ZJAWISKA EKSTREMALNE (1985-2000)

Strona główna ZJAWISKA EKSTREMALNE (1985-2000)

Ekstremalne zjawiska pogodowe w latach 1991-1992

Ekstremalne zjawiska pogodowe w latach 1991-1992 

Ekstremalne zjawiska pogodowe w roku 1991

17 czerwca: burza z wielką ulewą; suma opadu dobowego 54,2 mm (83% normy całomiesięcznej).
„Burza w stolicy – cisza w eterze. Była godz. 20.37, gdy w transformator 110 kV przy ul. Woronicza uderzył piorun. Na ekranach telewizyjnych znikł obraz, umilkły także wszystkie cztery programy Polskiego Radia. Po dwu minutach dzięki awaryjnemu zasilaniu zarówno radio jak i telewizja, podjęły program. W przypadku TV była to jednak emisja zastępcza, która trwała do godz. 21.18. Dopiero po tej godzinie wznowiono program. Poniedziałkowa wieczorna burza z bardzo silnymi wyładowaniami atmosferycznymi utrudniła na pewien czas pracę lotniska na Okęciu. Także i w mieście, zwłaszcza na Mokotowie, w Śródmieściu, wiele ulic i domów było bez światła, zaś jezdnie i ulice tonęły w potokach wody. (ŻW/141)

Ekstremalne zjawiska pogodowe w roku 1992

17 stycznia: całodniowa, gwałtowna wichura (śrdpw 33,7 km/h; wg Tutiempo.com – max poryw 87,0 km/h). Przyczyną była szybka rozbudowa w kierunku południowym bardzo głębokiego niżu z centrum w strefie arktycznej nad archipelagiem Svalbard; nad Zatoką Ryską powstał wtórny ośrodek, który najpierw spowodował gwałtowną, wielogodzinną wichurę, a następnie ściągnął z północy mroźne powietrze. Wichura spowodowała w rejonie stolicy i w samym mieście liczne szkody. (ŻW/15)
14 marca: potężny, głęboki niż skandynawski wywołał wiatr o huraganowej sile (max poryw 103,5 km/h). „Marcowy przekładaniec. () W sobotę [14/03] wiał silny wiatr. Przewracał kosze na śmieci, zdzierał plakaty, łamał gałęzie, a nawet wyrywał całe drzewa. (ŻW/64)
3 września: niskostan Wisły (w wyniku gorącego, suchego lata); stan wody 68 cm (Nadwilanówka).
5-6 września: gwałtowna wichura z ulewą i silnym chłodem stanowiła nagłe pożegnanie upalnego, suchego lata; przyczyną był aktywny niż, który pogłębił się nad zachodnią Ukrainą. 06/09 śrdpw była skrajnie wysoka (36,6 km/h, max poryw 100,1 km/h); suma opadu 48-godzinnego (06-07/09) wyniosła 57,0 mm, czyli aż 125% całomiesięcznej normy.
„Wielki wiatr. Wschodnia i centralna Polska przeżyły niespotykany od lat atak wiatru. Wiejący z prędkością ponad 25 m/sek. [90 km/h] wiatr pozostawił po sobie powalone drzewa, zmiażdżone samochody oraz martwe ptaki. Stanisław Lem[1] uważa, że to początek anomalii pogodowych. () W Warszawie również nie obeszło się bez strat. () Ponad 800 razy jednostki pożarnicze wzywane były do usuwania zwalonych drzew na drogach oraz torowiskach, a także do wypompowywania wody z zalanych piwnic poinformowała »Życie« rzeczniczka prasowa KG Straży Pożarnej, Regina Rokita. Nie był to na szczęście huragan »Andrew«, który zmiótł z powierzchni ziemi wiele domów na Florydzie i w Luizjanie na południu USA lecz usuwanie skutków wichury, szalejącej w sobotę i niedzielę [05-06/09] nad wschodnią częścią Polski, potrwa co najmniej do końca tygodnia. () [Wichura] powyrywała drzewa na ulicach i w parkach, pnie poprzygniatały samochody. () Zwalone drzewo uszkodziło słup trakcyjny przy pl. Politechniki”. [Zablokowane zwalonymi drzewami tory tramwajowe także m.in. na ul. Kawęczyńskiej, Powstańców Śląskich i Górczewskiej]. (ŻW/214)

VarsoviaKlimat.pl

Śrdpw = średnia dobowa prędkość wiatru. N–północ, NE–północny wschód, E–wschód, SE–południowy wschód, S–południe, SW–południowy zachód, W–zachód, NW–północny zachód. Źródła: raporty-Okęcie IMGW, dane publiczne IMGW-PIB, Życie Warszawy (ŻW), Ogimet/GSOD, Open-Meteo (ekstrapolacja), Tutiempo (portale internetowe).

[1] Stanisław Lem (1921-2006), największy polski pisarz s-f, miał różnorodne zainteresowania.

Ekstremalne zjawiska pogodowe w latach 1989-1990

Ekstremalne zjawiska pogodowe w latach 1989-1990 

Ekstremalne zjawiska pogodowe w roku 1989

15-17 stycznia: silne wiatry, ich przyczyną była aktywność rozległego niżu grenlandzko-skandynawskiego (wiatry z kierunków zachodnich, zapewniające wysokie temperatury podczas owej skrajnie łagodnej zimy). [17/01] „Energetycy, łącznościowcy i kolejarze nadal usuwają skutki wichury. Od dwóch dni we znaki dają się nam silne wiatry. W poniedziałek [16/01] w wielu regionach trwało usuwanie skutków wichury, która w niedzielę [15/01] spowodowała liczne uszkodzenia linii energetycznych, telekomunikacyjnych, sieci trakcyjnej PKP. [18/01] „Na Wybrzeżu i okresami w innych regionach we wtorek [17/01] nadal wiały silne wiatry, dochodzące w porywach do 90 km/godz. Utrudniały one pracę dźwigów portowych, dawały się we znaki kierowcom. (ŻW/14-15)

Ekstremalne zjawiska pogodowe w roku 1990

26-27 lutego: niż „VIVIAN”; silne wiatry (max poryw 107,6 km/h w dniu 26/02). Był to pierwszy z całej serii aktywnych niżów grenlandzko-skandynawskich, które sunąc na wschód zapewniły Europie Zachodniej i Północnej – a także Polsce – dwa tygodnie wichur (do 10/03). [27/02 – doniesienia o huraganie nad Europą Zachodnią]. „Miało być chłodno [sic! było ciepło] i wietrznie – i jest. Dmuchało w poniedziałek [26/02] i wczoraj [27/02]. Do tego stopnia, że w okolicy Warszawy zostały zerwane 24 linie energetyczne. Silny wiatr uszkodził 578 stacji transformatorowych. Najwięcej awarii i ciemnych domów jak zwykle w rejonie Konstancina-Jeziorny i Pruszkowa. () Miejskie Przedsiębiorstwo Robót Ogrodniczych zbierało wczoraj meldunki o uszkodzonych drzewach. Duże, stare drzewa zostały powalone m.in. przy ul. Książęcej, Armii Ludowej, w parku Hübnera[1] na Żoliborzu [ŻW zamieściło zdjęcie potężnych klonów jesionolistnych, powalonych przy ul. Elbląskiej]. (…) Były także zakłócenia w ruchu na lotniskach krajowym i międzynarodowym. () O włączających się samowolnie [sic] autoalarmach nawet nie ma co wspominać. (ŻW/49-50)
Od 26 lutego do 12 marca było bardzo niespokojnie w atmosferze; Warszawę nękały gwałtowne wahania ciśnienia i porywiste wiatry.
1-3 marca: układ niżowy „WIEBKE” siał spustoszenie w Europie zachodniej, a w Polsce jego uderzenie było słabsze. „Huragany nad Europą. Już 53 ofiary śmiertelne. [W Warszawie] Padało. Najpierw deszcz, potem śnieg, potem na przemian. Warszawiacy brnęli wczoraj [01/03] po kostki w topniejącej brei. (ŻW/51-52)
5-6 marca: silny wicher zachodni (śrdpw 35,3 km/h w dniu 6-ego; max poryw 87,0 km/h).
9-10 marca: wicher północno-zachodni (w Warszawie śrdpw 31,1-36,3 km/h, max poryw 79,6 km/h w dniu 9-ego). „Niszczycielska wichura. (…) Tysiące miejscowości bez prądu, przerwy w dopływie wody i ciepła, zakłócenia w pracy kopalni i portów to skutki gwałtownej wichury, jaka szalała nad Polską w piątek i sobotę [09-10/03]. (…) Najbardziej ucierpiał Śląsk. () Na Opolszczyźnie były dwie śmiertelne ofiary wichury. (ŻW/60)

VarsoviaKlimat.pl

Śrdpw = średnia dobowa prędkość wiatru. N–północ, NE–północny wschód, E–wschód, SE–południowy wschód, S–południe, SW–południowy zachód, W–zachód, NW–północny zachód. Źródła: raporty-Okęcie IMGW, Życie Warszawy (ŻW), Ogimet/GSOD, Open-Meteo (ekstrapolacja), Tutiempo (portale internetowe).

[1] Park im. Władysława Hibnera, założony w roku 1950 na miejscu dawnej fosy; obecnie: park Fosa (przy Cytadeli).

Ekstremalne zjawiska pogodowe w latach 1985-1986

Ekstremalne zjawiska pogodowe w latach 1985-1986

Ekstremalne zjawiska pogodowe w roku 1985

2-3 lutego: wichura kończąca odwilż i poprzedzająca długotrwałę falę silnych mrozów. [W nocy 2-3/02] „Wichura dochodząca w porywach do 90 km na godzinę uszkodziła linie energetyczne i telefoniczne, m.in. w woj. kieleckim”. (ŻW/29) [W stolicy 3/02 śrdpw 30,0 km/h, max poryw 78,8 km/h].

Ekstremalne zjawiska pogodowe w roku 1986

20 stycznia: Prostą drogą z rejonu Islandii silny orkan zaatakował Niemcy i Polskę; najście było tak niespodziewane, że jeszcze dzień wcześniej prognozy go nie przewidywały. 24 godziny później w Warszawie ciśnienie szybko spadało, a na miasto uderzyła wichura o huraganowej sile, siejąc spustoszenie [śrdpw 37,1 km/h, max poryw wiatru 103,7 km/h – obie wartości to jedne z najwyższych w dziejach obserwacji]. Prognoza z poprzedniego dnia: „Poniedziałek [20/01] zapowiada się pochmurny i odwilżowy. () Opady deszczu miejscami intensywne. Wiatry umiarkowane i dość silne, porywiste, południowo-zachodnie i zachodnie. A oto co pisano we wtorek [21/01]: „Skutki gwałtownej wichury. W Europie ofiary w ludziach i straty materialne. W kraju zerwane linie energetyczne i trakcyjne. Unieruchomione porty. Szkody w lasach. Pnie drzew tarasują szosy. Zator w rejonie Włocławka. „Porywisty wiatr, dający się we znaki w ostatnich dniach, zmienił się w nocy z niedzieli na poniedziałek [19-20/01] w potężną wichurę. Wiatr, przekraczający w porywach 120 km na godzinę spowodował [w kraju]  znaczne straty, zrywając sieć elektryczną, unieruchamiając porty. W Warszawie wiało z prędkością 33 m na sekundę [118,8 km/h wg prasy, 114,8 km/h wg Tutiempo.com]. Wichura wyrządziła w stolicy i na terenie województwa stołecznego wiele szkód.
[Skutki huraganowego wichru to m.in. wybite szyby, zniszczone maszty anten telewizyjnych; drzewa przewracały się na samochody, np. przy ulicy Bagatela. Złamane gałęzie uszkodziły sieć tramwajową na ul. Odrowąża i trolejbusową przy ul. Puławskiej w Dąbrówce. Na terenie miasta około 200 zerwanych przewodów przesyłowych, uszkodzonych 6 linii 15 kV, ok. 70 transformatorów słupowych bez napięcia. W okolicach Legionowa nieczynnych ok. 200 stacji przesyłowych, Wołomina ok. 150, Konstancina-Jeziorny ok. 400. W samej stolicy, największe uszkodzenia linii energetycznych odnotowano na Ursynowie i Natolinie. Wielogodzinne opóźnienia w ruchu pociągów; np. »Kujawiak« z Bydgoszczy spóźniony o 352 minuty. Zakłócenia w ruchu lotniczym na Okęciu]. [22/01] „Takiej wichury, która spowodowała ogromne zniszczenia niemal w całym kraju mówi inż. Mieczysław Pszczółkowski, kierownik działu ruchu w Państwowej Dyspozycji Mocy nie było od wielu lat. () Chyba największe zniszczenia zanotowano w pobliżu Wrocławia, gdzie wiatr wywrócił dwa ogromne słupy linii najwyższych napięć 220 kV. Słupy te trzeba będzie zbudować od nowa, co potrwa ok. dwóch tygodni, miasto zasilane będzie w tym czasie z sieci rezerwowej. (ŻW/16-18)

21 października: niż islandzki „posłał” swój wtórny ośrodek z wielką szybkością w kierunku SE, uderzył w Niemcy i Polskę [śrdpw w Warszawie 34,2 km/h, max poryw 99,0 km/h wg ekstrapolacji]. „Dotkliwe skutki wichury nad Polską. () We wtorek [21/10] w całym kraju wiały huraganowe wiatry. Wichura, dochodząca do 120, a na południowym zachodzie kraju nawet do 160 km na godzinę spowodowała wiele szkód, zwłaszcza w energetyce i w lasach. Były zakłócenia w komunikacji kolejowej i lotniczej. W stolicy wiatr wiał w porywach z szybkością 28 m/sek. [100,8 km/h]. Trudno było się poruszać po ulicach. Wichura dosłownie zbijała z nóg, łamała przechodniom parasole. [Na ul. Próżnej zostały zerwane daszki zabezpieczające stare kamienice; poprzewracane kramy kiermaszowe na placu Defilad, widok ten określono jako „pobojowisko”. Zwalone drzewa zablokowały ruch w alei Wilanowskiej przy alei Sikorskiego, na ul. Krasińskiego przy Stołecznej[1]. Wiatr wyrwał z korzeniami topolę koło Domu Studenckiego „Riviera”, zwalił wierzbę na przedszkole przy ul. Bachmackiej; drzewo upadło na samochód w alei Armii Ludowej. 24-metrowe drzewo runęło na sieć energetyczną przy skrzyżowaniu ulic Kondratowicza i Św. Wincentego na Pradze, w wyniku czego PGR Bródno został pozbawiony dopływu prądu. Zerwane sieci energetyczne także w podwarszawskich rejonach Choszczówki, Bukowa, Otwocka, Sulejówka i Wesołej[2]]. Atoli nie tylko wiatr spowodował szkody. „Nie wichura, lecz towarzyszący jej deszcz stał się powodem uszkodzenia kabla telefonicznego przy ul. Jasnej. () Awaria pozbawiła telefonów m.in. biura LOT-u, KLM, hotele MDM i Europejski. () Nie ucierpiały przewody tramwajowe i trolejbusowe. Zerwana została natomiast sieć trakcyjna na kolejowej linii podmiejskiej między Pruszkowem a Grodziskiem. [Z powodu zerwanej sieci, pociąg dalekobieżny z Poznania spóźnił się o 200 minut. Wiele rejsów samolotowych na Okęciu opóźnionych, lub przekierowanych na inne lotniska, np. w Poznaniu i Krakowie. Nie po raz pierwszy w Warszawie ucierpiał cyrk radziecki; tym razem namiot cyrkowy został przewrócony przez wiatr przy ulicy Towarowej; odwołano występy w dniach 21 i 22/10. Bilety za te dni zachowywały ważność na występy 27/10 i 02/11].
Na Morzu Północnym fale sięgały wysokości 3 metrów. 5 śmiertelnych ofiar huraganu w Europie Zachodniej. „W środę [22/10] wiatr [w Polsce] wiał już z mniejszą siłą, choć wcale nie był słaby osiągał w porywach 85 km na godzinę. (ŻW/247-248)

VarsoviaKlimat.pl

Śrdpw = średnia dobowa prędkość wiatru. N–północ, NE–północny wschód, E–wschód, SE–południowy wschód, S–południe, SW–południowy zachód, W–zachód, NW–północny zachód. Źródła: raporty-Okęcie IMGW, Życie Warszawy (ŻW), Ogimet/GSOD, ECA (European Climate Assessment), Open-Meteo (ekstrapolacja), Tutiempo (portale internetowe).

[1] Obecnie jest to ulica ks. Jerzego Popiełuszki; nazwę zmieniono w 1993 roku, mimo protestów części mieszkańców. [2] Od 27/10/2002 Wesoła jest dzielnicą Warszawy.

Ekstremalne zjawiska pogodowe w latach 1987-1988

Ekstremalne zjawiska pogodowe w latach 1987-1988 

Ekstremalne zjawiska pogodowe w roku 1987

8 stycznia nad ranem na stacji Okęcie zanotowano -30,7°C. Był to trzeci (i ostatni) w XX wieku oficjalny przypadek mroźnej „trzydziestki” w Warszawie (Tmin ≤ -30,0°C).
11-12 stycznia: klasyczny przebieg niżu Genueńskiego (od zachodniego akwenu Morza Śródziemnego w kierunku północno-wschodnim aż po Polskę); 10 cm śniegu spadło na Warszawę, dokuczliwa zamieć w trakcie jednego z najsilniejszych fal mrozu w XX stuleciu; wysokość pokrywy śniegu w styczniu do 34 cm.
25-26 stycznia: dwudniowa wichura i odwilż po ekstremalnej fali mrozu, spowodowana nagłym najściem aktywnego niżu znad Skandynawii; w Warszawie śrdpw 34,3 i 28,9 km/h (z kierunku W, później N), max poryw wiatru 84,2 km/h. [26/01] „Nadeszła dość gwałtowna odwilż, powodująca szybkie topnienie mas śniegu zalegających szlaki komunikacyjne i ulice naszych miast. () Na wschodzie i w centrum wystapiły silne wichury, powodujące zawieje i zamiecie. () Silne, porywiste wiatry były też przyczyną licznych uszkodzeń energetycznych i telefonicznych linii napowietrznych. [27/01] „Zima znów w natarciu. (…) Na północy i południu kraju wystąpiły opady śniegu, którym towarzyszyły silne wiatry dochodzące do 25, a nawet do 30 m/sek., powodując zamiecie i zawieje. (ŻW/21-22) Jednak następujący luty miał się okazać miesiącem dużo łagodniejszym od stycznia.
4-5 czerwca: ulewa o charakterze ciągłym; suma opadu za 48h wyniosła 58,6 mm (90% całomiesięcznej normy). „W piątek [05/06] w całym kraju deszcz padał prawie bez przerwy. W wielu regionach stolicy niewłaściwie oczyszczone studzienki ściekowe nie mogły odprowadzić nadmiaru wody. Na niżej położonych ulicach tworzyły się olbrzymie rozlewiska, zalanych zostało wiele piwnic. Samochody z najwyższym trudem torowały sobie drogę w wodzie zalegającej skrzyżowanie ul. Nowotki[1] i Stawki. Zlewani strugami ulewy przechodnie brnęli w błotnistych falach, sięgających do pół łydki. (ŻW/131) [Zalana także ul. Powstańców Śląskich między Radiową a Wrocławską na Bemowie, tunel we Włochach (nie pierwszy i nie ostatni raz), piwnice szpitala dermatologicznego przy ul. Leszno, apteka przy ul. Ciołka i in.].
11-12 grudnia: niż skandynawski nagle pogłębił się i „zanurkował” nad Bałtyk, silne wiatry zachodnie. Śnieg z deszczem. () Lokalnie wystapiły [11/12] silne wichury, powodujące [w kraju] zamiecie i zadymki śnieżne. Prędkość wiatru w porywach sięgała 28 m/sek. [100,8 km/h]; [wg ekstrapolacji, w Warszawie 63,4 km/h]. (ŻW/291)

Ekstremalne zjawiska pogodowe w roku 1988

29-30 listopada: jedno z najgwałtowniejszych wydarzeń wiatrowych stulecia. Niż z centrum w rejonie Archangielska 28 listopada błyskawicznie rozbudował się zatoką w kierunku SW; nad południową Szwecją powstał wtórny, aktywny układ który pogłębił się, przesunął na wschód w kierunku Białorusi i gwałtownie zaatakował Polskę. W Warszawie, średnie ciśnienie dobowe w ciągu 48 godzin spadło aż o 31,5 hPa (od 1021,5 hPa 28/11 do 990,0 hPa 30/11). Jednocześnie uderzyła burza z piorunami (rzadkość w listopadzie), a po niej – niszczycielska wichura. „We wtorek [29-ego] o godz. 15 w Warszawie zapanowały egipskie ciemności. Nad miastem przeszła nawałnica z piorunami, śniegiem i deszczem. Wichura o znacznej sile zrywała fragmenty dachów, przewody telefoniczne i elektryczne, łamała gałęzie drzew. Straż pożarna nie mogła wprost nadążyć z interwencjami. Na wielu ulicach zgasły światła latarni. [Jednocześnie 11 stopni w skali Beauforta na Bałtyku, dotkliwe straty w beskidzkich lasach]. [01/12] „Trwa usuwanie skutków wichury. (…) Wichura spowodowała w Warszawie wiele strat i zakłóceń w życiu miasta. (ŻW/278-279)
M.in. mocno ucierpiał Ursynów gdzie brak prądu, było też dużo zerwanych obróbek blacharskich i powybijanych szyb. Pozrywane przewody przesyłowe na Woli; zerwane maszty zbiorczych anten telewizyjnych na osiedlu „Górczewska”. Pozrywane przewody i połamanych kilkanaście wyrośniętych drzew w Piasecznie. Na placu Unii Lubelskiej przy ul. Klonowej przewrócony płot przygniótł dwie osoby, zniszczył sygnalizatory świetlne i ściął słupki przystanku autobusowego. W nocy 29-30/11 MPO ściągnęło 32 powalone drzewa; odnotowano 30 uszkodzonych sygnalizatorów świetlnych, wiele podświetlanych znaków drogowych zostało przewróconych. Zakłócenia w ruchu tramwajów, m.in. na ulicach Marymonckiej, Puławskiej i Obozowej. Uszkodzenia 6147 stacji transformatorowych i 194 linii średniego napięcia pozbawiły dopływu prądu ponad 6000 miejscowości w woj. stołecznym, siedleckim i ostrołęckim[2]. (W stolicy śrdpw była bardzo wysoka – 35,6 km/h; max poryw 103,5 km/h wg GSOD lub 92,9 km/h wg ekstrapolacji).

VarsoviaKlimat.pl

Śrdpw = średnia dobowa prędkość wiatru. N–północ, NE–północny wschód, E–wschód, SE–południowy wschód, S–południe, SW–południowy zachód, W–zachód, NW–północny zachód. Źródła: raporty-Okęcie IMGW, Życie Warszawy (ŻW), Ogimet/GSOD, Open-Meteo (ekstrapolacja), Tutiempo (portale internetowe).

[1] Taką nazwę w latach 1948-1990 nosiła obecna ul. Gen. Wł. Andersa. [2] Obecnie (od 1999 roku), terytoria dawnych województw siedleckiego i ostrołęckiego prawie w całości wchodzą w skład województwa mazowieckiego.