RAPORTY MIESIĘCZNE (2019-2026)

Strona główna RAPORTY MIESIĘCZNE (2019-2026) Strona 4

[70] Marzec 2025: teraz marzec, kiedyś… kwiecień

Tegoroczny marzec w moim rankingu najcieplejszych zajął miejsce trzecie, choć tak naprawdę drugie/trzecie, ex aequo z marcem 2007. Czempionem pozostaje marzec 2024, jego przewaga jest jednak minimalna (+0,1 st. C). Zajęciu miejsca pierwszego przez miesiąc tegoroczny zapobiegła nieco niższa od rekordzisty średnia temperatura minimalna; w zakresie temperatury maksymalnej marzec 2025 ustanowił historyczny rekord, pokonując dotychczasowego mistrza (11,5°C z roku 2007) aż o ponad 1 stopień. Wartość średniej Tmax tegorocznego marca (12,6°C) jest równa normalnej dla okresu referencyjnego 1971-2000 oraz wyższa od wartości wszystkich tychże okresów odeń wcześniejszych. Jest tu jednak jeden „haczyk”: wartości nie dla marca, tylko… kwietnia!  

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wynosi 1016,8 hPa, jest więc wyższy od normalnego o 0,9 hPa. Ciśnienie atmosferyczne sięgnęło najwyżej w dniach 19-20 (1029,4 hPa, o 4,2 hPa poniżej normalnego dla tego parametru). Najniżej spadło 13-ego (992,2 hPa, średnie wieloletnie minimum to 995,4 hPa). Przez większość miesiąca ciśnienie było umiarkowane bądź wysokie; tylko w dniach 10-15 wyraźnie spadło pod wpływem głębszego niżu. Nieprzypadkowo właśnie w tych dniach spadła zdecydowana większość (73%) opadu całomiesięcznego, oczywiście w postaci deszczu (jednej nocy padał z domieszką mokrego śniegu).

Średnia temperatura marca wynosi 7,1°C i jest wyższa o 3,8 st. od średniej wieloletniej (1991-2020). Średnia Tmax 12,6°C (+5,5 wobec normalnej!), Tmin 1,5°C (+2,1). Najcieplejsze dni: 10-11, ich średni ciepłostan 12,5°C; najchłodniejszy zaś 17 (1,4°C). Maximum absolutne: 21,1°C (dnia 10, +4,5 wobec średniego), minimum: -5,0°C (16, +3,2).

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 61,4% i jest znacznie niższa od średniej wieloletniej (74,8%). Najwilgotniejszy dzień: 1 (średnia wilgotność 94,2%), najsuchszy: 5 (tylko 36,2%).

Dni parne (ze średnią dobową temperaturą punktu rosy 16,0°C+) nie występują u nas w marcu. Średnia wartość TPR dla całego miesiąca to -0,6°C (+1,1°C wobec normalnej).

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 6, pogodnych 8, umiarkowanie chmurnych 7, chmurnych 10, całkowicie zachmurzonych 0. Średnie zachmurzenie nieboskłonu wynosi 56% i jest mniejsze od normalnego (64%), w związku z czym usłonecznienie w marcu (177,6 h wg własnego obliczenia) jest znacznie większe od przeciętnego i stanowi 52,5% możliwego. Całkowicie słoneczną aurą i bezchmurnym błękitnym niebem wyróżniły się dni 4-8, 15-16, 19-21, 28-29. Gęste mgły poranne przypadły na dni 24-25. Cienka śreżoga zasnuwała niebo w bardzo suchych dniach 5-10, następnie 11-12 zasilona pyłem saharyjskim zgęstniała, przekształcając się w kalimę – zjawisko nietypowe, a jednak pojawiające się w Warszawie coraz częściej.

Suma opadu atmosferycznego jest dość niska i wynosi 23,9 mm, czyli 81,3% normalnej. Dni z opadem (≥ 0,1 mm) w całym miesiącu było tylko 7 (normalnie 13). Śnieg (z deszczem) padał tylko w nocy 13/14, nie tworząc pokrywy. Kiedyś marce bez pokrywy śnieżnej były w zdecydowanej mniejszości, jednak w ostatnim okresie stają się niemal normą (lata 2025, 2024, 2022, 2020).

Nie było burzy (grzmotów) w Warszawie. Nie odnotowałem gradu ani krupy śnieżnej.

Marzec był raczej spokojny w atmosferze. Średnia prędkość wiatru (śrpw) w tym miesiącu (13,5 km/h) jest niższa od przeciętnej (15,1 km/h). Jedenaście dni miesiąca miało słabe wiatry (śrdpw < 10,0 km/h). Najbardziej wietrzny dzień marca (4) ma śrpw 25,9 km/h (norma dla tego parametru to 29,9 km/h). Najsilniejsze porywy nie osiągały 60 km/h. Kierunki wiatrów były zmienne: w dniach 1-6 dominowały zachodnie, 7-12 wschodnie (10-12 ze składową południową, nanosiły pył saharyjski), 14-17 północne (przyniosły ochłodzenie), oraz do końca miesiąca – zmienne, zachodnie lub wschodnie.

Średni stan wody wiślanej (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) wynosi 69 cm i jest rekordowo niski dla marca (zbadanego przeze mnie okresu 1951-2025). Najwyższy poziom (z tejże godziny) to 101 cm (dzień 21), najniższy 47 cm (1).

Podstawowe parametry tegorocznego marca (średnia ciepłota i suma opadu) są bardzo zbliżone do marca 2007.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie oraz innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[10] Marzec 2020: ciepły i suchy

Jak wiadomo, w ostatnich tygodniach koronawirus zepchnął na plan dalszy w światowych i polskich mediach tematykę kryzysu klimatycznego, czyli ocieplenia, jednak ono nic sobie z tego nie robiło. W efekcie, choć nie znalazł się w ścisłej czołówce najcieplejszych, to marzec tegoroczny swoją ciepłotą jednak przekroczył warszawską normę o tyle, że znalazł się w swojej kategorii ciepłych, prawie bardzo ciepłych miesięcy. W historycznym rankingu zajął miejsce 20-te; w obecnym stuleciu cieplejsze odeń są marce roczników 2007, 2014, 2017, 2019, 2015 (zwraca uwagę parada skrajnie ciepłych marców w ostatnim okresie).

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wyniósł 1018,3 hPa, czyli wyraźnie powyżej normy z lat 1981-2010 (o 2,7 hPa). W zakresie ciśnienia, miesiąc ten dzieli się wyraźnie na dwa różne okresy: w pierwszych dwóch tygodniach panowały układy niżowe, a później wyże. Najwyższe ciśnienie było dnia 24-ego (1039,9 hPa), najniższe 3-ego (998,0 hPa). O ile wyż „Jürgen” podniósł ciśnienie atmosferyczne do bardzo wysokich wartości w drugiej połowie miesiąca, o tyle panujące wcześniej niże nie przynosiły bardzo silnych spadków, innymi słowy, nie były one nadzwyczajnie głębokie ani aktywne, co przełożyło się na niskie sumy opadów.

Średnia temperatura albo ciepłostan miesiąca to 5,0ºC, czyli o 2 stopnie powyżej normalnej (1981-2010). Średnia Tmax wyniosła 9,8°C, Tmin 0,2°C. Marzec nie przyniósł żadnego dnia z całodobowym mrozem, podobnie jak styczeń i luty.

Najcieplejszym dniem był 28-my, którego średni ciepłostan 10,4ºC; najchłodniejszy zaś dzień 15-ty, jedyny którego ciepłostan był (odrobinę) poniżej zera (-0,6ºC). Termograf pokazywał maximum 17,4ºC (dnia 28, to nie jest niezwykle wysoka wartość). Minimum: -7,9ºC (15 nad ranem); ciekawe, że jest to najniższa absolutna temperatura całego sezonu mrozowego 2019/20, tak niskiej nie było ani w grudniu, ani w styczniu, ani w lutym. Co nie zmienia faktu, że w kategorii najniższej absolutnej temperatury dla marca, jest to wartość przeciętna.

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100 za maximum, czyli zupełnie nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 59,6%, czyli aż o 17,8 (!) punktów procentowych niżej od normalnej (z okresu referencyjnego 1981-2010). Najwilgotniejszym dniem był 2-gi (91,8%), który miał też najwyższy opad (niezbyt imponujące 4,3 mm wody). Najsuchszym był dzień 27 (28,3%); nie znalazłem w annałach żadnego dnia w marcu z tak suchym powietrzem. Wilgoci w marcu było mało; dla naszego środowiska i rolnictwa – niebezpiecznie mało (tym bardziej, że dominowały relatywnie wysokie temperatury, zwiększając parowanie). Zadziwia zwłaszcza okres 22-28, gdy średnia wilgotność dobowa wahała się od 35 do 45%, skrajnie spadając do około 15%, co jest wartością iście „saharyjską”.

Tegoroczne warszawskie kwiaty marcowe. Fot. Benwars.

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 6, pogodnych 7, umiarkowanie chmurnych 9, chmurnych 9, całkowicie zachmurzonych – podobnie jak w lutym – nie było. Średnie zachmurzenie nieba wyniosło 53%, co pokazuje, że marzec roku bieżącego był znacznie pogodniejszy niż zwykle (przeciętnie 65% nieba bywa pokryte chmurami). Usłonecznienie (175,1 godzin) przewyższyło normalne o prawie 50 godzin.

Suma opadu atmosferycznego (niemal wyłącznie z deszczu) w marcu była niska, wynosząc tylko 13 mm; przeciętnie spada około 30 mm. Dni z mierzalnym opadem (min. 0,1 mm) było 9, czyli niewiele, bo przeciętnie jest ich 14. Padał prawie wyłącznie deszcz (ogólnie słaby lub mżawka). Wystąpił długi, 16-dniowy okres bezopadowy (w dniach 14-29). Oficjalnie pokrywy śnieżnej w marcu (pomiary poranne) nie było; faktycznie mokry śnieg chwilowo i śladowo pojawiał się na trawnikach w dniach 14 i 30. Był 1 dzień z burzą (piorunami i/lub grzmotami), która towarzyszyła szkwałowi krupno-śnieżnemu w dniu 13-ego, czyli formalnie burzy śnieżnej. Przeciętnie zdarza się u nas 1 dzień z grzmotami na dwa marce, jest to więc zjawisko rzadkie w tym miesiącu.

Marzec to u nas tradycyjnie jeden z najbardziej wietrznych miesięcy, ale w tym roku był stosunkowo spokojny. Średnia prędkość wiatru (13,9 km/h) była mniejsza od normalnej (15,8 km/h dla okresu 1981-2010). Silniejsze wiatry wystąpiły w dniach 21-22, 26 i 29, jednak klasyczny wicher był tylko wieczorem i nocą 13/14 (niż skandynawski „Hanna”); maksymalny poryw wiatru sięgnął wtedy 82 km/h, nie spowodował jednak wielkich strat. Kierunki wiatru były zmienne, raczej przeważały zachodnie, z wyjątkiem okresów 15-16 (wyż „Helge”) i 22-28 (wyż „Jürgen”), gdy wiatry wschodnie przynosiły aurę suchą, słoneczną, z nocnymi przymrozkami.

Ogólnie niska wilgotność nie sprzyjała powstawaniu mgieł, było ich niewiele i krótkotrwałe.

Średni stan wody w Wiśle w punkcie pomiarowym Bulwary o godz. 6:00 (145 cm) pozostawał w marcu w strefie niskiej, był niemal identyczny jak w lutym. Najwyższa woda w dniu 1-ego (220 cm, to zaledwie dolna strefa stanów średnich), najniższa 97 cm (31-ego). Poziom wody wiślanej spadał w ciągu miesiąca z uderzającą systematycznością. Kiedyś najczęściej bywało odwrotnie; i tak dalej powinno być, jeżeli zagrożenie posuchą ma być mniejsze. Miesiąc temu w raporcie lutowym napisałem, że: „Warszawa potrzebuje kontynuacji przynajmniej podobnego co w lutym wzorca opadowego w marcu, aby uniknąć wiosennej posuchy podobnej (albo gorszej) od tych z poprzednich dwóch lat”. Już wiemy, że tak się nie stało. Marzec było dużo suchszy od lutego.

Tegoroczny marzec, w aspekcie termiczno-opadowym, wykazuje duże podobieństwo do marców lat 1974 i 1936.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[15] Sierpień 2020 był bardzo ciepły, z dużym opadem deszczu

Tegoroczny sierpień był znacznie cieplejszy niż przeciętnie, z wysoką sumą opadu.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wyniósł 1014,2 hPa, ciśnienie atmosferyczne było więc zbliżone do przeciętnego (nieco odeń niższe). Pod względem cyrkulacji atmosferycznej, miesiąc ten wyraźnie dzieli się na dwie części: pierwsze dwie dekady zdominowane przez układy wyżowe dające pogodę gorącą i suchą (z wyjątkiem dni 3-5), oraz trzecią, w której panowały niże nasuwające się zrazu z południa a później z zachodu, dające na początku aurę ciepłą z ulewnymi opadami o charakterze konwekcyjnym, po których nastąpiły dni coraz chłodniejsze, z deszczami typu frontalnego, ciągłego. Ciśnienie sięgnęło najwyżej dnia 7 (1024,1 hPa), najniżej spadło 27 (1004,6 hPa); ciśnienie nie osiągało więc wartości ani skrajnie wysokich ani takiż niskich, co przyczyniło się do ogólnie małych prędkości wiatru.

Średnia temperatura albo ciepłostan tegorocznego sierpnia to 20,7°C, czyli aż o 2,3°C powyżej średniej z okresu 1981-2010; był to czwarty z rzędu bardzo ciepły sierpień. Średnia Tmax wyniosła 26,1°C (+2,3 st. wobec przeciętnej), średnia Tmin 15,4°C (+2,4 st.). Na wysokie wartości temperatury sierpnia decydujący wpływ miał nieprzerwany okres pogody gorąco-upalnej, trwający w dniach 6-22.

Najcieplejszym dniem był 8, jego średni ciepłostan 25,6°C, najchłodniejsze zaś 26-27 (16,8°C). Maximum absolutne 32,9°C (dnia 22), minimum 11,5°C (26 nad ranem). O ile ta pierwsza wartość przewyższa normę (o 1,9 st.), o tyle ta druga jest rekordowo wysoka: w annałach stacji Okęcie nie udało mi się znaleźć wyższej/równej najniższej temperatury minimalnej dla któregokolwiek sierpnia. To charakterystyczne dla obecnego ocieplenia warszawskiego klimatu: temperatury minimalne coraz częściej długimi okresami „nie chcą” spadać do poziomów do jakich „powinny”, biorąc pod uwagę normy w tym zakresie obowiązujące jeszcze stosunkowo niedawno (do końca XX wieku).

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100 za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wyniosła 65,7%, była więc niższa od normalnej (1981-2010) o ponad 6 punktów procentowych (pomimo wysokiej sumy opadu miesięcznego). Najwilgotniejszym dniem był 4 (średnia wilgotność 95,9%), najsuchszym 16 (43,5%). W aspekcie wilgotności, w miesiącu tym wyróżniają się wyraźnie dwa okresy: ogólnie bardzo suchy w dniach 6-22, oraz mocno wilgotny jaki po nim nastąpił w dniach 22-31. Dni odczuwalnie parnych było 4 (co nie odbiega istotnie od normy), jednak zwraca uwagę wyjątkowo parny i duszny dzień 22-ego (średnia temperatura punktu rosy aż 19,8 st.), w którym po silnym upale nastąpiła burza i ochłodzenie.

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 6, pogodnych 11, umiarkowanie chmurnych 7, chmurnych 7, całkowicie zachmurzonych 0. Średnie zachmurzenie nieba wyniosło 51%, było więc nieco niższe od typowego (54%); usłonecznienie (242,9 godzin) nieco większe od normalnego. Bardzo słoneczne były dni 6-16; przeciwnie, ponure i deszczowe 26-31.

Suma opadu atmosferycznego (z deszczu) wyniosła 94,5 mm, to dużo, bo aż 150% przeciętnego z okresu 1981-2010. Dni z mierzalnym opadem (min. 0,1 mm) było 12, tyle co normalnie. Dni z burzą (grzmotami) były 2; to mało, bo przeciętnie jest ich 5. Zjawiskiem (przynajmniej na razie) niezwykłym była burza z potężnym szkwałem, jaka przeszła nad stolicą w dniu 30 w godzinach 8:30-9:00 wieczorem; porywy wiatru sięgały 95 km/h, a w ciągu 20 minut największej ulewy spadło 20-25 mm wody. Przez pół godziny wewnątrzchmurowe błyskawice były nieustanne, tworząc tzw. efekt stroboskopowy, o charakterze wręcz teatralnym. W mieście odnotowano szkody i utrudnienia w postaci połamanych konarów, czy zalanych ulic (np. Wisłostrady na jej północnym odcinku). Sprawcą był niż „Marlis”, który nadciągnął z południa.

Szereg razy w tym miesiącu media zapowiadały gradobicia, albo nawet informowały o nich. Ja jednak gradobicia w sierpniu w mojej okolicy nie odnotowałem.

Mimo wspomnianych wcześniej porywów podczas gwałtownej burzy, sierpień był w ogólności spokojny, gdy chodzi o wiatr. Jego średnia prędkość (10,5 km/h) była niższa od normalnej o 1,1 km/h. W dniach 1-17 dominowały wiatry z sektorów wschodnich, później z zachodnich, gdy panowanie nad pogodą w stolicy przejęły atlantyckie masy powietrza, niosące deszcze i ochłodzenie. Silnie wietrzny był dzień 27 (średnia prędkość wiatru 21,8 km/h).

Mgły i zamglenia (raczej poranne), prawie nieobecne w okresie 1-18 sierpnia, najpierw pojawiały się w dniach 19 i 23, a potem w ostatnich pięciu dniach miesiąca, gdy było u nas bardzo wilgotno. Sierpień zakończył się atmosferą wręcz jesienną.

Średni poziom wód wiślanych (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) wyniósł 65 cm, był więc bardzo niski, co stanowi dowód, że intensywne opady w końcu miesiąca nie wystarczyły do istotnej poprawy sytuacji hydrologicznej w rejonie stolicy; można założyć, że spadek poziomu wód podziemnych (w perspektywie groźny dla naszego środowiska i rolnictwa) nie został powstrzymany. Nie należy zapominać, że przez większość miesiąca panowała dotkliwa posucha; przed jej dramatycznym pogłębieniem uratowały nas atlantyckie, wilgotne masy powietrza w ostatniej dekadzie miesiąca. Najwyższy stan wody (1 sierpnia) wyniósł zaledwie 104 cm, a najniższy (41 cm) w dniach 21-22.

Tegoroczny sierpień – w aspekcie termiczno-opadowym – jest dość podobny do sierpniów 2018, 1938, 1859, 1846.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[40] Wrzesień 2022: najchłodniejszy od dziewięciu lat

Tegoroczny wrzesień zalicza się do kategorii „lekko chłodnych” w mojej klasyfikacji, odnosząc się do wartości średniej z okresu referencyjnego 1991-2020. Kontrast z gorącym sierpniem jest bardzo znaczny.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wyniósł 1013,4 hPa, jest więc znacznie niższy od przeciętnego (1016,6 hPa); w rzeczy samej, jest najniższy dla września od 2001 roku. Ciśnienie atmosferyczne sięgnęło najwyżej w dniach 5-6 (1027,8 hPa, poniżej średniej wieloletniej dla tego parametru), najniżej spadło 28-ego (998,6 hPa, normalne minimum to 1001,8 hPa). Wyże panowały w pierwszej dekadzie miesiąca oraz w dniach 21-25, poza tym zdecydowanie dominowały układy niżowe.

Średnia temperatura września to 12,7°C, czyli o 0,9 stopnia poniżej dolnej granicy normy referencyjnej (1991-2020). Ostatnio (nieco) chłodniejszy wrzesień był w roku 2013. Średnia Tmax wyniosła 17,1°C, średnia Tmin 8,2°C (najniższa od roku 2004). Najcieplejszy dzień: 14, jego średni ciepłostan 16,6°C; najchłodniejszy zaś – 30 (8,0°C). Maximum absolutne 22,8°C (dnia 4), a minimum 2,9°C (24).

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 72,5%; to wartość niższa od średniej 30-letniej (77,6%). Najwilgotniejszy dzień: 9 (średnia wilgotność 95,4%), najsuchszy: 8 (37,9%). Istotne zamglenia, tworzące nastrój nieomal listopadowy, wystąpiły w dniach 23 i 27. Dni parnych (średnia temperatura punktu rosy ≥16,0°C) nie było (są rzadkością we wrześniu).

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 4, pogodnych 5, umiarkowanie chmurnych 9, chmurnych 10, całkowicie zachmurzonych 2. Średnie zachmurzenie nieboskłonu wynosi 64% (normalne 57%), ostatnio większe było w roku 2017. Usłonecznienie we wrześniu (154,0 h wg własnego obliczenia) jest stosunkowo niewielkie (średnie 168,6 h).

Suma opadu atmosferycznego wynosi 44,2 mm, jest więc – co może zaskakiwać przy stosunkowo chłodnym i niezbyt słonecznym wrześniu – mniejsza od normalnej (50,6 mm dla okresu 1991-2020). Największy opad dobowy: 14,9 mm (27). Dni z opadem było 13 (o 2 więcej niż przeciętnie). Dni z burzą (grzmotami) nie było (normalnie są 1-2).

Średnia prędkość wiatru (12,0 km/h) jest niemal równa normalnej (12,1 km/h). Atmosfera we wrześniu była ogólnie spokojna; silniejszym wiatrem wyróżnił się dzień 8, który zakończył okres aury słonecznej i stosunkowo ciepłej.

W pierwszej, suchej i pogodnej dekadzie miesiąca panowały wiatry wschodnie. W drugiej dekadzie – zachodnie. W trzeciej – ponownie wschodnie (z wyjątkiem dni 27-28, gdy aktywny zachodnioeuropejski układ niżowy „Thorvi” przyniósł obfity deszcz).

Stosunkowo chłodny i przeciętnie wilgotny wrzesień nie poprawił (skrajnie niskiego) poziomu wody wiślanej. Średni jej stan we wrześniu (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) to 43 cm, jest więc skrajnie niski, tylko o 4 cm wyższy od sierpniowego; w całym zbadanym przeze mnie okresie – czyli od 1991 roku – był niższy tylko w roku 2015 (36 cm). Najwyższy poziom to 76 cm w dniu 29-ego (brak danych z dnia 28), najniższy 28 cm (12-13).

Najbardziej zbliżone do tegorocznego września wyniki termiczne i opadowe ma wrzesień 1936 roku.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[31] Grudzień 2021: bardzo przeciętny… dla minionego stulecia

Grudzień 2021 roku przypomniał nam, jakie grudnie kiedyś były typowe. Rzecz jasna, po szeregu poprzednich, skrajnie ciepłych grudni wielu mogło go odebrać jako zdecydowanie zimny. Stanowi on niejako zwieńczenie roku 2021, który – jak się zdaje – ma charakter korekty wieloletniego trendu wzrostu temperatury w stolicy.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wyniósł 1014,5 hPa, jest więc niższy od średniego wieloletniego (1017,5 hPa). Ciśnienie atmosferyczne sięgnęło najwyżej w dniu 18-ego (1029,9 hPa), najniżej spadło 2-ego (991,9 hPa, to najniższa wartość dla roku 2021). W pierwszej dekadzie dominowały układy niżowe, w drugiej wyżowe, w trzeciej ciśnienie było zmienne, jednak bez skrajności.

Średnia temperatura grudnia to -1,1°C, najniższa od 2012 roku i o 1,4 stopnia poniżej średniej dla okresu 2001-2020, jednak niemal identyczna z wartością okresu 1961-1990, i wyższa od poziomów okresów wcześniejszych. Średnia Tmax wyniosła 0,7°C, średnia Tmin -3,0°C. Najcieplejszym dniem był 31-y, jego średni ciepłostan 7,7°C; najzimniejszym zaś 27-my (-9,8°C). Maximum absolutne 11,4°C (dnia 31), a minimum -13,6°C (27 nad ranem); ta pierwsza wartość jest wyższa od średniej wieloletniej 2001-2020 o 2 stopnie, a ta druga – niższa o 3,2 stopni (wobec tegoż okresu 20-letniego).

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 88,9% i jest bliska przeciętnej dla 30-lecia 1991-2020. Najwilgotniejszy dzień: 15 (średnia wilgotność 100%), najsuchszy: 2 (67,2%). Bardzo wysoką wilgotnością wyróżniły się dni 10-18 oraz 29-31; w pierwszym przypadku miało to związek z dominacją tzw. zgniłego wyżu (nazwanego „Yascha”), dni te były bardzo mgliste, niemal bezwietrzne, z wyczuwalnym w powietrzu czadem. Ponownie smog zawisł nad Warszawą w bezchmurny poranek 27 grudnia, gdy mróz w stolicy spadł do wartości dwucyfrowej (Tmin -13,6°C) i „kopciuchy” jęły dymić intensywnie. Dni parne (średnia temperatura punktu rosy ≥16,0°C) w grudniu nie występują.

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 2, pogodnych 1, umiarkowanie chmurnych 5, chmurnych 14, całkowicie zachmurzonych 9. Średnie zachmurzenie nieba wyniosło 83%, czyli nieco większe od normalnego (79%). Usłonecznienie w tym miesiącu (26,3 h wg obliczenia) jest mniejsze od przeciętnego (34,3 h). Przez większość czasu grudzień był ponury i ciemny (jak zwykle), z wyjątkiem dni 1-3, 21 oraz 25-27, gdy słońce pięknie przypominało o swojej obecności na niebie. Święta Bożego Narodzenia były (po raz pierwszy od szeregu lat) słoneczne i mroźne, ze skrzącym się śniegiem w warszawskich parkach i lasach.

Grudzień mógł sprawiać wrażenie, że występowały obfite opady atmosferyczne (zachmurzenie, częste mgły i zamglenia, mokre chodniki), jednak pomimo dość częstych opadów, ich suma (18,6 mm wody) to tylko 51% średniej wieloletniej. To najniższa wartość w grudniu od roku 2007. Dni z opadem jest 18 (normalnie 15), jednak były to opady słabe, z wyjątkiem dnia sylwestrowego (7,7 mm), gdy padał deszcz. Dni z burzą (grzmotami) nie było, takoż gradobicia (w dniu 20 padały krupy). 44% ogólnej sumy opadu miało postać śniegu. Mierzalny opad śniegu wystąpił w 4 dniach, w sumie spadło 6 cm. Zsumowana pokrywa śnieżna wyniosła 38 cm (mediana wieloletnia to 16), leżała na ziemi w 19-tu dniach. Najwyższa pokrywa (4 cm) była w dniach 24-28, w sam raz na Święta.

Średnia prędkość wiatru (15,1 km/h) jest nieco większa od przeciętnej (14,4 km/h). Silniejsze wiatry wystąpiły w początku zachodniej cyrkulacji strefowej, przynoszącej odwilże w dniach 9, 17-20 i 28 grudnia. Nie były to jednak niszczycielskie wichry, znane z dawniejszych lat. W dniach 4-10, 13-14 oraz 27-29 wiały wiatry wschodnie przynoszące mróz (jednak niezbyt silny), poza tym panowały cieplejsze wiatry zachodnie.

Średni stan wody wiślanej w grudniu (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) wynosi 99 cm, był więc bardzo niski i dość stabilny. Najwyższy poziom to tylko 119 cm w dniu 26-ego, najniższy 87 cm (18-19).

Parametry temperatury i opadu najbardziej zbliżone do tegorocznego, miały grudnie w latach 1977, 1948, 1894, 1883.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[50] Lipiec 2023: czy to już letnia norma?

Tegoroczny lipiec w ogólnym (amatorskim) dyskursie publicznym nie wzbudził szczególnych emocji. Ani upalny, ani zimny, ani suchy, ani mokry. Normalny? Może jest już normalny w naszym (przeciętnych odbiorców aury) odbiorze. Jednak w statystyce historycznej na pewno zwyczajnym nie jest, gdyż jest stosunkowo suchy i bardzo ciepły. Zaraz się o tym przekonamy.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wynosi 1012,3 hPa, jest więc mniejszy od przeciętnego o 1,7 hPa. W miesiącu tym dominowało ciśnienie niskie lub umiarkowane (z wyjątkiem dni 7-10). Sięgnęło najwyżej w dniu 8 (1022,1 hPa); najniżej spadło 25-ego (1001,1 hPa) – tak niskiego nie notowano w lipcu od 2017 roku.

Średnia temperatura lipca to 20,8°C, czyli o 1 st. powyżej średniej aktualnego 30-letniego okresu referencyjnego (1991-2020), ale aż o 2,8 st. wobec wartości okresu 1961-1990 (jeszcze w początkach XXI wieku traktowanego jako podstawowy punkt odniesienia). Średnia Tmax wyniosła 26,7°C (+1,8° wobec normalnej), Tmin 14,8°C (+0,3°C). Amplituda Tmax/Tmin jest istotnie większa od przeciętnej (11,9 wobec 10,4 st., podobnie jak w tegorocznym czerwcu). Najcieplejszy dzień: 16, jego średni ciepłostan to 26,4°C; najchłodniejszy zaś 27 (17,5°C). Maximum absolutne 33,5°C (dnia 16, +1,3 wobec normy), minimum 9,4°C (23, +0,5). Miesiąc ten zajął wysoką, 18. pozycję w moim rankingu najcieplejszych lipców.

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 60,5% i jest aż o 8,8 punktów procentowych mniejsza od normalnej; od 2015 roku lipiec nie miał tak niskiej wilgotności. Najwilgotniejszy dzień: 13 (85,1%), najsuchszy: 9 (41,3%). 29-ego nad ranem (po burzy z popołudnia poprzedniego dnia) wystąpiła gęsta mgła, która utrzymała się do godziny 7 rano. Dni parnych (średnia temperatura punktu rosy ≥16,0°C) było 6 (normalnie bywa 8).

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 1, pogodnych 9, umiarkowanie chmurnych 14, chmurnych 7, całkowicie zachmurzonych 0. Średnie zachmurzenie nieboskłonu wynosi 59%, o 3 punkty procentowe większe od normalnego. Usłonecznienie (244,3 h wg własnego obliczenia) nie jest duże, stanowiąc 53% możliwego i 97% przeciętnego; lipiec był ogólnie wyraźnie suchy, a jednak stosunkowo chmurny. Największe zachmurzenie występowało w dniach 23-31, gdy Warszawa znajdowała się pod wpływem aktywnej cyrkulacji atlantyckiej.

Suma opadu atmosferycznego wynosi 46,2 mm – to mało, bo tylko 56% przeciętnej. Niewiele mniej miał styczeń. Największy opad dobowy: 14,3 mm (26). Dni z opadem było 11 (przeciętnie 12). Dni z burzą (grzmotami) było 5 (norma to 7). Nie odnotowałem gradu (mimo licznych medialnych zapowiedzi gradobić).

Lipiec był dość spokojny w atmosferze; jego średnia prędkość wiatru (11,7 km/h) jest niemal równa normalnej. Najbardziej wietrznym dniem był 25 (16,9 km/h). Popularne media (jak zwykle latem) często zapowiadały niszczycielskie porywy burzowe, jednak u nas skończyło się na strachu.

W lipcu panowała niemal absolutna dominacja zachodnich kierunków wiatru. Kiedyś w takiej sytuacji temperatury powietrza byłyby w środku lata niższe.

W omawianym miesiącu panowały bardzo niskie poziomy wody wiślanej. Ogólny średni stan wody (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) to tylko 70 cm (o 23 cm niżej od czerwcowego). Najwyższy stan 128 cm (dnia 31; w późnych godzinach max 137 cm), najniższy 52 cm (15, 17). Miesiąc temu pisałem, że dla poprawy niekorzystnego klimatycznego bilansu wodnego konieczne są większe i częste opady w lipcu i sierpniu. Lipiec pod tym względem zawiódł. Pozostał sierpień.

W zakresie średniej temperatury i sumy opadu atmosferycznego, tegoroczny lipiec jest najbardziej zbliżony do swoich poprzedników z lat 1873 i 1959.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[82] Marzec 2026: Rekordowo ciepły i skrajnie suchy!

[82] Marzec 2026: Rekordowo ciepły i skrajnie suchy!

W styczniu i lutym 2026 roku Ocieplenie Klimatyczne ucięło sobie drzemkę w naszej stolicy i jej regionie. Ku rozpaczy jednych a zadowoleniu innych, jednak ku wielkiemu zdumieniu i jednych i drugich, zarówno zwykłych Warszawiaków jak i – a może przede wszystkim – pogodowych dziennikarzy i obserwatorów, pod koniec grudnia 2025 roku nastała tzw. prawdziwa zima. Wielu nie mogło w to uwierzyć: zaczął padać śnieg, a potem złapał mróz. „Białego puchu” spadło nawet sporo, co wywołało istny kociokwik w tzw. dyskursie publicznym w naszym kraju. No bo jak to możliwe, żeby znowu stało się coś, co jeszcze niedawno było normą. Jednak w końcówce lutego Ocieplenie Klimatyczne obudziło się i rozeźlone zimowym epizodem – który potraktowało jako osobistą obrazę – z miejsca zafundowało nam w rewanżu rekordowo ciepły, a do tego pustynny marzec.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wynosi 1020,3 hPa, jest więc wysoki, wyższy od normalnego o 4,4 hPa. Ciśnienie atmosferyczne (4 dobowe terminy obserwacji) sięgnęło najwyżej w dniu 9 (1032,4 hPa, o 1,2 hPa poniżej średniego dla tego parametru). Najniżej spadło w dniu 26 (1001,0 hPa – o 5,6 hPa powyżej wartości średniej wieloletniej).

Średnia temperatura marca wynosi 7,9°C i jest aż o 4,6 st. wyższa od normalnej z 30-lecia 1991-2020. Średnia Tmax 14,1°C (+7,0 wobec normalnej!); Tmin 1,6°C („tylko” +2,2). Najcieplejszy dzień: 14, jego średni ciepłostan 12,5°C; najzimniejszy zaś 5 (4,6°C). Maximum absolutne: 18,9°C (dnia 14, +2,3° wobec średniego). Minimum: -3,7°C (7-ego, -4,5° wobec średniego).

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 62,2% i jest znacznie mniejsza od normalnej (74,8%). Najwilgotniejszy dzień: 16 (średnia wilgotność 77,1%), najsuchszy: 14 (46,1%). Dni parne (ze średnią dobową temperaturą punktu rosy 16,0°C+) nie występują u nas w marcu. Średnia wartość TPR dla całego miesiąca wynosi 0,3°C (+2,0 wobec średniej wieloletniej). Maximum: 4,1°C (dnia 16).

Stan nieba*: dni całkiem/prawie bezchmurnych 7, pogodnych 12, umiarkowanie chmurnych 6, chmurnych 6, całkowicie zachmurzonych 0. Średnie zachmurzenie nieboskłonu wynosi 47% i jest dużo mniejsze od normalnego (68%). Usłonecznienie w marcu (202,7 h wg własnego obliczenia) jest bardzo duże, stanowiąc 59,9% możliwego (normalnie 39,8%). Wiele dni było słonecznych; przy braku opadów i częstych adwekcjach suchych mas powietrza, atmosfera bywała zapylona, osobliwie w dniach 10-13 był to pył saharyjski. Zamglenia poranne były częste, miały jednak charakter śreżogi (pylisty).

Marzec był posuszny, opady w tym miesiącu były skrajmie niskie; w sumie zaledwie 2,4 mm deszczu (8% średniej wieloletniej) który spadł w trzech dniach. Normalnie dni z opadem (≥ 0,1 mm) powinno być 13. Maksymalny opad dobowy: 1,7 mm (dnia 25, normalnie 8 mm). Tylko dwa marce z przeszłości są jeszcze suchsze (z lat 1825 i 2022). Nie było burz (grzmotów).

Marzec był całkowicie bezśnieżny i na ziemi, i w powietrzu (nie spadł ani jeden płatek). Kiedyś takie absolutnie pozbawione śniegu marce były rzadkością. Tegoroczny jest takim jako trzeci z kolei. W raporcie o tegorocznym lutym pisałem, cytuję: „(…) wydawałoby się, że wraz z poważnymi roztopami wiosennymi, mazowiecka gleba zostanie należycie zasilona w wodę na start sezonu wegetacyjnego. Niestety, tegoroczne roztopy raczej nie spełniły tej roli w stopniu wystarczającym, (…). Dlatego dla uniknięcia wiosennej suszy niezbędne są w obecnym sezonie znaczne opady w marcu i kwietniu.” Minął marzec, w którym opadów nie było prawie żadnych. Za to było dużo pogodnego nieba i długotrwale wysokich temperatur (osobliwie w porze dziennej), dodatkowo wysuszając środowisko.

Marzec był bardzo spokojny w atmosferze. Średnia prędkość wiatru (śrpw) w tym miesiącu (10,1 km/h) jest znacznie mniejsza od normalnej (14,3 km/h), rekordowo niska dla stacji Okęcie. Nie było ani jednego dnia z silnym wiatrem (śrpw 20,0+ km/h). Najbardziej wietrzny dzień marca (14) ma śrpw wynoszącą zaledwie 18,5 km/h (średnia wieloletnia dla tego parametru to 26,8 km/h). Najsilniejszy poryw wiatru (46,8 km/h dnia 25-ego) jest dużo słabszy od średniego wieloletniego (72,3 km/h); to najniższa wartość tego parametru w marcu od 2006 roku. Wiatry były zmienne, dominowały południowo-wschodnie i północno-zachodnie.

Stany wody wiślanej** przez prawie wszystkie dni pozostawały w strefie niskiej – w dniach 4-8 górnej, potem od 9 do 31 w dolnej; tylko w dniach 1-3 była to strefa średnia. Średni stan całomiesięczny (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) wynosi 197 cm. Najwyższy poziom (z tejże godziny) to 294 cm (dnia 1), najniższy 162 cm (30).

W podstawowych parametrach (temperatura, opad) traktowanych łącznie, żaden historyczny marzec nie dorównuje tegorocznemu (ciepło, suchość). Najbliżej można umiejscowić miesiąc z roku 1974, który też był posuszny (opad 4,9 mm) i ciepły, jednak nie tak bardzo (Tśr 5,1°C). Termicznie najbardziej podobne (choć nie aż tak ciepłe) są marce 2007, 2024 i 2025, miały jednak istotnie większe opady (powyżej 20 mm).

VarsoviaKlimat.pl

*Zachmurzenie nieba: całkiem/prawie bezchmurne 0-25%, pogodne 26-50%, umiarkowanie chmurne 51-75%, chmurne 76-99%, całkowicie zachmurzone 100%. **„W dniu 01/11/2025 na stacji Wwa-Bulwary nastąpiła zmiana rzędnej zera wodowskazu. W związku z tym wartość zmierzonego stanu wody automatycznie będzie wyższa.” [+100cm].

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie oraz innych źródeł (m. in. Open-Meteo), a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[47] Kwiecień 2023: termicznie umiarkowany, wilgotny

Tak jak przewidywałem niemal miesiąc temu (w artykule o przebiegu temperatury kwietnia 1881-2022), kwiecień tegoroczny okazał się wyraźnie cieplejszym od poprzednich dwóch (2021, 2022). Pod względem temperatury jest umiarkowany, a suma opadu dość znaczna. Dla środowiska i rolnictwa Mazowsza można go uznać za korzystny. Popularne media straszyły katastrofalnymi skutkami chłodów i przymrozków na początku miesiąca, jednak takie warunki w tym czasie nie są u nas niczym niezwykłym.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wyniósł 1015,8 hPa, jest więc wyższy od przeciętnego o 1,1 hPa. Ciśnienie atmosferyczne sięgnęło najwyżej w dniu 4-ego (1025,5 hPa – o 3 hPa poniżej normalnego dla tego parametru); najniżej spadło 1-ego (997,8 hPa, najniższe w kwietniu od 2012 roku). W ogólności wahania ciśnienia nie były bardzo duże i następowały regularnie co kilka dni.

Średnia temperatura kwietnia to 9,1°C, czyli o 0,1 st. poniżej średniej wieloletniej (1991-2020). Średnia Tmax wyniosła 13,5°C (wieloletnia 14,2°C), Tmin 4,6°C (4,0°C). Najcieplejszy dzień: 24, jego średni ciepłostan to 15,6°C; najchłodniejszy zaś 5 (-0,8°C). Maximum absolutne 22,6°C (dnia 24), minimum -5,2°C (5). Ta pierwsza wartość jest nieco poniżej normalnej dla tego parametru, ta druga niższa o ponad 2 stopnie; to najsilniejszy mróz jaki pojawił się w kwietniu od 2003 roku.

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 66,5% i jest o 0,7 punktu procentowego większa od normalnej. Najwilgotniejszy dzień: 1 (średnia wilgotność 90,7%), najsuchszy: 21 (37,2%). Zamgleniem wyróżniły się dni 7 i 19.

Dni parne (średnia temperatura punktu rosy ≥16,0°C) nie występują u nas w kwietniu.

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 2, pogodnych 7, umiarkowanie chmurnych 9, chmurnych 12, całkowicie zachmurzonych 0. Średnie zachmurzenie nieboskłonu wynosi 65%, jest więc o 7 procent większe od normalnego, jest to trzeci z kolei chmurny kwiecień. Usłonecznienie (164,2 h wg własnego obliczenia) jest co prawda wyraźnie większe od kwietnia 2022, jednak stanowi tylko 89% przeciętnego. Dużo słońca było w dniach 13, 21-24 (wtedy też było najcieplej) oraz 30.

Suma opadu atmosferycznego wynosi 48,1 mm i jest znaczna, gdyż wynosi 135% przeciętnej; to trzeci kolejny kwiecień z dość dużym opadem. Największy opad dobowy: 15,8 mm (18). Dni z opadem było jednak niezbyt wiele, bo 13 (przeciętnie 11), przy czym aż 70% całomiesięcznej sumy opadu spadło w trzech tylko dniach (6, 18, 25). Dni z burzą (grzmotami) nie było. Nie odnotowałem gradu ani krupy śnieżnej. W dniach 2 i 6 padał śnieg (a właściwie deszcz ze śniegiem), bez pokrywy na ziemi.

Średnia prędkość wiatru (13,6 km/h) jest niemal równa normalnej (13,7 km/h). Silnym, a przy tym zimnym i nieprzyjemnym północnym wiatrem odznaczyły się dni 3 i 6 (ten ostatni ze szkwałem). Dość mocno wiało także 14-ego, jednak był to już cieplejszy kierunek zachodni. Nie było gwałtownych wichur.

W pierwszych dwóch dekadach dominowały wiatry z kierunków północnych, w ostatniej nastąpiła zmiana na kierunki południowo-wschodni i zachodni.

W omawianym miesiącu – podobnie jak w marcu – dominowały średnie poziomy wody wiślanej; ich zmiany były stosunkowo niewielkie, a ogólny średni stan wody (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) to 203 cm (bardzo zbliżony do marcowego). Nastąpiła znaczna stabilizacja poziomu Wisły. Najwyższy 238 cm (16), a najniższy 164 cm (28).

W zakresie średniej temperatury i sumy opadu atmosferycznego, tegoroczny kwiecień jest najbardziej zbliżony do kwietnia 1990.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[77] Październik 2025: mokry, termicznie przeciętny

[77] Październik 2025: mokry, termicznie przeciętny

Tegoroczny październik zyskał sobie kiepską opinię u większości warszawskich „konsumentów pogody”, gdyż został podsumowany jako brzydki, chłodny (by nie powiedzieć zimny), deszczowy, ogólnie – rozczarowujący. Atoli w statystyce klimatycznej wygląda nieco inaczej. W zakresie jednego z dwóch podstawowych parametrów – czyli średniej temperatury miesięcznej – jest cieplejszy od około 75% wszystkich historycznych październików z mojego rankingu. Co do opadów, w tej kwestii faktycznie ten październik zajął raczej wysokie, 36-te miejsce. Można by się spodziewać, że miesiąc ten znacznie poprawił stan klimatycznego bilansu wodnego w regionie warszawskim, ale wysokości wody wiślanej tego nie potwierdzają.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wynosi 1014,5 hPa, jest więc niższy od normalnego o 3,1 hPa. Ciśnienie atmosferyczne sięgnęło najwyżej w dniach 1-2 (1030,6 hPa, o 2,2 hPa poniżej średniego dla tego parametru). Najniżej spadło w dniu 24-ego – 993,5 hPa, o 7,8 hPa poniżej wartości średniej wieloletniej; to najniższa wartość od 2017 roku.

Średnia temperatura października wynosi 9,2°C i jest wyższa od normalnej o 0,3 st. (wobec 30-lecia 1991-2020; wobec 1971-2000 przewaga wynosi 0,8 st.). Średnia Tmax 12,6°C (-0,1 wobec normalnej); Tmin 5,8°C (+0,7). Najcieplejszy dzień: 23, jego średni ciepłostan 14,3°C; najzimniejszy zaś 20 (4,5°C). Maximum absolutne: tylko 18,9°C (dnia 23, -2,8° wobec średniego; to najniższa wartość absolutnego maximum od 2010 roku). Minimum: -1,2°C (3-ego, +1,7°). Temperatury w tym miesiącu nie wznosiły się bardzo wysoko, ale też nie spadały zbyt nisko, poza tym odznaczały się znaczną stabilnością (jak na warszawskie standardy).

Wilgotność względna średnia miesięczna – biorąc 100% za maximum, czyli zupełne nasycenie powietrza parą wodną – wynosi 81,8% i jest niższa o 1,3 pktu procentowego od normalnej. Najwilgotniejszy dzień: 11 (średnia wilgotność 93,1%), najsuchszy: 2 (63,7%). Dni parnych (ze średnią dobową temperaturą punktu rosy 16,0°C+) nie było (są skrajnie rzadkie w październiku). Średnia wartość TPR dla całego miesiąca 5,6°C (równa normalnej). Maximum: 10,5°C (dnia 7).

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 2, pogodnych 2, umiarkowanie chmurnych 13, chmurnych 13, całkowicie zachmurzonych 1. Średnie zachmurzenie nieboskłonu wynosi 71% i jest większe od normalnego (64%); usłonecznienie w październiku (99,7 h wg własnego obliczenia) stanowi 33,4% możliwego (normalnie 40,6%). Tylko dni 20-21 wyróżniły się słońcem całodziennym. Mgły i zamglenia poranne w dniach 8-9, 15. W pogodne zimne poranki wisiały już nad miastem pierwsze, jeszcze dość cienkie jesienno-zimowe „kopciuchowe” smogi.

Suma opadu w październiku jest znaczna i wynosi 66,6 mm (normalna 40,5 mm). To więcej niż spadło w tym roku w którymkolwiek z miesięcy letnich, co jest nietypowe (i niekorzystne dla środowiska regionu). Dni z opadem (≥ 0,1 mm) w całym miesiącu było 19 (średnia: 12). Maksymalny opad dobowy: 24,3 mm (dnia 24); średnia wartość wieloletnia tego parametru to 12,2 mm. W dniu 30-ego nad Warszawą przeszła jesienna burza z piorunami (pierwsza od lipca); poprzednia październikowa burza była w roku 2020.

Średnia prędkość wiatru (śrpw) w tym miesiącu (14,6 km/h) jest większa od przeciętnej (13,5 km/h). Porywiste wiatry w dniach 10, 12, 18, 27, nie miały jednak charakteru wichur. Najsilniejszy poryw wiatru (63,4 km/h) w dniu 27. Najbardziej wietrzny dzień października (27) ma śrpw 22,8 km/h (średnia wieloletnia dla tego parametru to 25,8 km/h). Wiatry wschodnie przeważały w dniach 1-7 oraz 20-23, w drugim przypadku ze składową południową, niosąc krótkotrwały powiew tzw. babiego lata. W pozostałych dniach miesiąca dominowały wiatry z kierunków zachodnich, w dniach 18-19 ze składową północną, skutkujące wtenczas zimną aurą.

Stany wody wiślanej były skrajnie niskie, dla zbadanego przeze mnie okresu (1951-2025) najniższe dla października. Jej średni stan całomiesięczny (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) wynosi 42 cm, czyli jest wyższy niż dla (rekordowo niskiego) stanu z września (15 cm). Najwyższy poziom (z tejże godziny) to 102 cm (dnia 30), najniższy 15 cm (1, 4).

W swoich podstawowych parametrach, październik tegoroczny jest najbardziej zbliżony do swojego odpowiednika z roku 1932.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie oraz innych źródeł (m. in. Open-Meteo), a także obserwacji własnych. Obliczone parametry mogą się różnić od wartości oficjalnie publikowanych przez IMGW-PIB.

[4] Pogoda we wrześniu 2019

 

Wrzesień roku bieżącego w Warszawie był – w ogólności – stosunkowo ciepły i mokry. Zdecydowanie ciepła była pierwsza połowa miesiąca, gdy Tmax na ogół przekraczała 20 stopni; w pozostałym okresie temperatury na ogół niewiele odbiegały od normy; najchłodniej było w dniach 17-21.

Barometr średni miesięczny do poziomu morza sprowadzony wyniósł 1017,5 hPa, czyli powyżej normy z lat 1981-2010 (o 1,1 hPa); niemal identyczna średnia wartość miesięczna wystąpiła w roku 2015.

Wilgotność średnia miesięczna – biorąc 100 za maximum, czyli zupełnie nasycenie powietrza parą wodną – wyniosła 74,6%, czyli o 4,8 punktów procentowych niższa od normalnej. Najwilgotniejszym dniem był 8-my (wilgotność średnia dobowa 93,4%). Najsuchszy: 1 (55,6%).

Średnia temperatura albo ciepłostan miesiąca to 15,0ºC, czyli dość znacznie, bo o 1,3ºC wyższa od normalnej (1981-2010). (Niemal identyczna wartość dotyczy np. roku 1983). Średnia Tmax wyniosła 19,4°C, a średnia Tmin 10,6°C.

Najcieplejszym dniem był 1-szy, którego średni ciepłostan to 23,7ºC; najchłodniejszy zaś dzień 20-ty, którego ciepłostan 8,7ºC. Termograf pokazywał maksimum 30,4ºC dnia 1-ego po południu, minimum 4,3ºC nad ranem 20-ego i 22-ego.

Stan nieba: dni całkiem/prawie bezchmurnych 3, pogodnych 7, umiarkowanie chmurnych 11, chmurnych 8, całkowicie zachmurzony 1. Średnie zachmurzenie nieba wyniosło 60%, co pokazuje, że sierpień roku bieżącego był przeciętnie pogodny. W związku z czym liczba godzin słonecznych (165,4) jest przeciętna.

Dni z mierzalnym deszczem (min. 0,1 mm opadu) było 14 (norma 12); dni z burzą (grzmotami) były 2, czyli tyle, co przeciętnie bywa. Wody z deszczu spadło 60,4 mm, czyli 121% normy. Wrzesień był więc miesiącem, w którym długotrwała posucha letnia uległa pewnemu złagodzeniu.

We wrześniu przeważały wiatry umiarkowane i słabe (średnia prędkość 11,6 km/h); w pierwszej dekadzie miesiąca z kierunków południowych i wschodnich, przez resztę miesiąca z zachodnich.

Mimo, że we wrześniu suma opadu była powyżej normalnej, średni stan wody w Wiśle (punkt pomiarowy Bulwary o godz. 6:00) wyniósł tylko 49 cm; był więc bardzo niski, jeszcze niższy od sierpniowego; najwyższy 77 cm w dniu 8-ego, najniższy 37 cm (strefa stanu dolnego niskiego) w dniu 26-ego. Nie było żadnego istotnego wezbrania.

Dość gwałtowną pogodą wyróżnił się dzień 19, w którym w godzinach popołudniowych wystąpiła burza z chwilowym wichrem i gradem.

W aspekcie termiczno-opadowym, wrzesień tegoroczny wykazuje podobieństwo do września 1965 roku.

VarsoviaKlimat.pl

*****

Obliczenia parametrów meteorologicznych dokonane przez autora i na jego odpowiedzialność, na podstawie danych obserwacyjnych IMGW-PIB ze stacji meteorologicznej na lotnisku międzynarodowym Okęcie i innych źródeł, a także obserwacji własnych.