RAPORTY MIESIĘCZNE (2019-2026)

Strona główna RAPORTY MIESIĘCZNE (2019-2026) Strona 2

[67] Grudzień 2024: piąty w rankingu najcieplejszych

Ubiegłoroczny grudzień jest mocnym zwieńczeniem cieplnego szaleństwa roku 2024. W rankingu najcieplejszych grudni zajmuje miejsce piąte; cieplejsze odeń są tylko grudnie lat 2015, 2006, 2019 i 1971. Poza tym, zapewnił pierwsze miejsce w klasyfikacji najcieplejszych dla całego roku 2024. Ocieplenie klimatyczne nabiera coraz większego rozpędu.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wynosi 1021,2 hPa, jest więc znacznie wyższy od normalnego (1017,5 hPa). Ciśnienie atmosferyczne sięgnęło najwyżej w dniu 26 (1039,7 hPa, o 2,7 hPa powyżej normalnego dla tego parametru); jest to najwyższa wartość dla całego roku 2024. Najniżej ciśnienie spadło 20-ego (999,6 hPa, o 5,4 hPa powyżej średniego wieloletniego minimum). W miesiącu tym – podobnie jak w październiku i listopadzie – zdecydowanie dominowały układy wyżowe; tylko w tygodniu 19-23 ciśnienie głęboko spadło.

Średnia temperatura grudnia to 2,8°C, czyli aż o 3 stopnie powyżej średniej wieloletniej (1991-2020). Średnia Tmax 4,5°C (+2,6 wobec normalnej), Tmin 1,2°C (+3,6). Najcieplejszy dzień: 19, jego średni ciepłostan 8,9°C; najchłodniejszy zaś 14 (-2,3°C). Maximum absolutne 10,5°C (dnia 19, +1,1 wobec średniego), minimum -5,5°C (14, +6,2). Grudzień nie był wiele zimniejszy od listopada.

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 88,7% i jest niemal równa średniej wieloletniej (88,8%). Najwilgotniejszy dzień: 28 (średnia wilgotność 99,2%), najsuchszy: 25 (69,0%).

Dni parne (ze średnią dobową temperaturą punktu rosy 16,0°C+) nie występują u nas w grudniu.

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 0, pogodnych 2, umiarkowanie chmurnych 4, chmurnych 19, całkowicie zachmurzonych 6. Średnie zachmurzenie nieboskłonu wynosi 84%, jest większe od normalnego (78%), w związku z czym usłonecznienie w grudniu (26,4 h wg własnego obliczenia) jest mniejsze od przeciętnego i stanowi 12,5% możliwego. Jak zwykle, w grudniu dominowała aura pochmurna i szara; słońcem wyróżniły się tylko dni 2, 12-13, 21 oraz 26. Silniejsze zamglenia poranne wystąpiły w dniach 2, 4-5, 28-31; w dniu 27 gęsta mgła utrzymała się do godzin południowych. Typ pogody mglisto-szarugowej związany był z panowaniem tzw. zgniłych wyżów (osobliwie w pierwszej i trzeciej dekadach miesiąca).

Suma opadu atmosferycznego wynosi 36,5 mm i jest niemal identyczna z normalną. Warto zauważyć, że aż połowa tego opadu (18,3 mm, oczywiście w postaci deszczu) wystąpiła w jednym tylko dniu (16). Dni z opadem (≥0,1 mm) w całym miesiącu było 11 (normalnie 15).

Śnieg padał tylko dwukrotnie, w dniu 11 oraz w nocy 15/16 (tworząc na krótko pokrywę). Suma pokrywy śnieżnej wynosi 1 cm (średnia wieloletnia dla grudnia to 61 cm).

Nie było burzy (grzmotów) w Warszawie. Nie odnotowałem gradu ani krupy śnieżnej.

Średnia prędkość wiatru w tym miesiącu (13,9 km/h) jest nieco niższa od normalnej (14,4 km/h). Dwanaście dni miesiąca miało słabe wiatry (śrdpw < 10,0 km/h). Najbardziej wietrzny dzień tego miesiąca (16) ma śrdpw 34,4 km/h. Najsilniejsze porywy nie osiągały 70 km/h, nie powodując większych strat.

W pierwszej dekadzie grudnia dominowały wiatry z kierunków wschodnich, przez resztę miesiąca – z zachodnich. W dniu 26, przy porannym przymrozku, bezchmurnym niebie i bardzo wysokim ciśnieniu atmosferycznym w powietrzu mocno wyczuwalny był czad (głównie z podwarszawskich „kopciuchów”).

Średni stan wody wiślanej (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) to 56 cm, czyli był w dalszym ciągu skrajnie niski, w rzeczy samej rekordowo niski dla grudnia (dla zbadanego przeze mnie okresu 1951-2024). Najniższy poziom (z tejże godziny) to 46 cm (dni 1-2), najwyższy tylko 67 cm (26).

W swoich podstawowych parametrach (termicznym i opadowym) tegoroczny grudzień jest najbardziej zbliżony do swojego odpowiednika z roku 2011.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie oraz innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[66] Listopad 2024: przeciętny termicznie i opadowo

Tegoroczny listopad wykazuje podstawowe parametry zbliżone do średnich wieloletnich. Oznacza to jednak, że zajęcie przez rok 2024 pierwszego miejsca w rankingu najcieplejszych za cały okres warszawskich obserwacji termometrycznych, jest już niemal pewne. Aby temu zapobiec, tegoroczny grudzień musiałby wykazać (wg mojego obliczenia) średnią temperaturę -6,2°C (lub niższą), czyli zbliżoną do najmroźniejszego grudnia obecnego stulecia (z roku 2002). Na to się nie zanosi.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wynosi 1020,5 hPa, jest więc zbliżony do październikowego i wyższy od normalnego (1016,9 hPa). Ciśnienie atmosferyczne sięgnęło najwyżej w dniach 8-9 (1037,2 hPa, o 4,1 hPa powyżej normalnego dla tego parametru); najniżej spadło 20-ego (989,7 hPa, o 8,8 hPa poniżej średniego wieloletniego minimum). W miesiącu tym – podobnie jak w październiku – zdecydowanie dominowały układy wyżowe; tylko w tygodniu 17-23 ciśnienie głęboko spadło, nastąpiły opady deszczu i śniegu.

Średnia temperatura listopada to 4,1°C, czyli o 0,2 stopnia powyżej średniej wieloletniej (1991-2020). Średnia Tmax 6,4°C (+0,1 wobec normalnej), Tmin 1,7°C (+0,3). Najcieplejszy dzień: 1, jego średni ciepłostan 11,8°C; najchłodniejszy zaś 23 (-0,3°C). Maximum absolutne 13,1°C (dnia 1, -1,7 wobec średniego), minimum -4,4°C (6, +2,0). Jak widać, nie było w tym miesiącu temperatur skrajnych – ani wysokich, ani niskich. Termicznie jest to przeciętny listopad.

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 85,2% i jest niższa od średniej wieloletniej (88,5%). Najwilgotniejszy dzień: 7 (średnia wilgotność 96,9%), najsuchszy: 2 (64,0%). Po pierwszych pogodnych a nawet słonecznych dniach miesiąca, nastąpił okres klasycznej szarugi jesiennej związanej z tzw. zgniłym wyżem „Zayyan”; szczególnie w dniach 7-13, 16-17 i 30 było mglisto. W dniach 18-23 panowała aura niżowa, ze zmiennym zachmurzeniem i opadami.

Dni parne (w mojej klasyfikacji – ze średnią dobową temperaturą punktu rosy 16,0°C+) nie występują u nas w listopadzie.

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 1, pogodnych 3, umiarkowanie chmurnych 6, chmurnych 14, całkowicie zachmurzonych 6. Średnie zachmurzenie nieboskłonu wynosi 79%, jest prawie równe normalnemu (77%), w związku z czym usłonecznienie w listopadzie jest przeciętne (49,2 h wg własnego obliczenia), stanowiąc 21% możliwego. Słoneczną aurą wyróżniły się dni 2, 4-6 oraz częściowo 25-26.

Suma opadu atmosferycznego wynosi 27,5 mm (niemal identyczna z październikową) i jest stosunkowo niewielka, stanowiąc 77% średniej wieloletniej. Istotne opady wystąpiły dopiero w drugiej połowie miesiąca, pierwsza była niemal posuszna. Dni z opadem w całym miesiącu było 13, tyle co normalnie.

Pierwsze w tym sezonie płatki śniegu w powietrzu dostrzegłem w dniu 14-ego. W dniach 21-22 spadł na ziemię śnieg w wysokości 4 cm (utrzymał się do 24-ego). Suma pokrywy śnieżnej wynosi 10 cm (średnia wieloletnia dla listopada to 17 cm).

Nie było burzy (grzmotów) w Warszawie. Nie odnotowałem gradu.

Średnia prędkość w tym miesiącu (12,6 km/h) jest niższa od normalnej (13,9 km/h). Dziesięć dni miesiąca miało słabe wiatry (śrdpw < 10,0 km/h). Najbardziej wietrzny dzień tego miesiąca (1) ma śrdpw 28,7 km/h.

W listopadzie kierunki wiatru były zmienne, ogólnie wschodnie lub zachodnie. Dni 7-17 wyróżniły się słabymi wiatrami w związku z panowaniem tzw. zgniłego wyżu. W dniu 6 rano odnotowałem (przy pogodnym niebie) pierwszy w tym sezonie smog nad miastem (podmiejskie „kopciuchy” jęły dymić na całego wraz z nastaniem pierwszych silniejszych przymrozków).

Średni stan wody wiślanej (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) to 46 cm, czyli był w dalszym ciągu skrajnie niski, jeszcze niższy niż w październiku. Najniższy poziom (z tejże godziny) to 42 cm (dni 17-19), najwyższy tylko 50 cm (5).

W swoich podstawowych parametrach (termicznym i opadowym) tegoroczny listopad jest najbardziej zbliżony do swojego odpowiednika z roku 1877.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie oraz innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[65] Październik 2024: umiarkowanie ciepły i stosunkowo suchy

Prędzej czy później musiał nastąpić miesiąc bardziej zbliżony do wieloletniej normy termicznej od poprzednich dziewięciu miesięcy tego roku, skrajnie bądź rekordowo ciepłych. I takim właśnie miniony październik się okazał, a jednak w podsumowaniu też był cieplejszy niż przeciętnie.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wynosi 1020,0 hPa, jest więc wyższy od normalnego (1017,6 hPa). Ciśnienie atmosferyczne sięgnęło najwyżej w dniu 24-ego (1035,9 hPa, o 3,1 hPa powyżej normalnego dla tego parametru); najniżej spadło 10-ego (997,3 hPa, o 4 hPa poniżej średniego wieloletniego minimum). W miesiącu tym zdecydowanie dominowały układy wyżowe; tylko w dniach 8-11 i 14 ciśnienie znacząco spadło.

Średnia temperatura października to 10,3°C, czyli o 1,4 stopnia powyżej średniej wieloletniej (1991-2020). Średnia Tmax 14,2°C (+1,5 wobec normalnej), Tmin 6,4°C (+1,3). Najcieplejszy dzień: 10, jego średni ciepłostan 17,3°C; najchłodniejszy zaś 24 (5,7°C). Maximum absolutne 22,6°C (dnia 10, +0,9 wobec średniego), minimum 1,3°C (12, +4,2). Jak widać, nie było w tym miesiącu (mimo zapowiedzi medialnych) żadnego przymrozku na wysokości 2 metrów, co nie zdarza się często.

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 80,5% i jest niższa od średniej wieloletniej (83,1%). Najwilgotniejszy dzień: 24 (średnia wilgotność 96,2%), najsuchszy: 19 (59,5%). Pierwszą jesienną mgłę poranną odnotowałem w dniu 16, właściwy sezon dla tego zjawiska rozpoczął się w ostatnim tygodniu miesiąca (mgły i zamglenia poranne w dniach 24-25, 29-31). Dni parnych (w mojej klasyfikacji – ze średnią temperaturą punktu rosy 16,0°C+) nie było.

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 5, pogodnych 3, umiarkowanie chmurnych 12, chmurnych 11, całkowicie zachmurzonych 0. Średnie zachmurzenie nieboskłonu wynosi 63%, jest prawie równe normalnemu (64%), w związku z czym usłonecznienie w październiku jest przeciętne (122,1 h wg własnego obliczenia), stanowiąc 41% możliwego. Dni (niemal) bezchmurnych, czyli całkowicie słonecznych było 5 (średnia to 3). Jednak dni ze znacznym usłonecznieniem było więcej, ogólnie wyróżniły się w tym względzie 10-12, 16-20, 22, 26.

Suma opadu atmosferycznego wynosi 27,8 mm i jest niewielka, stanowiąc 69% średniej wieloletniej. Stan klimatycznego bilansu wodnego dodatkowo pogarsza to, że aż 83% opadu całomiesięcznego spadło w dwóch tylko dniach (2, 13). Dni z opadem w tym miesiącu było tylko 9 (przeciętnie bywa 12).

Nie było burzy (grzmotów) w Warszawie. Nie odnotowałem gradu.

Średnia prędkość wiatru tegorocznego października (12,9 km/h) jest niemal równa przeciętnej. Jedenaście dni miesiąca miało słabe wiatry (śrdpw < 10,0 km/h). Najbardziej wietrzny dzień tego miesiąca (14) ma śrdpw 26,3 km/h.

W październiku – podobnie jak we wrześniu – zdecydowanie dominowały wiatry z kierunków wschodnich, najczęściej ze składową południową, niosące aurę pogodną i dość ciepłą (w dniach 15-22 pod wpływem silnego wyżu „Werner”) w masach powietrza polarno-kontynentalnego. Dopiero w dniach 28-31 klin wyżu azorskiego „Yürgen” przyniósł wilgotne atlantyckie powietrze, jesienne mgły, zamglenia i słabe opady.

Średni stan wody wiślanej (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) to 61 cm, czyli skrajnie niski, taki sam jak we wrześniu. Najniższy poziom (z tejże godziny) to 49 cm (w dniu 6), najwyższy 77 cm (17).

W swoich podstawowych parametrach (termicznym i opadowym) tegoroczny październik jest najbardziej zbliżony do swoich odpowiedników z lat 1857, 1995 i 2004.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie oraz innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[64] Wrzesień 2024: wyrównany rekord ciepła!

Tegoroczny wrzesień jest dziewiątym kolejnym skrajnie ciepłym miesiącem 2024 roku; wyrównał rekord ciepłoty ustanowionej przez jego bezpośredniego poprzednika z roku 2023.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wynosi 1016,4 hPa, jest prawie równy normalnemu (1016,6 hPa). Ciśnienie atmosferyczne sięgnęło najwyżej w dniu 20-ego (1029,2 hPa, normalnie dla tego parametru); najniżej spadło 27-ego (1001,5 hPa, też bliskie normalnemu minimum). W okresie 1-23 września dominowało wysokie ciśnienie (poza dniami 10-15), w dniach 25-28 było niskie, ponownie wzrosło w ostatnich dwóch dniach miesiąca.

Średnia temperatura września to 18,6°C, czyli aż o 4,4 stopni powyżej średniej wieloletniej (1991-2020); podobnie jak w roku ubiegłym, miesiąc ten stanowił przedłużenie pogodowego lata. Średnia Tmax 24,1°C (+5,2 wobec normalnej), Tmin 13,1°C (+3,6). Najcieplejsze dni: 3-4, ich średni ciepłostan 24,0°C; najchłodniejszy zaś 30 (9,8°C). Maximum absolutne 31,1°C (dnia 3, +4,4 wobec średniego), minimum 4,2°C (30, +1,5).

Średnia Tmax tegorocznego września jest dokładnie zgodna ze średnią dla niedawnego okresu referencyjnego 1981-2010. Tyle tylko, że ze średnią… dla lipca! Natomiast średnia Tmin to historyczny rekord – pokonała wartość z roku 2023 (12,7°C). W całym okresie obserwacji warszawskiej temperatury noce wrześniowe nie były dotąd (w uśrednieniu) tak ciepłe.

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 62,6% i jest rekordowo niska dla stacji Okęcie (średnia wieloletnia 77,6%). Najwilgotniejszy dzień: 14 (średnia wilgotność 90,7%), najsuchszy: 8 (34,4%); ta ostatnia wartość również jest rekordowo niska dla września. Poranne zamglenia odnotowałem w dniach 11 i 13.

Dni parnych (w mojej klasyfikacji ze średnią temperaturą punktu rosy 16,0°C+) było 2 (normalnie 1); najbardziej parny był 14-sty (śr. 17,6°C). Średnia wartość tego parametru dla całego miesiąca to 11,5°C, czyli powyżej normalnej (9,8°C).

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 10, pogodnych 7, umiarkowanie chmurnych 6, chmurnych 7, całkowicie zachmurzonych 0. Średnie zachmurzenie nieboskłonu wynosi 48%, jest znacznie niższe od normalnego (57%), w związku z czym usłonecznienie we wrześniu było duże (218,5 h wg własnego obliczenia), stanowiąc 63% możliwego (przeciętnie 48%). Dni (niemal) bezchmurnych było aż 10 (średnia to 5).

Suma opadu atmosferycznego wynosi 25,1 mm i jest niska, stanowi tylko 49,6% średniej wieloletniej. Od połowy tego miesiąca jednym z głównych tematów w mediach była powódź opadowa na Dolnym Śląsku (spowodowana ulewami ściągniętymi nad ten region przez niż genueński „Boris”). Jednak na środkowym Mazowszu faktycznie dalej trwała posucha, a wspomniany niż tylko „musnął” Warszawę (opad wyniósł 12 mm w dwie doby). Dni z opadem w tym miesiącu było tylko 7 (przeciętnie bywa 11).

Kilkakrotnie media zapowiadały burze, a jednak żadnej nie było w Warszawie. Nie odnotowałem gradu.

Średnia prędkość wiatru tegorocznego września (13,1 km/h) jest większa od przeciętnej (12,1 km/h). Siedem dni miesiąca miało słabe wiatry (śrdpw < 10,0 km/h). Miesiąc był w ogólności dość spokojny, tylko w dniu 14-ego (w apogeum szalejącego na południu kraju niżu „Boris”) śrdpw nieco przekroczyła 20 km/h.

We wrześniu zdecydowanie dominowały wiatry z kierunków wschodnich; w dniach 1-8 generowanych przez wyż rosyjski „Quentin”, oraz ponownie 17-24 po połączeniu się tegoż wyżu z układem północnoeuropejskim „Serkan”, niosącego aurę słoneczną, suchą i ciepłą, a nawet gorącą. Były to masy powietrza polarno-kontynentalnego (a nie zwrotnikowego, jak podawały niektóre media). Dni gorąco-upalnych (Tmax 25,0°C+) było 12, to bardzo dużo (normalnie 3); jednak rekord nie został pokonany (15 z roku 2023). Aż 26 dni miało dwucyfrowe Tmin (jak rok wcześniej).

Średni stan wody wiślanej (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) to 61 cm, był więc skrajnie niski. Niektóre popularne media straszyły nas nadejściem do stolicy „fali powodziowej” (spowodowanej ulewami na południu Polski), jednak gdy fala wezbraniowa faktycznie nadeszła, to temat nagle znikł; zapewne dlatego, że najwyższy poziom rzeki w stolicy osiągnął niezbyt imponujące 184 cm (w dniu 20, to zaledwie stan wody średni dolny). Najniższy poziom to 20 cm (w dniach 10 i 12-13); jest rekordowo niski dla posterunku Bulwary.

W swoich podstawowych parametrach tegoroczny wrzesień jest najbardziej zbliżony do… swojego bezpośredniego poprzednika z roku 2023. Zupełnie jak tegoroczny sierpień.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie oraz innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[63] Sierpień 2024: trzeci z rzędu gorący

Tegoroczny sierpień jest kolejnym skrajnie ciepłym: jego średnia temperatura jest taka sama jak poprzednika, i nieco niższa od roku 2022 (22,2°C). Okres nadzwyczajnego wzrostu ciepłoty sierpnia ma swój początek w roku 2015; od tego czasu tylko dwa sierpnie (2016 i 2021) mają wartości poniżej dwudziestu stopni. W mojej klasyfikacji najcieplejszych (seria instrumentalnych pomiarów temperatury od 1779) sierpień 2024 zajmuje miejsce dziewiąte lub – jak kto woli – ósme/dziewiąte (ex aequo z rokiem 2023). Cieplejsze od tych dwóch są sierpnie z lat 2015, 1807, 2022, 1781, 1784, 1992, 1846. Jest to ósmy miesiąc roku i ósmy kolejny o temperaturze znacznie wyższej od normalnej (w mojej klasyfikacji „bardzo ciepły”). Sierpień tegoroczny ma wysoką sumę opadu atmosferycznego w Warszawie, ale… (więcej w dalszej części raportu).

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wynosi 1015,1 hPa, jest prawie równy normalnemu (1015,3 hPa). Ciśnienie atmosferyczne sięgnęło najwyżej w dniu 28-ego (1024,0 hPa, normalnie dla tego parametru); najniżej spadło 19-ego (1007,7 hPa, o 2,3 hPa wyższe od normalnego minimum). Wahania ciśnienia były niewielkie, wyraźniejszy jego wzrost zaznaczył się w ostatnim tygodniu miesiąca (w związku z wpływem wyżu „Piet”).

Średnia temperatura sierpnia to 21,3°C, czyli o 2,1 stopni powyżej średniej wieloletniej (1991-2020); odchylenie bardzo zbliżone do tegorocznych czerwcowego i lipcowego. Średnia Tmax 27,0°C (+2,5 wobec normalnej), Tmin 15,6°C (+1,8). Najcieplejszy dzień: 16, jego średni ciepłostan 26,2°C; najchłodniejszy zaś 5 (17,1°C). Maximum absolutne 33,4°C (dnia 17, +1,4 wobec średniego), minimum 9,9°C (12, +2,1). Wystąpiła jedna tzw. noc tropikalna w dniu 16 (Tmin 20,7°C), to rekordowo wysokie minimum dla tego dnia kalendarzowego (poprzednie 19,8°C z roku 2022).

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 63,8%, jest więc istotnie mniejsza od normalnej (69,9%), najniższa w sierpniu od 2019 roku. Najwilgotniejszy dzień: 20 (średnia wilgotność 92,6%), najsuchszy: 15 (44,2%). Nie odnotowałem mgły ani zamglenia.

Dni parnych (w mojej klasyfikacji ze średnią temperaturą punktu rosy ≥ 16,0°C) było 9 (o 2 więcej niż przeciętnie); najbardziej parny był 19-sty (śred. TPR 20,8°C). Średnia wartość tego parametru dla całego miesiąca to 14,1°C, czyli powyżej normalnej (13,3°C).

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 8, pogodnych 5, umiarkowanie chmurnych 14, chmurnych 4, całkowicie zachmurzonych 0. Średnie zachmurzenie nieboskłonu wynosi 50%, jest nieco niższe od normalnego (53%), w związku z czym usłonecznienie w sierpniu (244,6 h wg własnego obliczenia) stanowi 58% możliwego (przeciętnie 56%). Bardzo dużym usłonecznieniem (w zasadzie pełnym) wyróżniły się dni 12-14 i 27-29.

Suma opadu atmosferycznego wynosi 103,4 mm i jest bardzo wysoka (średnia wieloletnia 60,2 mm). A więc był to miesiąc mokry? Niezupełnie. A właściwie zupełnie nie. W tym miejscu powraca owo „ale…”, o którym wspomniałem na wstępie. Otóż, z tej sumy 93,8 mm (Okęcie) spadło w ciągu jednej doby (od południa 19-ego do poranka 20-ego). Czyli aż 91% całości opadu miesiąca! Reszta miesiąca miała opady bardzo skromne, można mówić o okresie ogólnie posusznym. Dni z opadem było tylko 7 (przeciętnie bywa 11).

W dedykowanym artykule opisałem dobę 19-20, w której opad ustanowił historyczny rekord dobowy dla Warszawy. Przypomnę tylko, że poprzedni „oficjalny” rekord to 86,6 mm (18 lipca 1851). Media ekscytowały się sumą 119,5 mm odnotowaną na stacji Bielany, trzeba jednak pamiętać, że to Okęcie jest stacją formalnie reprezentującą naszą stolicę w aspekcie pogody/klimatu. Przy tym nie jest nawet pewne, że ta imponująca bielańska suma to „faktyczny” rekord dla miasta; różnice opadu z ulew letnich często bardzo się różnią na niewielkiej odległości. Przykładowo, 3 czerwca 2010 roku wieczorem burza z piorunami srożyła się nad częścią stolicy przez około trzy godziny; Ursynów i Piaseczno zostały podtopione (przez godzinę padała na te rejony jakby „ściana wody”), wiele ulic było nieprzejezdnych. Nie można wykluczyć, że spadło tam wtenczas więcej niż 120 mm deszczu. W tym samym czasie stacja Okęcie zanotowała… 5,8 mm opadu.

Bardzo często w tym miesiącu straszono nas straszliwymi burzami, huraganowymi wiatrami itp. (zapowiedzi, ostrzeżenia, alarmy, alerty itd.). Atoli w Warszawie burze (grzmoty) wystąpiły tylko w dwóch dniach (przeciętnie bywa 5). Żadna z nich nie przyniosła nadzwyczajnie wielkiego opadu (większość powyższego rekordu dobowego pochodzi z kilkugodzinnego deszczu bez grzmotów, który nastąpił kilka godzin po burzy). Nie odnotowałem gradu.

Średnia prędkość wiatru tegorocznego sierpnia (11,5 km/h), jest o 0,4 km/h większa od przeciętnej. Bardzo silne porywy wiatru (do 83 km/h) wystąpiły podczas burzy w dniu 19-ego; podobnie jak podczas burz lipcowych wyrządziły szkody, łamiąc konary a nawet przewracając drzewa. Tym razem najbardziej nie w parku Łazienkowskim, tylko w wilanowskim. Jednak, co ciekawe, w sierpniu media nie poświęciły takiemu wydarzeniu tyle uwagi, co w lipcu. Może dlatego, że zdjęcia z Wilanowa ukazywały, że przewrócone „zabytkowe” drzewa były spróchniałe w środku, więc obrazy te nie nadawały się do ilustracji propagandy katastrofy klimatycznej, której – według licznych komentatorów – jednym z głównych przejawów (m. in. w Warszawie) jest nasilenie huraganowych wiatrów? Poza tym, najwyższa średnia dobowa prędkość wiatru to tylko 18,0 km/h w dniu 11-ego. To niska wartość jak na najbardziej wietrzny dzień miesiąca.

Wiatry w tym miesiącu wiały – na ogół słabo – z kierunków zmiennych, przeplatały się zachodnie i wschodnie; te ostatnie – często ze składową południową – skutkowały aurą gorąco-upalną, przez większość miesiąca ściągając do nas masy powietrza podzwrotnikowego. Tylko siedem dni miało Tmax poniżej 25-ciu stopni Celsjusza; średnia wieloletnia liczba takich dni w sierpniu to… siedemnaście.

Średni stan wody wiślanej (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) to 51 cm, był więc skrajnie niski. Najwyższy poziom miesiąca to zaledwie 75 cm (w dniu 15-ego), najniższy 38 cm (5). Stan wody w rzece potwierdza, że jednostkowe lokalne ulewy – nawet tak potężne jak ta z 19-20 sierpnia – nie są w stanie poprawić bardzo niekorzystnego klimatycznego bilansu wodnego w regionie warszawskim. Suma opadu sierpniowego w tym roku wygląda okazale, ale dla środowiska o wiele istotniejsze jest to, że długimi tygodniami na środkowym Mazowszu padało mało i rzadko, i to przy wysokich temperaturach potęgujących parowanie. Każdy widzi pożółkłe trawniki w warszawskich parkach, wysuszone łąki, pył unoszący się na polach za traktorami, itd.

Tak w zakresie średniej temperatury jak i sumy opadu, tegoroczny sierpień jest najbardziej zbliżony do… swojego bezpośredniego poprzednika z roku 2023.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie oraz innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[62] Lipiec 2024: gorący i (jednak) posuszny

Tegoroczny lipiec stanowi kontynuację trendu ocieplenia klimatycznego i w zakresie głównego wskaźnika termicznego – czyli średniej temperatury – zajmuje szóstą pozycję w rankingu najcieplejszych lipców warszawskiej serii obserwacyjnej (od roku 1779). Cieplejsze odeń w tejże serii są tylko lipce lat 1826, 2006, 1834, 2021, 1865. Lipiec to siódmy kolejny w roku 2024 skrajnie ciepły miesiąc (luty i marzec rekordowo ciepłe). Lipiec tegoroczny był też stosunkowo suchy w Warszawie, podobnie jak czerwiec.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wynosi 1014,0 hPa, równy normalnemu. Ciśnienie atmosferyczne sięgnęło najwyżej w dniu 19-ego (1022,0 hPa, o 1,1 hPa poniżej normalnego dla tego parametru); najniżej spadło 1-ego (1006,8 hPa, o 3,2 hPa wyższe od normalnego minimum).

Średnia temperatura lipca to 22,0°C, czyli o 2,2 stopni powyżej średniej wieloletniej (1991-2020), dokładnie tak jak w przypadku tegorocznego czerwca. Średnia Tmax 27,5°C (+2,6 wobec normalnej), Tmin 16,6°C (+2,1). Najcieplejszy dzień: 10, jego średni ciepłostan 27,8°C; najchłodniejszy zaś 3 (16,9°C). Maximum absolutne 35,3°C (dnia 10, +3,1 wobec średniego), minimum 12,0°C (31, także +3,1). W dniu 11-ego Tmin nad ranem wyniosła 23,4°C (tzw. noc tropikalna), przy czym jest to rekordowo wysoka Tmin w skali całorocznej (w opracowanym dotąd okresie 1841-2024), wyraźnie pokonująca poprzedni rekord z roku 2015 (22,8°C).

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 63,1%, jest więc istotnie mniejsza od normalnej (69,3%). Najwilgotniejszy dzień: 25 (średnia wilgotność 79,0%), najsuchszy: 21 (48,5%). Nie odnotowałem mgły ani zamglenia.

Dni parnych (w mojej klasyfikacji ze średnią temperaturą punktu rosy ≥ 16,0°C) było 11 (o 3 więcej niż przeciętnie); najbardziej parny był 11-sty (śred. TPR 21,5°C).

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 0, pogodnych 9, umiarkowanie chmurnych 21, chmurnych 1, całkowicie zachmurzonych 0. Średnie zachmurzenie nieboskłonu wynosi 55%, jest niemal równe normalnemu (56%), w związku z czym usłonecznienie w lipcu (258,1 h wg własnego obliczenia) jest bliskie przeciętnemu i stanowi 55% możliwego.

Suma opadu atmosferycznego wynosi 54,3 mm i jest deficytowa, wynosząc tylko 66% normalnej; co znamienne, większy opad wystąpił w styczniu. Największy opad dobowy: 24,3 mm (11). Dni z opadem było 11 (przeciętnie bywa 12). Burze (grzmoty) wystąpiły w 4 dniach (przeciętnie 7), było ich więc niewiele, choć w mediach zapowiadano je często. Nie odnotowałem gradu.

Średnia prędkość wiatru tegorocznego lipca (12,2 km/h) jest bliska normalnej. W dniach 11, 13 oraz 28-29 silne porywy wiatru (na Okęciu do 70-80 km/h) podczas burz spowodowały szkody, przewracając drzewa (w większości stare, o słabym ukorzenieniu) m. in. w parku łazienkowskim. Najwyższa średnia dobowa prędkość wiatru to 23,4 km/h w dniu 29-ego.

W pierwszym i ostatnim tygodniach miesiąca przeważały wiatry zachodnie, niosące umiarkowane temperatury; poza tym panowały wiatry południowo-wschodnie które skutkowały aurą gorąco-upalną, ściągając do nas masy powietrza podzwrotnikowego.

Średni stan wody wiślanej (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) to 64 cm, był więc bardzo niski, co nie dziwi przy wysokich temperaturach i skromnych opadach. Najwyższy poziom miesiąca to zaledwie 81 cm (w dniu 8-ego), najniższy 49 cm (4). Klimatyczny bilans wodny regionu warszawskiego jest w dalszym ciągu bardzo niekorzystny.

Tak w zakresie średniej temperatury jak i sumy opadu, tegoroczny lipiec jest bardzo zbliżony do lipca 1865 roku.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[61] Czerwiec 2024: bardzo ciepły i dość suchy

Tegoroczny czerwiec stanowi kontynuację trendu ocieplenia klimatycznego i w zakresie głównego wskaźnika termicznego – czyli średniej temperatury – zajmuje ósmą pozycję w rankingu najcieplejszych czerwców warszawskiej serii obserwacyjnej (od roku 1779). Cieplejsze odeń w tejże serii są tylko czerwce lat 2019, 1811, 1827, 1875, 1866, 2021, 1889. Czerwiec to szósty miesiąc roku i zarazem szósty kolejny w roku 2024 skrajnie ciepły miesiąc (luty i marzec rekordowo ciepłe). Czerwiec tegoroczny był też stosunkowo suchy.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wynosi 1013,6 hPa, jest więc niższy od normalnego (1014,6 hPa). Ciśnienie atmosferyczne sięgnęło najwyżej w dniu 21-ego (1021,3 hPa, o 2,6 hPa poniżej normalnego dla tego parametru); najniżej spadło 10/11-ego (1005,0 hPa, o 1,2 hPa wyższe od normalnego minimum). A więc w tym miesiącu nie mieliśmy do czynienia z ekstremalnymi wahaniami ciśnienia.

Średnia temperatura czerwca to 19,9°C, czyli o 2,2 stopni powyżej średniej wieloletniej (1991-2020). Średnia Tmax 25,4°C (+2,7 wobec normalnej), Tmin 14,3°C (+1,9). Najcieplejszy dzień: 30, jego średni ciepłostan 27,0°C; najchłodniejszy zaś 13 (13,6°C). Maximum absolutne 34,5°C (dnia 30, +3,8 wobec średniego), minimum 7,3°C (14, +0,7). W dniu 28-ego Tmin nad ranem wyniosła 20,2°C (tzw. noc tropikalna), przy czym jest to rekordowo wysoka Tmin dla tego dnia kalendarzowego.

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 65,0%, jest więc mniejsza od normalnej (67,7%). Najwilgotniejszy dzień: 3 (średnia wilgotność 80,3%), najsuchszy: 27 (49,3%). Nie odnotowałem mgły ani zamglenia.

Dni parnych (w mojej klasyfikacji ze średnią temperaturą punktu rosy ≥ 16,0°C) było 4 (zgodnie z normą); najbardziej parny był 19 (śred. TPR 19,4°C). Średnia wartość tego parametru (TPR) dla całego miesiąca to 12,7°C, czyli powyżej normalnej (11,3°C).

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 1, pogodnych 5, umiarkowanie chmurnych 22, chmurnych 2, całkowicie zachmurzonych 0. Średnie zachmurzenie nieboskłonu wynosi 59%, jest niemal równe normalnemu (58%), w związku z czym takoż usłonecznienie w czerwcu (245,0 h wg własnego obliczenia); wynosi 52% możliwego. Pogodnym niebem i dużym usłonecznieniem wyróżniają się dni 8, 9, 21, 26, 27, 29.

Suma opadu atmosferycznego wynosi 44,0 mm i jest raczej skromna, wynosząc tylko 68% normalnej. Największy opad dobowy: 12,2 mm (3). Dni z opadem było 15 (przeciętnie bywa 13). Burze (grzmoty) wystąpiły w 7 dniach (przeciętnie bywa 6). Nie odnotowałem gradu.

Średnia prędkość wiatru tegorocznego czerwca jest niska (12,3 km/h), jest bliska normalnej. 10 dni miesiąca było spokojnych (< 10,0 km/h). W dniach 19 i 28 silniejsze porywy wiatru spowodowały pewne szkody (w dniu 20 sam widziałem połamane konary w al. Żwirki i Wigury). Nie były to jednak – wbrew ostrzeżeniom medialnym i alertom RCB – żadne skrajne wydarzenia odbiegające od normalnych o tej porze roku.

Podczas gdy w maju panowały wiatry wschodnie, to w czerwcu przeważały zachodnie, niosące więcej wilgoci i umiarkowane temperatury; jednak w ostatnim tygodniu miesiąca wiatry wschodnie, związane z wpływem wyżu rosyjskiego „Bie”, przyniosły falę upału.

Średni stan wody wiślanej (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) to 92 cm, czyli w strefie stanów dolno-niskich; identyczny jak w tegorocznym maju. Najwyższy poziom miesiąca to 172 cm (w dniu 9-ego, to zaledwie stan średni dolny), najniższy 61 cm (30).

Tak w zakresie średniej temperatury jak i sumy opadu, tegoroczny czerwiec jest najbliższy czerwcom lat 1910 i 2022.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[60] Maj 2024: tylko dwa historyczne maje są cieplejsze!

Maj to piąty miesiąc roku, i jest to piąty kolejny w roku 2024 skrajnie ciepły miesiąc (luty i marzec rekordowo ciepłe); tylko maje 1872 i 2018 są odeń cieplejsze (średnie temperatury odpowiednio 18,7°C i 17,9°C). Maj tegoroczny był też bardzo suchy.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wynosi 1016,8 hPa, jest więc wyższy od normalnego (1015,2 hPa). Ciśnienie atmosferyczne sięgnęło najwyżej w dniu 9-ego (1025,7 hPa, o 1 hPa poniżej normalnego dla tego parametru); najniżej spadło 31-ego (1007,3 hPa, o 5,6 hPa wyższe od normalnego minimum). A więc w tym miesiącu nie mieliśmy do czynienia z ekstremalnymi wahaniami ciśnienia.

Średnia temperatura maja to 17,4°C, czyli o 3,1 stopni powyżej średniej wieloletniej (1991-2020). Średnia Tmax 23,9°C (+4,4 wobec normalnej), Tmin 10,9°C (+2,1). Najcieplejszy dzień: 22, jego średni ciepłostan 21,9°C; najchłodniejszy zaś 8 (11,5°C). Maximum absolutne 29,2°C (dnia 24, +1,6 wobec średniego), minimum 4,2°C (13, +2,8).

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 50,9%, jest rekordowo niska dla maja. Najwilgotniejszy dzień: 23 (średnia wilgotność 86,3%), najsuchszy: 27 (35,3%). Dni z suchym powietrzem (w mojej klasyfikacji ze średnią wilgotnością względną poniżej 60%) było 24, co też jest rekordem. Nie odnotowałem mgły ani zamglenia.

Dzień parny (w mojej klasyfikacji ze średnią temperaturą punktu rosy ≥ 16,0°C) był jeden (16,2°C); takie dni występują w maju rzadko (poprzednio w roku 2019).

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 5, pogodnych 7, umiarkowanie chmurnych 14, chmurnych 5, całkowicie zachmurzonych 0. Średnie zachmurzenie nieboskłonu wynosi 51%, jest mniejsze od normalnego (57%), a więc maj był dużo pogodniejszy od kwietnia. Usłonecznienie w maju (280,0 h wg własnego obliczenia) jest znacznie większe od średniego wieloletniego i wynosi 61% możliwego. Bardzo słoneczne były w Warszawie pierwsze dwie dekady miesiąca, w szczególności dni 1, 3, 12-13, 15, 17 i 26 obdarzyły nas całodziennym, oślepiającym słońcem i czystym błękitnym niebem. Pył saharyjski który kilkakrotnie przyćmiewał słońce w kwietniu, w maju się nie pojawił, gdyż napływało do nas suche powietrze kontynentalne ze wschodu, a nie podzwrotnikowe z głębokiego południa (północnej Afryki).

Suma opadu atmosferycznego wynosi 17,5 mm, to zaledwie 31% normalnej; jest najniższa w maju od 1979 roku. Tylko 13 historycznych majów ma jeszcze niższe sumy opadowe. Największy opad dobowy: 6,4 mm (9). Dni z opadem było 7 (przeciętnie bywa 13). Medialne zapowiedzi straszliwych burz, huraganów, ulew i gradobić nie sprawdziły się w Warszawie. Burze (grzmoty) wystąpiły w 3 dniach, co jest normalne (przeciętna ich liczba w maju to 4-5), i były umiarkowane. Nie odnotowałem gradu.

W zakresie wiatru, maj tegoroczny zalicza się do przeciętnych. Jego średnia prędkość wiatru (12,9 km/h) jest równa średniej wieloletniej. Tylko dni 15-17 można nazwać wietrznymi; naznaczyły je klasyczne tzw. suchowieje, czyli wiatry południowo-wschodnie rodem aż z azjatyckich stepów, występujące przy bezchmurnym niebie. Średnia dobowa wilgotność względna w tych dniach spadała do bardzo niskich wartości (odpowiednio 41,7, 37,1 i 37,9%).

Maj odznaczył się niemal całkowitą dominacją wiatrów z kierunków wschodnich, głównie ze składową południową, tylko w dniach 7-12 z północną, i to był okres niższych temperatur. Cyrkulację zdominowały wyże kontynentalne, osobliwie w dniach 1-4 „Sven”, a w dniach 11-18 „Uwe” stacjonujący nad zachodnią Rosją; ten ostatni blokował adwekcje świeżych atlantyckich mas powietrza z zachodu aż do końca miesiąca. Wyże ściągały powietrze polarno-kontynentalne, suche i ciepłe lub bardzo ciepłe (jednak nie upalne).

Średni stan wody wiślanej (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) – 92 cm, czyli w strefie stanów dolno-niskich. Najwyższy poziom miesiąca to 147 cm (w dniu 1-ego), najniższy 65 cm (22-24). W związku z ogólną posuchą, woda wiślana silnie opadła w porównaniu do kwietnia.

Tak w zakresie średniej temperatury jak i sumy opadu, maj 2024 roku niemal zrównuje się z majem roku 1931.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[59] Kwiecień 2024: najcieplejszy od 2018 roku

Po rekordowo ciepłych lutym i marcu mieliśmy ciepły kwiecień. Zwraca uwagę rekordowo wczesny epizod letniego gorąca w tym miesiącu. W dniach 8-9 temperatury maksymalne na Okęciu osiągnęły odpowiednio 28,0° i 27,4°C; nigdy wcześniej nie odnotowano w Warszawie w pierwszej połowie kwietnia temperatur wyższych od 26 stopni. Padają kolejne dotychczas niewzruszone bariery; dni które nawet w środku lata uznalibyśmy za zdecydowanie gorące, stały się możliwe już  w pierwszej dekadzie kwietnia. Przypomnijmy, że bariera 25 stopni została w tym roku przekroczona już pod koniec marca (ustanawiając nowy rekord ciepła dla tego kiedyś nawet nie wiosennego, a przedwiosennego miesiąca). W moim rankingu najcieplejszych, tegoroczny kwiecień zajmuje bardzo wysoką 10-tą pozycję; a gdy weźmiemy pod uwagę że trzy kwietnie mają tę samą średnią temperaturę (11,2°C), to okazuje się, że w okresie pomiarów instrumentalnych kwietni cieplejszych od tegorocznego jest tylko sześć (z lat 2018, 1918, 1920, 1800, 2000 i 1848). 

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wynosi 1013,6 hPa (taki sam jak w marcu), jest więc niższy od normalnego (1014,7 hPa). Ciśnienie atmosferyczne sięgnęło najwyżej w dniu 11-ego (1031,9 hPa, o 3,4 hPa powyżej normalnego dla tego parametru); najniżej spadło 2-ego (997,2 hPa, o 2,3 hPa niższe od normalnego minimum).

Średnia temperatura kwietnia to 11,2°C, czyli o 2 stopnie powyżej średniej wieloletniej (1991-2020). Średnia Tmax 16,2°C, Tmin 6,2°C. Najcieplejszy dzień: 9, jego średni ciepłostan 19,8°C; najchłodniejszy zaś 22 (3,4°C). Maximum absolutne 28,0°C (dnia 8), minimum -1,5°C (26).

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 66,8%, jest więc nieco większa od normalnej (65,8%). Najwilgotniejszy dzień: 20 (średnia wilgotność 88,0%), najsuchszy: 30 (44,1%). Nie odnotowałem poważnego zamglenia; zamiast tego kilka dni miało niebo „przymglone” pyłem saharyjskim (1, 8-9, 29), czyli śreżogą. Mogę tu powtórzyć słowa z raportu marcowego: jak się wydaje, silne adwekcje podzwrotnikowego powietrza znad północnej Afryki są u nas coraz częstsze.

Dni parne (średnia temperatura punktu rosy ≥ 16,0°C) nie występują u nas w kwietniu (jak dotąd). Nie dlatego że jest za zimno, tylko dlatego, że wilgotność jest zbyt niska w ciepłych dniach.

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 0, pogodnych 1, umiarkowanie chmurnych 18, chmurnych 11, całkowicie zachmurzonych 0. Średnie zachmurzenie nieboskłonu wynosi 70%, jest znacznie większe od normalnego (58%), a więc podobnie jak marzec, kwiecień nie zalicza się do pogodnych. Usłonecznienie w kwietniu (166,2 h wg własnego obliczenia) jest znacznie mniejsze od średniego wieloletniego. Bardzo słonecznie było w Warszawie w dniach 7-9, 11 oraz 29-30. Jak wspomniałem, w czterech dniach słońce nieco przysłaniał pył saharyjski.

Suma opadu atmosferycznego wynosi 42,6 mm i jest wyższa od normalnej (35,7 mm). Śnieg był zapowiadany w prognozach, jednak go nie dostrzegłem. Największy opad dobowy: 8,5 mm (5). Dni z opadem było 9 (przeciętnie 11). Grzmotów nie było. Nie odnotowałem gradu.

W zakresie wiatru, jego średnia prędkość (15,0 km/h) jest o 1,3 km/h większa od przeciętnej. Silniejsze porywy wiatru towarzyszyły szkwałom w dniach 3, 16, 20.

W dniach 1-9 dominowały wiatry z kierunku południowo-wschodniego (ciepłe i bardzo ciepłe), następnie w okresie 10-24 północno-zachodnie (chłodne i zimne), a w dniach 25-30 ponownie południowo-wschodnie (ciepłe).

Średni stan wody wiślanej (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) – 158 cm, czyli w strefie stanów górno-niskich. Najniższy poziom miesiąca to 127 cm (w dniu 25-ego), najwyższy 234 cm (7).

W zakresie średniej temperatury, kwiecień 2024 roku zrównuje się z kwietniami lat 1821, 1831, 2011; a w aspekcie opadu – z kwietniem roku 1867.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[58] Marzec 2024: rekordowo ciepły w serii warszawskiej!

Po rekordowo ciepłym lutym – takiż marzec w tym roku 2024; tak ciepłego do tej pory nie było w całym okresie warszawskich obserwacji instrumentalnych sięgających XVIII stulecia. Dotychczasowy rekordzista z roku 2007 musiał ustąpić miejsca na podium. Padł też rekord najwyższego absolutnego maximum (szczegóły poniżej w raporcie).

25 lutego br. opublikowałem artykuł analizujący zasadność przysłowia: „Gdy ciepło w lutym, zimno w marcu bywa, długo potrwa zima, rzecz to niewątpliwa”. Mój wniosek był następujący (cytuję samego siebie): „Tytułowe przysłowie nie znajduje potwierdzenia w statystykach żadnego z przedstawionych trzech stuleci. Po bardzo łagodnym lutym, najbardziej prawdopodobny jest łagodny bądź ciepły marzec.”

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wynosi 1013,6 hPa, jest więc niższy od normalnego (1015,9 hPa). Ciśnienie atmosferyczne sięgnęło najwyżej w dniach 7-8-ego (1026,8 hPa, aż o 6,8 hPa poniżej normalnego dla tego parametru, poprzednio był jeszcze niższy w roku 2008); najniżej spadło 28 (994,3 hPa, o 1,1 hPa niższe od normalnego minimum).

Średnia temperatura marca to 7,2°C, czyli aż o 3,9 stopni powyżej średniej wieloletniej (1991-2020). Średnia Tmax 11,3°C, Tmin 3,2°C. Najcieplejszy dzień: 31, jego średni ciepłostan 18,5°C; najchłodniejszy zaś 18 (1,3°C). Maximum absolutne 25,3°C (dnia 31), minimum -4,1°C (8). Po raz pierwszy w dziejach obserwacji termometrycznych pojawił się w marcu dzień formalnie gorący (Tmax ≥ 25,0°C); jak wspomniałem, padł poprzedni rekord ciepłoty marca (22,9°C z roku 1974), pokonany aż o 2,4 stopni. Do tej pory najwcześniejszy w sezonie wiosennym dzień gorący przypadał na 9 kwietnia (25,8°C w roku 2018). Już tylko cztery miesiące roku są historycznie pozbawione dni gorących (listopad-luty).

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 73,1%, jest więc niższa od normalnej (74,8%). Najwilgotniejszy dzień: 5 (średnia wilgotność 94,7%), najsuchszy: 31 (45,9%). Zamgleniami wyróżniły się dni 5, 12-13, 22-23. W dniach 1-2 można było dostrzec przymglenie nieba pyłem naniesionym znad Sahary, jednak w dniu 31 zagęszczenie śreżogi (tegoż pyłu) było niezwykle silne; mimo że temperatura osiągała próg formalnego gorąca, niebo było szare i słońce blade, drobny pyłek pokrywał balkony. Jak się wydaje, silne adwekcje podzwrotnikowego powietrza znad północnej Afryki są u nas coraz częstsze.

Dni parne (średnia temperatura punktu rosy ≥ 16,0°C) nie występują u nas w marcu. Przynajmniej jak do tej pory, bo gdy pojawia się dzień tak ciepły jak tegoroczny 31 marca (średnia temperatura dobowa 18,5°C) to przy wystarczająco wysokiej wilgotności parność jest możliwa; przy tej temperaturze wilgotność względna średnia musiałaby sięgnąć co najmniej 86% (faktycznie tego dnia było 46%).

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 3, pogodnych 2, umiarkowanie chmurnych 9, chmurnych 13, całkowicie zachmurzonych 4. Średnie zachmurzenie nieboskłonu wynosi 71%, jest znacznie większe od normalnego (64%), marca nie można więc uznać za pogodny, mimo wysokich temperatur. Usłonecznienie w marcu (124,8 h wg własnego obliczenia) wynosi 93% normalnego. Pełne słońce na błękitnym niebie świeciło w Warszawie w dniach 7-9 i 29, łagodnie słoneczne były dni 26-27. Jak wspomniałem, w najcieplejsze dni słońce przysłaniał pył saharyjski, osobliwie 31-ego niebo było szare; zrazu niemal bezchmurne, w ciągu dnia na skutek skupiania cząsteczek wody przez drobiny pyłu powstała cienka warstwa zachmurzenia (śreżogi).

Suma opadu atmosferycznego wynosi 31,0 mm i jest zbliżona do normalnej (29,1 mm). Formalnie z wymienionego opadu 0 mm miało postać śniegu (śnieg z deszczem padał w nocy 17/18 i w dniu 18). Największy opad dobowy: 8,6 mm (16). Dni z opadem było 12 (przeciętnie 13). Grzmoty (po raz pierwszy w tym roku) wystąpiły w dniu 16-ego. 17-ego pojawiła się krupa śnieżna. Nie odnotowałem gradu. Ten marzec jest formalnie bezśnieżny, mierzalna pokrywa śniegu na ziemi nie pojawiła się (rano 18-ego śnieg na krótko zabielił dachy domów).

W zakresie wiatru marzec był dość spokojny. Jego średnia prędkość wiatru (14,0 km/h) jest o 1,1 km/h mniejsza od przeciętnej. Silniejszymi wiatrami wyróżniły się dni 11 i 27. W dniach 17 i 23-ego nad miastem przechodziły szkwały (niezbyt silne).

W marcu zdecydowanie dominowały wiatry z kierunków wschodnich, najczęściej ze składową południową. Inaczej było w dniach 16-19 i 22-25, gdy wiało z zachodu.

Średni stan wody wiślanej (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) – 191 cm, czyli w strefie stanów średnich. Najniższy poziom miesiąca to 170 cm (w dniu 31-ego), najwyższy 216 cm (1). Wysokość wody ulegała tylko niewielkim zmianom.

W zakresie średniej temperatury, marzec 2024 roku (7,2°C) jest najbardziej zbliżony do drugiego w rankingu najcieplejszych marca 2007 (7,1°C) oraz trzeciego, czyli marca 2014 (7,0°C), natomiast opadu – do marców 1835 i 1907 (oba po 31,1 mm).

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.