Ekstremalne zjawiska pogodowe w roku 1997

25-26 lutego: niż „GISELA/HEIDI”; wzrost temperatury, silny wiatr (25/02 Tmax 12,5ºC, śrdpw 29,0 km/h).
28 marca: orkan „SONJA” atakuje znad Skandynawii; gwałtowny huraganowy wiatr, ocieplenie, gwałtowny spadek ciśnienia (w Warszawie spadło o 30,4 hPa w ciągu 48 h, z 1024,6 26/03 do 994,2 28/03), max poryw wiatr 111,5 km/h.
[29-31/03] „Wiatr zabija. Wichura wiejąca [w Polsce] z prędkością do 150 km na godzinę zabiła co najmniej 10 osób, kilkanaście raniła, łamała drzewa, zrywała dachy, obracała samochody. [Pierwsze uderzenie nad ranem 28/03 w województwie szczecińskim. Do godziny 21:00 dziesięć ofiar śmiertelnych w kraju. Na Śnieżce porywy do 150 km/h]. „Zwykle przy przejściu frontów notujemy w ciągu trzech godzin spadki [ciśnienia] rzędu od 1 do 3 hektopaskali. Dziś notowaliśmy niesamowite spadki wynoszące 11 hektopaskali, zaraz po nich, po przejściu frontu następowały podobnego rzędu wzrosty ciśnienia wytłumaczono nam fenomen wichury w IMGW. () Już nic innego nie robimy, tylko odbieramy telefony skarżyli się nam wczoraj [28/03] pracownicy IMGW w Warszawie. Dziennikarze z prasy, radia, telewizji ciągle pytali, dlaczego tak wieje.
[W godzinach 14:00-16:00 odebrano 50 zgłoszeń do złamanych drzew w Warszawie. Zwalone drzewa zablokowały ulicę Puławską na wysokości Dąbrówki pod Piasecznem, drogi do Zalesia i Legionowa; w samej stolicy zatarasowane ulice m.in. Malczewskiego, Krasickiego, w okolicach Łazienek. Szyby spadały na chodniki także na Ścianie Wschodniej, m.in. z DT „Junior”, z okien wieżowca przy ul. Świętokrzyskiej 35 (aż z 20-tego piętra), na szczęście w nikogo nie trafiły]. (Wyb/75).
11-12 kwietnia: „WALTRAUD”; niepozorny niż „nurkujący” z rejonu Grenlandii uległ gwałtownemu pogłębieniu nad Bałtykiem i Białorusią; silne ochłodzenie, śnieg; śrdpw w Warszawie 35,6-26,3 km/h, max poryw 102,6 km/h [ekstrapolacja].
„Mordercza nawałnica. Szalejąca w piątek [11/04] w całej Polsce wichura spowodowała śmierć co najmniej czterech osób. Wiatr zrywał linie energetyczne, dachy, przewracał ciężarówki. () Wiatr dochodził do 130 km na godzinę (). Wichura najbardziej szalała na północy kraju. W Warszawie: „105 km na godzinę. Straż pożarna 150 razy wyjeżdżała do powyrywanych drzew (na zdjęciu wiatrołom przed Urzędem Rady Ministrów), uszkodzonych dachów, przewróconych tablic reklamowych. Cztery osoby zostały ranne. Z powodu pogody do telewizji nie dotarły zdjęcia satelitarne do prognozy pogody. [Na ulicy Esperanto zerwana gałąź uderzyła 78-letnią kobietę, która doznała złamania żeber i uszkodzenia stawu biodrowego. Drzewa waliły się m.in. w Mysiadle, na ul. Madalińskiego i przed Urzędem Rady Ministrów w Alejach Ujazdowskich]. „Metry i pascale. Wczoraj [11/04] w Warszawie wiatr wiał z prędkością do 105 km/h. Najsilniej 28-29 m/s [100,8-104,4 km/h] w godz. 13:40-14:00 i 18:15-18:30. Po południu było rekordowo [sic] niskie ciśnienie – 975 hPa. (Wyb/86).
30 czerwca: „ULLA” – niż z ośrodkiem nad Niemcami przesuwający się w kierunku NW, stworzył nietypową sytuację: w Warszawie silniejszy południowy wiatr, przy upalnej (Tmax 30,8ºC), bezchmurnej pogodzie. Adwekcja ta poprzedziła powstanie nad Polską quasi-stacjonarnego niżu, który w dniach 03-08/07 miał spowodować niemal nieustający, ulewny deszcz; suma opadu za te 6 dni wyniosła 119,6 mm; w Polsce południowej ulewy dały początek tzw. „Powodzi Tysiąclecia”.
3-8 lipca: deszcz padał ulewnie przez kolejne 6 dni; w tym czasie suma opadu wyniosła 119,6 mm; zob. fot. 64. 07/07 straż ponad 30 razy wypompowywała wodę z zalewanych ulic, piwnic i garaży. Woda zalała m.in. wołomiński dom kultury i baseny. „Byle dotrwać do czwartku [10/07]. Powódź Warszawie nie grozi, choć woda zalała parę ulic, m.in. Przewoźników, Reytana, Arkuszową, Żołnierską, Sasanki. [09/07] „Ulewne deszcze odcięły od świata kilkadziesiąt tysięcy posiadaczy telefonów. [M.in. w rejonach Praga-Centrum, Ochota, Koło, Ursus – z powodu zalania kabli podziemnych]. (Wyb/156-158).
14 lipca: powódź opadowo-rozlewna („Powódź Tysiąclecia”) oszczędziła Warszawę mimo, że stan alarmowy wody został przekroczony (max stan wody 718 cm), dotykając głównie Dolny Śląsk, skutkiem ekstremalnie wysokich opadów w Polsce południowej i południowo-zachodniej (w rejonie górnego biegu Odry i Wisły); poziom wody wzrósł w okresie 8 dni (06-14/07) o ponad pięć metrów (RH/1997).
W aspekcie warszawskiego klimatu ważną jest informacja, że z sumą opady wynoszącą 214 mm lipiec 1997 roku to trzeci w historycznym rankingu miesiąc – po lipcach 2011 i 1844 – z największą sumą opadu. Przyczyną ulew był wpływ quasi-stacjonarnego niżu genueńskiego.
25-26 lipca: znowu potężny deszcz. Suma opadu 48-godzinnego wyniosła 55,8 mm. „Zatopione ulice. W Warszawie w sobotę [26/07] w ciągu 12 godzin spadło 40 mm deszczu. Kilkanaście dużych arterii było nieprzejezdnych, w ponad 200 budynkach (blokach i domach) zalało piwnice. Woda zatopiła tory kolejowe między stacjami Warszawa-Rakowiec i Warszawa-Służewiec.
[SP interweniowała ponad 200 razy, pompując wodę z piwnic i przejść podziemnych. Zalane m.in. podziemia  szpitali na Solcu i przy ul. Działdowskiej, Instytutu Leków przy Chełmskiej. Osiedle Arbuzowa zamieniło się w wyspę (jak zwykle przy takich okazjach, wylał Potok Służewiecki). Zalane tam zostały ulice, m.in. Sałatkowa, Rabarbarowa i Przy Grobli, osiedle 3-piętrowych bloków zamieszkałych przez ok. 2000 osób. Anonimowy pracownik MPWiK stwierdził, że „ostatnia gruntowna konserwacja potoku i skarp go chroniących odbyła się w 1943 roku. Potok wylewał, gdyż zbierał z miasta (głównie z Ursynowa) nadmierne ilości wody. 27/07 poziom Wisły wynosił 478 cm; nieprzejezdne z powodu zalewów ulice Grójecka przy stacji BP, Sikorskiego między Sobieskiego a Wilanowską, Aleja Krakowska przy Na Skraju, Wisłostrada pod mostem Poniatowskiego, tunele w Alei Prymasa 1000-Lecia i na ulicy Globusowej (jak zwykle). Nieprzejezdne także niektóre odcinki ulic Wolskiej, Hynka, Radarowej, Szczęśliwickiej, Opaczewskiej, Wysockiego, Marywilskiej, Cierlickiej, Wybrzeża Gdańskiego, Stępińskiej, Żwirki i Wigury. Na ulicy Kasprzaka przy zjeździe w Wolską obsunęła się część skarpy, blokując przejazd. W Pruszkowie wystąpiła z brzegów rzeka Utrata]. (Wyb/174).

VarsoviaKlimat.pl

Śrdpw = średnia dobowa prędkość wiatru.
Stany wody Wisły – wg obliczenia własnego (orientacyjnie) dla stacji Bulwary. Stan ostrzegawczy 600 cm, alarmowy 650 cm.
Źródła: raporty-Okęcie IMGW, Gazeta Wyborcza (Wyb), Rocznik Hydrologiczny (RH), Ogimet/GSOD, Open-Meteo (ekstrapolacja) Tutiempo (portale internetowe).

(Visited 59 times, 1 visits today)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here