ZJAWISKA EKSTREMALNE (1985-2000)

Strona główna ZJAWISKA EKSTREMALNE (1985-2000)

Ekstremalne zjawiska pogodowe w latach 1991-1992

Ekstremalne zjawiska pogodowe w latach 1991-1992 

Ekstremalne zjawiska pogodowe w roku 1991

17 czerwca: burza z wielką ulewą; suma opadu dobowego 54,2 mm (83% normy całomiesięcznej).
„Burza w stolicy – cisza w eterze. Była godz. 20.37, gdy w transformator 110 kV przy ul. Woronicza uderzył piorun. Na ekranach telewizyjnych znikł obraz, umilkły także wszystkie cztery programy Polskiego Radia. Po dwu minutach dzięki awaryjnemu zasilaniu zarówno radio jak i telewizja, podjęły program. W przypadku TV była to jednak emisja zastępcza, która trwała do godz. 21.18. Dopiero po tej godzinie wznowiono program. Poniedziałkowa wieczorna burza z bardzo silnymi wyładowaniami atmosferycznymi utrudniła na pewien czas pracę lotniska na Okęciu. Także i w mieście, zwłaszcza na Mokotowie, w Śródmieściu, wiele ulic i domów było bez światła, zaś jezdnie i ulice tonęły w potokach wody. (ŻW/141)

Ekstremalne zjawiska pogodowe w roku 1992

17 stycznia: całodniowa, gwałtowna wichura (śrdpw 33,7 km/h; wg Tutiempo.com – max poryw 87,0 km/h). Przyczyną była szybka rozbudowa w kierunku południowym bardzo głębokiego niżu z centrum w strefie arktycznej nad archipelagiem Svalbard; nad Zatoką Ryską powstał wtórny ośrodek, który najpierw spowodował gwałtowną, wielogodzinną wichurę, a następnie ściągnął z północy mroźne powietrze. Wichura spowodowała w rejonie stolicy i w samym mieście liczne szkody. (ŻW/15)
14 marca: potężny, głęboki niż skandynawski wywołał wiatr o huraganowej sile (max poryw 103,5 km/h). „Marcowy przekładaniec. () W sobotę [14/03] wiał silny wiatr. Przewracał kosze na śmieci, zdzierał plakaty, łamał gałęzie, a nawet wyrywał całe drzewa. (ŻW/64)
3 września: niskostan Wisły (w wyniku gorącego, suchego lata); stan wody 68 cm (Nadwilanówka).
5-6 września: gwałtowna wichura z ulewą i silnym chłodem stanowiła nagłe pożegnanie upalnego, suchego lata; przyczyną był aktywny niż, który pogłębił się nad zachodnią Ukrainą. 06/09 śrdpw była skrajnie wysoka (36,6 km/h, max poryw 100,1 km/h); suma opadu 48-godzinnego (06-07/09) wyniosła 57,0 mm, czyli aż 125% całomiesięcznej normy.
„Wielki wiatr. Wschodnia i centralna Polska przeżyły niespotykany od lat atak wiatru. Wiejący z prędkością ponad 25 m/sek. [90 km/h] wiatr pozostawił po sobie powalone drzewa, zmiażdżone samochody oraz martwe ptaki. Stanisław Lem[1] uważa, że to początek anomalii pogodowych. () W Warszawie również nie obeszło się bez strat. () Ponad 800 razy jednostki pożarnicze wzywane były do usuwania zwalonych drzew na drogach oraz torowiskach, a także do wypompowywania wody z zalanych piwnic poinformowała »Życie« rzeczniczka prasowa KG Straży Pożarnej, Regina Rokita. Nie był to na szczęście huragan »Andrew«, który zmiótł z powierzchni ziemi wiele domów na Florydzie i w Luizjanie na południu USA lecz usuwanie skutków wichury, szalejącej w sobotę i niedzielę [05-06/09] nad wschodnią częścią Polski, potrwa co najmniej do końca tygodnia. () [Wichura] powyrywała drzewa na ulicach i w parkach, pnie poprzygniatały samochody. () Zwalone drzewo uszkodziło słup trakcyjny przy pl. Politechniki”. [Zablokowane zwalonymi drzewami tory tramwajowe także m.in. na ul. Kawęczyńskiej, Powstańców Śląskich i Górczewskiej]. (ŻW/214)

VarsoviaKlimat.pl

Śrdpw = średnia dobowa prędkość wiatru. N–północ, NE–północny wschód, E–wschód, SE–południowy wschód, S–południe, SW–południowy zachód, W–zachód, NW–północny zachód. Źródła: raporty-Okęcie IMGW, dane publiczne IMGW-PIB, Życie Warszawy (ŻW), Ogimet/GSOD, Open-Meteo (ekstrapolacja), Tutiempo (portale internetowe).

[1] Stanisław Lem (1921-2006), największy polski pisarz s-f, miał różnorodne zainteresowania.

Ekstremalne zjawiska pogodowe w latach 1985-1986

Ekstremalne zjawiska pogodowe w latach 1985-1986

Ekstremalne zjawiska pogodowe w roku 1985

2-3 lutego: wichura kończąca odwilż i poprzedzająca długotrwałę falę silnych mrozów. [W nocy 2-3/02] „Wichura dochodząca w porywach do 90 km na godzinę uszkodziła linie energetyczne i telefoniczne, m.in. w woj. kieleckim”. (ŻW/29) [W stolicy 3/02 śrdpw 30,0 km/h, max poryw 78,8 km/h].

Ekstremalne zjawiska pogodowe w roku 1986

20 stycznia: Prostą drogą z rejonu Islandii silny orkan zaatakował Niemcy i Polskę; najście było tak niespodziewane, że jeszcze dzień wcześniej prognozy go nie przewidywały. 24 godziny później w Warszawie ciśnienie szybko spadało, a na miasto uderzyła wichura o huraganowej sile, siejąc spustoszenie [śrdpw 37,1 km/h, max poryw wiatru 103,7 km/h – obie wartości to jedne z najwyższych w dziejach obserwacji]. Prognoza z poprzedniego dnia: „Poniedziałek [20/01] zapowiada się pochmurny i odwilżowy. () Opady deszczu miejscami intensywne. Wiatry umiarkowane i dość silne, porywiste, południowo-zachodnie i zachodnie. A oto co pisano we wtorek [21/01]: „Skutki gwałtownej wichury. W Europie ofiary w ludziach i straty materialne. W kraju zerwane linie energetyczne i trakcyjne. Unieruchomione porty. Szkody w lasach. Pnie drzew tarasują szosy. Zator w rejonie Włocławka. „Porywisty wiatr, dający się we znaki w ostatnich dniach, zmienił się w nocy z niedzieli na poniedziałek [19-20/01] w potężną wichurę. Wiatr, przekraczający w porywach 120 km na godzinę spowodował [w kraju]  znaczne straty, zrywając sieć elektryczną, unieruchamiając porty. W Warszawie wiało z prędkością 33 m na sekundę [118,8 km/h wg prasy, 114,8 km/h wg Tutiempo.com]. Wichura wyrządziła w stolicy i na terenie województwa stołecznego wiele szkód.
[Skutki huraganowego wichru to m.in. wybite szyby, zniszczone maszty anten telewizyjnych; drzewa przewracały się na samochody, np. przy ulicy Bagatela. Złamane gałęzie uszkodziły sieć tramwajową na ul. Odrowąża i trolejbusową przy ul. Puławskiej w Dąbrówce. Na terenie miasta około 200 zerwanych przewodów przesyłowych, uszkodzonych 6 linii 15 kV, ok. 70 transformatorów słupowych bez napięcia. W okolicach Legionowa nieczynnych ok. 200 stacji przesyłowych, Wołomina ok. 150, Konstancina-Jeziorny ok. 400. W samej stolicy, największe uszkodzenia linii energetycznych odnotowano na Ursynowie i Natolinie. Wielogodzinne opóźnienia w ruchu pociągów; np. »Kujawiak« z Bydgoszczy spóźniony o 352 minuty. Zakłócenia w ruchu lotniczym na Okęciu]. [22/01] „Takiej wichury, która spowodowała ogromne zniszczenia niemal w całym kraju mówi inż. Mieczysław Pszczółkowski, kierownik działu ruchu w Państwowej Dyspozycji Mocy nie było od wielu lat. () Chyba największe zniszczenia zanotowano w pobliżu Wrocławia, gdzie wiatr wywrócił dwa ogromne słupy linii najwyższych napięć 220 kV. Słupy te trzeba będzie zbudować od nowa, co potrwa ok. dwóch tygodni, miasto zasilane będzie w tym czasie z sieci rezerwowej. (ŻW/16-18)

21 października: niż islandzki „posłał” swój wtórny ośrodek z wielką szybkością w kierunku SE, uderzył w Niemcy i Polskę [śrdpw w Warszawie 34,2 km/h, max poryw 99,0 km/h wg ekstrapolacji]. „Dotkliwe skutki wichury nad Polską. () We wtorek [21/10] w całym kraju wiały huraganowe wiatry. Wichura, dochodząca do 120, a na południowym zachodzie kraju nawet do 160 km na godzinę spowodowała wiele szkód, zwłaszcza w energetyce i w lasach. Były zakłócenia w komunikacji kolejowej i lotniczej. W stolicy wiatr wiał w porywach z szybkością 28 m/sek. [100,8 km/h]. Trudno było się poruszać po ulicach. Wichura dosłownie zbijała z nóg, łamała przechodniom parasole. [Na ul. Próżnej zostały zerwane daszki zabezpieczające stare kamienice; poprzewracane kramy kiermaszowe na placu Defilad, widok ten określono jako „pobojowisko”. Zwalone drzewa zablokowały ruch w alei Wilanowskiej przy alei Sikorskiego, na ul. Krasińskiego przy Stołecznej[1]. Wiatr wyrwał z korzeniami topolę koło Domu Studenckiego „Riviera”, zwalił wierzbę na przedszkole przy ul. Bachmackiej; drzewo upadło na samochód w alei Armii Ludowej. 24-metrowe drzewo runęło na sieć energetyczną przy skrzyżowaniu ulic Kondratowicza i Św. Wincentego na Pradze, w wyniku czego PGR Bródno został pozbawiony dopływu prądu. Zerwane sieci energetyczne także w podwarszawskich rejonach Choszczówki, Bukowa, Otwocka, Sulejówka i Wesołej[2]]. Atoli nie tylko wiatr spowodował szkody. „Nie wichura, lecz towarzyszący jej deszcz stał się powodem uszkodzenia kabla telefonicznego przy ul. Jasnej. () Awaria pozbawiła telefonów m.in. biura LOT-u, KLM, hotele MDM i Europejski. () Nie ucierpiały przewody tramwajowe i trolejbusowe. Zerwana została natomiast sieć trakcyjna na kolejowej linii podmiejskiej między Pruszkowem a Grodziskiem. [Z powodu zerwanej sieci, pociąg dalekobieżny z Poznania spóźnił się o 200 minut. Wiele rejsów samolotowych na Okęciu opóźnionych, lub przekierowanych na inne lotniska, np. w Poznaniu i Krakowie. Nie po raz pierwszy w Warszawie ucierpiał cyrk radziecki; tym razem namiot cyrkowy został przewrócony przez wiatr przy ulicy Towarowej; odwołano występy w dniach 21 i 22/10. Bilety za te dni zachowywały ważność na występy 27/10 i 02/11].
Na Morzu Północnym fale sięgały wysokości 3 metrów. 5 śmiertelnych ofiar huraganu w Europie Zachodniej. „W środę [22/10] wiatr [w Polsce] wiał już z mniejszą siłą, choć wcale nie był słaby osiągał w porywach 85 km na godzinę. (ŻW/247-248)

VarsoviaKlimat.pl

Śrdpw = średnia dobowa prędkość wiatru. N–północ, NE–północny wschód, E–wschód, SE–południowy wschód, S–południe, SW–południowy zachód, W–zachód, NW–północny zachód. Źródła: raporty-Okęcie IMGW, Życie Warszawy (ŻW), Ogimet/GSOD, ECA (European Climate Assessment), Open-Meteo (ekstrapolacja), Tutiempo (portale internetowe).

[1] Obecnie jest to ulica ks. Jerzego Popiełuszki; nazwę zmieniono w 1993 roku, mimo protestów części mieszkańców. [2] Od 27/10/2002 Wesoła jest dzielnicą Warszawy.

Ekstremalne zjawiska pogodowe w latach 1999-2000

Ekstremalne zjawiska pogodowe w latach 1999-2000 

Ekstremalne zjawiska w roku 1999
19-21 stycznia: Mgła – średnia widzialność 200-400-900 metrów (Ogimet/GSOD).
4-5 lutego: „LARA”; niż islandzko-grenlandzki 04/02 przesunął się nad południową Finlandię, po drodze pogłębiał się (05/02 o godz. 0:00UTC ciśnienie tam spadło poniżej 955 hPa, stając się układem potężnym i bardzo aktywnym). W Warszawie średnie ciśnienie w dniu 05/02 spadło do 984,5 hPa, śrdpw 33,7 km/h, najsilniejszy poryw 90,4 km/h. „Huragan nad Polską. [Najwięcej doniesień o powalonych drzewach i uszkodzonych stacjach transformatorowych na Wybrzeżu i w Wielkopolsce; rano 05/02 nad Poznaniem przeszła rzadka o tej porze roku burza z gradem i piorunami, w godzinach 12:15-13:15 podobna nawałnica srożyła się nad stolicą, w połączeniu ze ślizgawicą i zawieją śnieżną. Od g. 12:40 do 13:00 widzialność z powodu „ściany śniegu” wynosiła prawie zero, ruch w mieście zamarł; jak wyjaśnił dyżurny synoptyk IMGW, przyczyną tego zjawiska była wypiętrzona na wysokość 12-16 km tzw. komórka burzowa, czyli chmura typu cumulonimbus]. (Wyb/31)
29 czerwca: wezbranie opadowe Wisły (121,8 mm deszczu w czerwcu) (maximum stanu wody 454 cm).
18, 20, 23 listopada: obfity śnieg; przyczyną była trzykrotna regeneracja tzw. układu genueńskiego (niżu znad Morza Śródziemnego); przy spadku temperatury ostatniego dnia spadło 12 cm śniegu, a jego pokrywa na ziemi osiągnęła 30 cm. W sumie śniegu spadło w tym okresie 32 cm.
4 grudnia: orkan „ANATOL” (znany w Niemczech jako „Dezemberorkanen”); śrdpw 33,4 km/h, najsilniejszy poryw 81,0 km/h. Ciśnienie poniżej 960 hPa w centrum nad południową Szwecją, to nie niż, tylko lej! Brak doniesień o stratach w Warszawie.
26-27 grudnia: niż „LOTHAR” szaleje nad Niemcami; w Warszawie bardzo niskie ciśnienie (986,1 hPa), ale śrdpw nieszczególnie wysoka, strat nie odnotowano.

Ekstremalne zjawiska w roku 2000
30-31 stycznia: „KERSTIN-LIANE”; atak dwucentrycznego niżu znad Skandynawii (30/01 o godz. 0:00UTC ciśnienie w środkowej Szwecji poniżej 950 hPa); ocieplenie, deszcz; śrdpw w Warszawie w dniach 30-31/01 odpowiednio 30,8-29,6 km/h. Max poryw wiatru 96,1 km/h (30/01). „WODA I WIATR. Piesi przemykali pod ścianami, żeby uciec przed samochodami. Kierowcy, nawet jeśli zwalniali, rozbryzgiwali kałuże, w które zamieniło się wiele stołecznych jezdni. Trudno było przejechać m.in. przez ul. Kruczkowskiego (). A wszystko to sprawiła wielka ulewa, która przed południem [31/01] przeszła nad miastem [opad wyniósł tylko 8,4 mm, spadł jednak w bardzo krótkim czasie]. – Więcej kłopotów było z wiatrem. Powalił kilkadziesiąt drzew, pozrywał dachy mówią strażacy. W Rembertowie drzewa uszkodziły przewody telekomunikacyjne, energetyczne i dystrybutor na stacji benzynowej. Na Bemowie drzewo zatarasowało jezdnię.
[W Siedlcach wiatr strącił z budynku ratusza figurę Atlasa, zwanego Jackiem. Ważąca ok. 800 kg postać Atlasa dźwigającego olbrzymią kulę ziemską wieńczyła gmach; o godz. 17:50 wichura strąciła ją na dach niższej kondygnacji (figura była z brązu, pusta w środku). Oryginalna figura stała od 1768 r., zniszczona podczas II wśw., jej kopię umieszczono w roku 1960. Kula ziemska Atlasa „rozbiła się w drobny mak, sam Atlas stracił ręce, a korpus pęknięty w trzech miejscach”]. (Wyb/26)
6 kwietnia: wichura. Max poryw wyniósł „tylko” 70,9 km/h, jednak śrdpw była wysoka (30,5 km/h).
11 kwietnia: wezbranie wiosenne Wisły (max 552 cm).

VarsoviaKlimat.pl

Śrdpw = średnia dobowa prędkość wiatru.
Stany wody Wisły – wg obliczenia własnego (orientacyjnie) dla stacji Bulwary. Stan ostrzegawczy 600 cm, alarmowy 650 cm.
Źródła: Wyborcza.pl, Rocznik Hydrologiczny, Ogimet/GSOD, Open-Meteo, portale internetowe.

Ekstremalne zjawiska pogodowe w roku 1997

Ekstremalne zjawiska pogodowe w roku 1997

25-26 lutego: niż „GISELA/HEIDI”; wzrost temperatury, silny wiatr (25/02 Tmax 12,5ºC, śrdpw 29,0 km/h).
28 marca: orkan „SONJA” atakuje znad Skandynawii; gwałtowny huraganowy wiatr, ocieplenie, gwałtowny spadek ciśnienia (w Warszawie spadło o 30,4 hPa w ciągu 48 h, z 1024,6 26/03 do 994,2 28/03), max poryw wiatr 111,5 km/h.
[29-31/03] „Wiatr zabija. Wichura wiejąca [w Polsce] z prędkością do 150 km na godzinę zabiła co najmniej 10 osób, kilkanaście raniła, łamała drzewa, zrywała dachy, obracała samochody. [Pierwsze uderzenie nad ranem 28/03 w województwie szczecińskim. Do godziny 21:00 dziesięć ofiar śmiertelnych w kraju. Na Śnieżce porywy do 150 km/h]. „Zwykle przy przejściu frontów notujemy w ciągu trzech godzin spadki [ciśnienia] rzędu od 1 do 3 hektopaskali. Dziś notowaliśmy niesamowite spadki wynoszące 11 hektopaskali, zaraz po nich, po przejściu frontu następowały podobnego rzędu wzrosty ciśnienia wytłumaczono nam fenomen wichury w IMGW. () Już nic innego nie robimy, tylko odbieramy telefony skarżyli się nam wczoraj [28/03] pracownicy IMGW w Warszawie. Dziennikarze z prasy, radia, telewizji ciągle pytali, dlaczego tak wieje.
[W godzinach 14:00-16:00 odebrano 50 zgłoszeń do złamanych drzew w Warszawie. Zwalone drzewa zablokowały ulicę Puławską na wysokości Dąbrówki pod Piasecznem, drogi do Zalesia i Legionowa; w samej stolicy zatarasowane ulice m.in. Malczewskiego, Krasickiego, w okolicach Łazienek. Szyby spadały na chodniki także na Ścianie Wschodniej, m.in. z DT „Junior”, z okien wieżowca przy ul. Świętokrzyskiej 35 (aż z 20-tego piętra), na szczęście w nikogo nie trafiły]. (Wyb/75).
11-12 kwietnia: „WALTRAUD”; niepozorny niż „nurkujący” z rejonu Grenlandii uległ gwałtownemu pogłębieniu nad Bałtykiem i Białorusią; silne ochłodzenie, śnieg; śrdpw w Warszawie 35,6-26,3 km/h, max poryw 102,6 km/h [ekstrapolacja].
„Mordercza nawałnica. Szalejąca w piątek [11/04] w całej Polsce wichura spowodowała śmierć co najmniej czterech osób. Wiatr zrywał linie energetyczne, dachy, przewracał ciężarówki. () Wiatr dochodził do 130 km na godzinę (). Wichura najbardziej szalała na północy kraju. W Warszawie: „105 km na godzinę. Straż pożarna 150 razy wyjeżdżała do powyrywanych drzew (na zdjęciu wiatrołom przed Urzędem Rady Ministrów), uszkodzonych dachów, przewróconych tablic reklamowych. Cztery osoby zostały ranne. Z powodu pogody do telewizji nie dotarły zdjęcia satelitarne do prognozy pogody. [Na ulicy Esperanto zerwana gałąź uderzyła 78-letnią kobietę, która doznała złamania żeber i uszkodzenia stawu biodrowego. Drzewa waliły się m.in. w Mysiadle, na ul. Madalińskiego i przed Urzędem Rady Ministrów w Alejach Ujazdowskich]. „Metry i pascale. Wczoraj [11/04] w Warszawie wiatr wiał z prędkością do 105 km/h. Najsilniej 28-29 m/s [100,8-104,4 km/h] w godz. 13:40-14:00 i 18:15-18:30. Po południu było rekordowo [sic] niskie ciśnienie – 975 hPa. (Wyb/86).
30 czerwca: „ULLA” – niż z ośrodkiem nad Niemcami przesuwający się w kierunku NW, stworzył nietypową sytuację: w Warszawie silniejszy południowy wiatr, przy upalnej (Tmax 30,8ºC), bezchmurnej pogodzie. Adwekcja ta poprzedziła powstanie nad Polską quasi-stacjonarnego niżu, który w dniach 03-08/07 miał spowodować niemal nieustający, ulewny deszcz; suma opadu za te 6 dni wyniosła 119,6 mm; w Polsce południowej ulewy dały początek tzw. „Powodzi Tysiąclecia”.
3-8 lipca: deszcz padał ulewnie przez kolejne 6 dni; w tym czasie suma opadu wyniosła 119,6 mm; zob. fot. 64. 07/07 straż ponad 30 razy wypompowywała wodę z zalewanych ulic, piwnic i garaży. Woda zalała m.in. wołomiński dom kultury i baseny. „Byle dotrwać do czwartku [10/07]. Powódź Warszawie nie grozi, choć woda zalała parę ulic, m.in. Przewoźników, Reytana, Arkuszową, Żołnierską, Sasanki. [09/07] „Ulewne deszcze odcięły od świata kilkadziesiąt tysięcy posiadaczy telefonów. [M.in. w rejonach Praga-Centrum, Ochota, Koło, Ursus – z powodu zalania kabli podziemnych]. (Wyb/156-158).
14 lipca: powódź opadowo-rozlewna („Powódź Tysiąclecia”) oszczędziła Warszawę mimo, że stan alarmowy wody został przekroczony (max stan wody 718 cm), dotykając głównie Dolny Śląsk, skutkiem ekstremalnie wysokich opadów w Polsce południowej i południowo-zachodniej (w rejonie górnego biegu Odry i Wisły); poziom wody wzrósł w okresie 8 dni (06-14/07) o ponad pięć metrów (RH/1997).
W aspekcie warszawskiego klimatu ważną jest informacja, że z sumą opady wynoszącą 214 mm lipiec 1997 roku to trzeci w historycznym rankingu miesiąc – po lipcach 2011 i 1844 – z największą sumą opadu. Przyczyną ulew był wpływ quasi-stacjonarnego niżu genueńskiego.
25-26 lipca: znowu potężny deszcz. Suma opadu 48-godzinnego wyniosła 55,8 mm. „Zatopione ulice. W Warszawie w sobotę [26/07] w ciągu 12 godzin spadło 40 mm deszczu. Kilkanaście dużych arterii było nieprzejezdnych, w ponad 200 budynkach (blokach i domach) zalało piwnice. Woda zatopiła tory kolejowe między stacjami Warszawa-Rakowiec i Warszawa-Służewiec.
[SP interweniowała ponad 200 razy, pompując wodę z piwnic i przejść podziemnych. Zalane m.in. podziemia  szpitali na Solcu i przy ul. Działdowskiej, Instytutu Leków przy Chełmskiej. Osiedle Arbuzowa zamieniło się w wyspę (jak zwykle przy takich okazjach, wylał Potok Służewiecki). Zalane tam zostały ulice, m.in. Sałatkowa, Rabarbarowa i Przy Grobli, osiedle 3-piętrowych bloków zamieszkałych przez ok. 2000 osób. Anonimowy pracownik MPWiK stwierdził, że „ostatnia gruntowna konserwacja potoku i skarp go chroniących odbyła się w 1943 roku. Potok wylewał, gdyż zbierał z miasta (głównie z Ursynowa) nadmierne ilości wody. 27/07 poziom Wisły wynosił 478 cm; nieprzejezdne z powodu zalewów ulice Grójecka przy stacji BP, Sikorskiego między Sobieskiego a Wilanowską, Aleja Krakowska przy Na Skraju, Wisłostrada pod mostem Poniatowskiego, tunele w Alei Prymasa 1000-Lecia i na ulicy Globusowej (jak zwykle). Nieprzejezdne także niektóre odcinki ulic Wolskiej, Hynka, Radarowej, Szczęśliwickiej, Opaczewskiej, Wysockiego, Marywilskiej, Cierlickiej, Wybrzeża Gdańskiego, Stępińskiej, Żwirki i Wigury. Na ulicy Kasprzaka przy zjeździe w Wolską obsunęła się część skarpy, blokując przejazd. W Pruszkowie wystąpiła z brzegów rzeka Utrata]. (Wyb/174).

VarsoviaKlimat.pl

Śrdpw = średnia dobowa prędkość wiatru.
Stany wody Wisły – wg obliczenia własnego (orientacyjnie) dla stacji Bulwary. Stan ostrzegawczy 600 cm, alarmowy 650 cm.
Źródła: raporty-Okęcie IMGW, Gazeta Wyborcza (Wyb), Rocznik Hydrologiczny (RH), Ogimet/GSOD, Open-Meteo (ekstrapolacja) Tutiempo (portale internetowe).