Ekstremalne zjawiska pogodowe w latach 1991-1992
Ekstremalne zjawiska pogodowe w roku 1991
17 czerwca: burza z wielką ulewą; suma opadu dobowego 54,2 mm (83% normy całomiesięcznej).
„Burza w stolicy – cisza w eterze. Była godz. 20.37, gdy w transformator 110 kV przy ul. Woronicza uderzył piorun. Na ekranach telewizyjnych znikł obraz, umilkły także wszystkie cztery programy Polskiego Radia. Po dwu minutach dzięki awaryjnemu zasilaniu zarówno radio jak i telewizja, podjęły program. W przypadku TV była to jednak emisja zastępcza, która trwała do godz. 21.18. Dopiero po tej godzinie wznowiono program. Poniedziałkowa wieczorna burza z bardzo silnymi wyładowaniami atmosferycznymi utrudniła na pewien czas pracę lotniska na Okęciu. Także i w mieście, zwłaszcza na Mokotowie, w Śródmieściu, wiele ulic i domów było bez światła, zaś jezdnie i ulice tonęły w potokach wody”. (ŻW/141)
Ekstremalne zjawiska pogodowe w roku 1992
17 stycznia: całodniowa, gwałtowna wichura (śrdpw 33,7 km/h; wg Tutiempo.com – max poryw 87,0 km/h). Przyczyną była szybka rozbudowa w kierunku południowym bardzo głębokiego niżu z centrum w strefie arktycznej nad archipelagiem Svalbard; nad Zatoką Ryską powstał wtórny ośrodek, który najpierw spowodował gwałtowną, wielogodzinną wichurę, a następnie ściągnął z północy mroźne powietrze. Wichura spowodowała w rejonie stolicy i w samym mieście liczne szkody. (ŻW/15)
14 marca: potężny, głęboki niż skandynawski wywołał wiatr o huraganowej sile (max poryw 103,5 km/h). „Marcowy przekładaniec. (…) W sobotę [14/03] wiał silny wiatr. Przewracał kosze na śmieci, zdzierał plakaty, łamał gałęzie, a nawet wyrywał całe drzewa”. (ŻW/64)
3 września: niskostan Wisły (w wyniku gorącego, suchego lata); stan wody 68 cm (Nadwilanówka).
5-6 września: gwałtowna wichura z ulewą i silnym chłodem stanowiła nagłe pożegnanie upalnego, suchego lata; przyczyną był aktywny niż, który pogłębił się nad zachodnią Ukrainą. 06/09 śrdpw była skrajnie wysoka (36,6 km/h, max poryw 100,1 km/h); suma opadu 48-godzinnego (06-07/09) wyniosła 57,0 mm, czyli aż 125% całomiesięcznej normy.
„Wielki wiatr. Wschodnia i centralna Polska przeżyły niespotykany od lat atak wiatru. Wiejący z prędkością ponad 25 m/sek. [90 km/h] wiatr pozostawił po sobie powalone drzewa, zmiażdżone samochody oraz martwe ptaki. Stanisław Lem[1] uważa, że to początek anomalii pogodowych. (…) W Warszawie również nie obeszło się bez strat. (…) Ponad 800 razy jednostki pożarnicze wzywane były do usuwania zwalonych drzew na drogach oraz torowiskach, a także do wypompowywania wody z zalanych piwnic – poinformowała »Życie« rzeczniczka prasowa KG Straży Pożarnej, Regina Rokita. Nie był to na szczęście huragan »Andrew«, który zmiótł z powierzchni ziemi wiele domów na Florydzie i w Luizjanie na południu USA – lecz usuwanie skutków wichury, szalejącej w sobotę i niedzielę [05-06/09] nad wschodnią częścią Polski, potrwa co najmniej do końca tygodnia. (…) [Wichura] powyrywała drzewa na ulicach i w parkach, pnie poprzygniatały samochody. (…) Zwalone drzewo uszkodziło słup trakcyjny przy pl. Politechniki”. [Zablokowane zwalonymi drzewami tory tramwajowe także m.in. na ul. Kawęczyńskiej, Powstańców Śląskich i Górczewskiej]. (ŻW/214)
VarsoviaKlimat.pl
Śrdpw = średnia dobowa prędkość wiatru. N–północ, NE–północny wschód, E–wschód, SE–południowy wschód, S–południe, SW–południowy zachód, W–zachód, NW–północny zachód. Źródła: raporty-Okęcie IMGW, dane publiczne IMGW-PIB, Życie Warszawy (ŻW), Ogimet/GSOD, Open-Meteo (ekstrapolacja), Tutiempo (portale internetowe).
[1] Stanisław Lem (1921-2006), największy polski pisarz s-f, miał różnorodne zainteresowania.




