 2023 i 2006 (Tśr odpowiednio 11,20° i 11,07°C). Prawdopodobnie przesądziła o tym, że rok 2024 będzie najcieplejszym w całej historii warszawskich pomiarów temperatury powietrza.

Średnia temperatura trzech miesięcy (obliczenie własne) wynosi 11,00°C na stacji Warszawa-Okęcie. To wartość wyższa aż o 1,97 stopnia nawet od średniej najnowszego, historycznie najcieplejszego 30-letniego okresu referencyjnego 1991-2020. A gdy ją porównać do trzydziestolecia 1961-1990 (które do niedawna było traktowane przez Światową Organizację Meteorologiczną jako podstawowy punkt odniesienia), to różnica wynosi 2,50 st. Największy wpływ na ten wynik ma wrzesień, który wyrównał rekord ciepła z roku poprzedniego (18,6°C). Jesień tegoroczna wyróżnia się też znacznym niedoborem opadów.

Poniższy wykres (1) ukazuje przebieg dobowej Tmax jesienią 2024 roku oraz wartości średnie z okresu referencyjnego 1961-1990. Trzydziestolecie 1961-1990 jest dość reprezentatywne dla dłuższego okresu historycznego sprzed lat 1990-tych (gdy ocieplenie klimatu zaczynało nabierać przyspieszenia).

Jesienią 2024 roku liczba dni ciepłych/gorących (Tmax ≥ 20,0°C) wynosi 28, czyli aż o 13 więcej niż średnia dla okresu referencyjnego 1991-2020. Dni z Tmin poniżej zera jest 8 (normalnie 10).

Najwyższa (uśredniona) wartość dobowej Tmax we wrześniu w okresie 1961-1990 to 21,8°C (1 września). W 2024 roku średnia Tmax września to 24,1°C. Całego miesiąca! Aż do końca XX stulecia tak ciepły (w ogólności niemal gorący) wrzesień jak tegoroczny, był właściwie nie do wyobrażenia.

Najwyższą Tmax temperaturą sezonu 2024 jest 31,1°C (3 września), najniższą 1,5°C (12 i 22 listopada).

Wykres 1.

Dane bazowe: PIHM-IMGW-IMGW/PIB. Opracowanie VarsoviaKlimat.pl.

Poniższy wykres (2) ukazuje przebieg dobowej Tmin jesienią 2024 roku oraz wartości średnie z okresu referencyjnego 1961-1990. Dni z Tmin < 0,0°C było tylko 8, normalnie powinno być 15. Za to dni z nocami ciepłymi (Tmin ≥ 10,0°C) było aż 31, przy średniej liczbie (dla okresu 1961-1990) wynoszącej 18.

Najwyższa (uśredniona) dobowa wartość Tmin w okresie 1961-1990 to 11,1°C (2 września). W 2024 roku aż 25 dni jesiennych ma wartości odeń wyższe. Najwyższą Tmin sezonu 2024 jest 17,4°C (4, 6 września), przy średniej wartości tego parametru (1991-2020) niższej o dwa stopnie.

Najniższe wartości sezonu: dla 2024 to -4,4°C (6 listopada), dla 1961-1990 – uwaga! – także -4,4°C, także dla 6 listopada. Zbieżności statystyczne bywają zaskakujące.

Wykres 2.

Dane bazowe: PIHM-IMGW-IMGW/PIB. Opracowanie VarsoviaKlimat.pl.

I wreszcie wykres (3), który ukazuje przebieg średniej temperatury dobowej jesienią 2024 roku oraz wartości średnie z okresu referencyjnego 1961-1990. Tylko 25 dni jesieni 2024 ma wartości niższe od przeciętnych dla tychże dni okresu 1961-1990.

Wykres 3.

Dane bazowe: PIHM-IMGW-IMGW/PIB. Opracowanie VarsoviaKlimat.pl.

Jak wspomniałem, suma opadu atmosferycznego jesienią 2024 jest skromna i wynosi 80,4 mm wody, czyli zaledwie 63% średniej wieloletniej (1991-2020). Niekorzystny stan klimatycznego bilansu wodnego dodatkowo pogarszają wysokie temperatury (osobliwie we wrześniu).

Dni z mierzalnym opadem było 29, czyli o 7 mniej niż normalnie. Najwyższy opad dobowy wyniósł 14,6 mm (13 października, średnia wartość wieloletnia to 13,0 mm). Nie odnotowałem żadnego dnia z burzą (grzmotami).

W dniach 20-21 listopada spadły 4 cm śniegu, pokrywa na ziemi utrzymała się w dniach 21-23, jej zsumowana wysokość to 10 cm (średnia wartość wieloletnia tego parametru dla sezonu jesiennego to 17 cm).

Średnia wilgotność względna powietrza wynosi 76,1% i jest znacznie niższa od przeciętnej (83,2%), najniższa jesienią od 2005 roku. Dni z niską (uśrednioną) wilgotnością (< 60%) było tej jesieni 12 (wszystkie we wrześniu), przeciętnie bywają jedynie dwa; w opracowanym przeze mnie okresie (1947-2024) tylko jesienią 2005 roku takich dni było więcej (13).

Średnie zachmurzenie nieba – 63% w Warszawie, nieco poniżej normalnego (66%); jak zwykle, najbardziej zachmurzony był listopad (79%), mniej październik (63%), najmniej wrzesień (48%). Ogólne usłonecznienie w całym sezonie (wg obliczenia własnego) wynosi 389,8 godzin, czyli 114% średniego wieloletniego i 44% możliwego maksimum.

Średnia prędkość wiatru jesieni 2024 roku (10,5 km/h, wieloletnia to 12,9 km/h) jest bliska rekordowo niskiej (10,2 z lat 2020 i 2023). Sezon był w ogólności bardzo spokojny w atmosferze (mimo licznych medialnych zapowiedzi wichur). Najbardziej wietrzny dzień to 1 listopada (średnia prędkość wiatru 21,6 km/h); najsilniejszy poryw 68,3 km/h wystąpił 13 października.

Średni stan wody wiślanej (punkt pomiarowy Bulwary) jesienią 2024 roku wynosi 56 cm i jest rekordowo niski (dla opracowanego okresu 1951-2024). Najniższy stan wody (godz. 6:00 UTC) odnotowałem 10 i 12-13 września (20 cm), najwyższy 20 września (184 cm).

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora i na jego odpowiedzialność na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych.

[26] Jesień 2025: Bardzo ciepła

[26] Jesień 2025: Bardzo ciepła

Nie słychać, aby ktokolwiek u nas podkreślał że tegoroczna jesień była ciepła, a w rzeczy samej, bardzo ciepła. Zapewne na takie odczucie wpłynęło znaczne ochłodzenie w końcu września, niewyraźne „babie lato” w październiku (z temperaturami niesięgającymi 20-stu stopni) oraz krótki epizod zimowy w listopadzie (choć był mniej imponujący niż we wcześniejszych zapowiedziach medialnych). Nie od rzeczy będzie zauważyć, że dwie uprzednie jesienie (2023, 2024) są jeszcze cieplejsze od tegorocznej, a ludzie łatwo przyzwyczajają się do łagodniejszych warunków termicznych, szybko uznając je za coś normalnego. Jednak statystyka termiczna nie kłamie – tegoroczna jesień w moim historycznym rankingu najcieplejszych zajmuje bardzo wysoką, 10-tą pozycję. Cieplejsze są tylko jesienie z lat 2023, 2006, 2024, 2019, 2020, 1967, 2018, 1872, 1934. Tylko trzy z nich nie są z obecnego stulecia.

Średnia temperatura trzech miesięcy jesiennych (wg obliczenia własnego) wynosi 10,20°C dla stacji Warszawa-Okęcie. To wartość wyższa o 1,17 stopnia od średniej najnowszego (historycznie najcieplejszego) 30-letniego okresu referencyjnego 1991-2020. Najwyższą temperaturę jesieni odnotowano 21 września (30,8°C); to historycznie najpóźniejsza w sezonie „trzydziestka”. Najniższa przypadła 24 listopada (-3,9°C).

Poniższy wykres (1) ukazuje wzrostowy trend temperatury sezonu jesiennego od 1779 roku. Najcieplejsza jesień meteorologiczna w tym okresie przypada na rok 2023 (11,20°C), najzimniejsza – na 1805 (3,70°C). Trend wzrostowy ciepłoty jesiennej trwa (z wahaniami) od początków XIX stulecia; jego intensyfikacja ma swój początek w latach 1990-tych; od tej pory średnia temperatura jesieni (w przedziałach 10-letnich) wzrosła z ok. 8°C do ponad 10°C (wzrost nieco mniejszy niż dla sezonu letniego).

Wykres 1.

Dane bazowe: Zamek-Piwna-OA-SMW-TNW-PIM-PIHM-IMGW-IMGW/PIB. Seria homogeniczna. Opracowanie VarsoviaKlimat.pl.

Suma opadu atmosferycznego jesienią 2025 wynosi 118,0 mm wody i jest nieco mniejsza od normalnej (126,9 mm). Zdecydowanie najbardziej dżdżysty był październik. Dni z mierzalnym opadem było 42 (normalnie 36). Najwyższy opad dobowy wyniósł 24,3 mm (24 października). Odnotowałem jeden dzień z burzą (grzmotami), która wystąpiła nietypowo późno (30 października).

W dniach 23-24 listopada spadły 4 cm śniegu (pierwszego w tym sezonie), pokrywa na ziemi w wysokości 3 cm utrzymała się dwa dni.

Poniższy wykres (2) ukazuje średnie temperatury oraz opady atmosferyczne jesieni w kolejnych 30-letnich okresach referencyjnych od 1841 roku. Analizując wykres trzeba mieć na uwadze, że najważniejszym jego przekazem nie są konkretne wartości temperatury i opadu atmosferycznego, tylko ich ewolucja i wzajemna relacja. Mówiąc krótko i dobitnie: temperatura rośnie, a opad utrzymuje się (od końca XIX wieku, z wahaniami) na stabilnym poziomie. Co oznacza silniejsze parowanie i pogarszanie klimatycznego bilansu wodnego Mazowsza w sezonie jesiennym (wysuszanie środowiska, spadek poziomów wód powierzchniowych i podziemnych).

Wykres 2.

Dane bazowe: OA-SMW-TNW-PIM-PIHM-IMGW-IMGW/PIB. Seria homogeniczna. Opracowanie VarsoviaKlimat.pl.

Średnia wilgotność względna powietrza tegorocznej jesieni wynosi 82,3% i jest nieco niższa od przeciętnej (83,1%). Dni z niską wilgotnością (< 60%) nie było.

Średnie zachmurzenie nieba – 68% w Warszawie, minimalnie mniejsze od przeciętnego (69%). Ogólne usłonecznienie w całym sezonie (wg obliczenia własnego) wynosi 335,3 godzin, czyli 98% średniego wieloletniego i 38% możliwego.

Średnia prędkość wiatru (12,1 km/h) jest niższa od normalnej (13,2 km/h); słabym wiatrem wyróżnił się listopad (wyrównany rekord z roku 1958), najbardziej wietrzny był październik. Nie było wichur, co więcej, w rzeczy samej żaden dzień nie odznaczył się choćby mocno odczuwalnym wiatrem (jego średnia wartość dobowa ani razu nie osiągnęła 20 km/h).

Stan wody wiślanej (punkt pomiarowy Bulwary) przez niemal całą jesień pozostawał w strefie niskiej dolnej (średnia wartość 85 cm, 185 cm po zmianie rzędnej zera wodowskazu w dniu 1 listopada). Najwyższy stan wody odnotowałem 30 listopada (136 cm, czyli 236 cm), najniższy 2 września (4 cm, czyli 104 cm, co jest historycznym rekordem niskostanu rzeki).

Podsumowanie: tegoroczna jesień stanowi kontynuację ciągu ogólnie wysokich temperatur i jednoczesnego deficytu opadów w roku 2025.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora i na jego odpowiedzialność na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł (m. in. Ogimet/GSOD, Open-Meteo), a także obserwacji własnych.

[6] Jesień 2020: bardzo ciepła, z wysoką sumą opadu

Tegoroczna jesień (meteorologiczna, IX-XI) była znacznie cieplejsza niż normalnie; lokuje się w historycznej czołówce najcieplejszych.

Średnia temperatura trzech miesięcy (według obliczenia) wyniosła 10,87°C w Warszawie (Okęcie). To wartość o 1,84 stopnia wyższa od średniej dla właśnie skompletowanego, najnowszego 30-letniego okresu referencyjnego 1991-2020. Wszystkie trzy miesiące – wrzesień, październik i listopad – były cieplejsze niż normalnie (odpowiednio +1,5, +2,2 i +1,9 stopni przewagi nad średnimi wieloletnimi). W mojej klasyfikacji oznacza to odpowiednio kategorie „lekko ciepły”, „ciepły” i znowu „lekko ciepły”. Najwyższą temperaturę jesieni odnotowano 16 września (28,7°C, przeciętna 26,1°C), a najniższą 26 listopada (-4,9°C, norma -7,6°C).

Poniższy wykres ukazuje wzrostowy trend temperatury sezonu jesiennego od połowy XX wieku. Zwraca uwagę, że od roku 1998 żadna jesień nie miała wartości poniżej 8 stopni, podczas gdy w czasach wcześniejszych takich jesieni było sporo. Jak się wydaje, jest to jeden z wielu symptomów trwałości ocieplenia sezonu jesiennego które jest długotrwałą tendencją, a nie chwilowym odchyleniem wynikłym z jakichś „ciepłych wyskoków”. Innymi słowy, czynnikiem jeszcze istotniejszym od pojawiania się bardzo ciepłych jesieni, jest stopniowy zanik tych zdecydowanie chłodnych.

Dane: przetworzone dane IMGW-PIB. VarsoviaKlimat.pl.

Liczba dni ciepłych (Tmax≥20,0°C) wyniosła tej jesieni 20 (norma 12). Dni z Tmax≥15,0°C było 44 (34). Dni z Tmin<0,0°C (przymrozkiem) było 5 (średnia ich liczba to 17).

Suma jesiennego opadu atmosferycznego 2020 roku wyniosła 151,9 mm wody. To 32,3 mm ponad normę 30-letnią. Za mało jednak, by powstrzymać zauważalny w ostatnich 30 latach trend spadkowy opadu jesiennego. Dni z mierzalnym opadem było 32, o 7 mniej niż normalnie, co stanowi kontynuację ogólnej tendencji spadku liczby dni opadowych w Warszawie. Najwyższy opad dobowy wyniósł 30,7 mm (13 października; średni wieloletni to 19,2 mm).

Liczba dni z burzą (grzmotami) wyniosła 3 (w mojej okolicy); to nic nadzwyczajnego, gdyż tyle właśnie pojawia się jesienią normalnie. Nietypowe jest to, że dwa dni burzowe były w październiku, bo rzadko się zdarza, by w tym miesiącu był więcej niż jeden (poprzednio w roku 2006, a najczęściej burz w październiku nie ma).

Średnia wilgotność względna powietrza wyniosła jesienią 84,0%, czyli była ogólnie w normie.

Średnie zachmurzenie nieba wyniosło 69% w Warszawie, cokolwiek większe od przeciętnego (66%). Wrzesień był znacznie pogodniejszy niż normalnie, październik i listopad – bardziej pochmurne niż przeciętnie. Usłonecznienie w całym sezonie (wg obliczenia) wyniosło 296,9 godzin, a więc jest prawie równe normalnemu z 30-lecia 1981-2010.

Jesień była w ogólności nadzwyczajnie spokojna w atmosferze; średnia prędkość wiatru (10,2 km/h) to wartość rekordowo niska dla tego parametru na stacji Okęcie. Charakterystyczny był zupełny brak tradycyjnych wichur jesiennych, związanych z szybkim przesuwaniem się nad Mazowszem głębokich atlantyckich układów niżowych.

Średni stan wody wiślanej (punkt pomiarowy Bulwary) jesienią 2020 roku wyniósł 123 cm; to więcej niż w dwóch latach poprzednich, ale jednak wyraźnie poniżej normy 30-letniej (154 cm). Jak widać, stosunkowo wysokie opady września i października nie wystarczyły do przywrócenia rzece jej tradycyjnego poziomu wody. Na razie nie widać tendencji w kierunku „odrobienia strat” poziomu Wisły w Warszawie, jakie powstały w ostatnich, bardzo ciepłych latach. Najwyższy stan wody był 19 października (353 cm), najniższy 26 września (tylko 38 cm).

Ocieplenie klimatu Warszawy trwa. W najbliższych miesiącach okaże się, czy pomimo tego nadchodząca zima przyniesie nam istotny mróz i śnieg (w przeciwieństwie do poprzedniej, rekordowo ciepłej i bezśnieżnej).

VarsoviaKlimat.pl

*****

(Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora i na jego odpowiedzialność na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych).

[27] Zima 2025/2026: relatywnie chłodna, deficyt opadów

[27] Zima 2025/2026: relatywnie chłodna, deficyt opadów

Zima meteorologiczna sezonu 2025/26 (grudzień-luty) została w Polsce powszechnie uznana za wyjątkowo mroźną i śnieżną. Czy to odpowiada rzeczywistości w odniesieniu do naszej stolicy? Tak, ale tylko w odniesieniu do okresu 2014-2025 (rekordowo ciepłego).

Średnia temperatura trzech miesięcy zimowych (wg obliczenia własnego) wynosi -1,87°C dla stacji Warszawa-Okęcie. To wartość niższa o 1,13 stopnia od średniej najnowszego (historycznie najcieplejszego) 30-letniego okresu referencyjnego 1991-2020. Najwyższą temperaturę zimy odnotowano 28 lutego (16,3°C); tylko sezony 1989/90, 2020/21 i 2023/24 mają jeszcze wyższe wartości (odpowiednio 17,2°C, 18,3°C, 16,5°C). Najniższa przypadła 3 lutego (-19,5°C).

Poniższy wykres ukazuje wzrostowy trend temperatury sezonu zimowego (XII-II) od 1778/79 począwszy. Najcieplejsza zima meteorologiczna w tym okresie przypada na sezon 2019/20 (3,30°C), najzimniejsza – 1829/30 (-10,53°C). Jak widać, prawie do samego końca XIX stulecia ogólna średnia temperatura sezonu (w okresach 30-letnich) oscylowała między (około) -4°C i -3°C. Następnie w wieku XX do lat 1980-tych – między ok. -3°C i -2°C. Na tym tle, zima 2025/26 ze swoją średnią – oględnie mówiąc – nie wygląda imponująco w zakresie zimna. Dla XX wieku ta zima jawi się jako normalna, przeciętna, a dla stuleci wcześniejszych – wręcz łagodna. Warto też zwrócić uwagę, że od sezonu 1939/40 począwszy, każda kolejna zima wyróżniająca się niską temperaturą ma jednak wartości wyższe od poprzedniczek, a zima 2025/26 stanowi kontynuację tego trendu łagodzenia najostrzejszych zim.

Dane bazowe: Zamek-Piwna-OA-SMW-TNW-PIM-PIHM-IMGW-IMGW/PIB. Autorska seria homogeniczna. Opracowanie VarsoviaKlimat.pl.

Suma opadu atmosferycznego zimą 2025/26 wynosi 58,5 mm wody i wynosi zaledwie 59,7% normalnej; opady były dość równomiernie rozłożone na trzy miesiące. Dni z mierzalnym opadem (0,1 mm+) było 32 (normalnie 45). Najwyższy opad dobowy wyniósł 11,9 mm, był to deszcz (22 lutego). Nie było dni z burzą (grzmotami).

Śnieg padał (tworząc min. 1-cm pokrywę na ziemi) w 12-stu dniach zimy meteorologicznej; w sumie spadło 47 cm śniegu. To ilość stosunkowo znaczna (średnia wieloletnia 37 cm). Pokrywa śnieżna na ziemi (min. 1 cm) utrzymywała się nieprzerwanie od 31 grudnia do 23 lutego, czyli przez 55 dni (norma to 38 dni). Jej zsumowana wysokość to 874 cm (średnia wartość wieloletnia tego parametru dla zimy meteorologicznej to 322 cm). Najwyższa pokrywa: 25 cm (5 stycznia, średnia wieloletnia to 19 cm).

Średnia wilgotność względna powietrza tegorocznej zimy wynosi 84,8% i jest nieco niższa od przeciętnej (86,5%).

Średnie zachmurzenie nieba – 78% w Warszawie, niemal równe przeciętnemu. Ogólne usłonecznienie w zimie (wg obliczenia własnego) wynosi 155,0 godzin, czyli minimalnie większe od normalnego (152,7 h) oraz 23% możliwego.

Średnia prędkość wiatru (13,0 km/h) jest znacznie niższa od normalnej (14,9 km/h). Najbardziej wietrzny dzień: 30 grudnia (śrpw 25,0 km/h); tego samego dnia najsilniejszy poryw 55,4 km/h, co oznacza, że przez całą zimę nie pojawił się w stolicy gwałtowny wiatr.

Stan wody wiślanej (punkt pomiarowy Bulwary) przez niemal całą zimę pozostawał w strefie niskiej (średnia wartość 193 cm po zmianie rzędnej zera wodowskazu w dniu 1 listopada 2025). Tylko w dniach 1-3 grudnia oraz 28 lutego wystąpiły stany w strefie średniej. Najwyższy stan wody odnotowałem 1 grudnia (294 cm), najniższy 12 stycznia (125 cm). Poza śródmiejskim odcinkiem rzeki, w styczniu i w pierwszej połowie lutego na brzegach występowało oblodzenie, a na samej rzece miejscami śryż (w oddaleniu od źródeł ciepła, czyli ogrzanej wody spuszczanej z elektrociepłowni).

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł (m. in. Ogimet/GSOD, Open-Meteo), a także obserwacji własnych.

[5] Lato 2020: ciepłe, z wysoką sumą opadu

Tegoroczne lato (meteorologiczne) było cieplejsze niż przeciętnie, a jeśli popatrzeć na wartości średnie obowiązujące do końca XX wieku, to można je sklasyfikować jako bardzo ciepłe.

Średnia temperatura trzech miesięcy (według mojego obliczenia) wyniosła 19,73°C w Warszawie. To wartość prawie o jeden stopień wyższa od średniej dla właśnie skompletowanego, najnowszego 30-letniego okresu referencyjnego 1991-2020 (18,90°C). Przewaga cieplna lata tegorocznego nad wcześniejszymi okresami referencyjnymi jest jeszcze większa. Tylko lipiec miał temperaturę niższą od średniej 30-letniej (o 0,7°C), jednak tak czerwiec, jak i sierpień nadrobiły tę stratę z nawiązką. Odchylenia średnich temperatur od norm (1991-2020) wyniosły: dla czerwca +1,7°C (ciepły), lipca -0,7°C (w normie), sierpnia +1,5°C (ciepły).

Poniższy wykres ukazuje wyraźnie wzrostowy trend temperatury sezonu letniego trwający od półwiecza, i który przyspieszył od początków XXI wieku.

 

Dane: przetworzone dane IMGW-PIB. VarsoviaKlimat.pl.

Liczba dni gorących/upalnych (Tmax ≥ 25,0°C) wyniosła tego lata 47. To znacznie mniej niż rok i dwa lata wcześniej, ale więcej niż wynosiły jeszcze niedawno wartości średnie dla tegoż parametru. Aż trudno uwierzyć, że latem 1980 roku takich dni było… 11.

Dane: przetworzone dane IMGW-PIB. VarsoviaKlimat.pl.

Suma opadu atmosferycznego latem 2020 roku wyniosła 307,7 mm wody. To dużo, bo o ponad 100 mm więcej niż przeciętnie; ostatnio więcej było deszczu w sezonie letnim 2011. Przemożny wpływ na tak wysoką wartość miał rekordowo opadowy czerwiec (165,7 mm). Dni z mierzalnym opadem było 42, o 5 więcej niż normalnie. Wydawałoby się więc, że długotrwały deficyt wilgoci w warszawskim środowisku został zażegnany; a jednak tak nie jest, o czym świadczą choćby niskie poziomy wody wiślanej. Było to skutkiem długich okresów pogód stosunkowo ciepłych i posusznych w lipcu i (zwłaszcza) sierpniu. Miesięczne sumy opadowe nie mówią całej prawdy o bilansie wodnym, czyli stosunku opadu do parowania. Suma opadu w sierpniu była wysoka (94,5 mm), ale aż 84% tego deszczu spadło w ostatniej dekadzie miesiąca; wcześniej sierpień (z wyjątkiem dwóch dni) był prawie bezopadowy, a parowanie silne, z powodu wysokich temperatur.

Liczba dni z burzą (grzmotami) wyniosła 19 (w mojej okolicy), czyli w granicach normy; trzeba jednak odnotować, że rekordowo burzowy był czerwiec (12 dni).

Średnia wilgotność względna powietrza wyniosła latem 69,6%, czyli nieco poniżej średniej wieloletniej z okresu 1981-2010 (71,2%), pomimo wysokiej sumy opadu, co dowodzi, że bilans wilgoci nie był tak korzystny, jak by na to wskazywała suma opadowa deszczu.

Jak każdego lata, media często alarmowały o gwałtownych zjawiskach atmosferycznych: burzach, gradobiciach, silnych wiatrach. I jak zwykle, nie wszystkie takie alarmy się sprawdzały. Owszem, występowały silne porywy wiatru podczas burz, jednak atmosfera była ogólnie spokojna (zwłaszcza w lipcu i sierpniu); średnia prędkość wiatru (10,7 km/h) była wręcz skrajnie niska. Należy jednak odnotować gwałtowny szkwał w dniu 30 sierpnia (związany z niżem bałkańskim „Marlis”), który spowodował szkody w mieście. Druga połowa czerwca była burzowa, deszczowa i parna w stylu niemalże subtropikalnym.

Średnie zachmurzenie nieba latem wyniosło 58% w Warszawie, było więc zbliżone do przeciętnego. Najbardziej pogodna była pierwsza połowa sierpnia, a najbardziej pochmurna – jego ostatnia dekada. Zachmurzenie było większe od normalnego w czerwcu (mimo to, miesiąc ten był ciepły).

Średni stan wody wiślanej (punkt pomiarowy Bulwary) latem 2020 roku wyniósł 146 cm; ostatnio wyższy był w roku 2014. Nie jest to jednak wystarczający powód do radości, że Wisła powraca do swoich tradycyjnych poziomów. Jest to zaledwie górna strefa stanów niskich, a wartość średnia za okres 1991-2019 wynosi 189 cm. Najwięcej wody w rzece było w czerwcu, średnio 197 cm; ale to też mierny wynik, zważywszy, że miesiąc ten miał rekordowo wysokie opady w Warszawie. Najwyższy stan był 28 czerwca (457 cm), najniższy 21 sierpnia (41).

Nie ma powodu do stwierdzenia, że wieloletnia tendencja spadku poziomów wód powierzchniowych na środkowym Mazowszu została zahamowana przez (okresowe) obfite deszcze lata 2020 roku. Opady takie – jak dotąd – nie równoważą silniejszego parowania, spowodowanego wzrostem temperatury powietrza. Uratowały nas jednak w tym roku przed bardzo poważną posuchą.

VarsoviaKlimat.pl

*****

(Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora i na jego odpowiedzialność na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych).

[8] Wiosna 2021 była chłodna… jak na obecne czasy

Narzekań na tegoroczną wiosnę było u nas co niemiara. Zwłaszcza kwiecień i maj rozczarowały wielu bo były chłodne, a niekiedy zimne. Faktycznie, średnia temperatura wiosny była najniższą od roku 2013, a w obecnym XXI stuleciu znajdziemy jeszcze tylko dwie wiosny chłodniejsze od tegorocznej (w latach 2005 i 2006). Jednak gdy spojrzymy na dane z XX wieku, a zwłaszcza sprzed roku 1981, to wiosen zimniejszych od tegorocznej znajdziemy wiele.

Średnia temperatura trzech miesięcy (według obliczenia) wyniosła 7,80°C na stacji Warszawa-Okęcie. To wartość niższa o 1,13 stopnia od średniej najnowszego 30-letniego okresu referencyjnego 1991-2020, jednak wyższa o 0,47 st. od wartości tegoż parametru dla okresu 1951-1980. Temperatura marca była w normie, maja -1,5 st. w stosunku do normalnej, jednak najzimniejszy wobec normy był kwiecień (-2 st.). Najwyższą temperaturę wiosny odnotowano 11 maja (26,8°C), a najniższą 10 marca (-6,6°C).

Poniższy wykres ukazuje wzrostowy trend temperatury sezonu wiosennego od połowy XX wieku. Nie może być wątpliwości co do dwóch kwestii: wiosenny klimat Warszawy ociepla się, a chłód tegorocznej wiosny nie byłby dawniej niczym szczególnym. Ma charakter tylko korekty tendencji wzrostowej, przynajmniej na razie.

Dane: przetworzone dane IMGW-PIB. VarsoviaKlimat.pl.

Liczba dni ciepłych (Tmax≥20,0°C) wyniosła tej wiosny 11, czyli znacznie mniej niż wynosi średnia (20) dla okresu 1991-2020; szczególnie dotkliwy był dla wielu osób niedostatek takich dni w maju, gdy było ich tylko 7, zamiast przeciętnych 15. To jest drugi z kolei maj, który poskąpił takich dni (w roku 2020 miał ich jeszcze mniej, 6). Dni z mrozem i przymrozkami (z Tmin<0,0°C) było 23, czyli niezbyt wiele, skoro norma to 21 (dla ostatniego 30-lecia), a dla okresu 1981-2010 wynosi właśnie 23.

Suma opadu atmosferycznego wiosną 2021 roku wyniosła 141,2 mm wody, o ponad 20 mm więcej niż normalnie; wiosna miała więcej opadów niż sześć jej bezpośrednich poprzedniczek, co jest pozytywne, dając nadzieję na przyhamowanie postępującego procesu „wysuszania” Warszawy wiosną (będącego skutkiem rosnących temperatur przy stabilizacji sum opadowych). Dni z mierzalnym opadem było 40, o 3 więcej niż normalnie. Najwyższy opad dobowy wyniósł 20,5 mm (14 kwietnia). Dni z burzą (grzmotami) wystąpiły 3 razy (2 w kwietniu i 1 w maju), choć przeciętnie jest ich wiosną 7.

Co ciekawe, mimo że wiosnę powszechnie uznano za bardzo chłodną, a nawet niezwykle zimną, to oficjalnie w stolicy nie zanotowano pokrywy śnieżnej na ziemi (min. 1 cm), choć padał on w marcu w siedmiu dniach, w kwietniu w czterech, a w maju w jednym dniu (a raczej w nocy z 7/8).

Średnia wilgotność względna powietrza wyniosła wiosną 70,9%, to najwyższa wartość od roku 2013, a jednak tylko o 1,6 punktu procentowego większa od przeciętnej dla 30-lecia 1991-2020.

Średnie zachmurzenie nieba wyniosło 66% w Warszawie, jest większe od przeciętnego (60%). Wszystkie trzy miesiące były bardziej pochmurne niż normalnie, nie można tej wiosny uznać za pogodną. Ogólne usłonecznienie w całym sezonie (wg obliczenia) wyniosło 461,9 godzin, czyli 87% średniego wieloletniego. Ostatnio (nieco) mniej słoneczna wiosna była w roku 2017.

W kwietniu, a bardziej w maju, często dokuczały nam zimne wiatry. A jednak średnia prędkość wiatru wiosną (12,6 km/h) jest o 1,3 km/h niższa od przeciętnej dla tej pory roku. Nie było nadzwyczajnych wichur.

Średni stan wody wiślanej (punkt pomiarowy Bulwary godz. 6:00) wiosną 2021 wyniósł 196 cm, najwyższy od roku 2017, ale o 53 cm mniejszy od średniego za okres 1991-2020. Najwyższy stan wody był 3 marca (357 cm), najniższy 15 kwietnia (128 cm).

Tegoroczna wiosna, ze swoimi stosunkowo niskimi temperaturami i dość znacznymi opadami, zapewne poprawiła klimatyczny bilans wodny w regionie warszawskim. Jednak dla usunięcia wieloletniego deficytu wilgoci potrzeba kolejnych sezonów odpowiednio wilgotnych i nie za ciepłych. Okaże się, czy tegoroczne lato będzie stanowić kontynuację tendencji poprawy bilansu wodnego, zarysowanej zimą 2020/21 oraz wiosną 2021. Moim zdaniem nie ma powodów do wielkiego optymizmu w tej kwestii, w sytuacji silnego trendu ocieplania i wysuszania sezonów letnich na Mazowszu.

VarsoviaKlimat.pl

*****

(Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora i na jego odpowiedzialność na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych).

[23] Zima 2024/2025: bardzo łagodna, mało opadów

Zima meteorologiczna sezonu 2024/25 (grudzień-luty) zajęła ósme miejsce w moim rankingu najcieplejszych, wyżej stoją tylko zimy sezonów 2019/20, 1989/90, 2023/24, 1988/89, 2006/07, 2015/16, 2022/23.
Średnia temperatura trzech miesięcy (obliczenie własne) wynosi 1,63°C na stacji Warszawa-Okęcie. To wartość wyższa aż o 2,35 stopni nawet od średniej najnowszego, historycznie najcieplejszego 30-letniego okresu referencyjnego 1991-2020. A gdy ją porównać do trzydziestolecia 1961-1990 (które do niedawna było traktowane przez Światową Organizację Meteorologiczną jako podstawowy punkt odniesienia), to różnica wynosi 3,72 st. Zima wykazuje też niedobór opadów.
Poniższy wykres (1) ukazuje przebieg dobowej Tmax zimą 2024/25 oraz wartości średnie z okresu referencyjnego 1961-1990. Trzydziestolecie 1961-1990 jest dość reprezentatywne dla dłuższego okresu historycznego sprzed lat 1990-tych (gdy ocieplenie klimatu zaczynało nabierać przyspieszenia). Wykres ukazuje temperaturę zimy 2024/25 jakby dotyczącą zupełnie innej strefy klimatycznej niż tej widocznej na krzywej historycznej 30-lecia 1961-1990.
Zimą sezonu 2024/25 roku liczba dni łagodnych/ciepłych (Tmax ≥ 5,0°C) wynosi 35, czyli o 10 więcej niż średnia dla okresu referencyjnego 1991-2020. Dni z Tmax poniżej zera jest tylko 9, choć normalnie powinno ich być 29 (!). Najwyższa (uśredniona) wartość dobowej Tmax w zimie w okresie 1961-1990 to 3,2°C (5 grudnia). Zimą sezonu 2024/25 Tmax osiągnęła wartości dwucyfrowe na plusie osiem razy.
Najwyższą temperaturą maksymalną sezonu 2024/25 jest 11,7°C (30 stycznia), najniższą -5,3°C (11 lutego).

Wykres 1.

Dane bazowe: PIHM-IMGW-IMGW/PIB. Opracowanie VarsoviaKlimat.pl.

Poniższy wykres (2) ukazuje przebieg dobowej Tmin zimą sezonu 2024/25 oraz wartości średnie z okresu referencyjnego 1961-1990. Dni z Tmin < 0,0°C było 45 (normalnie powinno być 61); to dokładnie połowa wszystkich dni zimy meteorologicznej. W 30-leciu 1961-1990 takich dni było średnio 68.
Najwyższa (uśredniona) dobowa wartość Tmin w okresie 1961-1990 to -1,5°C (6 grudnia). Najwyższa Tmin zimy meteorologicznej 2024/25 to 7,8°C (29 stycznia). Najniższe wartości sezonu: dla 2024/25 to -14,3°C (17 lutego), dla 1961-1990 to -8,9°C (10 lutego). Trzeba zaznaczyć, że minimum absolutne zimy 2024/25 wystąpiło podczas krótkiej fali (porannego) mrozu dwucyfrowego (16-18 lutego), w dodatku był to jedyny przypadek mrozu dwucyfrowego w całej zimie meteorologicznej. Tylko krótki, odosobniony incydent.

Wykres 2.

Dane bazowe: PIHM-IMGW-IMGW/PIB. Opracowanie VarsoviaKlimat.pl.

I wreszcie wykres (3), który ukazuje przebieg średniej temperatury dobowej zimą 2024/25 oraz wartości średnie z okresu referencyjnego 1961-1990. Jakże wymowny.

Wykres 3.

Dane bazowe: PIHM-IMGW-IMGW/PIB. Opracowanie VarsoviaKlimat.pl.

Jak wspomniałem, suma opadu atmosferycznego zimą 2024/25 jest skromna i wynosi 72,1 mm wody, czyli 74% średniej wieloletniej (1991-2020), jest najmniejsza od sezonu 2017/18. Dni z mierzalnym opadem było 30, czyli o 15 mniej niż normalnie, najmniej od sezonu 2002/03. Najwyższy opad dobowy wyniósł 18,3 mm (16 grudnia). Nie odnotowałem żadnego dnia z burzą (grzmotami).
Śnieg padał w 7-miu dniach zimy meteorologicznej; w sumie spadło 13 cm śniegu. To bardzo mało (średnia wieloletnia 37 cm). Pokrywa śnieżna na ziemi (min. 1 cm) utrzymywała się w dniach 15 grudnia, 3-6 i 12-15 stycznia, oraz 14-20 lutego; w sumie tylko przez 16 dni (norma to 38 dni). Jej zsumowana wysokość to zaledwie 41 cm (średnia wartość wieloletnia tego parametru dla zimy meteorologicznej to 322 cm). Najwyższa pokrywa to skromne 6 cm (13 stycznia, średnia wieloletnia to 19 cm).
Średnia wilgotność względna powietrza wynosi 84,2% i jest niższa od przeciętnej (86,5%). Średnia temperatura punktu rosy: -1,6°C (normalna -3,4°C).
Średnie zachmurzenie nieba – 76% w Warszawie, czyli przeciętne; jak zwykle, najbardziej zachmurzony był grudzień (84%), mniej styczeń (80%), najmniej luty (65%). Ogólne usłonecznienie w całym sezonie (wg obliczenia własnego) wynosi 170,1 godzin, czyli 111% średniego wieloletniego i 25% możliwego maksimum.
Średnia prędkość wiatru zimy 2024/25 to 13,5 km/h (średnia wieloletnia 14,8 km/h). Sezon był w ogólności dość spokojny w atmosferze (mimo licznych medialnych zapowiedzi wichur). Najbardziej wietrzny dzień to 16 grudnia (średnia prędkość wiatru 26,4 km/h); najsilniejszy poryw (72,2 km/h) wystąpił 2 stycznia.
Średni stan wody wiślanej (punkt pomiarowy Bulwary) zimą 2024/25 wynosi 63 cm i jest rekordowo niski (dla opracowanego okresu 1951-2024). Najniższy stan wody (godz. 6:00 UTC) odnotowałem 26 lutego (40 cm), najwyższy 3 lutego (103 cm).

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora i na jego odpowiedzialność na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych.

[20] Wiosna 2024: rekordowo ciepła!

Staram się unikać barwnych określeń typu „szaleństwa pogodowe”, „aura na sterydach”, „piekło”, „klimatyczny armagedon” itp. A jednak tegoroczna wiosna skłania do użycia mocnych kwantyfikatorów. Oto trzy miesiące wiosny meteorologicznej: marzec, kwiecień i maj 2024 roku. Ten pierwszy – rekordowo ciepły w rankingu ciepłoty, drugi – miejsce siódme w tymże rankingu, trzeci – miejsce trzecie. Lista sięga wstecz do XVIII stulecia. Skutkiem jest najcieplejsza wiosna w dziejach warszawskich obserwacji instrumentalnych. Poprzednia rekordzistka (z roku 1920) została pokonana zdecydowanie, by nie rzec zdeklasowana przez wiosnę tegoroczną, która jest cieplejsza o niemal jeden stopień (+0,96°C). To poważna różnica.

Średnia temperatura trzech miesięcy (według mojego obliczenia) wynosi 11,93°C na stacji Warszawa-Okęcie. To wartość wyższa aż o 3 stopnie nawet od średniej najnowszego, historycznie najcieplejszego 30-letniego okresu referencyjnego 1991-2020. A gdy ją porównać do trzydziestolecia 1961-1990 (które do niedawna było traktowane przez Światową Organizację Meteorologiczną jako podstawowy punkt odniesienia), to różnica wynosi 4,04 stopni! Najwyższą temperaturę wiosny odnotowano 24 maja (29,2°C). Najniższa przypadła 8 marca (-4,1°C).

Poniższy wykres (1) ukazuje wzrostowy trend temperatury sezonu wiosennego od 1841 roku. Najzimniejsza wiosna meteorologiczna w tym czasie przypada na rok 1853 (4,27°C), najcieplejsza – 2024 (11,93°C). Stały wieloletni trend wzrostowy – który trwa do chwili obecnej – ma swój początek w dekadzie lat 1960-tych; od tej pory średnia temperatura wiosny (w przedziałach 11-letnich) wzrosła z ok. 6,7°C do ok. 9,5°C.

Wykres 1.

Dane bazowe: OA-SMW-TNW-PIM-PIHM-IMGW-IMGW/PIB. Seria homogeniczna. Opracowanie VarsoviaKlimat.pl.

Liczba dni ciepłych (Tmax ≥ 20,0°C) wynosi 36, czyli o 16 więcej niż średnia dla okresu referencyjnego 1991-2020; jeszcze więcej takich dni mają tylko maje 2018 (43) i 1872 (37). Dni z Tmin < 0,0°C (mrozem/przymrozkiem) było 12 (normalnie powinny być 22).

Poniższy wykres (2) ukazuje średnie liczby dni wiosną z Tmax ≥ 20,0°C.

Wykres 2.

Dane bazowe: OA-SMW-TNW-PIM-PIHM-IMGW-IMGW/PIB. Seria homogeniczna. Opracowanie VarsoviaKlimat.pl.

Suma opadu atmosferycznego wiosną 2024 jest niska i wynosi 91,1 mm wody, czyli 76% normy 30-letniej. To istotne, że suma opadu poprzedzającej zimy jest dużo większa (177,1 mm), co jest zgodne z wieloletnim trendem w kierunku wyrównania sum opadowych sezonów zimowego i wiosennego (wzrost opadów w tym pierwszym, stabilizacja, a ostatnio pewien spadek w drugim). W całym okresie obserwacji zima nigdy nie miała w zakresie sumy opadu tak wielkiej przewagi nad następującą po niej wiosną. W czteroleciu 2021-2024 średnia suma opadu zimowego wyprzedziła wiosenną (zob. poniższy wykres 3).

Dni z mierzalnym opadem było 28, o 9 mniej niż normalnie. Najwyższy opad dobowy wyniósł 8,6 mm i wystąpił 16 marca, czyli w najchłodniejszym miesiącu jest wiosny, co jest bardzo nietypowe. Odnotowałem 4 dni z burzą (grzmotami), jedną w marcu i trzy w maju, a normalnie bywa 7 dni. Jak zwykle, wiosną media często zapowiadały burze i nawałnice; większość tych zapowiedzi nie sprawdzała się w stolicy.

Śnieg, a mówiąc ściślej – śnieg z deszczem, padał w jednym dniu (18 marca), nie tworząc mierzalnej pokrywy na ziemi.

Wykres 3.

Dane bazowe: OA-SMW-TNW-PIM-PIHM-IMGW-IMGW/PIB. Seria homogeniczna. Opracowanie VarsoviaKlimat.pl.

Średnia wilgotność względna powietrza wynosi 64,4% i jest istotnie niższa od przeciętnej (69,3%), kontynuując wieloletnią tendencję spadku tego parametru. Dni z niską wilgotnością (< 60%) jest 38, dużo więcej niż przeciętnie (26).

Średnie zachmurzenie nieba – 64% w Warszawie, większe od przeciętnego (60%), o czym przesądziły marzec i kwiecień, maj był znacznie pogodniejszy. Ogólne usłonecznienie w całym sezonie (wg mojego obliczenia) wynosi 571,0 godzin, czyli 103% średniego wieloletniego i 48% możliwego.

Wiosna 2024 ma wyjątkowo niską średnią prędkość wiatru (11,8 km/h), znacznie niższą od wieloletniej (13,9 km/h). Żadna wiosna w zbadanym przeze mnie okresie (1947-2023) nie ma tak niskiej wartości. Silniejszym wiatrem (średnia prędkość dobowa ≥ 20,0 km/h) odznaczyły się dni 10-11 marca, 21 kwietnia oraz 16-17 maja. Jak co roku, media często zapowiadały katastrofalne wichry i huraganowe wiatry, i na tych zapowiedziach się kończyło (w Warszawie).

Średni stan wody wiślanej (punkt pomiarowy Bulwary) wiosną 2024 wynosi 147 cm i jest bardzo niski (średni wieloletni wg mojego obliczenia to 249 cm). Najwyższy stan wody odnotowałem 1 marca (216 cm), najniższy 22-24 maja (65 cm). Im bardziej zbliżało się lato, tym bardziej spadał poziom rzeki.

Po rekordowo ciepłej wiośnie, pojawiają się teraz medialne zapowiedzi ekstremalnie (a nawet rekordowo) gorącego lata w obecnym 2024 roku. Na to mają wskazywać modne „modele” komputerowe. Moim zdaniem ono takie nie będzie, a temperatura przynajmniej jednego letniego miesiąca będzie się mieścić w wieloletniej normie, a może nawet będzie poniżej tejże. Trudno uwierzyć, by do pięciu kolejnych miesięcy z kategorii „bardzo/skrajnie ciepłe” doszły kolejne trzy. Spodziewam się też, że co najmniej jeden miesiąc lata będzie mieć bardzo wysoką sumę opadu. (Oczywiście mogę się mylić w moich przewidywaniach).

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora i na jego odpowiedzialność na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych.

[17] Lato 2023: ciepłe, deficyt deszczu, słabe wiatry

Tegoroczne lato meteorologiczne (VI-VIII) w podsumowaniu jest bardzo ciepłe, zajmuje 11. pozycję w moim rankingu najcieplejszych sezonów letnich.

Średnia temperatura trzech miesięcy (według obliczenia własnego) wynosi 20,23°C na stacji Warszawa-Okęcie. To wartość wyższa o 1,33 stopnia od średniej najnowszego 30-letniego okresu referencyjnego 1991-2020, i aż o 2,40 st. powyżej górnej granicy normy dla 30-lecia 1971-2000. To ostatnie porównanie wykazuje jak bardzo tegoroczny sezon odbiega od tego, co było normą w XX wieku. Wszystkie trzy miesiące są powyżej górnej granicy normy dla okresu 1991-2020 (czerwiec +0,4 st., lipiec +0,3, sierpień +2,0). W stosunku do okresu 1971-2000 jest to odpowiednio +1,6, +2,0, +2,9 st.

Najniższą temperaturę lata odnotowano 3 czerwca (4,2°C), najwyższą – 15 sierpnia (34,3°C).

Poniższy wykres ukazuje wzrost temperatury sezonu letniego od 1881 roku (wg linii trendu) od ok. 17,1°C do ok. 18,6°C. Najzimniejsze lato przypada na rok 1923 (15,40°C), najcieplejsze – 2019 (21,07°C). Ostatnie z mojej kategorii skrajnie chłodnych (Tśr < 17,0°C) było w roku 1993 (16,53°C).

Trwający do dziś trend ocieplenia ma swoje początki w dekadzie lat 1980-tych. Zrównoważenie i systematyczność tej tendencji są wręcz uderzające, co może wskazywać na perspektywę jej kontynuacji w najbliższej przyszłości. Od 1993 roku każda kolejna korekta trendu jest cieplejsza od poprzedniej.

Dane bazowe: OA-SMW-TNW-PIM- PIHM-IMGW-IMGW/PIB. Seria homogeniczna. Opracowanie VarsoviaKlimat.pl.

Liczba dni gorących/upalnych (Tmax≥25,0°C) wynosi tego lata 57, czyli dużo więcej niż wynosi średnia (40) dla okresu 1991-2020. Dni z bardzo ciepłymi/tropikalnymi nocami (Tmin≥15,0°C) jest 44 (norma 32).

Suma opadu atmosferycznego latem 2023 roku to 177,0 mm wody, a więc jest wyraźnie niższa od normalnej (206,7 mm); w dodatku jego rozkład w miesiącach jest niekorzystny, gdyż w czerwcu spadło tylko 66% opadu normalnego, w lipcu jeszcze mniej bo 56%, dopiero w sierpniu (zwłaszcza pod koniec miesiąca) deficyt sezonowego opadu został zmniejszony (sierpień 147%), jednak stało się dopiero pod koniec lata, gdy obfity deszcz był mniej potrzebny dla sezonowego wzrostu roślin. Dni z mierzalnym opadem było 37, o jeden ponad normę. Najwyższy opad dobowy wyniósł 29,0 mm (30 sierpnia). Dni z burzą (grzmotami) było niewiele, bo tylko 13 (przeciętna liczba to 18); w medialnych zapowiedziach było ich znacznie więcej.

Średnia wilgotność względna powietrza tego lata to 64,4%, o prawie 5 punktów procentowych niższa od normalnej, najniższa od 2019 roku.

Średnie zachmurzenie nieba tego lata wynosi 57,3% w Warszawie i jest większe od przeciętnego (55,6%), największe latem od 2017 roku. Relatywnie najbardziej pochmurny był sierpień (59% wobec normalnego 53%) co może zaskakiwać, gdyż był to najcieplejszy miesiąc. Najmniej zachmurzenia ma czerwiec (54% wobec 58%). Ogólne usłonecznienie w całym sezonie (wg obliczenia własnego) wynosi 732,6 godzin, czyli jest prawie równe średniemu wieloletniemu (735,0).

Średnia prędkość wiatru (9,4 km/h), jest o 2,5 km/h niższa od przeciętnej dla tej pory roku. W opracowanym przeze mnie okresie (od 1947 roku) nie ma sezonu letniego o tak niskiej wartości (dotychczasowy rekordzista z roku 1955 ma 9,5 km/h). Nie było żadnego gwałtownego incydentu pogodowego w stolicy (wichury, gradobicia) którzy wyrządziłby szkody (jeśli nie liczyć ulewy z 30 sierpnia, która w dość podejrzanych okolicznościach spowodowała zalanie części trasy S-8).

Średni stan wody wiślanej (punkt pomiarowy Bulwary godz. 6:00) latem 2023 wynosi 89 cm, jest więc bardzo niski; niskie poziomy panują latem od 2015 roku. Najwyższy stan wody był 11 sierpnia (222 cm), najniższy 15 i 17 lipca (52 cm).

Lato 2023 roku nie przyniosło istotnej poprawy w zakresie wieloletniego deficytu wilgoci w środowisku regionu warszawskiego. Raczej go pogłębiło.

VarsoviaKlimat.pl

*****

(Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora i na jego odpowiedzialność na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych).

[9] Lato 2021 było bardzo ciepłe. Zajęło jedenaste miejsce w rankingu!

Narzekań na tegoroczne lato było u nas chyba jeszcze więcej, niż na wiosnę. W czerwcu narzekano, że za gorąco. W lipcu – że za dużo pada, a w sierpniu – że za dużo pada i jest zimno. A ponieważ w ocenach historii pogody zwykle jest tak, że późniejsze wspomnienia przesłaniają wcześniejsze, to część rodaków uznała, że całe lato (czerwiec-lipiec-sierpień) był mokre i zimne. Ten pierwszy wniosek jest zgodny z prawdą, ten drugi – nie. Gdy oceniamy całość lata, pod uwagę trzeba brać w podsumowaniu wszystkie trzy miesiące, a nie jeden czy dwa z nich. I tu podstawowym kryterium oceny jego ciepłoty jest średnia temperatura tychże trzech miesięcy. Gorące miesiące – czerwiec z lipcem przesądziły o tym, że mimo dużo chłodniejszego sierpnia, całe lato zajęło 11. miejsce w moim rankingu najcieplejszych!

Średnia temperatura trzech miesięcy (według obliczenia) wyniosła 19,90°C na stacji Warszawa-Okęcie. To wartość wyższa o 1 stopień od średniej najnowszego 30-letniego okresu referencyjnego 1991-2020 i aż o 2,53 st. od wartości tegoż parametru dla okresu 1961-1990. Temperatura czerwca +2,5 st. w stosunku do normalnej, lipca +2,3. Szansę na rekordowo ciepłe lato zniweczył chłodny sierpień (-1,8 st.); warto jednak zauważyć, że odchylenie sierpnia wobec normy 1961-1990 wyniosło tylko -0,1 st. Najwyższą temperaturę lata odnotowano 14 lipca (32,9°C), a najniższą 1 czerwca (6,4°C).

Poniższy wykres ukazuje wzrostowy trend temperatury sezonu letniego od połowy XX wieku. W okresie 1951-1991 wszystkie sezony letnie są chłodniejsze od tegorocznego.

Dane: przetworzone dane IMGW-PIB. VarsoviaKlimat.pl.

Liczba dni gorących/upalnych (Tmax≥25,0°C) wyniosła tego lata 47, czyli o 4 więcej niż wynosi średnia dla okresu 1991-2020; w czerwcu było 19, w lipcu 22, w sierpniu tylko 6 (zamiast normalnych 14). Dni chłodnych (Tmax<20,0°C) było w czerwcu tylko 2, w lipcu żaden (to się bardzo rzadko zdarza, ostatnio w roku 2006), za to w sierpniu aż 13 (ostatnio tak wiele było w roku 1993). W sumie dni chłodnych jest 15, czy tyle co normalnie. Tę ostatnią statystykę „nadrobił” swoimi chłodami sierpień.

Lato 2021 było bardzo mokre. Suma opadu atmosferycznego wyniosła 380,5 mm wody, lokując ten sezon w czołówce najbardziej deszczowych – na siódmym miejscu w moim historycznym rankingu. Jest to aż 184% normy! Opady skupiły się (głównie w postaci gwałtownych ulew i burz) w lipcu i sierpniu. Dni z mierzalnym opadem było 39, tylko o 3 więcej niż normalnie. Najwyższy opad dobowy wyniósł 37,1 mm (16 sierpnia). Dni z burzą (grzmotami) wystąpiły w 19 dniach, tylko o 1 więcej niż normalnie; jednak bardzo burzowa była pierwsza połowa lipca.

Średnia wilgotność względna powietrza wyniosła latem 71,6%, to najwyższa wartość od roku 2011; na stosunkowo wysoką wilgotność decydujący wpływ miały wilgotne miesiące lipiec i sierpień (zwłaszcza ten drugi). Czerwiec był suchszy.

Średnie zachmurzenie nieba wyniosło 56% w Warszawie, czyli bardzo zbliżone do normalnego, jednak zachmurzenie ulegało silnym wahaniom: czerwiec był stosunkowo pogodny (44%), a sierpień bardzo pochmurny (66%). Ogólne usłonecznienie w całym sezonie (wg obliczenia) wyniosło 757,5 godzin, czyli w granicach normalnego (103% średniego wieloletniego). Duże usłonecznienie miał czerwiec, a przeciwnie bardzo małe – sierpień (175,8 h, poprzednio jeszcze mniej słoneczny sierpień był w roku 2006).

Średnia prędkość wiatru latem (10,3 km/h) jest bardzo niska, poprzednie jeszcze mniej wietrzne lato było w roku 1964.

Średni stan wody wiślanej (punkt pomiarowy Bulwary godz. 6:00) latem 2021 – pomimo obfitych deszczów w lipcu i sierpniu – wyniósł tylko 107 cm, czyli o 81 cm mniejszy od średniego za okres 1991-2020. Najwyższy stan wody był 11 sierpnia (232 cm), najniższy 25 czerwca (60 cm).

Tegoroczne lato wydaje się potwierdzać, że w ramach trwającego ocieplenia klimatycznego ciągle jest możliwe występowanie „zaskakująco” chłodnych miesięcy (zwłaszcza w stosunku do nowych norm). Przewagę jednak mają miesiące ciepłe, a nawet bardzo ciepłe. Kontynuowany jest też zauważalny trend w kierunku w kierunku wzrostu sum opadowych.

VarsoviaKlimat.pl

*****

(Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora i na jego odpowiedzialność na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych).